Marcowa aktualizacja włosów: 113 cm

Marzec był dla mnie średnim miesiącem jeśli chodzi o kondycję włosów. Miałam kilka świetnych dni – po myciu odżywką. Ale sporo było też takich, w których włosy były spuszone i matowe. Zwłaszcza końcówki, z winy serum Biovax, które zdecydowanie przestało się sprawdzać o czym pisałam w marcowej pielęgnacji.

W każdym razie przyrost wyniósł 1.5 cm (cieszę się! :)), a więc obecna długość to 113 cm. Do zapuszczenia zapasu do kolejnego podcięcia brakuje mi 4 cm.

A na zdjęciu udało mi się uchwycić jeden z tych świetnych dni :)

Komentarze

  1. Cudne włoski. Zadowalające podsumowanie

    OdpowiedzUsuń
  2. Henri zaglądałaś na maila? Bo nie wiem czy to moja odpowiedź się nie wysłała, czy nie miałaś czasu mi już odpisać :). Kurczę piszesz, że to jeden ze świetnych dni, a ja mam nieodparte wrażenie że włosy wyglądają na tym zdjęciu na zdecydowanie obciążone ;0

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odpisałam kilka dni po mailu :)

      Usuń
    2. Ale na tego ostatniego maila? Po krótkiej rozmowie o olejku herbacianym wysłałam ci jeszcze długiego maila na inny temat i teraz nie wiem czy on nie dotarł do ciebie czy to do mnie nie dotarła twoja odpowiedź ;p w razie czego prześlę jeszcze raz :)

      Usuń
    3. Tak, na tego ostatniego :)

      Usuń
    4. Kurde nic nie dostałam :( przesłałabyś jeszcze raz jak masz gdzieś zapisane w wysłanych?

      Usuń
  3. Henri, a co byś poleciła na jak najszybszy porost w krótkim czasie? Za cztery miesiące biorę ślub i chciałabym jeszcze zyskać na długości... aktualnie łykam biotebal i wcieram mieszankę wody brzozowej i pokrzywowej przed myciem a po myciu Seboradin na wypadanie. I jakoś spektakularnych efektów nie widzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie najlepiej (wyraźnie i póki co niezawodnie) działa Triphala, ale jest paskudna w smaku, uczciwie uprzedzam ;) Drożdże też się sprawdzają. Z wcierek - Vianek, kozieradka, serum na porost Babuszki Agafii. O! I mam wrażenie, że witamina D też przyspiesza porost. Kiedyś pisała o tym Eternity ale zamknęła bloga.

      Usuń
    2. U mnie ta triphala którą piłaś się nie sprawdziła, za to o dziwo widziałam dobre efekty po triphali w tabletkach Swanson (Eve ją kiedyś brała). Byłam zaskoczona, no bo patrząc na różnicę w ilości między triphalą w proszku a w tabletkach, spodziewałabym się dokładnie odwrotnych wyników ;)

      Usuń
  4. Śliczne są! I bardzo ładnie się zagęszczają i dzień rewelacyjny (wysokoporowata wczesna wiosna to wszak na ogół puch i kołtun wespół). Gdyby moje w marcu tak grzecznie leżały na plecach i błyszczały w naturalnym świetle.... to byłby cud ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie kołtun i puch nawiedzają w maju, wedle swoich niezbadanych humorów ;)

      Usuń

Prześlij komentarz