Sierpniowa aktualizacja włosów i podcięcie

Planując podcięcie, jak najszybsze i jak największe, w sierpniu czekałam na jak największy przyrost. Włosy urosły o 1.5 cm, czyli przed podcięciem miały 113.5 cm, a po wróciłam do 112 cm, zgodnie z planem

1.5 cm to trochę więcej niż 1 cm którego potrzebowałam do minimalnego możliwego podcięcia. Okazało się, że te dodatkowe 0.5 cm zrobiło sporą różnicę. Kiedy zebrałam włosy pod brodą w kucyk do cięcia “na babuszkę", pierwszy centymetr to były pojedyncze, najdłuższe włosy. Po pierwsze dlatego, że od ostatniego cięcia sporo urosły i przestały być równe (to w końcu 10 miesięcy) a po drugie dlatego, że zmieniłam stronę przedziałka (co ostatnio też robiłam w październiku przy okazji podcięcia). Za to te pół centymetra dalej pędzelek zagęszczał się na tyle, że ścinając 1.5 cm sięgnęłam sporej części włosów, a nie tylko tych najdłuższych, pojedynczych.

Efekt mnie zaskoczył. Z daleka nie widać zagęszczenia ani nawet zmiany długości, to za mała różnica. (Dlatego zdjęcie mam tylko “po.”) Za to ja kiedy patrzę na włosy, zwłaszcza przerzucone do przodu, widzę, że wyglądają lepiej. Co więcej, w dotyku końce są gładkie i sprężyste (a przed podcięciem bywały momentami suche i szorstkie) i kończą się wyraźnie grubszym pędzelkiem. To nie jest ogromna różnica, ale jest odczuwalna, a spodziewałam się i wizualnie i w dotyku minimalnej albo wręcz żadnej. Tymczasem już 1.5 cm dało efekt. Świetnie :)

Skoro pierwsze podcięcie miało być centymetrowe a wyszło nieco większe i końcówki są troszkę zdrowsze i mogą wytrzymać nieco dłużej :), kolejne planuję przy trzech centymetrach zapasu, ale jeśli te 3 cm będą długo rosły, sięgnę po maszynkę wcześniej.

A oto wspomniane zdjęcie po podcięciu:



Projekt zagęszczania końcówek oficjalnie rozpoczęty, i to jak dobrze! :)

Komentarze

  1. Bardzo korzystnie :) teraz nie będziesz potrzebowała podcinać aż do końca roku chyba ?
    U mnie intensywne zapuszczanie w toku- ponad trzy tygodnie picia drożdży i ostatnio dołączyłam pokrzywe, jest dobre 2 cm przyrostu po cięciu z 9 sierpnia. I zapuszczamy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nawet się nie zastanawiałam nad tym. Jeszcze z wrześniem licząc 4 miesiące... To chciałabym podciąć jeszcze raz, mam nadzieję, że zdążę :)

      Usuń
  2. Coraz ladniej wyglądają! Trzymam kciuki za kolejne centymetry

    OdpowiedzUsuń
  3. Super, oby tak dalej:)
    Słuchaj Henri, mam problem, bo zamawiam flexi i normalnie wybieram gratisa, dodaję go do koszyka, i wyświetla mi się od razu potem stronka z adresem do wysyłki, ale w koszyku dalej widzę, że mam 2 rzeczy zamiast 3? O co chodzi? Czy gratisów nie dodają od razu do koszyka, tylko dopiero później? Czy w ogóle zignorowali mój wybór?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O rany. Przepraszam, że tak późno odpowiadam. Co z tego wyszło w końcu? Ja teraz też robiłam zamówienie i też wybierałam dodatek i on mi się dodał do koszyka, normalnie w ostatniej linijce tak, jakbym kupowała, ale cena zero. W fakturze do pobrania po potwierdzeniu zakupu też mam.

      Usuń
  4. Ależ masz długie te włosy, tylko pozazdrościć, bo ne każdy może takie mieć :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz