Lipcowa pielęgnacja włosów

Mycie
Eco Laboratorie, szampon regenerujący
rozcieńczona maska Kallos Cherry – do zmywania oleju

Odżywki do spłukiwania i maski (typ według działania)
Biovax, maska do włosów suchych i zniszczonych (humektantowo-emolientowa)
Ziaja, Naturalna oliwkowa maska regenerująca (silikonowa)

Olejowanie
olej Babydream fur mama
ZSK naturalny olej makadamia

Zabezpieczanie i pielęgnacja końcówek
L’Oreal Mythic Oil, odżywczy
+ 2 krople oleju

Półprodukty, płukanki, dodatki do masek i odżywek
gliceryna (z wodą pod olej, 1:1) – nawilżanie

Suplementy i przyspieszanie porostu
Vianek, normalizujący tonik-wcierka do skóry głowy (3. miesiąc 1. serii)

Skóra głowy
Cerkogel 30 (raz w tygodniu, czasem z dodatkiem 3 kropel olejku z drzewa herbacianego)
Emolium, Emulsja na suchą skórę głowy (raz na dwa tygodnie)

Nowości
Poza dodatkiem olejku z drzewa herbacianego do Cerkogelu – nic. Mam co prawda w domu kilka masek i odżywek które czekają na użycie, ale robię od nowości przerwę pod hasłem “Zero ryzyka, bo przecież nie chcę niczego zepsuć będąc tak bardzo, bardzo, bardzo blisko celu.” Naprawdę byłabym zła, gdyby nietrafiona maska przesuszyła wrażliwe końcówki i musiałabym je podciąć. W takim momencie! 

Notatki
1. Nowy skład maski Biovax do włosów suchych i zniszczonych: w sierpniu zeszłego roku wspominałam o zmianie składów masek Biovax. Miałam wtedy w domu tę do włosów ciemnych i to jej porównanie wstawiłam, a kupując ją rzuciłam okiem na pozostałe wersje i zauważyłam podobne zmiany, choć nie zapamiętałam szczegółów. Niedawno kupiłam maskę do włosów suchych i zniszczonych i mogę porównać składy. Zmiany są na tej samej zasadzie co w fioletowej masce: przede wszystkim składniki aktywne występują w innej kolejności, zniknęły angielskie nazwy w nawiasach, koniec listy wygląda inaczej.

Stary skład: Aqua, Cetyl Alcohol, Cetearyl alcohol (and) Ceteareth - 20, Cetrimonium chloride, Prunus Amygdalus Dulcis (Sweet Almond) Oil, Acetylated Lanolin, Glycerin, Lawsonia Inermis Extract, Cinnamomum Zeylanicum Extract, Mel (Honey) Extract, Parfum, C.I.16255, C.I. 42090, Linalool, Hexyl Cinnamal, Benzyl Alcohol (and) Methylchloroisothiazolinone (and) Methylisothiazolinone, Citric Acid, Potassium Sorbate.

Nowy skład: Aqua, Cetyl Alcohol, Cetearyl Alcohol, Ceteareth - 20, Cetrimonium Chloride, Cinnamomum Zeylanicum Extract, Mel Extract, Prunus Amygdalus Dulcis Oil, Lawsonia Inermis Extract, Glycerin, Acetylated Lanolin, Parfum, Sodium Benzoate, Potassium Sorbate, Benzyl Alcohol, Methylisothiazolinone, Methylchloroisothiazolinone, Citric Acid, Triethanolamine, Linalool,  C.I. 16255, C.I. 42090.

W przypadku maski do włosów ciemnych, nie odczułam różnicy w działaniu, nadal jest tak samo wspaniałe i tak samo wyraźne. W przypadku tej wersji też tak jest, działanie jest równie dobre jak było przy starym składzie.

2. Trzeci miesiąc z wcierką Vianek: już po pierwszych dwóch miesiącach używania wiedziałam, że działa, ale trzeci miesiąc był w jej przypadku koniecznością. Data trwałości po otwarciu wynosi tylko 3 miesiące, więc pozostałych 100 ml nie mogłam zużyć za jakiś czas, musiałam to zrobić od razu.

3. Świeży olej: czytałam kiedyś u Aliny o tym, że świeży olej lniany działa na włosy wyraźnie lepiej, niż stary. Olej lniany robi się stary wyjątkowo szybko, ale podejrzewałam, że podobne zmiany w działaniu mogą też dotyczyć innych olejów, choć nie będą się pojawiały tak szybko. Miałam w domu dość stary olej Babydream fur Mama, jeden z moich ulubionych. Nie wiem czy był przeterminowany, bo nie mam oryginalnego opakowania. Nowe opakowanie które kupiłam ma datę ważności upływającą za jakieś 2 lata, myślę, że ten stary mógł być trochę starszy. Działał bardzo, bardzo dobrze, jak na ulubieńca przystało. Skończył się w trakcie miesiąca, zaczęłam używać nowego. I okazało się, że nowy działa wspaniale. To jest odczuwalna i widoczna różnica, włosy są jeszcze gładsze, jeszcze bardziej śliskie, jeszcze bardziej dociążone. Używając starego oleju nie zdawałam sobie sprawy z osłabionego działania, bo to była powolna zmiana. Ale okazało się, że różnica jest. Będę więc musiała starać się zużywać BDFM szybciej. Szkoda, że nie ma mniejszych opakowań, ale podejrzewam, że 300 ml jest optymalne jeśli ktoś używa tego oleju zgodnie z jego przeznaczeniem ;) Cieszę się, że na ZSK gdzie kupuję większość olejów jest duży wybór pojemności. Nowe oleje, do testów, zawsze kupuję w pojemności 30 ml i kiedyś myślałam, że te które polubię będę kupowała w największej, 115 ml. Ale kupiłam jeden taki i okazało się, że nie daję rady zużyć tej pojemności na czas, więc teraz kupuję 60 ml. Olej tuż przed datą ważności albo już po może wyglądać i pachnieć w porządku… ale niekoniecznie działa tak, jak świeży :)

4. Olejek z drzewa herbacianego dodawany do Cerkogelu: zazwyczaj Cerkogel nakładany raz na tydzień radzi sobie z tłustym białym nalotem na mojej skórze głowy, ale ostatnio przestał, być może przez upały. Nie pomogło też nieco częstsze nakładanie go. W lipcu przeczytałam książkę Mysi (Marty Klowan) “Włos doskonały”, do której podchodziłam z wątpliwościami typu “czy po ponad 7 latach włosomaniactwa nauczę się jeszcze czegoś nowego o takich włosach jak moje i ich pielęgnacji?” a którą bardzo, bardzo, bardzo polecam nawet doświadczonym włosomaniaczkom. Nie ze wszystkim się zgadzam, ale nauczyłam się sporo :) A to, co już wiedziałam jest w książce zebrane w taki sposób, że cieszę się, że mam na półce taki podręcznik związany z moją pasją. Robię też coś, czego się nie spodziewałam (bo przecież ja już tyle wiem i przecież są blogi ;)) – dość często wędruję do półki i sięgam po książkę, żeby coś sprawdzić. Mam w niej kilkanaście zakładek :)
Nauczyłam się na przykład tego, że raczej mam łupież zwykły, a nie łojotokowe zapalenie skóry głowy. ŁZS podejrzewałam, że mam, kiedy pierwszy raz odkryłam na skórze i włosach u nasady białe kropeczki. Ale też o ŁZS najwięcej wtedy czytałam i możliwe, że dopasowałam sobie objawy do teorii. Dermatolog patrzył na moją skórę sekundę – dosłownie – i stwierdził ŁZS. Według prostego i jasnego opisu Mysi, łupież suchy to drobne, suche płatki (jak u mnie), czasem niewielki świąd (też pasuje, skóra mnie swędzi jeśli dłużej jej nie złuszczam), czasem mocniejsze przetłuszczanie (tego z kolei nie mam), możliwa jest niewielka ilość grzybów, bez bakterii. ŁZS objawia się łuskami (nie mam), rumieniem (nie mam), łojotokiem (nie mam) i świądem (jak wyżej, nieznaczny i tylko kiedy zaniedbam złuszczanie) i zawsze wiąże się z bakteriami i grzybami, ale ich obecność widać dopiero przy badaniu trychologicznym. Rzut oka na skórę głowy nie wystarczy.
Według Mysi złuszczanie mocznikiem pomaga w obu przypadkach, i przy łupieżu i ŁZS. Ja teoretycznie powinnam też stosować szampon przeciwłupieżowy, ale Cerkogel mi wystarcza a obawiam się, że taki szampon bardziej by zaszkodził, niż pomógł (najprawdopodobniej miałby SLES, czyli wysuszyłby skórę, o włosach nie mówiąc).
Czytając o tym, że przy łupieżu możliwy jest niewielki udział grzybów pomyślałam o działaniu przeciwgrzybiczym i przeciwbakteryjnym. Mysia pisze, że łupież zwykły “zwykle jest wynikiem podrażnienia” przez kosmetyki. U mnie problem jest ciągły, niezależnie od tego, czego używam (i to raczej nie dlatego, że wszystko czego używam akurat jest podrażniające, bo stosuję tylko łagodne szampony) więc może problem tkwi w tej niewielkiej obecności grzybów. Akurat miałam w domu olejek z drzewa herbacianego, dodałam więc 3 krople do takiej porcji Cerkogelu, jakiej zwykle używam na raz, i nałożyłam całość na skórę na godzinę. Po tym jak umyłam głowę, skóra była rewelacyjnie oczyszczona, zupełnie bez nadmiaru złuszczającego się naskórka, ideał. Olejek herbaciany dołącza do stalej pielęgnacji :) Myślę, że będę go dodawała do Cerkogelu raz, może dwa razy w miesiącu.

5. Oczyszczanie: w drugiej połowie lipca zauważyłam, że włosy są obciążone, lekko lepkie w dotyku – jakbym nie domyła oleju albo nie spłukała maski – strączkują się i jednocześnie puszą, są sztywne, szorstkie, mało elastyczne, łatwo się odgniatają. To nie stało się nagle, z mycia na mycie, a narastało przez jakiś czas. Pod koniec czerwca, choć nie miałam może maksymalnie sypkich, miękkich włosów, nie było jeszcze aż tak źle. Zdałam sobie sprawę z tego, że od ostatniego oczyszczania minęło aż dziewięć miesięcy, bo robiłam je w listopadzie. Zdecydowanie nadszedł czas na kolejne łagodne oczyszczanie, bo te problemy to u mnie typowe oznaki tej potrzeby. Nałożyłam więc szampon Ecolab na całą długość, potrzymałam go minutę, może dwie, spłukałam, nałożyłam maskę Biovax. Już kiedy włosy wysychały czułam różnicę. Miały większą objętość, były lżejsze, bardziej sypkie i… wyschły szybciej! :) Kiedy całkiem wyschły były miękkie, sypkie, lekkie, gładkie i błyszczące. Zniknęło obciążenie i spuszenie.

Komentarze

  1. Czy można już gratulowac osiągnięcia celu? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie. Mierzyłam jakoś po połowie miesiąca, było 111.5 cm. Teraz mam nadzieję, że te 5 mm urośnie od wtedy do ostatniego dnia lipca :)

      Usuń
    2. W takim razie dalej trzymam kciuki:-)

      Usuń
    3. Bardzo dziękuję! Bo tu w kilkanaście dni musi urosnąć ostatnie potrzebne pół centymetra, a że w drugiej połowie miesiąca było dopiero 0.5 przyrostu, to lipiec nie wygląda jakby miał dać cuda w postaci 2-2.5 :) Tak że w trzymaniu kciuków nadzieja!

      Usuń
    4. Henri, a uda Ci się wrzucić aktualizację do czwartku? Wyjeżdżam na dwa tygodnie i nie będę mieć dostępu do internetu a taka jestem ciekawa czy się udało :D

      Usuń
    5. Już mogę Ci powiedzieć, że się udało! Jest 112 :) Pół centymetra dorosło zmotywowane trzymanymi kciukami! :)

      Usuń
    6. Jej, cieszę się razem z Tobą! Jesteś najbardziej zdeterminowana wlosomaniaczka jaka znam:-) gratulacje, czekam na zdjęcia:-)

      Usuń
    7. gratulacje!!!! o dziewczyno, czuję jakby skończył mi się ulubiony serial w blogosferze :D

      Usuń
    8. Będzie drugi sezon serialu! :D Muszę zagęścić końcówki, zapuścić jeszcze kilka cm bo fale zjadają trochę długości, mam też nadzieję że będę miała więcej czasu i okazji do zdjęć, a przy zdrowszych końcówkach częstsze robienie bardziej skomplikowanych fryzur nie będzie problemem :)

      Usuń
    9. To czekam na drugi sezon :)

      Usuń

Prześlij komentarz