Biovax, Regenerujący olejek do włosów Bambus & Olej Avocado

Ach, ten bambus. Skomplikowana sprawa. Maska z tej serii nie spisała się u mnie za dobrze, ale na serum skusiłam się z powodu zapachu (naprawdę się w nim zakochałam) i szansy na dobre zabezpieczanie oraz wygładzanie. Nie kupiłabym serum gdyby nie zachęciła mnie do tego próbka dołączona do maski – po tych paru użyciach końce były elastyczne, dociążone i gładkie.  Bałam się jednak działających jak proteiny ekstraktów z bambusa – to prawdopodobnie one sprawiły, że maska zadziałała u mnie kiepsko. Ostatecznie jednak zachęcona próbką dałam serum szansę. Kupiłam je na stronie biutiq.pl za 25.30 zł (plus dostawa) ale wiem, że można je dostać taniej stacjonarnie. Po prostu w toruńskich hebe bardzo długo serum nie chciało się pojawić, choć pozostałe produkty z bambusowej serii dawno były.

Producent obiecuje:
  • nawilżone, miękkie i wygładzone pasma
  • zmniejszona łamliwość, wzmocnienie włókien
  • promienny, zdrowy połysk
  • efektywne zabezpieczenie przed urazami


Bardzo podoba mi się ostatni punkt. Zabezpieczanie! Blogowe idee włosomaniaczek wchodzą do mainstreamu, Panie i Panowie! W sposobach użycia również jest wspomniane nakładanie serum na końcówki w celu ich zabezpieczenia. 

Skład: Cyclopentasiloxane, Dimethiconol, Amodimethicone, Phenyl Trimethicone, Bambusa Vulgaris (Leaf/Stem) Extract, Bambusa Vulgaris Shoot Extract, Persea Gratissima (Avocado) Oil, Helianthus Annus (Sunflower) Seed Oil, Glycine Soja (Soybean) Oil, Retinyl Palmitate, Tocopherol Acetate, Linoleic Acid, Carthamus Tinctorius (Safflower) Seed Oil, Isopropyl Myristate, Isohexadecane, Propylene Glycol Dicaprylate/Dicaprate, PPG-3 Caprylyl Ether, Parfum, BHT.

Jest wyciąg z liści/łodyg bambusa, wyciąg z pędów bambusa, olej awokado, olej słonecznikowy, olej sojowy i olej z krokosza barwierskiego. 



Butelka dozuje niewielkie krople. Ja nakładałam po jednej takiej porcji na każdą połowę końcówek, ewentualnie dodawałam dosłownie kropelkę więcej na tę “większą połowę” ;) mam przedziałek z boku. I tu pojawił się pierwszy problem, ten sam co w przypadku Eliksiru wygładzająco- nawilżającego. Serum jest dość gęste i lepkie. Łatwo można nim obciążyć końcówki. A jednocześnie muszę nałożyć go tyle, żeby mieć szansę pokryć wszystkie. Rozwiązaniem okazało się rozgrzewanie porcji olejku przez pocieranie dłońmi przez kilka sekund. Wtedy robił się zdecydowanie mniej lepki i można go łatwo rozprowadzić. Wystarczy pamiętać o ostrożności i kłopot znika.

Początkowo działanie na zaraz było świetne. Włosy były elastyczne, dociążone, błyszczące. Ale z czasem, po jakichś dwóch tygodniach, pojawił się problem. Końcówki zrobiły się tak spuszone, że zaczęły wyglądać na rzadkie. Przeprowadziłam test: Marion kuracja arganowa na połowę końców, bambusowy Biovax na drugą. I było widać różnicę. Część po serum Biovax była spuszona. Kontrast nie był tak szokujący jak po serum Kerastase, ale był. Przestałam używać serum, więc nie jestem w stanie określić jego długofalowego działania zabezpieczającego.

Stawiam znów na bambus. Sprawdza się to, co pisała Czarownicująca. Ekstrakty roślinne potrafią zachowywać się jak proteiny. I chyba u mnie właśnie tak jest.

Serum okazało się dla mnie nieodpowiednie, ale powinno się sprawdzić u osób, których włosy lubią proteiny. I jednocześnie potrzebują mocnego dociążenia – bo ono jest z tych cięższych, chociaż można je też nałożyć lekko, po rozgrzaniu w dłoniach. I pachnie tak cudownie! :)

Komentarze

  1. Więc u mnie pewnie też by się nie sprawdził, ale wygląda ciekawie :)

    | MONIQUE |

    OdpowiedzUsuń
  2. nie słyszałam do tej pory, ale raczej nie do moich włosów widzę :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Olejek też nie dla mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Myślę intensywnie nad tą serią, choć bambusowe kosmetyki z Farmony w ogóle nie zdały u mnie egzaminu :/

    OdpowiedzUsuń
  5. Mam je i bardzo lubię, mimo że moje włosy nie lubią protein :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Z tego co piszesz to powinno się sprawdzić u mnie. Nadmiar emolientów może puszyć, a moje włosy ostatnio łakną protein i dociążenia. :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mam i niestety nie jestem zadowolona. :( Ale moje włosy jeszcze żadnego serum tak naprawdę nie lubiły... Odkładam pieniądze na kupno Mythic Oil, choć tak do końca nie wiem, jak to jest z tą zmianą jego składu przy zmianach w opakowaniach...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podobno nic nie zmienili... Czy ktoś pisał, że tak? Widziałaś gdzieś może zdjęcia nowego składu? Albo porównanie gdzie ktoś napisał, że sa takie same? Albo właśnie że nie sa?

      Usuń
    2. Czytałam w komentarzach u Martusi, że wraz z nową butelką jest chyba nowy skład. Ale to też było niepewne, dlatego napisałam, że tak do końca nie wiem, jak to jest z tą zmianą.

      Usuń
  8. Zastanawiałam się nad tą serią bo moje włosy uwielbiają olej z awokado, ale boję się właśnie tego bambusa, więc chyba sobie daruję :)

    OdpowiedzUsuń
  9. U mnie też się nie sprawdził, bo... nie zrobił nic. Mam jeszcze maskę i też wydaje mi się, że mam po niej bardziej przesuszone włosy niż normalnie.

    OdpowiedzUsuń
  10. Miałam saszetkę maski z tej serii i nie zrobila u mnie kompletnie nic, qwięc cieszę się że nie kupiłam od razu pełnego opakowania :). Czytam cię już od wielu miesięcy io tez zapuszczam włosy, chętnie kup[uję produtky na porost które tutaj polecasz, na swqoim blogu mam seirę o przyspieszaniu i opisuję tam różne produkty, paru z nich nie widziałam jeszcze na twoim blogu więc gdybyś była zainteresowania to zapraszam do siebie na poczytanie recenzji, może tym razem ja cię zachęce dowypróbowania czegoś bo za twoim poleceniem mam już mnóstwo wcierek i triphalę w zapasie :)

    OdpowiedzUsuń
  11. A co myślisz na temat wersji serum A+E? Miałam próbkę przy masce i jak na dwa zastosowania to jest nieźle. Zastanawiam się czy nie kupić.
    A jeszcze tak z innej beczki... Kupiłam saszetkę maski Biovax z aloesem (tej do włosów słabych ze skłonnością do wypadania) i była super - to jak zadziałała na włosach i zapach po prostu obłędny, długo utrzymywał się na włosach, aż koleżanka pytała czy mam nowe perfumy. Kupiłam pełnowymiarowe opakowanie. I co? I nic... działanie zupełnie inne i zapach inny i wcale nie czuć nic na włosach. Dlaczego tak jest? Przecież to powinien być ten sam produkt, a nie jest. Skłaniam się do kupowania saszetek.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie serum A+E usztywniało końcówki. Nie znalazłam przyczyny, może nie taki miks silikonów... Ale jest bardzo silikonowe właśnie, więc powinno dać maksymalne zabezpieczenie.

      Biovax jakiś czas temu (nie wyłapałam dokładnie momentu) zmienił składy masek. Na przykład w tej pomarańczowej teraz jest wysoko ekstrakt z cynamonu, a wcześniej było dokładnie odwrotnie:

      aqua, cetyl alcohol, cetearyl alcohol (and) ceteareth - 20, cetrimonium chloride, prunus amygdalus dulcis (sweet almond) oil, acetylated lanolin, glycerin, lawsonia inermis extract, cinnamomum zeylanicum extract, mel (honey) extract, parfum, c.i. 16255, c.i. 42090, linalool, hexyl cinnamal, benzyl alcohol (and) methylchloroisothiazolinone (and) methylisothiazolinone, citric acid, potassium sorbate

      Jestem pewna że gdzieś o tym pisałam, gdybym znalazła posta to przyblizyłoby nam choć trochę czas zmian, ale szukam i nie mogę znaleźć. Zmiany są na tyle duże, że np. pomarańczowa maska była emolientowo humektantowa a teraz jest bardziej humektantowo emolientowa.

      Więc może w tym tkwi problem? Może trafiłaś na odmienne składy w saszetce i w słoiczku? Jeden nowy, drugi stary? (Tylko który był który...)

      Usuń
  12. Po wypróbowaniu wielu olejków do włosów, stwierdzam, że najlepszy jest olejek z orzechów makadamia.przede wszystkim nie zawiera żadnych sztucznych składników. Używam obecnie Macadam Oil Kosswella. Jest w ciemnej butelce i dzięki temu się nie starzeje. Szybko się wchłania, zapach nie jest męczący. Ja używam głównie na końce, które stały się bardziej sprężyste i nie wyglądają na zniszczone. Włosy o wiele łatwiej się rozczesują. Olejek jest wydajny, starcza na wiele miesięcy nawet przy częstym używaniu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A on ma też olej arganowy w składzie, prawda?

      Usuń

Prześlij komentarz