Śnieżne Flexi8: Winter Wonder

Model Flexi ze śnieżynką jest dostępny od bardzo dawna. I ja jakoś nigdy go nie chciałam. Zmieniły to dwie rzeczy: po pierwsze, mam już sporo uniwersalnych, pasujących do wszystkiego modeli i mniej lub bardziej świadomie kupuję teraz częściej takie mniej klasyczne, na przykład Hoot, Paw Print czy Cat’s Meow. Po drugie, przeglądając kiedyś starsze wpisy na blogu Vanessy (która jest moją wielką inspiracją) zobaczyłam ten model u niej w poście ze stycznia 2015. I to mnie przekonało – zdjęcie z oprószonym śniegiem kokiem w zasypanym ogrodzie. Ja też chcę mieć zimę we włosach! :) To Flexi idealnie pasuje do zimowego swetra w norweski wzór.



Postanowiłam więc, że je kupię. Zbliżał się Black Friday a na Lilla Rose zawsze jest wtedy duża wyprzedaż. Ale zaczynała się o 9:00 rano naszego czasu. Ja miałam wolny czas dopiero o 9:45… i mój rozmiar Winter Wonder był już wyprzedany. Uznałam, że kupię je sobie później, kiedy znów będzie dostępne. Wiedziałam, że na pewno wróci bo nie jest to limitowany czasowo czy ilościowo model. Pogodziłam się już z tym, że nie dostanę go 30% taniej, kilka dni później, jeszcze w trakcie wyprzedaży, weszłam na stronę sklepu żeby sobie do spinki powzdychać… i była. Sklep wiedząc, że jest duży popyt, szybko dorobił egzemplarze w brakującym rozmiarze. Kupiłam Winter Wonder, a dzień później znów nie było rozmiaru XL. Trafiłam! :)


Czekałam na przesyłkę nieco dłużej niż w sezonie pozaświątecznym, ale spodziewałam się tego. I jest! :)

Komentarze

  1. Jak długo szła flexi do Ciebie od momentu zamówienia :-):-) ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawie 3 tygodnie azazwyczaj idzie tydzień... chociaz w sumie ostatnio raczej 2-3 stały się normą.

      Usuń
  2. Prześliczna jest :) i piękny kok.
    Ja o Flexi nie mam co myślec, mam nadal na tyle krotkie włosy ze nie ma czego upinac 😜 ale moze na przyszłość .... zapuszczam cały czas.

    OdpowiedzUsuń
  3. Ach Ty kusicielko, przez Ciebie kupiłam dzisiaj dwie pierwsze własne Flexi (i oprócz tego znalazłam trzy kolejne do mojej wish listy) w nagrodę za przetrwanie kryzysu włosowego kiedy to z trudem opanowałam chęć obcięcia włosów do zera. Już nie mogę się doczekać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Brawo! To jest bardzo dobra procedura :> Uprzedzam od razu uczciwie, że będę kusiła dalej.

      Usuń

Prześlij komentarz