Wrześniowa aktualizacja długości: 87 cm

Są takie miesiące, w których kiedy patrzę na włosy i czuję w jakim miejscu końcówki dotykają skóry wydaje mi się, że przyrost jest spory, wyjątkowy. O ile dobrze pamiętam, takie miesiące zawsze okazują się tymi, w których przyrost to coś pomiędzy 0 cm a 1 cm. Za to wtedy, kiedy wydaje mi się, że włosy nie urosły nic, miara pokazuje 2 cm, albo nawet 2.5 cm. 


We wrześniu spodziewałam się właśnie 2.5 cm. Dostałam 1 cm. Czyli obecna długość to 87 cm. 

W związku z tym, że ostatnio pytacie mnie gdzie podziały się moje fale i dlaczego nie wydobywam skrętu, napiszę, że włosy z poniższego zdjęcia spędziły większość dnia w koczku. Fakt, że to drugi, a nie pierwszy dzień po myciu, więc są mniej podatne na stylizację. Ale jednak jakiś czas temu byłyby pofalowane. Teraz, przy minimalistycznej pielęgnacji, wyraźnym nawilżeniu i dociążeniu, nie łapią fal tak jak kiedyś. Ale postaram się tworzyć i zachowywać na zdjęciach "falowane momenty", jeśli będzie mi się to udawało :)

Pielęgnacja ze zdjęcia: olejowe serum w sprayu (woda, maska Biovax do włosów ciemnych, olej Babydream fur mama w proporcjach 1:2:2) zmyte jak olej maską Serical al Latte (to gorsza wersja zabiegu z olejowym serum. Lepiej sprawdza się spłukanie go, ale musiałam się co do tego upewnić, a chwilę na zrobienie zdjęcia miałam akurat po myciu ze zmywanym serum), szampon Natura Siberica Ochrona i Energia, serum Marion 7 efektów na końcówki.



I tradycyjnie, zdjęcia z poprzednich lat.

Wrzesień 2014, 98 cm, po podcięciu (pierwszy raz w kształt U) i wyszczotkowaniu, przez co końce po lewej stronie są tak spuszone, że ledwo je widać.


Wrzesień 2013, 92.5 cm. Uprzejmie proszę o przemilczenie tego, jak krzywe miałam wtedy końcówki ;) Nie wiem, czy poprzednie cięcie poszło nie tak, czy to kwestia ułożenia włosów, ale obawiam się, że to pierwsze ;)


Wrzesień 2012, 82.5 cm.


Wrzesień 2011, 82 cm.


Zdjęcia z 2010 roku brakuje, bo był to moment w którym tak obsesyjnie czekałam na przyrost i  tak często spoglądałam na włosy, że żeby trochę odpuścić postanowiłam robić zdjęcia co dwa miesiące, nie co miesiąc. Szybko wróciłam do częstszych pomiarów i zdjęć, ale września i listopada brakuje.

Komentarze

  1. Twoje włosy bardzo się zmieniły, oczywiście na lepsze :)

    OdpowiedzUsuń
  2. W porównaniu z ubiegłymi latami ogromna zmiana na plus :) Pięknie błyszczą i wyglądają bardzo zdrowo :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Twoje włosy z każdym postem coraz bardziej pozytywnie mnie zaskakują, dostrzegam kolosalną zmianę na plus. Oby tak dalej i oczywiście zazdroszczę długości :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Gęstość powala :) też kiedyś lubiłam robić olejowe sera, ale olej BDFM puszy mi włosy zamiast dociążać :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Zazdroszczę takiej długości :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Takie gęste i długie :) Babydream fur Mama nie próbowałam, ale mam zwykły babydream i zupełnie u mnie nie działa, więc średnio mam ochotę sięgnąć po wersję dla mam.
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. One mają dość różne składy, wersja dla mam jest dużo bogatsza :)

      Usuń
  7. Zmiana imponująca włosów a długość świetna :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Warto było tyle czekać na efekty :)

    OdpowiedzUsuń
  9. thank's henrietta for share this informations and advice and realy i love its and i hope you one day talk about argan oil it's so great for hair and skin lips nails ... and if you need any informations or adive about this product conact me
    love from morocco
    http://arganoilhome.com/

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz