Ozdoby do włosów z etsy.com: nicholasandfelice

Po wpisie o zakupach z Bijou Brigitte, czas na cudowności z etsy.com (przynajmniej na ich pierwszą porcję ;)) Zapowiadałam festiwal ozdób do włosów, prawda? Tak jak wspominałam w poście o tym, dlaczego kupuję ozdoby on-line, mam tworzoną od lat listę akcesoriów, które chciałabym kupić i nareszcie zaczynam ją powoli realizować. Sklep nicholasandfelice jest na mojej liście od bardzo dawna, może nawet od początku. Podoba mi się styl – metalowe ozdoby, każda w charakterystycznym kształcie. Do tego spinki ze szpilkami (a takie wybrałam dwie) zapowiadały solidne trzymanie fryzury, a to kluczowa sprawa. Tak jak przy Flexi8, chcę żeby wszystkie ozdoby nie były dosłownie jedynie ozdobami, ale by samodzielnie utrzymywały fryzurę (z jedną wsuwką dodaną dla bezpieczeństwa, żeby nie odwijała się końcówka).


Praktycznie przy każdej rzeczy w sklepie nicholasandfelice można wybrać kolor i metal. Jest srebro, aluminium, miedź i mosiądz. Ja wybrałam miedziany grzebień, miedzianą spinkę i aluminiową spinkę.

Jeśli chodzi o grzebień, spośród dostępnych rozmiarów wybrałam długość użytkową 5 cali, czyli około 12.7 cm. Mógłby być nawet krótszy, bo mój koczek ma mniejszą średnicę i koncówki grzebienia wystają, ale nie tak, żeby mi to przeszkadzało (choć na szaliki muszę uważać.)




Za to spinki miały podaną konkretną długość: 7-9 centymetrów dla aluminiowej i 7-7.6 cm dla miedzianej. Wiedziałam, że to dla mnie za mało, bo Flexi mają około 11.5 cm, ale na etsy bez problemu można prosić o zamówienia indywidualne. Właściciele sklepu powiększyli mi spinki w bardzo przemyślany sposób, dodając zakręty w projekcie żeby całość nie straciła na solidności i wydłużyli odpowiednio szpilki. Wszystko bez dodatkowych opłat.

Zamówienie szło do Polski nieco ponad dwa tygodnie. Flexi, również z USA, potrafi przyjść w tydzień (choć ostatnio jednak 2-3 stają się regułą). Na szczęście miałam opcję śledzenia przesyłki więc nie martwiłam się, że się zgubiła;) W tym przypadku dłuższy czas może być kwestią przedświąteczną (kupowałam spinki w grudniu i moje inne zamówienia wysyłane w tym samym czasie też szły dość długo), a może to zależy od lokalizacji sprzedającego w samych Stanach. W każdym razie, niecałe trzy tygodnie to bardzo dobry czas :) Każdy przedmiot był pięknie i solidnie zapakowany w osobne pudełeczko, dzięki czemu wszystko było bezpieczne w transporcie.




Cudownie jest trzymać w rękach coś, na co patrzyło się i czekało przez kilka lat. Nie zawiodłam się. Rozmiar pasuje idealnie. Muszę powiedzieć, że spinki są bardziej giętkie niż się spodziewałam – zwłaszcza miedziana, bo aluminiowa w sumie jest dość sztywna – ale trzymają włosy bardzo dobrze.

Tak samo jak było na początku z Flexi, czuję się z nimi trochę niepewnie. Boję się, że mi spadną i nie zauważę tego na czas. Zimą pomagają czapki, bo nawet jeśli fryzura się rozpadnie, spinka nie wypadnie z czapki ;) Pomocne jest dodanie wsuwki, bo to sprawia, że koczek jest bardziej wytrzymały, ale z drugiej strony boję się, że wsuwka utrzyma koczek po tym, jak spadnie spinka i nie poczuję dostatecznie szybko, że fryzura się rozsypała. Typowa niepewność przy nowych ozdobach :) Ponadto muszę się nauczyć ich używać. Przy Flexi robię najczęściej Lazy Wrap Bun, który jest moim koczkiem-pewniakiem. Przy tych spinkach lepiej sprawdza się raczej coś bardziej okrągłego.

Komentarze

  1. Ale elegancko się prezentują we włosach :) Mam wrażenie, że w Twoich włosach wszystkie spinki i ozdoby będą wyglądać swietnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Ja tak patrzę na swoje zdjęcia i myślę że u innych dziewczyn spinki wyglądają lepiej.

      Usuń
  2. Kurczę, te spinki są ogromne ;D dla mnie zddecydowanie sa duże, po prostu nie podobają mi się takie.
    Ale jako że też zapuszczam do klasycznej, to za jakieś 2 lata będę chciała znaleźc coś, co utrzyma długie włosy w koczku lub kucyku, warkoczu.
    Zastanawiam się, czy skoro moje włosy są proste,cienkie ale gęste, śliskie, to może będzie łatwiej utrzymać je w upięciu niż np. Twoje?
    Z drugiej strony, z tego co piszesz twoje włosy są bardzo lekkie, a moje jednak są odrobinę cięższe (chociaż chyba nadal zaliczają się do lekkich)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeśli są śliskie i proste, to chyba właśnie trudniej niż moje?

      Usuń
    2. Kurczę, rzeczywiście. Bo zasugerowałam się tym, że twoje włosy są grubsze i falowane ;D

      Usuń
  3. Piękne spinki i jeszcze piękniejsze koczki!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz