Listopadowa aktualizacja włosów: 88.5 cm

Mam duży powód do radości: 2.5 cm nie zdarza się co miesiąc :) A właśnie tyle urosły moje włosy w listopadzie. Prawdopodobnie dzięki wcierce kofeinowej, tym razem bazującej na serum na porost włosów Babuszki Agafii. O pierwszej wersji opartej na niedziałającym u mnie Jantarze pisałam tutaj. Chociaż tamta mieszanka sprawdziła się dobrze, okazuje się że dodawanie kofeiny do czegoś co samo w sobie działa daje świetne efekty w kwestii przyrostu włosów. (W październiku były to 2 cm.)

Czas na zdjęcia. Pierwsze tuż po rozpuszczeniu koczka, drugie po przeczesaniu włosów palcami –  końcówki się rozprostowały ;)



I poprzednie lata:

Listopad 2014, 102 cm. Zdjęcie w naturalnym świetle. W poście jest jeszcze wersja lekko doświetlana a także wersja z wyszczotkowanymi włosami, gdzie na tle jasnego swetra stare końcówki odcinały się bardzo wyraźnie.


Listopad 2013. 95.5 cm. Zdjęcie bez lampy, w poście jest też wersja z lampą.


Listopad 2012: 86.5 cm


Listopad 2011: 84 cm i idealnie widoczna granica starych końcówek. (Zdjęcie z lampą.)


Nie mam zdjęcia z 2010 roku, bo wtedy przez krótki czas robiłam je co dwa miesiące, żeby opanować zniecierpliwienie i wyczekiwanie na przyrost ;)

Komentarze

  1. Widać znaczną różnicę w stanie włosków :) Wytrwała włosomaniaczka z Ciebie! U mnie Jantar sprawdza się fenomenalnie, dobrze, że i Ty znalazłaś sposób na tę wcierkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja miałam takie nadzieje na niego! Dość tani i łatwo dostępny, przyjemny w użyciu, przede wszystkim skład super obiecujący. Miałam nadzieję, że to będzie moja wcierka cud. Niestety nie ;)

      Usuń
  2. Tak jak Ci pisałam... muszę Cię dogonić, bo pamiętam swego czasu, że startowałyśmy z podobnej długości :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja napisałam właśnie u Ciebie że pomimo moich kilku cm więcej, Twoje włosy wyglądają na dłuższe :) Może ja jestem wyższa po prostu :D

      Usuń
  3. Bardzo ładny przyrost. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Różnica jest powalająca! Pięknie!

    Buziaki :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Rewelacyjny przyrost, chętnie wypróbuję tą wcierkę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jestem strasznie ciekawa jak Twoje włosy wyglądałyby wygładzone prostownicą, czy wystylizowane lokówką. Efekt pewnie byłby zniewalający bo Twoje włosy są piękne i wyglądają coraz lepiej... ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama jestem ciekawa! Nie pamiętam kiedy ostatni raz miałam prostowane włosy... Chyba w 2011 :D Lokówka poszła w ruch do ślubu ale nie była to idealna fryzura.

      Usuń
  7. Na co dzień stylizujesz w jakikolwiek sposób włosy? Masz piękne i długie, ale pół się faluje, a pół nie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie stylizuję, bo noszę spięte :) Z resztą mi na tych zdjęciach (przynajmniej z tego roku;)) wyglądają na dość równo pofalowane. (Czyli w zasadzie prawie wcale, zwłaszcza po przeczesaniu :D )

      Usuń
    2. Taki jest urok falowanych, "trudnych" włosów. Z doświadczenia wiem, że bardzo ciężko je wystylizować. Ale u Henri taki efekt mi się podoba :)

      Usuń
  8. Śliczne :) kurczę mam mieszane uczucia, bo mam włosy o podobnej strukturze i z jednej strony Twoja metamorfoza po obcięciu bardzo mnie zmotywowała, uwierzyłam w to, że może moje włosy też mogą wyglądać ładnie jeśli końcówki będą zdrowsze. Z drugiej strony przeraża mnie wizja obcięcia...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz