Lipcowa aktualizacja włosów: 112 cm, czyli cel osiągnięty

Po siedmiu latach i czterech miesiącach (w tym po lipcu pełnym bardzo już intensywnego i niecierpliwego oczekiwania na ostatni brakujący centymetr) doczekałam się wymarzonej długości klasycznej. Siedem lat to masa czasu zwłaszcza, kiedy pomyślę o tym działo się w moim życiu w tym okresie. Kiedy zmieniałam się z licealistki mieszkającej z rodzicami w pracującą mężatkę po studiach włosy cały czas były w tle. Codziennie. Kiedyś przyszło mi do głowy porównanie, które pokazało mi jaka to ilość czasu jeszcze dobitniej, niż zmiany w moim życiu: dziecko urosłoby w tym czasie od noworodka do pierwszoklasisty! :)
Czekanie było tak długie a moment spełnienia tego marzenia taki niepozorny – krótka chwila mierzenia włosów – że jeszcze to do mnie nie dociera. Ale jest moje wyczekane 112 cm, jest. Nie z tak gęstymi i zdrowymi końcówkami jak bym chciała – nad nimi będę pracowała – ale sama długość jest. Cel osiągnięty, marzenie spełnione, zostały tylko szczegóły do dopracowania. (O nich będzie osobny post.)
W ramach świętowania planuję wybrać się do ulubionej kawiarni… i zamówię w końcu spinkę Ficcare Honey Marble, którą od dawna chcę, ale ze względu na cenę w pewnej chwili uznałam, że poczekam do jakiejś dużej okazji, a cóż jest większego niż osiągnięcie celu? ;)

Są i zdjęcia. Na pierwszym włosy są nierozczesane a perspektywa sprawia, że wyglądają na sięgające sporo za długość klasyczną.


Komentarze

  1. Odpowiedzi
    1. Teraz to już nawet dla mnie w końcu wyglądają na długie :D

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Dziękuję!

      "hohoho" brzmi tak cudownie zimowo i mikołajowo! ;) Słowna ochłoda, jak pięknie ;)

      Usuń
  3. Gratuluje, nawet nie wiesz jak się cieszę:) Wiem ile wysiłku w to włożyłaś, bo też mam "trudne" włosy, od lat jestem włosomaniaczką a efekty... No cóż. Cieszę się też, bo pewnie teraz dużo u Ciebie będzie o końcówkach a to najbardziej mnie interesuje:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :)
      Będzie dużo i regularnie o końcówkach, bo muszę nad nimi popracować :)

      Usuń
  4. Gratulacje! :):):)

    Aga Sz

    OdpowiedzUsuń
  5. Po rozczesaniu ślicznie błyszczą i wyglądają na bardzo gładkie. Myślę, że końcówki dopracujesz w najbliższym czasie, ale nawet jeżeli nie uda się ich bardzo zmienić, to moim zdaniem wyglądają całkiem dobrze, ja mam bardzo grube końcówki i przez to dół włosów wygląda ciężko, tworzy się taki gruby wał włosów, u Ciebie wyglądają lekko i ładnie się wywijają. Teraz czekam na posty obrazujące postępy, bo na pewno nastąpią :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Posty będą! :)
      A ja to serio marzę o tym, żeby mieć przy tej długości takie końcówki jak miałam w kwietniu 2015 po podcięciu, albo takie jakie ma Haartraum. Ale dobrze, że mi piszesz, że to nie jest wcale takie cudowne. Nie będzie mi bardzo żal, jeśli nie uda mi się takich osiągnąć, bo będę wiedziała, że omija mnie nie 100% ideału tylko coś, co też ma swoje wady.

      Usuń
  6. Nie ma nic bardziej motywującego jak osiągnięte cele, oby i kolejne się spełniły ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super, ze udało Ci się osiągnąć swój wymarzony cel! Jestem godna podziwu, za determinację i cierpliwość :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja sama jak myslę o tym ile to czasu, to jestem nagle zaskoczona :)

      Usuń
  8. Gratulacje! ,,Trochę" było czekania, ale warto, są piękne i robią wrażenie!

    OdpowiedzUsuń
  9. Kibicowalam i nadal kibicuje :) jakie to uczucie, osoagnac wreszcie wymarzony cel?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po takim czasie i niejednym momencie poważnego zwątpienia – niedowierzanie. Ale też gigantyczna radość, szybko robi się mniej niedowierzania a więcej radości :)

      Usuń
  10. Podziwiam za konsekwencję i niezłomność w dążeniu do celu! Również gratuluję :) Czekałam na ten moment.

    OdpowiedzUsuń
  11. Gratulacje! :D W końcu doczekałaś się Ty, i Twoje stałe czytelniczki! Mianuję cię więc pełnoprawnym elfem <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję!! :)
      Teraz do kompletu do tytułu od Ciebie, powinnam sobie sprawić jakiś śliczny elfi diadem <3

      Usuń
  12. Gratuluje!! jej super ;) wiem jak to jest jak ie czeka duzo czasu włosowy cel;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Dla mnie jedną z najwiekszych zalet posiadania dłuchich włosów jest to że trzeba na nie poczekać, to nie tak że chcemy i jest, tylko cel wymaga czasu i często wyrzeczeń.
    Gratuluje, włosy wyglądają pięknie :) Czekam na kolejne posty

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaaaaak, to jest taka szkoła cierpliwości, jak mało co :)

      Usuń
  14. Jakie piękne długie włosy! Zazdroszczę, naprawdę ! Sama kiedys równiez planowałam tak długie zapuścić. Mam jednak zbyt słabe włosięta. Nigdy nie było to dla mnie łatwe. W końcu musialam ściąć, bo już siły na nie nie miałam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Ja też miewałam jakie momenty, w których wątpiłam, że moje włosy dorosną to tej długości. Ale urosły :)

      Usuń

Prześlij komentarz