Organizacja i przechowywanie ozdób i akcesoriów do włosów: listopad 2017

W maju 2013 pokazywałam Wam zdjęcia wszystkich moich ozdób do włosów. Od tego czasu sporo się zmieniło. Pozbyłam się wielu akcesoriów, których nie używałam i wiedziałam, że nie będę ich już nosiła. Kupiłam dużo nowych. Wszystkie nowości pokazywałam na blogu (posty znajdziecie pod etykietą ozdoby), dzisiejszy post jest o organizacji i przechowywaniu ozdób i akcesoriów :)

Przez długi czas trzymałam ozdoby w dużym drewnianym kuferku widocznym na zdjęciu i w metalowych, białych pudełkach z Ikei. Z czasem doszło do nich jeszcze kwadratowe zielone pudełko z Flexi8, w którym spinki leżały jedna na drugiej tak, że po zdjęciu pokrywki widziałam tylko te, które były na samej górze, a reszta była kilkupiętrowym bałaganem. (Teraz zamieniłam je na dwa większe.) Większość pudełek stała dość blisko siebie, ale nie wszystkie były na jednej półce. Dodatkowo w szufladzie trzymałam fioletowe, plastikowe pudełko z przegródkami, w którym znajdują się podręczne rzeczy: gumki na noc, spinki-żabki do noszenia w domu. W sumie miałam sporo pojemników w różnych miejscach, nie było do nich łatwego dostępu a ich wnętrza też nie były optymalnie zorganizowane.

Przed ostatnimi zakupami na Etsy pomyślałam, że chcę lepiej zorganizować ozdoby bo na nowe nawet nie będę miała miejsca. Jeśli kupię kolejne pudełko i postawię je na innych, będzie mi tylko trudniej się do wszystkiego dostać. Nie pasowało mi też to, że pudełka stały w kilku różnych miejscach w pokoju i były przepełnione.

Idealną opcją byłaby niewielka komódka z płytkimi szufladami, w której mogłabym trzymać ozdoby rozłożone w miarę płasko i w przezroczystych pojemnikach, żeby wszystkie były od razu widoczne i takie rozwiązanie mam w planach na niedaleką przyszłość. Zanim zdecydowałam się na ten pomysł, rozglądałam się za większym pojemnikiem, takim, który miałby dużo średnich przegródek i jedną lub dwie duże. Średnie zastąpiłyby wszystkie pudełka, a duże – drewniany kuferek w kwiaty. Chociaż gdyby nie starczyło na wszystko miejsca, największe i rzadko używane przedmioty nadal mogłyby mieszkać w kuferku. Najbardziej zależy mi na tym, żeby cała reszta, ta najczęściej używana, była lepiej zorganizowana, bo teraz mam za dużo pojemników i są one w zbyt wielu różnych miejscach.
Rozważałam więc kuferek kosmetyczny, taki metalowy, rozkładany. Spędziłam dużo, dużo czasu na szukaniu odpowiedniego zanim się poddałam. Objętość tych kuferków  – nawet średniego, o dużym nie mówiąc – jest znacznie większa od objętości wszystkich moich pudełek razem wziętych. Ale nie ma to znaczenia, bo półki i przegródki nie pozwoliłyby mi na sensowne rozłożenie ozdób. Kuferki mają cztery lub sześć płytkich, małych półeczek, przeznaczonych raczej na drobiazgi typu pędzle do makijażu, cienie do powiek, lakiery do paznokci, na których ja nie ułożyłabym nawet wszystkich Flexi8. A co z resztą ozdób? I zostałyby mi 2 duże przegrody w których drobiazgi by ginęły, zwłaszcza ze względu na niepotrzebną mi znaczną głębokość tych przegródek. Co ciekawe, średni kuferek znalazłam w OBI w dziale z narzędziami, podpisany jako kuferek na narzędzia, a dokładnie ten sam można znaleźć w sklepach internetowych jako kuferek kosmetyczny, z tym, że w sieci jest znacznie droższy. To, że w OBI mogłam wziąć kuferek w ręce i zajrzeć do środka upewniło mnie, że to nie jest dobre rozwiązanie.
Myślałam też jeszcze o drewnianej niciarce, takiej naprawdę wielkiej. Ale nie jestem pewna, czy zmieściłabym wszystko. Za to na pewno taka duża niciarka jest za duża na moją półkę ;)
Chociaż bardzo chciałam, nie kupiłam ani kuferka ani niciarki, które pozwoliłyby mi mieć wszystkie akcesoria i ozdoby w jednym miejscu. Chyba jednak mała komoda to lepszy pomysł, bo na pewno wszystko pomieści, więc na takie rozwiązanie poczekam.

A póki co zmieniłam trochę same pudełka, ich zawartość i rozmieszczenie. Teraz tylko kuferek i najnowsze pudełko z ozdobami z etsy stoją na półce, a cała reszta jest razem w głębokiej szufladzie biurkowej szafki. Nie jest to idealne rozwiązanie, bo ozdoby są dość ciężkie jak na płócienno-drewnianą, lekką szafkę. Jeśli uda mi się wymyślić coś nowego, to na pewno wszystko przeorganizuję. Na razie cieszę się z tego, że pudełka są bliżej siebie i tylko w dwóch miejscach a ozdoby są w nich lepiej poukładane.

Całość wygląda tak:



Fioletowe pudełko, kupione w markecie w dziale z narzędziami i oryginalnie przeznaczone do przechowywania śrubek i podobnych drobiazgów, to moje podręczne miejsce na drobiazgi: plastikowe spinki-żabki, pojedyncze gumki, miękkie gumki z rajstop na noc (nie ma ich na zdjęciu), pudełko z malutkimi silikonowymi gumeczkami i miarę:


W drugim płaskim metalowym pudełeczku trzymam metalowe ozdobne spinki i grzebień:


W tym nieco głębszym, metalowe klamry i spinki, na przykład klamry z Bijou Brigitte i serduszka z Tigera:


Największe z metalowych pudełek skrywa miękkie kwiaty i kokardki:


W podłużnym są szpilki:


Różowe okrągłe metalowe pudełko jest idealne do przechowywania frotek:


Flexi zamiast jednego kwadratowego pudełka w którym dość długi mieszkały, dostały dwa większe, w których mogę je rozłożyć prawie płasko, więc widzę wszystkie na raz, ale po ostatnich zakupach te dwa pudełka są już za małe ;)



Dodatkowo w jednym z pudełek z Flexi8 trzymam jeszcze Ficcare i metalową spinkę ze szpilką.


Do koszyczka idealnie pasują opaski, również te miękkie, lusterko i mała kosmetyczka w której trzymam zestaw na dłuższe wyjazdy, kiedy chcę mieć coś więcej niż tylko to, co zawsze mam przy sobie (kilka gumek i wsuwki). Są w niej miękkie gumki na noc, kilka wsuwek, kilka wkrętek i małe silikonowe gumeczki.


Genialne pudełko z przegródkami (też z działu narzędziowego ;)) do wsuwek, szpilek go koka i Magic Grips.



To najnowszy nabytek: średnie beżowe pudełko z Pepco, w którym trzymam najnowsze ozdoby z Etsy,  grzebienie z Jeterforks i grzebień z Lilla Rose.


Na koniec kuferek z rzeczami, których rzadko używam. Czepki, szczotka Khaja Helena, zapasowe klamry, pudełeczko z gumkami-recepturkami.


Jeśli o niczym nie zapominam, to poza tym wszystkim mam jeszcze kilka wkrętek i dwie klamry w łazience oraz parę gumek i wsuwek w plecaku :) 

Komentarze

  1. Dużo tego masz. Fajnie zorganizowane wsuwki :)

    OdpowiedzUsuń
  2. podziwiam osoby, któe są dobrze zorganizowane ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale wszystko sprytnie poukładane :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ależ to satysfakcjonujące ;) Uwielbiam organizować wszystko w takie pudełeczka i pojemniczki :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam odwieczny problem z przechowywaniem takich ozdób. Głównie trzymam je w podobnych pudełkach, ale jednak brakuje mi takiego jednego, dużego miejsca, w którym mogłabym się w pełni odnaleźc ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tak krążę wokół komód z Ikei, chyba w końcu zdecyduję się na jakąś wysoką, wszystko się optymalnie zmieści, na dole byłoby miejsce na kosmetyki i pewnie jeszcze kilka wolnych szuflad na inne rzeczy.

      Usuń
  6. Zrobisz zdjęcia całej kolekcji flexi? ;-) bardzo chcialabym obejrzeć!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam taki plan :) Zrobienia zdjęcia każdego, też we włosach. Ale czekam aż będą dłuższe dni, bo teraz nie miałabym jak zrobić codziennie zdjęć w sensownym świetle.

      Usuń
    2. Czekam niecierpliwie więc :-D

      Usuń
    3. Tak sobie pomyślałam, że niby mogłabym zrobić wszystkie zdjęcia 1 dnia, ale chcę też dla siebie mieć z tej akcji to, że założę i naprawdę ponoszę takie spinki, których nie nosiłam dawno. Więc jak skończy się ta nieznośna noc polarna, zaczynam akcję zdjęć :)

      Usuń

Prześlij komentarz