Czerwcowa pielęgnacja włosów

Mycie
szampon Ecolab: regenerujący do włosów farbowanych i uszkodzonych

Odżywki do spłukiwania i maski
Planeta Organica, balsam prowansalski (humektantowo-emolientowy z ziołami)
Biovax Glamour Caviar (humektantowa)

Dodatkowo: maska Serical Crema al Latte, do zmywania oleju

Zabezpieczanie i pielęgnacja końcówek
Biovax, Regenerujący olejek do włosów Bambus i olej avocado
zmieniony na: Gliss Kur Ultimate Colour eliksir z olejkami pielęgnacyjnymi

Olejowanie
Naturalny olej z orzecha włoskiego ZSK
olej Loton Oil Therapy Makadamia

Półprodukty, płukanki, dodatki do masek i odżywek
gliceryna (z wodą pod olej, 1:1) – nawilżanie

Suplementy i przyspieszanie porostu
ZSK ekstrakt z karnityną, argininą i kofeiną 7% w Jantarze (2. miesiąc 1. serii)

Skóra głowy (ŁZS)
Cerkogel 30
Emolium, Emulsja na suchą skórę głowy

Nowości
1. Biovax, Regenerujący olejek do włosów Bambus i olej avocado: problemowy. Kwestię lepkości udało mi się opanować, ale na to, że włosom nie odpowiada coś w składzie już nic nie poradzę. Więcej szczegółów w recenzji :)
2. Naturalny olej z orzecha włoskiego: jest lekki i śliski, czyli łatwo się go rozprowadza i jest wydajny (w przeciwieństwie go gęstych i lepkich olejów). Wylany na dłoń pachnie trochę tłuszczem, po prostu, a trochę orzechami. Na włosach spiętych w koczek zapachu nie czuć, za to dłonie po kontakcie z olejem lekko pachną orzechami :) Przeważają w nim kwasy omega 6, więc teoretycznie powinien podkreślać skręt. (Oleje z kwasami omega 9 na moim typie włosów zazwyczaj działają wygładzajaco i dociążająco i większość kupowanych przeze mnie ostatnio olejów to właśnie “dziewiątki” :)) Zaskoczenie: olej wyraźnie prostuje włosy. Są dość śliskie i błyszczące oraz bardzo dociążone. Na zdjęciu poniżej widać jak prosta jest część od ucha w dół, a powyżej tego miejsca, czyli tam, gdzie nie nakładałam oleju, utrzymują się moje naturalne fale. Mało który produkt tak prostuje mi włosy :)



Notatki
1. Zapachy!
Czerwiec był miesiącem pięknie pachnących produktów. Kawiorowy Biovax i prowansalska Planeta Organica należą do moich najulubieńszych zapachów kosmetycznych, a wśród kosmetyków do włosów to ścisła czołówka :) (Chociaż balsam PO wypadł z listy – od mojego ostatniego użycia, czyli od stycznia 2014, musiał zmienić się skład i teraz zapachu prawie nie ma.) Zakochałam się w zapachu bambusowej maski Biovax, ale działaniem raczej szkodziła niż robiła coś dobrego, więc musiałam z niej z żalem zrezygnować, za to na szczęście serum z tej serii pachnie dokładnie tak samo (tylko szkoda, że też się nie sprawdza. Ale przez wiele dni je wąchałam ;)). Do tego dołączył pachnący orzechami olej z ZSK.
2. Tydzień bez ciepłej wody, czyli renowacja sieci ciepłowniczej. Byłam pewna, że po prostu umyję głowę zimną wodą, w końcu na wsi to nie jest żaden problem, woda jest zimna ale do wytrzymania. Niestety w moim mieszkaniu zimna woda jest lodowata. Przy pierwszym myciu skóra mi prawie zamarzła ;) Nie czułam dotyku dłoni przy wmasowywaniu szamponu, później piekła i łaskotała. Drugi raz po prostu ugotowałam wodę i umyłam włosy starym dobrym sposobem z dzbankiem i miską.
3. Kilka dni lekkiego zaniedbania: Henri nad morzem! Słońce i wiatr przed wiele godzin spaceru, rozluźniony koczek bez poprawiania, kurtka z kołnierzem, mycie na szybko bez dokładnego wprasowania maski. I zafundowałam sobie nieco suche włosy, a w czerwcu i bez tego miałam problem z nawilżeniem, podobnie jak w zeszłym roku w maju. Jednak muszę włosom zawsze dać 100% pielęgnacji, zaniedbanie mechaniczne (luźny koczek i ocierające się o ubrania splątane pasma) i szybkie mycie odbija się na nawilżeniu i wyglądzie. Ale to żaden problem, bo mnie sam proces pielęgnacji sprawia ogrom przyjemności :) Inaczej nie wytrzymałabym tych wszystkich lat bez efektów, albo wręcz z pogarszającym się wyglądem włosów.

Zdjęcia miesiąca
1. Po balsamie prowansalskim. Balsam nie dość, że stracił zapach, to jeszcze nie działa wspaniale.  Włosy po jego użyciu są lekko przesuszone. Być może to nadmiar ekstraktów. Wiedziałam, że z działaniem jest średnio ale dla zapachu mogłam wytrzymać kilka słabszych myć w miesiącu. Skoro balsam nie pachnie tak jak kiedyś, zupełnie nie mam powodu do powrotu.

Komentarze

  1. Ciekawa pielęgnacja, no i te Twoje włosy są niesamowite! ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Moje włosy też kiepsko reagują na serum Biovax z avocado... Ale im jeszcze chyba żadne serum nie pasowało w 100 procentach. :'(

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie sądziłam ze olej może tak wyprostować włosy!

    OdpowiedzUsuń
  4. I jak ocena Emolium? U mnie sprawdza się świetnie, zwłaszcza po farbowaniu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pomaga na wszystko :) Od razu w zasadzie, po 1 aplikacji na dłużej przed myciem.

      Usuń
    2. A możesz zdradzić, gdzie kupujesz i ile płacisz? Bo ja zazwyczaj kupuję w Melissie za około 25 zł i nie wiem, czy da się jeszcze taniej.

      Usuń
    3. Ooo. To ja przepłacam na DOZ.pl, kupuję za 28.49.

      Usuń
  5. Ciekawe z tymi biovaxami, bo z tego co pamiętam odżywka bb była dla Ciebie super :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, ale ta seria bambusowa coś mi nie pasuje. Spróbuję jeszcze odżywki BB właśnie. Może tam gliceryny jest na tyle dużo a bambusa na tyle mało że się uda.

      Usuń
  6. ciekawe u mnie biovax sprawdza się super! Miałam maskę z kawiorem, ale od niedawna przerzuciłam się na olejek kokosowy, makadamia i argan. Działa super! ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też :) Miałam wszystkie maski Biovax i to moja ukochana marka, ale bambus się nie sprawdza :(

      Usuń

Prześlij komentarz