Styczniowa aktualizacja włosów: 114 cm

Czułam, że włosy sporo urosły... więc spodziewałam się, że miara pokaże 0.5 cm na plusie. No, może 1 cm ;) Ale jednak kiedyś te odczucia opierałam na sprawdzaniu dokąd sięgają końcówki, a to zmienia się zależnie od drobnego odchylenia głowy i często odczuwane 2 cm okazywały się po zmierzeniu mniejszym przyrostem. Teraz mam bardziej obiektywne odniesienie: od pewnego momentu z przyrostem ponad 112 cm trudno mi dosięgnąć końców przy nakładaniu maski i serum. Więc może moje odczucia co do przyrostu będą teraz miały przełożenie wprost, a nie odwrotne, na rzeczywistość ;)

W tym miesiącu się sprawdziły. Wyraźnie trudniej mi sięgnąć do końcówek... i miara pokazała 114 cm, a więc przyrost to 2 cm. Bardzo, bardzo się cieszę, bo wyczekuję czterocentymetrowego zapasu i kolejnego podcięcia.


Czekam też na dłuższe dni, bo przez ostatnie miesiące bardzo trudno było mi znaleźć okazję do zrobienia zdjęcia włosów w naturalnym świetle. 

Komentarze

  1. Wow, bardzo długie włosy :) Swego czasu miałam podobnej długości, ale tak mnie męczyły, że je ścięłam :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz