Moje włosy nie znoszą suszarki

Pamiętacie mój wrześniowy post o powrocie do suszarki? Minął już prawie rok odkąd przywiozłam ją do domu, a wpisu z podsumowaniem efektów nie ma. Nie ma go dlatego, że dość szybko przestałam używać mojej Ślicznej Śnieżynki.

W pewnej chwili znalazłam optymalną dla siebie pielęgnację i chociaż tuż po myciu i wyschnięciu włosy wciąż wyglądają kiepsko, to i tak jest lepiej niż kiedyś. A dzień po myciu jest już świetnie. Zawsze tak było: tuż po wyschnięciu – źle, po nocy – dużo lepiej. Tylko że kiedyś ten lepszy stan był najwyżej tak dobry jak obecny najgorszy. (Zagmatwałam, pomocy!) Dobra: powiedzmy, że kiedyś po myciu było 2/10 a po nocy 5/10. Teraz po myciu jest 5/10 a po nocy 10/10. Gorszy wygląd włosów po myciu już mnie tak nie męczy. A i efekt na drugi dzień nie potrzebuje polepszania. Do tego moje włosy schną naturalnie dość szybko, więc po kilku tygodniach zrezygnowałam z używania suszarki. Wygodniej jest mi zostawić włosy do wyschnięcia niż stać 20 minut przed lustrem. Fakt, na początku zachwycało mnie to, że już kilka chwil po myciu mogę mieć suche włosy. Później uznałam, że to właściwie nic wspaniałego, bo moje schnące naturalnie włosy mi w niczym nie przeszkadzają.

Sięgnęłam po suszarkę właśnie po to, by wygładzić włosy po myciu. I wtedy, w poprzednie lato, faktycznie było lepiej. Pierwsze zdjęcie przedstawia włosy po naturalnym wyschnięciu. Drugie, po wysuszeniu chłodnym nawiewem.



Chociaż przestałam używać suszarki, wiedziałam, że w razie potrzeby mogę do niej wrócić i będzie dobrze. Potrzeba pojawiła się niedawno. Umyłam włosy wczesnym popołudniem a musiałam jeszcze wyjść z domu. Pierwszy raz od wielu miesięcy sięgnęłam po suszarkę. Skończyło się tak:




Katastrofę najlepiej obrazuje drugie zdjęcie, choć i tak nie do końca. W rzeczywistości było gorzej, trzeba też dodać wrażenie dotykowe: susza, sztywność aż szeleszcząca. A zaznaczam, że zrobiłam wszystko najlepiej jak się dało: użyłam chłodnego i niezbyt silnego nawiewu, suszyłam włosy na szczotce i z góry, czyli teoretycznie na gładko. Nic z tego.

Co ciekawe, zaczynając przygodę z suszarką nie siliłam się na używanie szczotki, przeczesywałam tylko włosy palcami. A było lepiej! Ale to pewnie kwestia perspektywy. Dokładnie tak, jak w przypadku odżywek Nivea. Tu też zmieniło się i działanie suszarki i moje spojrzenie na nie. Jest kiepsko.

Moje włosy nie znoszą suszarki. Martwi mnie to trochę, bo jeśli kiedyś nie będę miała czasu żeby zostawiać je do naturalnego wyschnięcia, ani rano ani wieczorem, zrobi się nieprzyjemnie. Będę miała do wyboru chodzenie spać bądź wychodzenie z domu w mokrych włosach albo suszenie i szorstkie siano. 

Komentarze

  1. Dziwne... widać takie już są :) Moje wyglądają za to podobnie bez suszarki :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Moja włosy do niedawna też okropnie reagowały na suszarkę,ale jak ostatnio je wysuszyłam,musiałam stać z suszarką przez pół godziny choć włosy mam lekko na ramiona a kiedyś wystarczało 5 min.ale teraz aż zaniemówiłam jak moje włosy dobrze wyglądały

    OdpowiedzUsuń
  3. Dziwne te Twoje wlosy, jakies przesuszone spuszone...zawsze z nimi cos nie tak...
    Moze jakies odzywki bs sprobujesz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. (Prawie) zawsze z nimi coś nie tak to było do niedawna. Teraz jest zupełnie inaczej.
      A odżywki b/s tylko szkodzą właśnie.

      Usuń
    2. Nawet Ziaja Wygładzenie? Kiedyś tak im odpowiadała pamiętam; to też uległo zmianie?

      Usuń
    3. Nie. Ziaja się sprawdza, jako d/s albo solo b/s. Także tako d/s jej używam, ale żeby stosować tylko odżywkę b/s to dla moich włosów trochę za mało. A odżywka b/s po oleju albo po masce to już puch.

      Usuń
  4. Witaj w klubie osób suszarki dotknąć nie mogących ;) nawet przed wlosomaniactwem rzuciłam nią w kąt widząc co mam po niej na głowie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O jak dobrze, że jest klub! :) Od razu lepiej :)

      Usuń
    2. Moje włosy również nie lubią suszarki. Jednak rozglądam się za jakąś z jonizacją(córeczka mnie do tego zmusza :D)

      Usuń
    3. O, to będziesz miała przy okazji porównanie. Ja nawet myślałam o kupieniu lepszej suszarki, ale raz że szczotka jonizująca szału u mnie nie zrobiła, a dwa, że skoro suszenie na szczotce zimnym powietrzem kończy się źle, lepsza suszarka do idealnego efektu tego pewnie nie podciagnie.

      Usuń
  5. Ja na szczęście bez problemu mogę używać suszarki :)

    OdpowiedzUsuń
  6. kiedyś miałam to samo :) teraz po suszarce troszkę są bardziej fruwające, ale zawinięcie na palcu na chwilę albo jakiś spray łagodzi sprawę ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. U mnie po suszarce jest podobnie - włosy ekstremalnie spuszone i przypominające niemalże... watę cukrowa xD
    Chłodny nawiew nieco pomaga, ale niewiele.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja suszarkę miałam w ręce lat temu bodajże 4, a i tak były to pojedyncze przypadki. Nienawidzę tego urządzenia. :D

    OdpowiedzUsuń
  9. Moje dobrze znoszą suszenie, robię to za każdym razem bo same za długo schną.

    OdpowiedzUsuń
  10. wyglądają jakby były przeproteinowane
    u mnie na szczęscie suszarka nie szkodzi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, tak u mnie wyglądają niezadowolone włosy ;) Po aloesie też wyglądają jak przeproteinowane. Ech.

      Usuń
  11. Moje włosy też nie znosiły suszarki, ale na taką z jonizacją i dyfuzorem reagują trochę lepiej .

    OdpowiedzUsuń
  12. Moje reagują identycznie, witam w klubie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. również uważam, że są przeproteinowane, nie ciągną Ci się?
    Zapraszam do mnie, 150obs i rusza naprawdę konkretne rozdanie :D KLIK :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyglądają na przeproteinowane, ale nie są. Moje włosy tak wyglądają tak coś im nie pasuje. Po aloesie na przykład. A to na pewno nie jest przeproteinowanie ;) I nie, absolutnie się nie ciągną ;)

      Usuń
  14. Moje włosy bez suszarki wyglądają tak jak Twoje po wysuszeniu nią :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja się pogodziłam z tym, że moje włosy tuż po myciu wyglądają źle, sucho, są powyginane jakbym je dekoloryzowała i używała od gimnazjum prostownicy. Z naturalnym schnięciem czy z suszarką. Suszarka tylko nieznacznie jeszcze pogarsza sprawę. W takich przypadkach jest jednak kilka opcji przeciwdziałania. Kiedyś myłam włosy wieczorem, dzięki czemu rano były gładkie. Ale to nie jest zawsze dobre, bo rano odkształcenia są nieprzewidziane :D Teraz korzystam z drugiej metody. Kiedy wyschną nakładam na nie cienką warstewkę emolientowej odżywki bez silikonów (teraz złota Isana w tubce), czasem dodatkowo też 2 kropelki oleju. Wygładzam dłońmi wierzchnią warstwę i powiem Ci, że u mnie to od jakiegoś czasu działa i jeśli zrobię to starannie, mogę nawet rozpuścić na dworze włosy :D
    A trzecia opcja jest trochę smutna. Umyte rankiem włosy zaczynają wyglądać dobrze dopiero wieczorem. Niestety.

    OdpowiedzUsuń
  16. Nie wiem, w którym dniu robiłaś zdjęcia, ale wzięłaś pod uwagę temperaturę i punkt rosy? Może to jest rozwiązanie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To nie fajnie. :( Wygląda na to, że suszarka oprócz wysuszenia dodatkowo "wyciąga" wilgoć z włosa.

      Usuń
    2. Coś w tym jest. Sama bym w to nie do końca wierzyła ale czytałam podobne obserwacje... chyba u Martusi z http://www.martusiowykuferek.pl/. Marta teraz używa suszarki i jest dobrze, ale wydaje mi się, że jakiś czas temu to właśnie u niej czytałam coś o zbytnim pozbawianiu włosów wilgoci.

      Usuń
  17. Moja włosy wyglądają dokładnie tak samo,po zmianie na suszarkę z jonizacją BaByliss PRO Caruso Ionic jest o wiele lepiej. Niezawodnym sposobem na wygładzienie tak spuszonych włosów u mnie było zawienięcie zaraz po wysuszeniu włosów w koczek i po kilkunastu minutach rozpuszczenie włosów i przeczesanie palcami i szczotką.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaaak, koczek i szczotka <3 Tylko u mnie musi być koczek - szczotka - koczek :) Super jest :)

      Usuń
  18. Potrzebują duuuuuużo nawilżenia przed suszeniem chodz to tez moze nie pomoc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie pomaga, serio ;) Gdyby nawilżanie w jakiejkolwiek ilości mogło pomóc, już bym to robiła ;)

      Usuń
  19. Moje włosy też najlepiej wyglądają na drugi dzień po umyciu, w dzień mycia jest katastrofa :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Ja niestety jestem skazana na suszarkę, myję włosy codziennie, a one schną mi coraz dłużej - mam bardzo cienkie, ale są coraz dłuższe i wyraźnie mi się zagęściły. Dobrej klasy suszarka z zimnym nawiewem i jonizacją zmniejszają szkody, ale i tak muszę po wysuszeniu spiąć włosy na kwadrans, żeby się wygładziły. Gdy wiem, że będę suszyć włosy, używam odżywki z mocniejszymi silikonami i jakoś sobie radzę. Kombinuję, jak zejść do mycia raz na dwa dni, bo naprawdę robi się to uciążliwe. Ech:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, moje koniecznie nawet po naturalnym schnięciu musza być związane żeby się... uleżały ;)

      Usuń
  21. Ja po użyciu suszarki mam włosy jakby mnie piorun strzelił. :)) Ale kiedy przestałam suszyć włosy, a od razu po umyciu dokładnie przeczesywać, już nie było aż tak źle. Można by nawet powiedzieć, że jest dobrze, ale mimo wszystko rano moje włosy muszę chociaż w niektórych miejscach przejechać prostownicą :)

    OdpowiedzUsuń
  22. hej;) co myślisz o składzie tego szamponu? Aqua, Lauryl Glucoside, Cocamidopropyl Betaine, Glycerin, Sodium Lauroyl Oat Amino Acids, PEG-7 Glyceryl Cocoate, Panthenol, Coco Glucoside, Sodium Shale Oil Sulfonate, Glycol Distearate, Aminopropyl Dimethicone, Polyquaternium-39, Carbomer, Phenoxyethanol, Lactic Acid, Sodium Hydroxide.
    Nadaje się do codziennego mycia? Mam ŁZS ale często mam też przesuszoną skórę głowy.Proszę o odpowiedz:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie warto spróbować! Powinien jednocześnie dobrze myć i nie podrażniać :)

      Usuń
  23. Mam tak samo, ehh dla moich włosów nie ma ratunku, nic im nie pasuje...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś się musi znaleźć! Na pewno :) Czasem to są najdziwniejsze rzeczy, ale klucz do pielęgnacji gdzieś jest :)

      Usuń
  24. Moje tak reagują na suszarkę.. są obrzydliwe :D muszą schnąć same. i ngidy nie mogę zrozumieć jak ktoś po użyciu suszarki ma ładne włosy :P

    OdpowiedzUsuń
  25. Miałam ten sam problem i znalazłam w sklepie internetowym BOSCO DESIGN kosmetyk który chroni włosy przed temperaturą i ciepłem suszarki użyłam jus 3 razy i sprawdza się włosy są naprawdę fajne

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dwa czy trzy razy odpuściłam, kolejne komentarze reklamowe dotyczące tego sklepu będę usuwała.

      Usuń
  26. Ja suszarki nie używam w ogóle. Włosy schną same około 2 godzin a myje je rano.
    Henri, nie próbowałaś używać serum silikonowego jako odzywki bs? Ja tak robię cały czas, zwłaszcza latem, zreszta nie mogę znaleźć ostatnio żadnej dobrej leave-in.
    No i pamietam ze twoje włosy to fale;) a fale są kapryśne i delikatne. Próbowałaś je stylizować?
    Ja mam znacznie mocniejszy skręt, i bez stylizatora włosy wyglądają kiepsko.
    Pozdrawiam, Paulownia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam stylizować. I różnie z tym bywa. Czasem bałagan jest większy niż gdybym zostawiła włosy w spokoju ;)
      A serum na więcej niż końcówki to byłoby już niestety za dużo. Tak samo jak nie mogę nałożyć odżywki b/s bo to nie tyle obciąża włosy co je, absurdalnie, puszy. Ha.

      Usuń
  27. I am satisfied that you simply shared this useful info. See more Buy GK Conditioner

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz