Majowa pielęgnacja włosów

Mycie
Eco Laboratorie, szampon odżywczy
rozcieńczona maska Kallos Cherry – do zmywania oleju

Odżywki do spłukiwania i maski (typ według działania)
Odżywka Davines Melu (—)
Ziaja, Skoncentrowana maska wzmacniająca: kuracja kaszmirowa z olejkiem amarantusowym (emolientowa)

Olejowanie
ZSK naturalny olej z kiełków pszenicy
ZSK naturalny olej awokado

Zabezpieczanie i pielęgnacja końcówek
L’Oreal Mythic Oil, odżywczy
+ 4 krople oleju
gliceryna z wodą (1:1) + olej 

Półprodukty, płukanki, dodatki do masek i odżywek
gliceryna (z wodą pod olej, 1:1) – nawilżanie

Suplementy i przyspieszanie porostu
Vianek, normalizujący tonik-wcierka do skóry głowy (1. miesiąc 1. serii)

Skóra głowy (ŁZS)
Cerkogel 30 (raz w tygodniu)
Emolium, Emulsja na suchą skórę głowy (raz na dwa tygodnie)

Nowości
1. Odżywka Davines Melu: druga z trzech moich odżywek/masek Davines. W lutym używałam odżywki Momo, teraz sięgnęłam po Melu, która z moimi włosami nie robi zupełnie nic.
2. Vianek, normalizujący tonik-wcierka do skóry głowy: pierwsze co muszę o nim powiedzieć to to, że mocno pachnie eukaliptusem, co mi bardzo odpowiada :) Po drugie, bardzo szybko zacina pompkę od oryginalnej butelki, a po niewiele dłuższym czasie również butelkę zastępczą. Na razie wygląda na to, że warto się męczyć z butelkami, bo po pierwszym miesiącu używania wcierki przyrost jest obiecujący.

Notatki
1. Obciążający olej z kiełków pszenicy: uwielbiałam go przez kilka lat, do niedawna. Zaczął obciążać. Jeśli dobrze pamiętam, to pierwszy taki przypadek. Chyba już czas najwyższy, żebym przestała myśleć o swoich włosach jak o wysokoporowatych, wiecznie suchych, niemożliwych do dociążenia o obciążeniu nie mówiąc, bo dociążone od czasu wprowadzenia minimalistycznej pielęgnacji są na co dzień… a obciążenie właśnie zaczyna się pojawiać. Moje włosy nadal są naturalnie suche, ale już tę suchość opanowałam :)

2. Intensywne nawilżanie końcówek: cztery krople oleju dodawane do serum zamiast dwóch oraz olej zmieszany z wodą i gliceryną to akcja ratowania końcówek przesuszonych po akcji 30 dni fryzur. Wygląda na to, że misja zakończona jest sukcesem. Szczegóły opiszę w osobnym poście :)

Komentarze

  1. Wczoraj pierwszy raz użyłam toniku Vianka i to chyba jedna z niewielu wcierek, które nie obciążyła mi włosów (a nakładałam na suche). Zapach ma intensywny ale przyjemny, zapowiada się fajnie wiec mam nadzieję, że opakowanie się nie będzie zacinać bo nie mam niczego do zastępstwa ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może nie :) A nawet jeśli, to u mnie spray w zasadzie działał, tyle że trzeba było go co wciśnięcie wyciągać, bo sam przestał wyskakiwać w górę.

      Usuń
    2. Pierwszy Vianek zacinal sie i wylewal. Drugi bez zarzutu. Cos jest nie tak z opakowaniem.

      Usuń
    3. Właśnie próbuję zdecydować czy z opakowaniem czy z wcierką w takim opakowaniu. Może powinna mieć takie bardziej w stylu Joanny rzepy? Bo opakowanie to jest prawie na pewno to samo, co do toników, a ja tych butelek po tonikach używam jeszcze później do innych rzeczy i nic im nie jest nawet kiedy mają już kilka miesięcy.
      A wcierka przelana do opakowania po Jantarze – który jest sam gęsty, a tych butelek też potrafię długo używać i mechanizm się nie psuje – też zacina pompkę i czasem sie wylewa.
      Ona się nie wydaje gęsta wcale! Ale jednak chyba coś psuje :)

      Usuń
  2. HEJ , CZY MOGŁABYŚ MI POLECIĆ JAKIŚ DOBRY NATURALNY SZAMPON DO SKÓRY GŁOWY IDĄCEJ W KIERUNKU ŁOJOTKOWEJ ,( ŁUPIEŻ TŁUSTY) , PLUS CZASAMI POJAWIAJĄCY SIĘ ŚWIĄD ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Eco Laboratories normalizujący z pigwą może? Sama używałam, u mnie zadziałał tak jak miał według opisu :)

      http://kalina-sklep.pl/szampony/1823-ecolab-szampon-do-wlosow-normalizujacy-tluste-4627089431479.html

      U mnie

      Usuń
    2. Hej, na Twoim miejscu nie upierałanym się tylko przy naturalnym szamponie. Myślę, że duet specjalistyczny szampon na łzs/lupież tłusty + szampon jaki już tam chcesz lepiej się sprawdzi. Taki, o którym piszesz będzie lepiej działał jako szampon zapobiegawczy.

      Usuń
    3. A właśnie. Może faktycznie trzeba przede wszystkim myśleć o innych szamponach niż tylko naturalne. Bardziej apteczne, może na zmianę z naturalnymi.

      Usuń
  3. Cześć, odpisałam Ci na blogu blondhaircare pod ulubieńcami kwietnia. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przyszłam ponownie, odpisałam. Nie ukrywam, że każda zamieniona wiadomość z jakąś włosomaniaczką daje mi coś dobrego tak więc liczę ma odpowiedz. :)

      Usuń
  4. też używam tego olejku z Loreala, bardzo go lubię w ogóle nie obciąża włosów. A o tym oleju z awokado kiedyś słyszałam.. polecasz go?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo! Nierafinowany nieprzyjemnie pachnie (zepsutymi owocami, jak dla mnie) ale działa ekstra.

      Usuń
    2. to chyba spróbuję, dzięki za odpowiedz :)

      Usuń

Prześlij komentarz