Październikowa aktualizacja włosów i podcięcie

W sierpniu podcięłam włosy o 1.5 cm i choć to niewiele, to jednak takie podcięcie dało odczuwalną i widoczną różnicę, co mnie bardzo ucieszyło. Ale lepszy stan końcówek nie utrzymał się długo, bo  do długotrwałych efektów podcięcie było za małe jak na tak długie włosy i tak stare końcówki (nie dość, że mają kilka lat, to jeszcze przed sierpniowym odświeżeniem nie podcinałam ich przez 10 miesięcy). W październiku znów zrobiły się suche. Zgodnie z moim planem, po pierwszym małym podcięciu drugie planowałam zrobić nieco większe: nastawiłam się na 3 cm. Ale przyrost w październiku wyniósł 1.5 cm, a więc przy długości 114.5 cm miałam 2.5 cm zapasu ponad długość klasyczną. Uznałam, że nie będę czekała na te brakujące 0.5 cm, bo nie mam gwarancji, że w listopadzie włosy akurat nie postanowią odpocząć i nie urosną nic ;), podcięcie jest już bardzo potrzebne i nie chciałabym czekać jeszcze miesiąc czy nawet dłużej, a 2.5 cm powinno i tak dać dużą różnicę.

Wróciłam więc do 112 cm ze znów trochę gęściejszymi końcówkami :)

Przed:

Po:


Komentarze

  1. ja też podcięłam trochę więcej końcówki ale u mnie wyszło co najmniej 7 cm ;D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz