Listopadowa aktualizacja włosów: 114 cm

Picie Paskudy nie poszło na marne ;) Listopad ucieszył mnie 2 cm przyrostu, obecna długość to 114 cm, a więc do planowanego podcięcia brakuje mi 1 cm. Ucieszyłabym się bardzo gdybym mogła podciąć końcówki jeszcze w tym roku, bo nie mogę się doczekać przede wszystkim ich zagęszczenia ale też dojścia do momentu, w którym będą na tyle mocne, że wytrzymają czas potrzebny do zapuszczenia pięciocentymetrowego zapasu, żeby podcięcia były bardziej odczuwalne.

W listopadzie męczyło mnie obciążenie włosów, które nawet widać na zdjęciu. Partie od nasady do linii uszu, które dostają tylko szampon, są gładkie i błyszczące. Przekarmiona długość jest spuszona i matowa. Rozwiązanie? Oczyszczanie ;) Ale o tym napiszę więcej w poście z podsumowaniem grudniowej pielęgnacji.


Komentarze

  1. Już nie mogłam się doczekać Twojej aktualuzacji:-) tez mnie cieszą Twoje 2 cm.
    Zawsze mnie zastanawia czy od nasady do uszu są odkształcenia po zwiazywaniu włosów czy tak naturalnie się faluja

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odkształcenia :) Moje naturalne fale są mniejsze:

      http://2.bp.blogspot.com/-Rb7_TuwTro4/VTp4qpuQ0DI/AAAAAAAAF7g/XiLQivaXB4Y/s1600/46.%2B27%2Bkwietnia%2B2014%3B%2B95.5%2Bcm%2Bsigned.jpg

      Usuń

Prześlij komentarz