Marcowa aktualizacja włosów: 107 cm

Dla 2.5 cm przyrostu w miesiąc warto pić paskudną Triphalę ;) (Dokładnie takim samym przyrostem cieszyłam się rok temu, też dzięki Triphali. W tym poście znajdziecie również zdjęcia z poprzednich lat.) Aż czułam, że włosy urosły! Do wyniku przyłożył się też pewnie masaż skóry głowy przy nakładaniu Jantaru (nie tylko ten przy samym rozprowadzaniu wcierki, ale dodatkowy przez jedną, dwie minuty) i dobra dieta (przeczytałam Eat Pretty - tego mi było trzeba :))

Obecna długość to 107 cm. Do celu zostało już tylko 5 cm!

Włosy na pierwszym zdjęciu są rozpuszczone z koczka, na drugim rozczesane. Na tym drugim, nawet dla mnie – przyzwyczajonej do oglądania bardzo długich włosów u innych i do podobnych długości u siebie od lat (pierwszy raz osiągnęłam 100 cm we wrześniu 2014) – wyglądają na długie :)


Komentarze

  1. Jeju! jakie długie! :D mam połowę z tego co ty hahah :D. A chciałabym tak z 70 jak się uda. Wtedy spojrzę na nie ocenię stan i zdecyduje czy zapuszczać dalej czy zostać przy 70.
    Gratuluję długości :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Super, ze wlosy urosly Ci o 2.5 cm, to naprawdę wspaniały rezultat;) Jednakże moim zdaniem, wygląd włosów, zwlaszcza końcowek pozostawia wiele do życzenia...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się :( wydaje mi się, że twoja maksymalna genetyczna długość tak by utrzymać równo gęste włosy to jednak okolice krzyża :(

      Usuń
  3. Dziewczyny, co do końcówek - nie wiecie jeszcze, jak to jest z tak długimi włosami. Miałam włosy do pasa i niedawno obcięłam ok. 7 cm tylko dlatego, że wydawały mi się bardzo cienkie i smętne. Kiedy włosy wystrzyżone są w U, końce najdłuższych partii wydają się cienkie, a kiedy rosną nieproporcjonalnie, rzadkość najdłuższych końców tylko się uwidacznia, i to jest normalne. Gdyby Henri obcięła włosy na prosto z kolei, prawdopodobnie straciłyby na skręcie, a tego nikt kto lubi falowane włosy nie chce :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :) A moje końcówki są w tej chwili 5 miesięcy od cięcia i urosły w tym czasie tyle, że mają prawo być nierówne.

      Usuń
  4. Wow, jakie końcówki! Pamiętam takie smutne wiechcie jeszcze, a teraz taka piękna zmiana <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz, Cię postraszę smutnymi wiechciami trochę :) :*

      http://2.bp.blogspot.com/-iu7_9NSSegw/U6sAnOGemGI/AAAAAAAAEsw/hIylb949lnk/s1600/48.+25+czerwca+2014;+96+cm+signed.jpg

      Usuń
  5. Na mnie Triphala niestety nie działa :( piłam przez miesiąc tę samą w proszku Natvita (właśnie po przeczytaniu tamtej twojej entuzjastycznej recenzji ;p) i włosy urosły standardowo 1cm.
    Nieco lepiej było chyba po triphali w kapsułkach (Swanson), ale tu nie mam pewności czy to była tylko jej zasługa, bo jednocześnie piłam czystek i styosowałam wcierkę, niemniej wtedy w 3 tygodnie urosły 2cm

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja kiedyś myślałam o kapsułkach, ale dawka jest o tyle mniejsza, że wolę pić jednak proszek :)

      Usuń
    2. Wiem, ja brałam po 4 tabletki dziennie to wychodziło 2g, a proszek piłam ok. 3 gr tak jak ty, no ale jak widać na mnie o dziwo podziałały słabsze (i dużo droższe...) kapsułki ;D

      Usuń
  6. Osiągniesz wymarzoną długość i co dalej? Zamierzasz ja utrzymać, scinasz, zapuszczasz dalej?Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Utrzymać, będę ścinała regularnie cały nadmiar :)

      Usuń
  7. Co do końcówek to dobrze skomentowała Anonim y 18:43 powyżej, a ja muszę tylko dodać, że Twoje włosy wyglądają na naprawdę w świetnej kondycji! Takie błyszczące i miękkie. Trzymam kciuki za ostatnie 5 cm a potem za podcinanie i zagęszczanie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie chcialabys sciac wlosow np za ramiona i cieszyc sie calkiem zdrowymi wlosami? Zadbac bardzo bardzo i np. zejsc do porowatosci nizej? <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Za ramiona" i "cieszyć się" u mnie w jednym zdaniu raczej nie będą ;) Takie krótkie włosy nie dawałyby mi żadnej radości. Ścięłam już raz do talii i wtedy końcówki były tak zdrowe, że nie tęskniłam za długością (którą z resztą szybko odzyskałam), ale krótsze to już byłby problem. Dbać bardzo bardzo to już o nie dbam :) Przy tym typie włosów jakie mam i przy ich reakcjach, to co teraz robię to jest najlepsza pielęgnacja jeśli chodzi o efekty i tez najbardziej intensywna z możliwych. A do porowatości niższej niż mam (przynajmniej u nasady, bo końcówki jeszcze mają wyższą) nie zejdę, bo to nie jest tak, że każdy może sobie zejść do niższej. Obniżyć porowatość można tylko wtedy, kiedy została zwiększona przez zniszczenie albo zaniedbanie włosów. Wtedy można ją obniżyć w takim sensie, że wraca się do swojej naturalnej. Ale moja naturalna jest średnia i niższa nie będzie nieważne czego bym nie robiła.

      Usuń

Prześlij komentarz