Kwietniowa aktualizacja włosów: 114.5 cm

Pomimo tego, że mam przerwę od używania produktów przyspieszających porost, w kwietniu włosy urosły mi 1.5 cm (może to zasługa oleju z wiesiołka?) Cieszę się! :) Obecna długość to 114.5 cm, do kolejnego podcięcia brakuje mi 2.5 cm.

Dzięki olejowemu serum w sprayu cieszyłam się dociążeniem i gładkością. Ale męczyło mnie też spuszenie końcówek, o którym pisałam w poście o pielęgnacji. Dobre jest przynajmniej to, że końce nie są zniszczone. Mają się dobrze i mam nadzieję, że zostanie tak do momentu kolejnego podcięcia.

Komentarze

  1. Wow jakie dłuuugie :D gratuluje pieknych włosow :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Widziałaś nowe flexi z różą ? :-) ja właśnie zamówiłam ale wciąż nie wiem czy to nie z uzależnienia już :-p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widziałam! :)
      Chcesz diagnozę ewentualnego uzależnienia? Myślę, że mogę postawić. Mam kwalifikacje: pełną szufladę Flexi. (Serio.)

      Usuń
  3. Kiedy zrobisz post z nimi �� ? Z tym ze ja najczęściej noszę xs żeby upiac włosy �� najbardziej podoba mi się z wazka , elfem no i róże właśnie ..

    OdpowiedzUsuń
  4. Cześć Henrietto,
    zastanawiam się nad doborem rozmiaru flexi. Napisałam już do konsultantki, ale chciałabym poznać rady różnych osób, a widzę, że jesteś fanką tych spinek. Mam włosy średnioporowate, około 8, 8,5 cm w kucyku (nie wliczam grzywki), włosy odrobinę za talię przy wzroście 1, 65. Chciałabym używać flexi tylko do koczków, zastanawiam się nad M i L. Z góry dziękuję za odpowiedź :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hmm. Spróbowałabym na Twoim miejscu najpierw M. Bo z nieco za małym Flexi da się zrobić wszystko, z za dużym nic (ewentualnie poza zapięciem go na koczku z wypełniaczem). Tak sobie myślę, że kiedy ja kupowałam swoje pierwsze Flexi, miałam włosy nieco przed talię (ale jestem ponad 15 cm wyższa), wysokoporowate i... nie wiem ile miałam w kucyku :) Przez to, że jestem wyższa i że miałam wtedy bardzo suche włosy, mój koczek mógł być większy. Pasowało mi L. U Ciebie wahałabym się między M a L właśnie... Ale naprawdę lepiej iść w stronę mniejszego :)

      Usuń
    2. Dziękuję Ci bardzo za wyczerpującą odpowiedź! :) Jeszcze pomęczę ostatnim pytaniem: w razie czego, gdyby flexi okazało się jednak odrobinę za małe, da radę upiąć się na nim jakiegoś koka? (powiedzmy mało objętościowego... dopiero zaczynam swoją przygodę z fryzurami innymi niż rozpuszczone wiecznie włosy i brakuje mi terminologii i logiki :D)

      Usuń
    3. Tak! Każdego :) Jeśli byłoby za małe, robisz koka z powiedzmy 90% włosów a te nad karkiem chwilowo zostawiasz. Upinasz główną część Flexi, później owijasz tę pozostałą część wokół koczka: albo całość na raz, albo podzieloną na dwie części, jedną owijaną w prawo, drugą w lewo. I upinasz wsuwką (albo dwiema). Nie widać tego, koczek mieści się we Flexi i wszyscy są szczęśliwi :)

      Usuń
  5. Jeszcze raz dziękuję! Świetna, rzeczowa odpowiedź.

    OdpowiedzUsuń
  6. Hi
    I applaud your hard work in making things like this is not easy. but I see your content is very useful and quite a lot of interest.

    OdpowiedzUsuń
  7. Henri, zwracałaś lub wymieniałaś kiedyś coś na lilarose? Wiesz może jak wygląda tam ta sprawa? Czy w ogóle jest to opłacalne dla osób spoza Stanów? Pozdrawiam :) Gratuluję długości.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie zwracałam, chociaż chciałam 2x (raz jak zamówiłam za dużą spinkę bo mojego rozmiaru nie było i raz jak przyszła mi spinka z rozkruszonym koralikiem) i zrezygnowałam, bo oni jaki firma mają chyba jakąś umowę z pocztą i dlatego przesyłka od nich do nas jest powalająco tania. Ale w drugą stronę Poczta Polska sobie liczy tak, że całkowicie mi się to nie opłacało. Chociaż patrzę właśnie na cennik przesyłek zagranicznych i to kilkanaście złotych jest według niego. Nie wiem czemu wtedy pani w okienku wyliczyła mi kilkadziesiąt złotych. Za dużą spinkę opłaciło mi się sprzedać komuś z Europy, a tę bez koralika zostawiłam (nawet tego nie widać).

      Druga sprawa jest taka, że na LHC ludzie mocno narzekają na obsługę klienta przy zwrotach i reklamacjach. Że sprawy się wloką, nie są rozwiązywane... Ale ja bym i tak spróbowała, bo różnic bywa. Może ktoś ma jakieś bezpodstawne te zwroty i dlatego jest trudno? Może to pojedyncze przypadki, ale ludzie się wypowiadają i ta strona jest widoczna? Zajrzyj na pocztę, niech panie zważą Flexi w kopercie i podadzą cenę. I napisz do konsultantki! Bo może łatwiej jest dokonać zwrotu przez nią, a nie do LR bezpośrednio...?

      Usuń

Prześlij komentarz