Przyspieszanie porostu włosów: trzy miesiące z ekstraktem z karnityną, argininą i kofeiną

Uff. Ostatnia metoda przyspieszania porostu sprawdzona. Nie wykluczam nowości w przyszłości, jeśli trafię na coś ciekawego, ale póki co planuję wracać do tego, co znam i co się sprawdza. Ekstrakt z karnityną, argininą i kofeiną dołączyłam do listy późno, spontanicznie, z polecenia.


Buteleczka 15 ml kosztuje na ZSK 8.90 zł. (Mniej więcej ;)) zgodnie z zalecanym siedmioprocentowym stężeniem zmieszałam 15 ml ekstraktu z 200 ml Jantaru, który samodzielnie nie wpływa u mnie na porost. Zużywam 100 ml wcierki na miesiąc (przy aplikacji co dwa dni) więc te 15 ml ekstraktu dało idealnie porcję na dwa miesiące. Co prawda pierwsze dwa nie były decydujące, więc musiałam dokupić kolejne opakowanie, żeby przygotować mieszankę na trzeci miesiąc.

Ekstrakt liposomowy bez problemu rozpuszcza się w Jantarze. Nie nadaje mu zapachu, nie powoduje wysuszania skóry głowy (Jantar u mnie idealnie ją nawilża). Aplikacja jest wygodna i przyjemna jeśli przelejemy wcierkę do butelki z sprayem.

Nakładałam ekstrakt jak zwykle wcierki – po każdym myciu (co dwa dni), na jeszcze wilgotną skórę głowy, później chwila masażu.

Maj nie był optymistyczny: 0.5 cm. Za to w czerwcu przyrost wyniósł aż 2 cm. Lipiec był decydujący. A że włosy urosły o 1 cm, werdykt brzmi: ekstrakt z karnityną, argininą i kofeiną u mnie nie działa (jeden kiepski miesiąc, jeden bardzo dobry i jeden przeciętny). Nie przyspiesza porostu włosów. Wyjątkowej ilości nowych małych włosków nad czołem też niestety brak.

Do ekstraktu nie będę wracała. Już się za to cieszę na powroty do ulubieńców :) I kończę post podsumowujący ostatnie osiem metod przyspieszania porostu, które sprawdziłam – potrzebowałam jeszcze tylko wyników ekstraktu.

Komentarze

  1. Sporo ostatnio jantar na blogach hmm chyba się w końcu skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Razem z pierwszą wzmianką na temat testowania tego ekstraktu miałam taką myśl że może i ja bym to wypróbowała, ale teraz czytając to stwierdzam, że szkoda zachodu i pozostaje wzdychać mi tylko do starego składu Jantara :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nawet nie miałam okazji go wypróbować. Może to i lepiej, nie jestem zła na zmianę ;)

      Usuń
  3. U mnie Jnatar też nie wpływa na porost, ale 2 lata temu bardzo pomógl w zzagęszczeniu

    OdpowiedzUsuń
  4. A u mnie Jantar robi szał- za każdym razem gdy go stosuję, włosy rosną jak szalone :D Ale nie mogę go stosować dłużej niż miesiąc, bo podrażnia mi skórę głowy i przyspiesza przetłuszczenie. Myślę, że to przez zawartość glikolu propylenowego, którego moja skóra nie toleruje...

    OdpowiedzUsuń
  5. Gdy już urodzę i pewnie włosy będą mi się sypać garściami zakupię sobie Jantar. Ciekawe jak sprawdzi się w moim przypadku. Ostatnio wracam też do wcierania oleju rycynowego przed każdym myciem, wcześniej dawało to radę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki że przypomniałaś o rycynie, chyba też do niej powrócę :)

      Usuń
    2. Dzięki że przypomniałaś o rycynie, chyba też do niej powrócę :)

      Usuń
  6. Muszę wreszcie wypróbować Jantar.

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze jestem bardzo ciekawa takich nowości.

    OdpowiedzUsuń
  8. Henri, a jest szansa, że przygotujesz posta podsumowującego wszystkie wcierki, które testowałaś? Fajnie by było przeczytać taką notkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobię te ostatnie osiem produktów, poprzednie siedem już jest (na bocznym pasku na górze :)). Wolałabym nie robić osobno wcierek bo większość z tego wszystkiego to wcierki (poza dosłownie kilkoma rzeczami) i dużo by się powtarzało. Może być tak? Że jest te stare siedem metod i niedługo dodam kolejne osiem, ale bez podziału na wcierki i wewnętrzne? :)

      Usuń
    2. Zrobię te ostatnie osiem produktów, poprzednie siedem już jest (na bocznym pasku na górze :)). Wolałabym nie robić osobno wcierek bo większość z tego wszystkiego to wcierki (poza dosłownie kilkoma rzeczami) i dużo by się powtarzało. Może być tak? Że jest te stare siedem metod i niedługo dodam kolejne osiem, ale bez podziału na wcierki i wewnętrzne? :)

      Usuń
    3. Jasne, że może być! <3 I tak, chodziło mi właśnie o podsumowanie kolejnych ośmiu :))

      Usuń
  9. U mnie Jantar działa głównie na pojawianie się nowych włosków, o czym pisałam na blogu. Ale super patent z tą mieszanką. Przy najbliższych zakupach na ZSK kupię tę ekstrakt :)

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie jantar też się nie sprawdził. Pięknie pachnie i pomógł jedynie z trądzikiem we włosach :-)

    OdpowiedzUsuń
  11. To czego jeszcze można zużyć ekstrakt - u mnie też nie działa?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może na długość? (Jest przepis na odżywkę na ZSK, link na stronie tego ekstraktu :)) albo jako dodatek do balsamów do ciała?

      Usuń
    2. Na długości nie widzę efektu także,może faktycznie skóra :) dzięki

      Usuń

Prześlij komentarz