Nowe Flexi8 – Love Birds, Open Flower, Compass Rose, Dusky Plum, Fairy i grzebień Circle

Jakiś czas temu doszłam do momentu, w którym kupiłam wszystkie modele Flexi8, jakie mi się podobały. Czekałam już tylko na nowości, na miesięczne limitowane wzory… i na możliwość indywidualnych modyfikacji, której powrót firma zasygnalizowała jakieś dwa lata temu. Wtedy zamawiałam spinkę, w której chciałam coś zmienić, ale okazało się, że nie można. Na starej stronie (Flexi8) była możliwość wpisania w pole komentarza do zamówienia prośby o zmianę koralików albo środka. Na nowej stronie (LillaRose) takiej możliwości nie ma, i nie chodzi tylko o miejsce wpisania wiadomości. Odkąd obie strony się połączyły, firma po prostu nie robi zmian w spinkach na indywidualną prośbę. Ale te 2 lata temu w odpowiedzi na maila napisali mi, że myślą nad tym i pracują nad wygodnym, sprawnym systemem. Więc czekałam. Miałam listę 8 spinek, w których podobały mi się koraliki i 8 w których podobały mi się środki. W każdym przypadku ta druga część albo nie podobała mi się wcale, albo nie na tyle, żeby kupić daną spinkę jako całość. Skoro inne podobały mi się bardziej, czemu by ich nie połączyć? Możliwość łączenia miała nadejść, więc czekałam.

Minęły dwa lata i we wrześniu zobaczyłam, że jedna ze spinek, z których jakiś element chciałam jest oznaczona jako model do usunięcia z oferty w najbliższym czasie – Lilla Rose co jakiś czas wprowadza nowości i przestaje sprzedawać starsze modele. Napisałam od razu wiadomość do sklepu z pytaniem o indywidualne zamówienia. Odpisali, że w najbliższym czasie nie planują ich wprowadzać.

Uznałam więc, że czas przestać liczyć na powrót indywidualnych modyfikacji i postanowiłam – dopóki jeszcze te modele są dostępne – kupić to, co się da czyli spinki, z których na jednej części mi bardzo zależało a druga jest na tyle ładna, że choć nie podoba mi się szalenie i gdybym mogła wybrałabym inną, wciąż jest na tyle ładna i w moim stylu, że będę spinkę nosić. Przejrzałam swoją listę i wybrałam cztery takie modele. 

Love Birds
Podoba mi się środek ale chciałam inne koraliki. Albo jakiekolwiek, w tym przypadku ;) Tę bazę z serii Svelte już mam, dwa lata temu kupiłam model Pearl, więc nie chciałam jej powtarzać skoro teoretycznie mogłam mieć inną. Ale to właśnie model Love Birds ma wkrótce przestać być sprzedawany, a środek podoba mi się za bardzo, żebym odpuściła.


Open Flower
Poza Elegance, który wygląda tak, jak się nazywa i jest dla mnie zbyt ozdobne na co dzień, nie miałam czarnego Flexi. W kilku dostępnych modelach z czarnymi koralikami nie podobały mi się środki. Środek Open Flower jest w porządku, ale srebrne koraliki pomiędzy czarnymi planowałam zamienić na czarne, żeby całość była prostsza i miała więcej czarnego.


Compass Rose
Tu podobały mi się szare koraliki w połączeniu z popękanymi przezroczystymi. Środek wolałabym inny, ale ten nie jest zły.



Dusky Plum
Tu też podobały mi się koraliki, ale chciałam inny środek i srebrną a nie ciemnoszarą bazę. Tak jak w innych przypadkach, uznałam, że dla koralików warto kupić całość, bo środek jest w porządku nawet jeśli nie jest wspaniały, a kolor bazy nie jest brzydki, po prostu wolałabym inny.



Poza tym kupiłam też model, który był dostępny od dawna ale dopiero kilka miesięcy temu zaczął mi się podobać :) To Fairy.


Od jakiegoś czasu Lilla Rose dodaje do zamówień przekraczających jakąś kwotę coś ekstra. Co miesiąc jest to coś innego, we wrześniu złożyło się idealnie, bo dodatkiem był któryś z grzebieni, a Up Circle w kolorze Rose Gold miałam na liście zakupów. Udało mi się dostać go za darmo. Pomimo zeszłorocznego szaleństwa na różowe złoto, to moja pierwsza rzecz w tym kolorze ;)


Nadal jest kilka spinek które chciałabym mieć, ale w których coś kompletnie mi się nie podoba więc wiem, że bym ich nie nosiła. Na przykład nie mogę przestać patrzeć na duży, prosty, matowo niebieski środek Aviva, ale te nowe skórzane bazy zdecydowanie nie są dla mnie, ze względów i estetycznych i funkcjonalnych.

Kupiłam wszystko co mogłam kupić – na możliwość zakupu tych spinek, które zostały i potrzebowałyby dużej zmiany przestałam czekać i liczyć, bo ona się raczej nie pojawi. Zostały mi więc tylko miesięczne limitowane spinki i pojawiające się dość często (znacznie częściej i w większej liczbie niż kiedyś) nowe, stałe modele. Ale ostatnie pomysły są nie w moim stylu, więc jeśli się to nie zmieni, nie zanosi się na częste zakupy. Trochę mi żal tego, że modyfikacje nie będą dostępne a z nowymi projektami firma idzie w nowym kierunku, który mnie pasuje dużo mniej niż wcześniejszy styl. Ale i tak jest dobrze. Mam w sumie 33 spinki! :) Wszystkie uwielbiam wciąż tak samo jak wtedy, kiedy je kupowałam i wszystkie noszę. Ostatecznie udało mi się też kupić część tych, na które tak długo czekałam chcąc coś w nich zmienić. A pewnie jeszcze nie raz miesięczne albo nowe Flexi mnie zachwyci :)

Komentarze

  1. Szkoda, że odeszli od możliwości modyfikacji, by można było stworzyś spinkę idelną :/ tak czy siak są zachwycające, zwłaszcza Compass Rose i Dusky Plum. Czy one też niedługo przestaną być w sprzedaży? Ciągle odkładam ich kupno by zagęścić włosy i je podróżować na dłuższe, by kupić szminkę w większym rozmiarze na lata...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Compass Rose i Dusky Plum na razie zostają :)
      Myślisz, że gdybyś teraz kupiła spinki, to one za jakiś czas byłyby za małe? Bo to jest tak, że jeśli spinka jest o jeden rozmiar za mała, nada można z nią zrobić praktycznie wszystko to, co z większą (optymalną). A z za dużą choćby o pół rozmiaru nie można zrobić nic. Ja zaczęłam używać XL dokładnie 5 lat temu. Miałam wtedy o 30 cm krótsze włosy. A teraz XL nadal są dobre. I trzech L które mam też mogę bez problemu używać. Czasem włosy ułożą mi się tak, że trudno mi dopiąć XL, ale to sporadyczne przypadki i wystarczy trochę pokombinować.

      Usuń
  2. Niesamowite te spinki:) Podziwiam Twoje gęste grube włosy:) Ja nie osiągnę takiej czupryny chyba nigdy; włosy, które dużo przeszły rzadko wracają do formy:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja jak myślę o gęstych i grubych włosach, widzę takie: https://www.instagram.com/p/BWfgGGBAUmQ/?taken-by=haartraum
      ;)
      Moje nie są grube, a gęste są tylko w wyższych partiach, chociaż to na szczęście powoli zmienia się na lepsze. Dla włosów które dużo przeszły właśnie jest nadzieja! Nadal masz te geny, włosy mogą wrócić do 100% swoich możliwości :)

      Usuń
  3. Też zamówiłam Fairy ! ;-) wczoraj . Ile teraz czeka się na dostawę mniej więcej , już dłuższy czas nie zamawialam :-) ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! :) To jest taka ładna i przyjemna spinka :)
      Dwa tygodnie. Nie wiem dlaczego, kiedyś był tydzień, teraz te dwa to raczej reguła niż wyjątek.

      Usuń
  4. Przyznam, że na początku te spinki nie zrobiły na mnie żadnego wrażenia. Ale w końcu po przeczytaniu tego posta postanowiłam sama zajrzeć na stronę lilla rose no i na jeden wieczór przepadłam :) teraz ciągle mi w głowie te flexi, tylko ta cena... Trochę te cudeńka drogie i nie wiem czy dam radę tylko na jedną spinkę wydać tyle pieniędzy. Ale tak mi teraz siedzą w głowie, że kto wie czy za jakiś czas nie zamówię sobie choćby dla wypróbowania no i uciszenia tego "chcę mieć"! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja polecam :) Jeśli wiesz, że na pewno będziesz nosić, a nie będzie leżała zapomniana, to warto tyle wydać :)

      Usuń
  5. Zła kobieto! Teraz będą za mną chodziły te spinki, do odwołania.. Jak po każdym Twoim wpisie. Tłumaczę sobie, że nie potrzebuję takich akcesoriów, bo włosy związuję tylko w domu. Poza domem zawsze noszę rozpuszczone, więc nie ma najmniejszego sensu kupować spinek tak pięknych i drogich - marnowałyby się. Ale fuck logic - nawet po obcięciu włosów dalej mi się te spinki marzyły. W ogóle te spinki należy traktować w kategorii biżuterii, jak kolczyki czy bransoletki - chyba tak sobie uzasadnię ten zakup :) Wtedy nawet założona raz na 100 lat będzie miała sens :)
    33 sztuki u Ciebie - wielkie wooow i zazdrość!
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, jak już jestem zła, to mogę być trochę gorsza :) Teraz uwaga.
      Kup sobie. Jako biżuterię właśnie. Taka spinka we włosach jest jak kolczyki albo bransoletka :) A tymi małymi można sobie fajnie podpiąć niewielkie pasemko. I włosy są rozpuszczone, ale Flexi też jest gdzie pokazać :)

      Usuń
    2. Dokładnie tak! A może doradzisz mi w kwestii rozmiaru? Byłabym bardzo wdzięczna! Małe to zdecydowanie nie mój styl, wolałabym taką, którą można spiąć całe włosy. Teraz moje włosy sięgają za zapięcie stanika, obwód kucyka to 9,5 cm. Aktualnie zapuszczam i znając siebie i swoje włosowe możliwości, myślę że w ciągu 2 lat urosną do talii. Dłuższych nie zamierzam nosić. Czy rozmiar L będzie ok?

      Usuń
    3. Ja też wolę duże, do spinania całych włosów :) Ale myślałam, że będziesz wolała zostawiać swoje rozpuszczone nawet z Flexi, więc pomyślałam o takim sposobie, bo oni na zdjęciach często właśnie tak pokazują te najmniejsze rozmiary :)
      L powinno być okej, chociaż nie wiem czy na teraz, czy raczej za dwa lata. Jeśli masz prawie tak samo gęste końcówki jak nasadę - może teraz pasować :) Ale waham się między M a L. Jak tak patrzę na M, to myślę sobie, że malutkie jest i wcale nie jestem pewna, czy zmieściłoby gęste włosy o takiej długości. Kurczę. To nie są proste sprawy ;)
      Dość pomocny jest ten ich filmik o dopasowywaniu rozmiaru, który ma ze sto lat, ale pokazuje kilka fryzur na kilku typach włosów. Fakt, że żadna z tych fryzur nie jest koczkiem takim typowym z całości, i oni sugerując rozmiary nawet na podstawie długości i objętości włosów, robią to z myślą o takich fryzurach jakie pokazują. A jednak koczek z całości potrzebuje sporego rozmiaru, większego niż sugestie... Jak ja zaczynałam kupować Flexi, powinnam mieć M albo nawet S według oficjalnych wskazówek, ale wzięłam L z myślą o koczkach i to był dobry wybór. Miałam wtedy takie włosy:
      https://1.bp.blogspot.com/-IYlPXHnblN0/VMjTBEBPDRI/AAAAAAAAFmE/TyDErsHQeww/s1600/7a.%2B25%2Bstyczeń%2B2011%3B%2B75%2Bcm%2Bsigned.jpg

      I jeszcze linki:
      Film:
      https://shop.lillarose.biz/MemberToolsDotNet/ShoppingCartv3/MainCart.aspx?CatalogueID=211&RequestedGroup1Code=SS&ReferringDealerID=824930

      Tabelka:
      https://i.pinimg.com/474x/cc/17/e1/cc17e1b846557188f3b4444f7e7a8463--rose-hair-hair-type.jpg

      Usuń
    4. Dziękuję za pomoc, już wiem, co i jak, zła kobieto :)

      Usuń
    5. Skoro coś pomogłam z rozmiarem, to jestem tym bardziej zła, czy trochę lepsza? ;)

      Usuń
    6. Hmm, pomoc w doborze rozmiaru ułatwiła zejście na złą drogę. Z drugiej strony za motywowanie i pomoc w spełnianiu marzeń należy się medal. Sama nie wiem! W każdym razie o tej porze roku trzeba się rozpieszczać i szczególnie dbać o poprawę nastroju, więc jestem bardzo wdzięczna :)

      Usuń

Prześlij komentarz