Wrześniowa aktualizacja włosów: 101 cm

We wrześniu wróciłam do drożdży, to już moja trzecia seria picia ich. Niestety tym razem się nie spisały, przyrost wyniósł 1 cm. Cieszę się i z tego, to zawsze 1 cm bliżej celu. Włosy mają teraz 101 cm, a do długości klasycznej zostało mi 11 cm.



Wrześniowe aktualizacje z poprzednich lat możecie zobaczyć w poście z zeszłego roku. W ramach ciekawostki, ostatni raz podobną długość miałam w lutym 2015 (101.5 cm).

Komentarze

  1. To juz w przyszłym roku osiągniesz wymarzona długość :)
    Ja jeszcze mam dwa lata zapuszczania przed sobą - do łopatek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam nadzieję. Brakuje 11 cm. Licząc od teraz w tył, 11 cm, czyli od 90 do 101 cm, moje włosy urosły od grudnia 2015 (89 cm)/stycznia 2016 (91 cm). Czyli 9-10 miesięcy. Coś jeszcze na pewno podetnę, bo już jest 11 miesięcy od cięcia, kolejnych 9-10 końcówki nie przeżyją. Ale myślę, że w sumie to faktycznie będzie coś około roku, czyli jeszcze w 2017 powinnam świętować osiagnięcie celu!

      Usuń
  2. Wiem że zazdrość jest złą rzeczą ale Twoje włosy są tak piękne że sama chciałabym mieć takie. W dodatku są takie długie a ja o takiej długości marzę od zawsze :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z językowego punktu widzenia, zazdrość jest okej – jak podoba nam się coś, co ktoś ma i sami byśmy chcieli. To zawiść jest nie-okej, bo ma w sobie element negatywnych uczuć do te drugiej osoby, albo nawet chęć odebrania jej tego, co ma ;)
      A poza analizą słów... Jeśli marzysz, zapuszczaj :) Masz cudowne włosy. Czekam aż zobaczę je ponad metrowe! :)

      Usuń
  3. Mythic Oil i ja lubię - nie tylko cudowne działanie, ale ten zapaaaaach...:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Coraz bliżej celu. Moje sięgały kilka cm za tyłek, ale je podcięłam( sięgają kości ogonowej)

    OdpowiedzUsuń
  5. Mogłabys opisać, jak mierzysz długość? Od którego miejsca?
    Pomocne byłoby też zdjęcie "z boku" bo na tych tak nie bardzo widać faktyczną długość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zawsze od czoła.
      Są łokcie dla odniesienia, z boku lepiej nie będzie ;)

      Usuń
  6. Polemizowałabym. Może dlatego, że zdjęcie jest obcięte - nie widać pupy ( ;P ) a też nie masz za bardzo wcięcia w pasie więc nie widać. Nie piszę tego złośliwie, tylko stwierdzam jak to wygląda z mojej strony. Z mojego punktu widzenia masz włosy do długości nieco nad kością ogonową. Czy to się zgadza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja pupa się nie mieści na zdjęciach :D Nie mogę się bardziej przesunąć do przodu bo jest tam już stół :D (Problemy blogowe;)) Wcięcie w talii mam, zdjęcie gdzie można się do niego odnieść jest np. tu

      http://4.bp.blogspot.com/-nwPhhW_IMwc/UcmflfvnHLI/AAAAAAAADNg/-L6xTliEv7Y/s1600/36.%2B25%2Bczerwiec%2B2013%253B%2B91.5%2Bcm%2Bsigned.jpg

      (Pomińmy dramat końcówek.) Ale widzę, że noszę najczęściej na zdjęciach coś luźnego, więc talii i tak nie widać ;) Z drugiej strony znalazłam parę zdjęć w dopasowanych koszulkach, ale włosy i tak zasłaniają wtedy talię, koszulki poznaję tylko po ramionach.

      Kurczę, wizualnie w takim razie długość się nie zgadza. Jest nieco za kość ogonową.
      To też zależy od perspektywy. Czasem robimy zdjęcie telefonem, który jest trzymany dość nisko. I mam wrażenie, że na tych zdjęciach włosy wyglądają na dłuższe. A zdjęcia robione aparatem, bardziej z góry, skracają włosy.

      Usuń
  7. Cudowne włosy. Jednak przy takiej długości sporo czasu zajmuje czasanie, mycie itp. a mi zawsze tego czasu szkoda więc raczej takiej długości nie osiągnę. Do następnych pielęgnacji możesz użyć żelu aloesowego skin79. Ja kupiłam w Rossmannie i jestem bardzo zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czesanie nie zajmuje mi prawie wcale czasu, mycie maksymalnie pół godziny co dwa dni ;) Można więcej czasu na paznokcie i makijaż poświęcić, i na układanie krótkich włosów ;)
      Moje włosy aloesu akurat nienawidzą jak mało czego, ale za to nie wiedziałam, że skin79 można dostać w Rossmannie! :)

      Usuń

Prześlij komentarz