Marcowa pielęgnacja włosów

Mycie
Natura Siberica szampon do włosów suchych Ochrona i Odżywienie (z nowym składem)
Sylveco, balsam myjący z betuliną (próbki)
Sylveco, odbudowujący szampon pszeniczno-owsiany (próbka)

Odżywki do spłukiwania i maski
Maska Biovax Pearl
Maska Biovax do włosów przetłuszczających się
Dodatkowo: Serical, maska Crema al Latte, do zmywania oleju

Odżywki bez spłukiwania
Odżywka Ziaja Intensywne Wygładzanie
Odżywka Ziaja Redukcja Łupieżu
Biovax NutriQuick do włosów ciemnych

Zabezpieczanie i pielęgnacja końcówek
Schauma Beauty Oil
Gliss Kur Ultimate Color Elixir

Olejowanie
Loton Oil Therapy Macadamia (na sucho, na wodę i glicerynę)
Babydream fur mama (na sucho, na wodę i glicerynę)

Półprodukty, płukanki, inne dodatki do masek i odżywek
gliceryna (z wodą pod olej) – nawilżanie
mocznik (dodawany do masek) – nawilżanie

Suplementy i przyspieszanie porostu
wcierka kofeinowa bazująca na Jantarze (1. miesiąc)

Skóra głowy (ŁZS)
Emolium, emulsja na suchą skórę głowy


Schemat mycia:

1. Mycie z olejem (olej, maska Serical, szampon, serum): Olejowanie, nałożenie maski Serical na olej, mycie skóry głowy, spłukanie najpierw szamponu a później maski, serum na końcówki.

albo

2. Mycie z maską (szampon, maska odżywcza, serum): mycie skóry głowy, spłukanie szamponu, nałożenie maski lub odżywki {z półproduktami}, spłukanie maski, serum na końcówki.
Przeplatałam sposoby mycia w systemie 1:1.

Co nowego?

Wcierka! :) Na marzec i kwiecień wybrałam wcierkę kofeinową. W poście o planach na najbliższy czas wspominałam o kofeinie i ekstrakcie z karnityną, argininą i kofeiną, skończyło się na samej kofeinie (dodanej do Jantaru).

Maska Biovax Pearl: sprawdza się idealnie. Kiedy sprawdzę pozostałe nowe maski napiszę recenzję. Na razie, w piękną słoneczną niedzielę udało mi się zrobić zdjęcia włosów po użyciu właśnie wersji Pearl :)








Dzięki Kasi Si., bez której nie wiedziałabym o wydarzeniu, byłam na dermokonsultacjach Sylveco, głównie pod kątem cery, ale oczywiście nie mogło się obejść bez rozmowy o włosach ;) Otrzymałam próbkę szamponu pszeniczno-owsianego i kilka próbek balsamu myjącego z betuliną. O tyle o ile ze względu na proteiny spodziewałam się rozczarowania szamponem i byłam na nie gotowa, na balsam bardzo liczyłam. To wyjątkowy produkt i mógłby być emolientowym dodatkiem do raczej ziołowych szamponów Natura Siberica, których używam. Pomyślałam, że dobrze byłoby mieć produkty do mycia skóry głowy dwóch zupełnie różnych firm, dla urozmaicenia składników (jakiś czas temu dobrze sprawdzał się kakaowy żel pod prysznic Planeta Organica, ale nie wiem jak zadziałałby teraz, kiedy przestałam rozcieńczać produkty do mycia włosów). Balsam Sylveco był najlepszym kandydatem: obiecującym i dostępnym stacjonarnie. Kupiłabym go dawno temu, gdyby nie cena i ryzyko związane z zawartością masła shea. Okazało się, że balsam działa bardzo dobrze. Po kilku użyciach pod rząd nie obciążył włosów, zostawały świeże tak długo jak zawsze. Dobrze je domywał, były błyszczące i dość miękkie, czyli właściwie wszystko było tak samo jak po użyciu któregoś z szamponów NS. Jedyna drobna wada to minimalnie spuszone baby hairs, odstające wokół głowy – być może to sprawka masła shea. Ale jest na tyle dobrze, że jeśli będę naprawdę potrzebowała odmiany od szamponów NS, kupię balsam Sylveco. Próbka szamponu pszeniczno-owsianego starczyła mi na jedno mycie. Mogę tylko powiedzieć że pięknie pachnie (cytrusami) i również jest łagodny: włosy są miękkie, gładkie i błyszczące, nie widać oznak przeproteinowania.


Notatki

Poza serum Schauma Beauty Oil w marcu używałam dodatkowo mojego ulubionego serum Gliss Kur Ultimate Color. To mój czwarty miesiąc z Schaumą (włącznie z grudniem – zaczęłam używać jej wcześniej niż planowałam po dwóch miesiącach z nieudanym serum Gliss Kur 6 Miracles) i wiem o niej wszystko, co chciałam wiedzieć, a że ma skład niesamowicie podobny do serum Ultimate Color, chciałam je porównać dokładniej niż tylko na bazie wspomnień o tym jak działa Gliss Kur.


W lutym pisałam, że odżywka bez spłukiwania szkodzi po myciu z olejem ale jest w porządku po myciu z maską. W marcu okazało się, że jednak tak nie jest. Odżywka b/s w obu przypadkach to już po prostu za dużo, włosy zaczynają się puszyć. Sprawdziłam kilka produktów, kremowych i w sprayu, z których prawie każdy solo działa świetnie. Jako wykończenie pielęgnacji po masce czy oleju niestety już nie. Rezygnuję więc z używania odżywek bez spłukiwania, za to do odżywki Ziaja Intensywne Wygładzanie na pewno wrócę, używając jej jako produktu do spłukiwania, bo jest genialna :)

Komentarze

  1. Moje w słońcu wyglądają podobnie :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz bardzo ładne włosy i ta długość mega ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja ostatnio zaczelam nakladac olej na koncowki I jak na razie dobrze sie zapowiada. :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Są coraz piękniejsze :) Mam wrażenie że są już niskoporowate, zazdroszcze !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tylko tak się wydaje :) Potrafią wyglądać jakby były niskoporowate, ale nadal są wysoko, a nisko na 95% nigdy nie będą. Może, ale to naprawdę może - uda mi się zejść do średniej porowatości, częściowo przez przyrost (co zajmie masę czasu) a częściowo przez pielęgnację :)

      Usuń
  5. Śliczne masz włosy! Takie zadbane <3
    Ja polecam maskę do włosów WAX :-)
    Pozdrawiam ;*

    ♡MiśkaGrabowska_Official♡

    OdpowiedzUsuń
  6. Jaki blask <3 Twoje włosy zmieniają się nie do poznania, widać, że częstsze podcinanie im służy ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ładne, gładkie i błyszczące :) Fajna kurtka.
    Szampon pszeniczno-owsiany podrażnił mi mocno skórę głowy, ale włosy były po nim fantastyczne. Po kilku użyciach oddałam w dobre ręce. Używałam odżywki z Ziaji z żółtą nakrętką jako b/s i do zabezpieczenia końcówek. U mnie sprawdziła się całkiem nieźle. Też używam BDFM na mokro i na sucho, na glicerynę mi nie służy. Czasami nakładam na odżywkę, ale nieczęsto.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ta Ziaja fajnie pachnie. Ja uwielbiam wszystko, co miodowe :)
      Kurtka się cieszy, że jest fajna :) Chociaż chwilowo zostaje w domu, a ja współpracuję z zimowym płaszczem. Ponownie :D

      Usuń
    2. Ja uznałam, że wiosna nadeszła - szaliki precz - i poszłam wczoraj do fryzjera. Tylko końcówki podcięłam a włosy zupełnie inaczej wyglądają. Usłyszałam kilka miłych słów na temat ich stanu i w nagrodę za dobre sprawowanie kupiłam im nową odżywkę. Granatową Ziaję z ceramidami. Uwielbiam tę serię z ceramidami za działanie - wcześniej miałam maskę i byłam bardzo zadowolona. Też lubię miód - maska Seri kończy się bardzo powoli, do maski Isana Oil... dodaję łyżeczkę miodu i nakładam przed myciem. Działa super!

      Usuń
    3. Też uznałam, że wiosna nadeszła. Biorąc pod uwagę pogodę tutaj, trochę na siłę, i w nagrodę za odwagę i bycie upartą chodzę teraz zasmarkana i ledwo mówię. Pokornie wróciłam do płaszcza i szalika :D
      Maska jest super. I, o rany, tak fajnie pachnie! Mam też żel pod prysznic z tej serii i w gratisie z nim był krem do rąk. Nic, tylko wącham. Lubię ten zapach bardzo :) A swoją drogą ceramidy robią się ostatnio popularne, parę teoretycznych postów o nich widziałam :)
      Też wczoraj podcięłam końcówki! :)

      Usuń
  8. ciesze sie ze balsam Sylveco ci sie spodobal :) U mnie pierwsze uzycia zachwytu nie spowodowaly ale przy regularnym uzywaniu bardzo zyskal, na pewno do niego wroce. Ostatnio skusilam sie na wersje pszeniczna (faktycznie pieknie pachnie, szkoda ze ten balsam ma zapach taki nieszczegolny...) , uzyty co 3-4 mycia dziala swietnie. co mycie- niestety pojawily sie oznaki przeproteinowania, spuszenie i szorstkosc

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie, balsam jakoś śmiesznie pachnie. Niby trochę ziół czuć (rozmaryn?) ale poza tym przebija się coś innego. Chociaż może to dobrze, że nie ma dużo sztucznego zapachu ;)

      Usuń
    2. no chyba wlasnie ten rozmaryn. powie ci ze ja do swojej butli wlalam spora ilosc olejku lawendowego bo lawende lubie :) i ponoc jakies tam wlasciwosci pielegnujace wlosy i cebulki tez ma :)
      natomiast ten pszeniczny pachnie cudnie :)
      a teraz w ogole sylveco wypuszcza cala nowa linie, lawendowa :) pod inna nazwa
      http://sklep.grotabryza.pl/szampon-do-wlosow-biolaven.html

      Usuń
    3. Ale fajnie! Aż chyba sobie zapiszę i kiedyś przy okazji wypróbuję. Zapach lawendy na wieczór, super! <3

      Usuń
  9. Jakie piękne! I ta długość :) Ja na dermokonsultacje sylveco wybieram się dzisiaj :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki ;)
      Jak było, jak było? :)

      Usuń
    2. Eh, niestety zaszła jakaś głupia pomyłka :( Wybrałam się do apteki w której miały być tego dnia konsultacje, a tam nic, ani konsultacji, ani nawet żadnych produktów sylveco chociaż na ich stronie na rozpisce wyraźnie o nich było napisane! :o Może w kwietniu uda mi się gdzieś je znaleźć :/

      Usuń
    3. Ale wtopka organizacyjna :(

      Usuń
  10. Henri co ile myjesz włosy i czym oraz jak często je czeszesz?
    Dzięki Tobie zdeterminowałam się do porządnego zgłębienia wiedzy o włosach i rozpoczęcia pielęgnacji na serio, obecnie staram się wrócić do naturalnego koloru po dekoloryzacji z rudo- czerwonej henny. Jak opierasz się pokusie zafarbowania włosów? A może wcale takiej nie odczuwasz?

    Pozdrawiam serdecznie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myję co dwa dni. Długo myłam co trzy (był też czas w którym próbowałam rozciągnąć czas mycia do tygodnia albo chociaż 5 dni, ale to było przez błędne myślenie wzięte z LHC gdzie panuje dość szkodliwe przekonanie, że szampon to najgorsze zło i trzeba myć włosy jak najrzadziej, albo odżywką).
      Czeszę głównie palcami, rano przed upięciem i wieczorem przed zrobieniem nocnej fryzury. Grzebienie odpadają, szarpią mi pojedyncze włosy. Co do szczotkowania, kiedyż używałam dzika, później przestałam, używałam Tangle Teezera ale nie do końca mi pasował. Wróciłam niedawno z ciekawości do szczotki z włosia dzika i okazao się, że już nie puszy włosów tylko je super wygładza. Więc jej używam, ale niekoniecznie codziennie. Kilka razy w tygodniu, jak mam humor na sypkie włosy ;)
      Jak zwykle się rozpisałam :D
      Bycie rudą to jedno z moich największych marzeń. Ale to tak na zasadzie "szkoda, że nie mam naturalnie rudych włosów" Trudno mi się zdecydować na zmianę koloru bo myśle, że przez pierwsze chwile byłoby fajnie a później zaczęłaby się zabawa z odrostami i może jeszcze powrót to naturalnego koloru, czyli albo ściąganie farby albo zapuszczanie przez lata :D

      Usuń
    2. dzięki za odpowiedź :)
      Dlaczego nie pasował Ci Tangle Teezer?

      Usuń
    3. Podniszczał końcówki :(

      Usuń
    4. Podniszczał końcówki :(

      Usuń
  11. ale ty masz taki miodowo- rudawy poblask, mysle ze henna by sie ladnie wkomponowala i nawet odrost by nie razil. no ale inna sprawa ze jak pamietam cassia ci mocno nie sluzyla...az sie zastanawiam w jakim stopniu odstawienie jej wplywa na obecne swietne nawilzenie? jak myslisz?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że nieprzesuszanie włosów cassią co chwila naprawdę je cieszy :)
      A henna... henna za mną chodzi i czasem jest naprawdę blisko. Teraz też :D

      Usuń
  12. Jestem bardzo ciekawa Twojej recenzji nowych Biovaxów :) Ja znam tylko wersję argan i złoto, która była w zeszłym roku w SuperPharm, a na resztę czekam na promocję w Rossmannie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I jeszcze powiem Ci, że za Twoją radą zaczęłam używać wersji do włosów suchych - działa cuda na moich włosach, dręczonych codziennym myciem i (niestety, zima) suszeniem! :) Sprezentowałam ją ostatnio kuzynce, która zrobiła sobie jasne pasemka i strasznie poniszczyła włosy, już po pierwszym użyciu był szok :) A w ogóle to w SuperPharmie sa teraz po 19,99 maski Biovax 500 ml i szampony 400 ml :)

      Usuń
    2. A wiesz, że właśnie wczoraj siedziałam z pół przedpołudnia nad recenzją Biovaxów? ;) Póki co mam opisaną tylko wersję Gold która już miała recenzję, i Pearl, bo reszta czeka na przetestowanie i zrobiłam tylko ("tylko" :D ) składy i opisy :) Ale długo to nie potrwa ;)
      Po wersji do włosów suchych dostałam jeden z bardzo, bardzo nielicznych włosowych komplementów na żywo. W sumie... jedyny jaki w tej chwili pamiętam. Także to jest totalna magia i cudowność :)

      A byłam kilka dni temu w SuperPharmie! (Po dwóch latach :D) I w ogóle nie widziałam dużych Biovaxów. Może jeszcze nie rozłożyli... albo w moim, w sumie niewielkim, nie ma. A to byłaby strata... Ale pójdę przy okazji zerknąć jeszcze raz, dziękuję za informację :)

      Usuń
    3. Nie mogę się doczekać recenzji! :) No i promocji w Rossmannie :D

      W SP duże Biovaxy maski i szampony pojawiły się w najnowszej gazetce promocyjnej, wcześniej ich w ogóle nie było. Byłam przedwczoraj po kilku dniach myślenia, co wybrać i okazało się, że są tylko 2 rodzaje szamponów i masek: oleje i do włosów osłabionych. Wzięłam szampon z olejami i maskę do kompletu, złapałam ostatnią sięgając na najwyższą półkę hen za innymi produktami :D Podobno były tylko te dwa rodzaje, ale nie wiem, czy we wszystkich SP, czy tylko w moim. Zamierzam to jeszcze sprawdzić, bo jeszcze chciałabym na wersję latte :)

      Usuń

Prześlij komentarz