Październikowa pielęgnacja włosów

Mycie
Sylveco, balsam myjący z betuliną
rozcieńczona maska Kallos Cherry – do zmywania oleju

Odżywki do spłukiwania i maski (typ według działania)
Biovax, odżywka Beauty Benefit Bambus & Olej Awokado (humektantowa)
Maska Seri Natural Line miodowo-migdałowa (silikonowo-humektantowa)
Olaplex 1 i 2 (jako zabieg regenerujący)

Olejowanie
Bania Agafii, delikatny olejek do masażu
ZSK, organiczny olej z krokosza barwierskiego

Zabezpieczanie i pielęgnacja końcówek
Ziaja, Welwetowe serum nabłyszczające: kuracja kaszmirowa z olejkiem amarantusowym
+ 2-4 krople oleju

Półprodukty, płukanki, dodatki do masek i odżywek
gliceryna (z wodą pod olej, 1:1) – nawilżanie

Przyspieszanie porostu + suplementy
Triphala, (1. miesiąc 3. serii)
+ Noble Health, Misie na zdrowe włosy, glukozamina i magnez

Skóra głowy
Emolium, Emulsja na suchą skórę głowy (raz na dwa tygodnie)
Cerkogel 30 (raz w tygodniu, czasem z dodatkiem 3 kropel olejku z drzewa herbacianego)
Jantar (co mycie)

Nowości
Wyjątkowo dwie na długość, ale jedna nie jest ani maską, ani olejem ;)
1. Biovax, odżywka Beauty Benefit Bambus & Olej Awokado: ostatnia odsłona moich spotkań z bambusową serią. Maska działała źle, serum też nie polubiłam. Odżywkę BB kupiłam, bo maska pachniała ślicznie i liczyłam na to, że odżywka też będzie i dzięki niej będę mogła się tym zapachem cieszyć. Nieśmiało zakładałam, że odżywka zadziała dużo lepiej, niż maska: stare odżywki BB miały podobne składy, z ogromną ilością gliceryny, którą moje włosy kochają. Wersja do włosów suchych i zniszczonych nawilżała fantastycznie (teraz niestety wraz z kolorem opakowania zmienił się skład, nowej wersji jeszcze nie sprawdzałam i nie wiem, czy to zrobię – szkoda mi czasu i włosów na ryzyko) i choć miała wysoko w składzie olej rycynowy, jego wysuszające działanie spod gliceryny w ogóle się nie pokazywało. Miałam nadzieję, że nawet jeśli składnik który szkodził w bambusowej masce jest też w odżywce (może to właśnie bambus…?), to  tu też gliceryna złagodzi jego działanie. Niestety, cokolwiek w tej serii szkodzi moim włosom, pokazało swoje działanie spod dużej ilości gliceryny. Odżywka lekko puszy włosy i nawet gdyby pachniała tak mocno jak maska, nie wracałabym do niej. Ale zapach i tak jest dużo mniej intensywny.

2. Olaplex 1 i 2 jako zabieg regenerujący w domu: wpisałam go na liście wyżej jako maskę, choć wiem, że nią nie jest. Ale nie ma kategorii, do której by mi pasował :) Podchodziłam do niego ostrożnie, z czasem i z kolejnymi czytanymi recenzjami moje oczekiwania urosły i to był błąd – działania Olaplexu nie widzę na włosach absolutnie żadnego. Post ze szczegółami wkrótce.

Zdjęcia
Po dłuższym czasie wróciłam do miodowej maski Seri (jakoś trzeba zużyć ten litr ;)) i znów bardzo dobrze pamiętam, dlaczego ją lubię. Pięknie nawilża i wygładza włosy. Zdjęcie włosów po jej użyciu to jedno z moich ulubionych zdjęć ostatniego czasu :) Szkoda, że akurat końcówki były obciążone (w październiku znów dodawałam czasem trochę więcej oleju do serum, bo końce zrobiły się suche i chciałam im pomóc przetrwać do kolejnego podcięcia) ale i tak gładkość i śliskość po masce Seri jest wspaniała :)


Komentarze

  1. Kurcze a tak mnie ciekawila maska bambusowa, ale chyba sobie daruje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Są osoby u których działa. Ale jest też wyjątkowo dużo rozczarowań. Może bambus po prostu kiepsko się sprawdza w pielęgnacji włosów...? Bo przy okazji Biovaxowej maski, kilka osób narzekało też na Farmonę z bambusem.

      Usuń
    2. o a ją niedawno miałam i mi pasowała ;)

      Usuń
  2. Ja w tym miesiącu stosowałam szampon i odżywkę od InSight :) Polecam !

    roksanary.com

    OdpowiedzUsuń
  3. Twoje włosy wyglądają przepięknie! Wydają się takie puszyste, mięsiste... A końcówki dodają uroku, mi bardzo podobają się takie "fairytale ends" :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hej Henri, tak zagladam czasem na Twojego bloga i chciałam zapytać czy stosowałaś kiedyś odżywki z Lidla? Sa to odżykwi w białych opakowaniach chyba po 4 zł za opakowanie 300ml, są na bazie alkoholu stearylowego, mają sporo gliceryny, pantenol i na końco olej macadamia albo awokado. Moje włosy zwykle reagują puchem i uschością na glicerynę, ale te odżykwi pięknie nawilżają, są gęste jak maski i właśnie, mimo tego że mam włosy bardzo podatne na wysuszenie tak jak Twoje to na te odżywki reagują super. Może jak nie próbowałaś to zerknij na nie, fajnie się je też wzbogaca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie nie, ale na mojej już bardzo krótkiej liście rzeczy do spróbowania są Lidlowe odżywki. Bo są na alkoholu stearylowym :) Kiedyś przeczytałam wszystkie składy i byłam zachwycona. Maski mi się znacznie mniej podobają (przez keratynę) ale te odżywki zapowiadają się ekstra, a takie niepozorne są!
      Jeszcze z takich podstawowych, niepozornych serii z marketów spożywczych, odżywka z Tesco wygląda ciekawie. Ma cholesterol, kiedyś czytałam zachwyty nad cholesterolową maską Queen Helene.

      Usuń
    2. Odżykwi składowo przypominają m itrochę Biovaxy bo są takie woskowate, gliceryna jest, jakiś olej też, są gęste a i miodu czy oleju można dodać i mamy super maskę za grosze. Oprócz tego bardzo ładnie pachną. U mnie te Lidlowe tanioszki sprawdzają się dużo lepiej niż popularne Kallosy..
      O Tesco słyszałam, ale nie mieszkam w Polsce i u mnie te Tesco to zwykłe bazy odżywkowe, ale jeśli będe kiedyś w Tesco to kupię sobie kilka po prostu do mycia odżywką. Za to te w Polsce mają obłędne składy, bardzo treściwe. Z cholesterolem fajna jest nasza maska Ziaja odbudowująca, zużyłam 2 opakowania tej maseczki. Queen Helena nie ma chyba nanwet tego składnika, jest dużo parafiny i są detergenty więc nie za bardzo.

      Usuń
    3. O, to nawet nie wiedziałam, że tam cholesterol jest tylko jako składnik widmo ;)

      Usuń

Prześlij komentarz