Uniwersalny system klasyfikacji włosów

Często szukamy włosowej siostry, żeby wymienić informacje o pielęgnacji i produktach. A jeszcze częściej chcemy wiedzieć, czy coś co zadziałało dla osoby, która napisała bardzo zachęcającą recenzję, zadziała też na naszych włosach ;) Trudno jest posługiwać się niejasnymi opisami takimi jak „mam sporo włosów, są cienkie, raczej proste chociaż czasem falują”. Określanie typu włosów metodą którą opracowała Fia jest bardziej dokładne. Jedyną rzeczą, której brakuje, jest porowatość, ale myślę, że można ją wywnioskować z pozostałych cech włosa. Na przykład proste całkiem proste, śliskie włosy będą prawdopodobnie miały niską porowatość.

Żeby poprawnie sklasyfikować włosy musimy je umyć i zostawić do naturalnego wyschnięcia. Bez czesania, bez zawijania w ręcznik, ponieważ to może wpłynąć na kształt fal czy loków.

Aby zmierzyć objętość włosów, robimy kucyk ze wszystkich pasm, jakie jesteśmy w stanie w niego włączyć. Czyli, jeśli mamy grzywkę, robimy kucyk na czubku głowy, żeby grzywka również się załapała.

Najtrudniej jest chyba określić grubość pojedynczego włosa. Jedynym odniesieniem są zdjęcia innych osób, bądź pomyślenie o rodzinie i znajomych. Macie koleżankę, która ma tak cienkie włosy, że trudno odróżnić pojedyncze i całość wygląda jak jednolita tafla? Ciocię, która skarży się na włosy sztywne i grube jak żyłka? Spróbujcie umieścić swój typ włosa gdzieś pomiędzy ;) Pomaga też rolowanie pojedynczego włosa między kciukiem a palcem wskazującym. (O tym więcej poniżej.)

A teraz oznaczenia. Żeby uzupełnić opis, szukałam zdjęć i obrazków. Niestety pełne, fantastyczne zestawienie z The Long Hair Community zniknęło przy którymś problemie z serwerem. Na LHC typowy podział to taki, w którym dla typu 1 wyróżnia się wersję a, b i c. W zdecydowanej większości ilustracje w sieci dla typu 1 przedstawiają tylko jeden schemat. A przecież proste włosy też różnią się między sobą. Niektóre z Was mają idealnie proste pasma. Innym tworzą się fale na przykład na pocieniowanych włosach przy twarzy, bądź przy końcach. Właśnie dlatego myślę, że podział prostych włosów jest również potrzebny. Zamieszczam więc schemat rysunkowy pojedynczych włosów (z okrojonym podziałem typu pierwszego) oraz zestawienie zdjęć z pełnym podziałem. Niestety, schematy bardzo się między sobą różnią, każdy twórca tych grafik inaczej zinterpretował opis: rysunki nie zawsze odpowiadają zdjęciom ;) Zobaczycie też, że moje włosy opisane według tej klasyfikacji nie wyglądają tak, jak włosy modelek na zdjęciach. To dlatego, że długość (i ciężar włosów) sporo zmienia. Określając swój typ kierowałam się przede wszystkim opisem oraz zdjęciami innych członków The Long Hair Community. Traktujcie więc schemat i zdjęcia jako nie do końca precyzyjne odniesienia. Opis starałam się przetłumaczyć jak najdokładniej. 







Punkt pierwszy: fale/loki lub ich brak

Włosy proste
1a: całkiem i zawsze proste, nawet po rozpuszczeniu koczka
1b: proste, ale potrafią stworzyć duże fale, takie, które nadają włosom objętość, choć całość nie wygląda na falowaną.
1c: proste z pojedynczymi widocznymi falowanymi pasmami, na przykład przy twarzy bądź na grzywce. Takie włosy dość dobrze łapią fale, na przykład po koczku.


Włosy falowane
2a: bardzo luźne fale na całości włosów
2b: ciaśniejsze fale, przypominające te z warkocza
2c: zdefiniowane fale i pojawiające się tu i ówdzie spiralne loki


Loki
3a: duże, luźne spirale
3b: sprężynki
3c: małe, ciaśniej zwinięte sprężynki

Drobne loki (typ afrykański)
4a: bardzo małe sprężynki
4b: bardzo ciasno zwinięte włosy, miejscami powyginane w kształt Z

Punkt drugi: grubość (większości) pojedynczych włosów

F (fine) – cienkie
Pojedyncze włosy są miękkie, czasem wydają się być przezroczyste kiedy patrzymy na nie pod światło. Przy rolowaniu pojedynczego włosa między palcami prawie go nie czuć. Ten typ włosa często mają Skandynawowie.

M (medium) – średnie, normalne
Pojedyncze włosy nie są ani szczególnie cienkie, ani grube. Typ charakterystyczny dla rasy kaukaskiej.

C (coarse) – grube
Takie włosy łatwo zobaczyć na podłodze ;) Wyraźnie czuć rolowany między palcami pojedynczy włos.

Punkt trzeci: objętość włosów

i – rzadkie(mniej niż 5 cm)
ii – normalne, średnie (5-10 cm)
iii – gęste (ponad 10 cm)

Taki system daje naprawdę dużo możliwości, zwłaszcza że zawiera wartości graniczne (na przykład 1c/2a czy i/ii).

Sama miałam duży problem z określeniem typu włosów, które (oczywiście kiedy ich nie rozczeszę) formują przy końcach spirale... ale jednak większa część długości jest prosta, wygląda raczej na typ 2a niż 2c. Zastanawiałam się czy wziąć pod uwagę potencjał (czyli końcówki i fakt, że gdyby były krótsze, włosy kręciłyby się tak w całości) czy to jak jest w praktyce obecnie, czyli luźniejsze fale (tu pojawia się kwestia długości i wagi włosów). Potencjalnie, moje włosy to typ 2c/3a – takie są, kiedy ich nie rozczeszę (czyli nie rozprostuję fal), nie mówiąc o choćby minimalnej stylizacji, po której pojawiają się pojedyncze spiralki (w stronę grupy 3). Ale w praktyce fale najczęściej "rozciągają się" do 2b, ewentualnie 2c. A i tak moje włosy są falowane tylko w dzień mycia, wieczorem, czyli tuż po wyschnięciu. Po związaniu i rozpuszczeniu, drobne fale znikają i moje włosy przez kolejne dwa dni wyglądają tak, jak na styczniowym zdjęciu (poniżej). Możnaby powiedzieć, że to typ 1c. Ale pamiętajmy, że to stan po ingerowaniu w naturalny skręt, czyli spięciu włosów w koczek. Małe, naturalne fale zniknęły, pojawiły się mniej wyraźne, większe. Tak moje włosy wyglądają najczęściej.


Oto włosy bez rozczesywania i bez stylizacji, w stanie najbardziej naturalnym:



A tu druga strona spektrum, czyli włosy po ugniataniu:



Zdecydowałam się w końcu na 2b, bo ta kategoria najlepiej opisuje to, jak moje włosy wyglądają w naturalnym stanie, czyli bez rozluźniającego skręt upinania (nie mówiąc o szczotkowaniu) i bez podkreślającej go stylizacji. Chodzi przecież o określenie stanu włosów a nie ich potencjału. Całość wygląda więc tak: 2b, M, ii/iii. I takie tajemnicze symbole możecie znaleźć na profilach większości forumowiczów na LHC :) To naprawdę wiele ułatwia. 

System klasyfikacji włosów Fii


P.S. Za kilka dni pokażę Wam świetne narzędzie, wykorzystujące ten system klasyfikacji włosów (a konkretnie punkt pierwszy, czyli stopień kręcenia i falowania). Chciałam pokazać je najpierw, ale pomyślałam, że post wprowadzający system jednak się przyda ;)

Komentarze

  1. No właśnie, te klasyfikacje są tak ułomne, gdy mowa o dłuższych włosach. W teorii włosy falowane muszą mieć długość, by móc zaznaczyć wyraźnie tą linię "S", inaczej mogą wyglądać jak proste z wywijańcami na końcach. Z drugiej strony, jak już mi te włosy urosły i odkryłam, że mają potencjał do lekkich spiralek (coś jak na twoim zdjęciu w czarnym swetrze), to długość i ciężar utrudniają wyciąganie faloloków, bo jakiś tam skręt jest, ale nie supermocny. Zdurnieć można :)

    pzdr.
    j.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie :D Z długością klasyfikacja może się bardzo, bardzo zmienić. Czasem trudno zdecydować co oceniać, który moment wyglądu włosów.

      Usuń
  2. ciekawy post, ja mam coś między 3a lub 3b :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Moje na codzień raczej 2c :) jak mi si. cchcę stylizacji, to pod trójkę podchodzą :P
    II 8cm :)
    i F/M, ciężko mi to określić :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ciekawy sposób określania włosów... 1b, M/C, ii :o
    Pierwszy raz się z czymś takim spotkałam, swoją drogą piękne długie włosy!

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja siebie okreslam jako 1c, ale moje wlosy bardzo ciezko w falach utrwalic. Dazą do bycia prostymi, choc na chama, jak je wilgotne ugniote dodam zelu itd to cos tam sie pofaluje, ale nie jest to estetyczny, regularny skręt, raczej takie pomięcie włosów

    OdpowiedzUsuń
  6. to wcale nie takie proste ;) waham się między 2a i 2b, ale chyba jednak w stronę b, zwłaszcza po przeczytaniu Twoich opisów; z grubością jeszcze gorzej, bo są cienkie, ale czy aż tak cienkie..? tylko z objętością kucyka nie ma wątpliwości, 7 cm cokolwiek bym nie kombinowała :P
    niech będzie 2b, F/M, ii

    OdpowiedzUsuń
  7. O słodki, maślany Jezu! W końcu ktoś mi do dobrze wytłumaczył! <3 :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem z siebie pedagogicznie dumna! Ha! :)

      Usuń
  8. Henri, spełniłaś moje wielkie włosowe marzenie: zawsze chciałam mieć włosy jak Lucy Liu, a dzięki Twojemu postowi mogę powiedzieć, że mam, hehe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje tak wyglądają, gdy są cieniowane- identycznie :D

      Usuń
    2. Dorota, to się nadaje na status na fejsie, taki z serii "Ogłaszam światu" :)

      Usuń
    3. Nie wiem, czy świat zrozumie takie wyznanie. :D

      Usuń
  9. Nie rozumiem podziału włosów prostych :O Nie istnieją chyba włosy, które nawet po rozpuszczeniu z całonocnego koczka będą zupełnie proste jak gdyby ich gumka nie gniotła przez 8 godzin.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale włosy takie, że fale opadną w ciągu maks godziny są ;)

      Usuń
    2. Istnieją istnieją:) Moja córka własnie takie ma, ekstremalnie proste i niskoporowate, nawet kręcone lokówką trzymają się tylko chwilę

      Usuń
    3. A co to, to prawda. No to się chyba zaliczam :C

      Usuń
  10. rozumiem! Jako pierwszej Ci się to udało, wcześniej nie mogłam nigdzie się dopasować :p 2c, m, ii :D dzięki, czekam na ciąg dalszy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będzie! Następny w planach jest post fryzurowy, a po weekendzie narzędzie. (Poproszę ekstra punkty za rymy :))

      Usuń
  11. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  12. Moje najlepiej pasują do 1c, M, ii :-) na moich włosach tworzą się właśnie małe loczki przy twarzy albo faluje mi grzywka. Nienawidzę tego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moja grzywka, jak ją miałam, była wiecznie w kształcie jednej, wielkiej fali. Każde pasmo w kształcie litery "S". To jeden z powodów, dla których ją zapuściłam ;)

      Usuń
  13. o, według objętości mam włosy normalne nie cienkie, a żyłam w przekonaniu że moje 7 należy do tych drugich, hah :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Super, ze tak dokladnie to wytumaczylas:D ja mam 7-8 cm ii, C/M/F (jedne wlosy sa bardzo grube, druge bardzo cienkie, taki mieszane typ):) fale trudno mi zdefiniowac ,czesto sie zmieniaja i kazda warstwa wlosow jest troche inna , ale bardziej 2c :)

    OdpowiedzUsuń
  15. A moje to 1b/1c, dzięki, w końcu to skumałam dzięki Tobie :)

    OdpowiedzUsuń
  16. No to moge sie w końcu sklasyfikować: 2b/2c, M, ii

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny post, mocno edukacyjny, a ja się waham. Bardziej 1B nic C, bo mocno tracą skręt czy to po koczku czy lokówce/wałkach, z objętości ii, bo mierzyłam, ale grubość włosa mnie zastanawia. Zawsze uważałam, że są normalne w kierunku cienkich, ale zastanawia mnie to zdanie o wyczuwaniu włosa między palcami. I nadal skłaniam się do normalnych, które jednak czuć, niż grubych

    OdpowiedzUsuń
  18. Ja już w sumie sama nie wiem jaki mam typ :D Zawsze myślałam, że 3b, ale z tych zdjęć wynika, że plasuję się w grupie 2 :/ No moze 3a.
    Ale świetnie wyglądają Twoje włosy po ugniataniu :) !

    OdpowiedzUsuń
  19. No, w końcu ktoś to zebrał w sensowną całość :) z racji bardzo dobrze opracowanej treści linkuję w zakładce Przydatne linki :) jeśli pozwolisz oczywiście :D

    OdpowiedzUsuń
  20. Co jeśli pierwsze 5cm włosów od nasady mi falują w drobniutkie, takie niby karbowane fale, a cała reszta czupryny jest tak bardziej w stronę 1c? D: Mam włosy do zapięcia od stanika. Czy włosy mogą mieć uszkodzona strukturę na końcach, tak ostatnie 20cm, na tyle, żeby to zaburzało ich naturalny typ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Myślę, że mogą. Nie dosłownie to samo, ale coś podobnego pokazuje post Kasi:

      http://makeyourhairbeautiful.blogspot.com/2013/12/jakie-efekty-osiagneam-po-roku.html

      Ja też tak mam. Włosy w gorszej kondycji falują pojedynczo, co w praktyce daje efekt puchu. Dlatego wydaje mi się, że drobne fale też mogą się pojawić z tego samego powodu. Ale nie jestem pewna, to tylko przypuszczenie.

      Usuń
    2. Hm. Dzieki. Zobaczę co będzie jak pozbędę się prostowanych latami włosów (na wilgotno!), o efektach napisze za jakiś rok czy dwa :D. Może one nie są do końca zdrowe ale dopóki używam masek/treściwych odżywek co mycie są dość grzeczne, ładne i miękkie. Nigdy takich nie miałam a chciałabym je zapuścić do pasa i dopiero wtedy doprowadzić do pełnego zdrowia ;)

      Usuń
    3. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  21. Hmm. No to czas się w końcu jakoś sklasyfikować :D w weekend tylko umyję włosy i zobaczę co z tego wyjdzie, bo ostatnimi czasy po użyciu odżywki i serum włosy mam gdzieś między 1c a 2a i sama już nie wiem jak traktować te moje włosięta - czy jak proste, czy jak falowane :p

    OdpowiedzUsuń
  22. Świetnie, że zebrałaś wszystkie istotne informacje. :) W weekend zrobię "chwilę prawdy" dla moich włosów.

    OdpowiedzUsuń
  23. U mnie bez stylizacji sprawa ma się tak : 2c M ii a ze stylizacją jest to 3a M ii. I bądz tu mądry:/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapisz sobie to, co wychodzi bez stylizacji. Bo jeśli będziemy klasyfikować stylizowane włosy, to można je też wyszczotkować (rozprostują się) albo, idąc dalej, wysuszyć na szczotce. To też jest stylizacja, tylko w drugą stronę :)

      Usuń
  24. U mnie albo 1c, albo 2a. Nie wiem :( Przynajmniej dalej sprawa jest jasna: F ii.

    OdpowiedzUsuń
  25. 1c, M, ii
    Bardzo fajny wpis. W końcu dookreśliłam moje włosy.

    OdpowiedzUsuń
  26. Dzięki za klasyfikację! Wreszcie wiem, co mam. :-) 1AFii, czyli proste nitki, których nie da się zakręcić. Trwała trzyma się u mnie półtora tygodnia...

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz