Lutowa aktualizacja włosów: 91 cm

Przyrost to w lutym piękne, pulchniutkie, okrągłe zero. Cóż, włosy zrobiły sobie ferie zimowe najwyraźniej ;) (a antyoksydacyjna odżywka Fratti z szungitem się nie spisała.) W porządku! :) Każdy zasługuje na przerwę. Nadal mają więc 91 cm, do celu zostało 21 cm.

To, co widać na zdjęciu niesamowicie mnie cieszy :) Aż boję się zapeszać! Generalnie włosy mają się bardzo dobrze, a jeśli chodzi o pielęgnację konkretnie w momencie robienia zdjęcia, użyłam balsamu myjącego z betuliną Sylveco, maski ceramidowej Ziaja (mówiłam, że jest świetna) i serum Dove Pure Care Cry Oil do wszystkich rodzajów włosów. (Do tego szungitowa wcierka, choć ona na wygląd włosów, i to tylko tych przy głowie, ma minimalny efekt.)




Poprzednie lutowe zdjęcia. Zbiór bordowych i fioletowych sukienek, bluzek i sweterków z odrobiną czarnego, w co najnowsze zdjęcia zresztą się idealnie wkomponowują. Widać moje ulubione kolory ;)

Luty 2015, 101.5 cm. Włosom wyraźnie brakowało nawilżenia – skończyła mi się wtedy maska Isana Effettiv-Kur ;)


Luty 201495 cm. Stare końcówki o bardzo wysokiej porowatości były wyraźnie bardziej suche od zdrowszych włosów.


Luty 2013. 89.5 cm. Według miary brakowało mi 0.5 cm do linii bioder, a wstążka najwyraźniej przesunęła się wyżej, bo końcówki jej sięgają.


Luty 2012, zdjęcie z lampą. 85.5 cm i wstążka, która przesunęła się o wiele za wysoko.


Luty 2011. 78.5 cm. To był wielki dzień! Po roku zapuszczania włosów końcówki sięgnęły talii, która była moim pierwszym mini-celem.



Komentarze

  1. Z każdym rokiem wyglądają piękniej :D
    Pozdrawiam :*

    OdpowiedzUsuń
  2. Długą drogę przeszłaś, ale teraz masz się czym pochwalić :) Twoje włosy są na prawdę piękne! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Porównując ze zdjęciami z zeszłego roku, wyglądają nieziemskoooo. Życzę, żeby ferie nie trwały zbyt długo:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jedyny chyba kontekst w którym mogę się cieszyć z życzeń krótkich ferii :D

      Usuń
  4. maska ceramidowa...hm chyba muszę się rozejrzeć za nią :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Coraz piękniejsze:)
    Twoje włosy przeszły istną metamorfozę!
    Gratuluję!!!

    OdpowiedzUsuń
  6. Poprzednie zdjęcia piękne, ale czemu w tym roku zawsze masz takie odgniecione włosy? To celowy zabieg?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To może pokażesz się kiedyś w nieodgniecionych? Nie mogę tu nigdzie znaleźć takich zdjęć, a na pewno ładniej wyglądają :)

      Usuń
    2. Będzie ciężko bo myję włosy wieczorem i związuję już choćby na noc ;) Prawie na pewno nie związywałam ich po myciu tutaj (zdjęcia z cegłami w tle)
      http://henri-and-her-hair.blogspot.com/2014/09/henri-i-suszarka-czyli-powrot-po-latach.html
      bo było lato, udało mi się umyć włosy wcześnie, wyschły i jeszcze było jasno do zdjęć.

      Mnie nie przeszkadza takie ułożenie jak na przykład na najnowszych zdjęciach. W zeszłych latach, nawet na zdjęciach w tym poście przy porównaniu widać, że miałam dopiero odgniecenia... ;) Teraz już nie powiedziałabym, że są widoczne :) Częściej udaje mi się zrobić fale po koczku niż typowe odgniecenia. Nawet śladów po gumkach nocnych nie widać mocno, poza pierwszym.

      Usuń
  7. Łał, ty to masz dopiero włosy. Fajnie, że tu trafiłam.
    Wpadnij czasem do mnie, buziaczki :*

    OdpowiedzUsuń
  8. U mnie najdłuższe kosmyki około 11 cm;) a nadal marze o 40:). Zapuszczanie w toku.
    Pięknie wyglądają twoje włosy. Nie wiesz moze dlaczego 112 cm nazywa sie długością klasyczna? Szukałam czegoś na ten temat w necie ale nic nie znalazłam.
    Takie jak ma Lady Melisandra w Game of Thrones;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie konkretnie 112 cm nazywa się długością klasyczną :) Długość klasyczna to po prostu długość do końca pośladków, bo tam (przynajmniej teoretycznie ;)) jest połowa wysokości ciała. A u mnie to akurat 112 cm ;)

      Oh, Game of Thrones... Rzucam okiem czasem, ale nie oglądam, super wrażliwa nie jestem ale jednak dla mnie za dużo bardzo brutalnych scen. Za to z kwestii włosowych związanych z serialem korzystam mocno, w czasie nowego sezonu jest co tydzień wysyp tutoriali do fryzur na YT :) <3

      Usuń
    2. Aha, nareszcie rozumiem :) dzieki.
      To trzymam kciuki za jak najszybsze osiągniecie wymarzonej dlugosci:)

      Usuń
  9. Twoje włosy z każdym rokiem wyglądają na coraz piękniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  10. Hi! Don't know if you've seen it already, but lillarose.biz released a purple version of the emerald dream flexi-8, similar to the one I bought from cultmate ages ago :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I bought it :D (Obviously, there was no way I could stop myself.) Thank you! :)

      Usuń
    2. No problem, I'm always happy to enable! I bought one too, in XL :)

      Usuń
  11. Ile masz cm wzrostu kochana? :) Nie potrafię zrozumieć jakim cudem długość moich włosów do tyłka wynosi ok 80 cm, a Twoje (wizualnie krótsze) są aż 10 cm dłuższe! Nie jestem jakoś strasznie niska, więc albo Ty jesteś wysoka, albo miarka mi się zepsuła :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam ponad 180 cm wzrostu, ale przede wszystkim mierzę włosy od czoła, nie od nieuchwytnego czubka głowy ;)

      Usuń
    2. I to jest właśnie jakieś 10 cm różnicy, między czołem a czubkiem głowy, a domyślam się że sporo osób mierzy od czubka. Także od środka głowy moje włosy miałyby z 10 cm mniej w liczbach właśnie :) Ale nadal dość daleko im do tyłka ;)

      Usuń
  12. Piękne włosy. Ja z mojej strony polecam odżywkę firmy biovax, sprawdza się doskonale.

    OdpowiedzUsuń
  13. Jejciu... Na miniaturze wyglądały tak jakbyś rozjaśniła włosy :P dawno do Ciebie nie zaglądałam :D
    A włosy jak zawsze świetne :D
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz