Styczniowa pielęgnacja włosów

Mycie
Eco Laboratories, szampon regenerujący

Odżywki do spłukiwania i maski (typ według działania)
Maska Isana Effektiv Kur Oil Care (humektantowo-emolientowa)
Odżywka Cosmo Naturel Shea Cytryna Szałwia (emolientowa) – skończona, zmieniona na:
Maska Biovax do włosów ciemnych (humektantowo-emolientowa)

Dodatkowo: rozcieńczona maska Kallos Cherry, do zmywania oleju

Zabezpieczanie i pielęgnacja końcówek
Ziaja, Welwetowe serum nabłyszczające: kuracja kaszmirowa z olejkiem amarantusowym

Olejowanie
ZSK Naturalny złoty olej jojoba
olej Loton Oil Therapy Makadamia

Półprodukty, płukanki, dodatki do masek i odżywek
gliceryna (z wodą pod olej, 1:1) – nawilżanie

Suplementy i przyspieszanie porostu
Biotebal (1. miesiąc 1. serii)

Skóra głowy (ŁZS)
Cerkogel 30 (raz w tygodniu)
Emolium, Emulsja na suchą skórę głowy (raz na dwa tygodnie)

Nowości
1. Ziaja, Welwetowe serum nabłyszczające: pachnie najpiękniej na świecie. Ale działania jeszcze nie jestem pewna, muszę mu się dokładniej przyjrzeć.
2. Odżywka Cosmo Naturel Shea Cytryna Szałwia: dostałam kilka próbek do zamówienia z Kaliny. Odżywka ma w składzie masło shea, ale uznałam, że spróbować mogę. Shea w balsamie myjącym Sylveco mi nie szkodzi, tu też mogło być przyjemnie. Okazało się, że odżywka trochę dociąża włosy, lekko je puszy i to cały jej efekt ;)

Notatki
1. Rozcieńczanie szamponu: pisałam o nim w grudniu. W butelce 150 ml rozcieńczyłam 3 cm szamponu i 1 cm wody, konsystencja takiej mieszanki była mniej więcej taka, jak wtedy kiedy dolewam wody do resztki szamponu w butelce i włosy po takim myciu są wyjątkowo gładkie – a ta obserwacja sprawiła, że postanowiłam spróbować rozcieńczania ponownie. Efekty pojawiły się szybko. Już po kilku myciach włosy były wyraźnie szybciej przetłuszczone, nadawały się do mycia pod koniec pierwszego dnia po myciu, czyli o całą dobę za szybko. Rozcieńczony szampon nie jest dostatecznie oczyszczający. Nie żałuję jakoś bardzo. Owszem, po rozcieńczeniu (i teraz, i wtedy kiedy dolewam wody do resztki w butelce) włosy są widocznie bardziej gładkie i błyszczące. Ale i bez tego, przy stężonych delikatnych szamponach, są gładkie i błyszczące. Nawet bardzo. I to wystarczy, nie muszą być jeszcze bardziej.
Wracam więc spokojnie do używania stężonych szamponów. Mogę na przykład starać się używać jak najmniejszych porcji, żeby niepotrzebnie nie nakładać za dużo produktu, bo to owocuje silniejszym oczyszczeniem, które niekoniecznie jest mi potrzebne. To już kolejny raz kiedy przekonuję się, że jeśli jakaś metoda pielęgnacji nie działa – wyraźnie i z konkretnych powodów – to nie ma sposobu na to, żeby z czasem zaczęła, bo moje włosy i skóra się aż tak nie zmieniają. W ten sam sposób, pomimo notatek z poprzednich podobnych niepowodzeń, wracam czasem do prób mycia odżywką, bo kusi mnie możliwy wspaniały efekt. I rozczarowuję się efektem na skórze i na włosach.

2. Oczyszczanie końcówek: końcówki od pewnego czasu były suche i szorstkie. Zastanawiałam się, czy może to wina Welwetowego serum Ziai, które ma w składzie keratynę: prawie na samym końcu, ale jednak ma i myślałam, że być może po kilku tygodniach używania co mycie doszło powoli do przeproteinowania. Postanowiłam więc oczyścić końcówki, nałożyłam na nie na chwilkę odrobinę szamponu, spieniłam, spłukałam. Już na mokro, od razu po spłukaniu szamponu, były miękkie i gładkie, tak samo było kiedy włosy wyschły. Końcówki znów były elastyczne, miękkie i gładkie :) Co do serum, tak jak wspominałam, jeszcze nie jestem pewna, czy jest winne czy nie.

3. Bardziej intensywna pielęgnacja skóry głowy: kiedyś używałam Cerkogelu przy każdym myciu, później raz w tygodniu a kiedy opanowałam ŁZS i nadmiar martwego naskórka na głowie – raz w miesiącu. Do tego równie rzadko Emolium. Tak było przez długi, długi czas, do teraz. Od niedawna, być może przez zimę i noszenie czapki, być może też dlatego, że nie używam teraz wcierki, problem wrócił. Mam więc postanowienie częstszego używania Cerkogelu – znów raz w tygodniu. A Emolium co dwa tygodnie. Do tego jak tylko skończę sprawdzać działanie Biotebalu, będę mogła znów używać wcierek.

Zdjęcia miesiąca
Koczek w słońcu. Wyszła mi w ten dzień taka śliczna, okrągła bułeczka, więc postanowiłam ją uwiecznić ;)


Komentarze

  1. Henri, mamy baardzo podobny typ włosów, no tylko że moje są farbowane i mocniej falowane... praktycznie każdy włosowy kosmetyk który sprawdza się u Ciebie, sprawdza się też u mnie :)

    Widzę, że testujesz nowe serum Ziaji, ja bym się obawiała stosować codziennie na moich welwetowego z powodu właśnie keratyny, niby pod koniec składu, ale jednak :) a stosowałaś już może jej siostrę- satynowe serum wygładzające z olejami arganowym i tsubaki?
    Pytam, bo właśnie je od jakiegoś czasu stosuję i zauważyłam że moje włosy po tym serum (w pielęgnacji nie zmieniłam nic) stały się suche i znów się łamią, a było już tak dobrze po tym, gdy niedawno pozbyłam się ostatnich cm starych włosów...

    Więc czy silikony mogą wysuszać włosy? jeśli nie to może domyślasz się co może być nie tak? Myślałam, że silikony je chronią, wygładzają. Dodam, że tak samo miałam po marionie z olejkiem arganowym a
    czytałam o nim chyba same dobre opinie...
    Dziwne jest dla mnie to że po tych serach(?) się tak zachowują, inne które stosowałam były dobre i rzeczywiście je chroniły.
    Muszę przyznać że jestem rozczarowana, nie chcę znów ich obcinać, tak bardzo chciałam je zapuścić do dawnej długości a tu masz :( chyba nie będzie wyjścia bo widzę na szczotce coraz więcej połamanych małych włosków...
    Nie wiem co jest nie tak, o co tym włosom chodzi. Myślisz, że naprawdę takie jedno małe serum może tak pogorszyć stan końcówek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Silikony nie powinny wysuszać.... Kurczę. Ale z serami jest różnie. Co do ostatniego pytania, to jedno małe, niewinnie wyglądające serum które powinno pomagać może pogorszyć stan włosów. Ja raz przez serum ścinałam końcówki, złote Kerastase zupełnie się nie sprawdziło.

      Serum Ziai, tego brązowego z arganem i tsubaki używałam trzy miesiąca. I jest w porządku. Ale za to maska z tej serii-zło. Przesusza i... naprawdę bałagan po niej mam na głowie.
      Teraz zaczęłam różowe serum i mam z nim problem. Wydawało mi się, że jest okej, że zmiększa końcówki i są śliskie i miękkie po nim, ale po jakimś czasie zrobiły się suche. Nagle i bardzo. Przestałam go używać... i chyba końce wróciły do normy! Za kilkanaście dni planuję znów raz do niego wrócić, zobaczyć czy suchość się powtórzy a później znów czy zniknie jeśli przestanę go używać. Jeśli tak będzie, to coś w nim szkodzi. I nie wiem, czy to właśnie nie keratyna której jest tam tak malutko... Ale jak się ją nakłada co mycie bez spłukiwania, to kto wie, czy po prostu z czasem nie pokazuje swojego dzialania.
      A w brązowym serum na tej samej zasadzie może Ci szkodzić argan. I to by się zgadzało z serum Marion. W nim mi akurat argan nie szkodzi, ale to wyjątek.
      A jakbyś spróbowałam Gliss kura? Ultimate color Elixir jest super. Mocno olejowe, moje ulubione. Ale jest już tylko na allegro (sama kilka dni temu kupiłam 1 buteleczkę na zapas), stacjonarnie zniknęło, ku mojej rozpaczy.
      Czy to ma sens? Myślisz, że to może być olej arganowy?

      Usuń
  2. Bogata pielęgnacja i piękne włoski. :) Ja moje ostatnio trochę zaniedbałam, ale postaram się im to jakoś wynagrodzić. ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :)
      Ostatnio było w blogosferze sporo wpisów o tym, jak dać włosom trochę radości po świątecznej i sylwestrowej stylizacji. Może któryś z tych postów da Ci fajny pomysł na spa po lekkim zaniedbaniu :)

      Usuń
  3. Prześliczny koczek :) Henri jesteś dla mnie inspiracją, również dążę do takiej długości o jakiej marzysz. Pozdrawiam serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) W takim razie zapuszczamy :):)

      Usuń
  4. Pączuś wygląda iście jesiennie ;):)
    Czapka na potrzeby zdjęcia ściągnięta? ;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak :) Na te kilka chwil, a później z powrotem na uszy i na pączusia. Bez śniegu to wygląda jak jesień a nie wiem czy to właśnie nie był jeden z tych słonecznych mroźnych dni :)

      Usuń
    2. Ja to się tej zimy dopiero nauczyłam chodzić w czapce, tak się przyzwyczaiłam do tego, że nie umiem już bez :P
      Nawet jak idę chwilkę z bloku do samochodu bez czapki to mi potwornie zimno w głowę, kiedyś czegoś takiego nie czułam :D

      Usuń
  5. http://f.kafeteria.pl/temat/f1/zniknal-temat-o-anwen-p_6084041/52
    Temat generalnie jest o Anwen, ale na ostatniej stronie pojawily sie rowniez komentarze o tobie, mysle ze warto byloby skomentowac rozwiazania wlosowe zaproponowane tam przez dziewczyny, np. w nowym poscie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Raz zajrzałam do tego typu dyskusji o mnie i nic przyjemnego ani wartościowego nie wyniosłam. Jeśli ktoś ma jakiś mądry pomysł np. na nawilżenie czy wygładzenie, to może mi to zawsze napisać tutaj. A z kwestiami typu długość (a wiem że wiele osób ma na to swój pomysł) ja naprawdę będę robiła to, co mi się podoba a nie to co ktoś chce widzieć na mojej głowie :)

      Usuń
    2. Rozumiem, ja ci tylko podeslalam link zebys o tym wiedziala, a co z tym zrobisz to juz oczywiscie twoje zdanie :)

      Usuń
    3. " Bede robiła to, co mi sie podoba a nie to co ktoś chce widzieć na mojej głowie "
      U licha, to zdanie biorę sobie uroczyście za myśl przewodnia mojej pielęgnacji i zapuszczania :)

      Usuń
    4. Polecam :) Wszystko inne tak naprawdę nie ma sensu.

      Usuń
  6. Wyglądają naprawdę bardzo zdrowo :) jak błyszczą !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Sama jestem zdziwiona, bo dość rzadko widzę własne włosy w słońcu :)

      Usuń
  7. Śliczny koczek. Włosy wyglądają bardzo zdrowo

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo ładne to zdjęcie

    OdpowiedzUsuń
  9. Również uwielbiam to serum od Ziaji! Najlepsze na świecie!

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz