Lutowa aktualizacja długości: 101.5 cm

Luty był moim drugim miesiącem ze wzmacniającym tonikiem Babuszki Agafii. Przyrost to standardowy 1 cm, włosy mają teraz 101.5 cm. Marcowa aktualizacja będzie już z podcięciem i powoli zaczynam zastanawiać się nad tym, czy znów podciąć sporo (cały kwartalny przyrost lub nawet więcej) czy minimum i po kilku miesiącach przerwy wrócić do zapuszczania, zostawiając trochę długości zyskanej od poprzedniego, grudniowego cięcia.


Zdjęcia pokazują to, o czym wspominałam kilka dni temu we wpisie o lutowej pielęgnacji. Włosom wyraźnie brakuje nawilżenia (maska Isana Effektiv-Kur się skończyła) i w kontraście do ich stanu z końca stycznia – to widać. Kiedyś wyglądały źle cały czas. Teraz, kiedy bardzo często wyglądają dobrze, spadek nawilżenia da się zauważyć. Tym bardziej, że choć tego nie planowałam, użyłam dokładnie tego samego zestawu produktów co miesiąc temu. Tyle tylko, że w styczniu włosy dostały dawkę nawilżenia podczas wcześniejszych myć.



Zdjęcia z poprzednich lat, które pokazują, jak bardzo lubię bordowy ;)
Luty 2014, 95 cm. Stare końcówki o bardzo wysokiej porowatości są wyraźnie bardziej suche od zdrowszych włosów.


Luty 2013. 89.5 cm. Według miary brakowało mi 0.5 cm do linii bioder, a wstążka najwyraźniej przesunęła się wyżej, bo końcówki jej sięgają.


Luty 2013, zdjęcie z lampą. 85.5 cm i wstążka, która przesunęła się o wiele za wysoko.


Luty 2011. 78.5 cm. To był wielki dzień! Po roku zapuszczania włosów końcówki sięgnęły talii, która była moim pierwszym mini-celem.


Komentarze

  1. I jak planujesz "uzupełnić" nawilżenie? :)
    Moje włosy błagają o fryzjera, a ja niestety nie za bardzo mam kiedy jechać... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie siedzę z olejem na wodzie i glicerynie. Oby zadziałało, bo zanim wrócę do Isany muszę zużyć trochę tego, co mam :)

      Usuń
  2. Pozazdrościć można takiej długości. =)

    OdpowiedzUsuń
  3. Przepiękne długie włosy! Podziwiam i czekam kiedy moje będą takie! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niedługo! :) I ten Twój kolor... <3

      Usuń
  4. Widać jak Twoje włosy wypiękniały przez te 4 lata :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękne włosy! Nie skracaj ich mocno w marcu, końcówki wyglądają naprawdę dobrze

    j.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chwilowo sama jestem za małym cięciem :) Wszędzie potrzeba cierpliwości, i przy zagęszczaniu końcówek i przy zapuszczaniu. I to się idealnie równoważy, jak będę chciała przyspieszyć jedno, cofnę się w drugim.

      Usuń
  6. Ciekawe kiedy ja będę mieć 100 cm?? Póki co mam 50! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Mogę tylko pomarzyć o takiej długości :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Teraz dużo ładniejsze ;) Widać z daleka, że włosy są zdrowsze. Piękne. Faktycznie ten bordowy kolor pojawia się często!

    OdpowiedzUsuń
  9. Serdecznie gratuluję 100!!! Gdy patrzę na zdjęcia to widzę ogrom pracy, jaki włożyłaś w pielegnację. Róznica jest znaczna, więc było warto :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Czasem dobrze usłyszeć że widać różnicę, bo jak patrzę na swoje włosy codziennie, trudniej mi docenić zmianę :)

      Usuń
  10. Ponad metr włosów prezentuje się zachwycająco :) Czy naprawdę musisz podcinać w marcu? Mam wrażenie, że odkąd zabezpieczasz końcówki to takie częste podcięcia nie są konieczne. Szkoda byłoby tracić przyrost, gdy nie ma ku temu potrzeby.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem :( Ale muszę. Są dni kiedy różnicę między nowymi włosami i starymi końcówkami bardzo, bardzo widać. Kiedyś będe musiała je ściąć, bo się nie poprawią choćby nie wiem co. Dzięki zabezpieczaniu za to nie robią się gorsze. Plus, od kilku tygodni końce wiążą się w supełki, na które natrafiam przy rozczesywaniu. Potrzebują odświeżenia.

      Usuń
  11. U mnie też końcówki niestety dają popalić, ale co z tego!
    Masz cudowne włosy :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Your hair is so beautiful!
    I also wanted to mention that Lillarose has released the Emerald Dream flexi-8 again, in case you hadn't seen it already. Apologies if I'm wrong, but I think I remember that you were looking for that one? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Thank you! :)
      And I am endlessly grateful for the hint about Emerald Dream! I have wanted one since I saw it on your blog, I asked cultmate.de about other colours of Flexis with similar centerpiece (I saw your violet one and they have a picture of burgundy one too, but it's not listed) and they didn't respond. So I lost hope, but I have kept Emerald Dream in mind. And now I can have it, yaay! I would surely have missed it if you didn't told me it's up again. :)

      Usuń
    2. No problem! I'm so happy you're getting an Emerald Dream, and I hope you'll post pictures when it arrives! It sucks that cultmate didn't reply to you. I've noticed the burgundy one too, but I've never seen it for sale. I frequently check cultmate to see if they have flexi-8s in that style, I'll send you a message if I see another violet one :D

      Usuń
    3. I will show it when it arrives, for sure :) Thank you in advance for letting me know about the violet one. I will probably buy it at once, like the Emerald Dream now! ;)

      Usuń
  13. Włosy dużo, dużo lepiej się prezentują. Wg mnie właśnie nieco większe grudniowe podcięcie dużo im dało- już wtedy znacznie lepiej wyglądały, więc może znów kilka centymetrów więcej i będzie spory skok jeśli chodzi o jakoś. Z drugiej strony ta różnica między bardziej porowatym dołem nie jest aż tak widoczna jak do tej pory i lepsze będzie takie symboliczne podcięcie dla odświeżenia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chwilowo jeż jestem za symbolicznym podcięciem, chociaż przez kilka dni rozważałam z 7-8 cm nawet, czyli połowę albo ponad połowę tego, co zostało ze starych końcówek. Dobrze, że zaczęłam się zastanawiać tak wcześnie, przez miesiąc na spokojnie to przemyślę i później nie będę żałowała. :)

      Usuń
  14. czy możliwe jest, że widziałam Cię w sobotę na dworcu Toruń Wschód? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo możliwe! :) Tak po 10 rano? :)

      Usuń
    2. Czekałam na pustym peronie na pociąg z Grudziądza :)

      Usuń
    3. taaak! :D ja właśnie tym pociągiem jechałam, ale wysiadałam na mieście. widziałam, jak z kimś się witasz i już już się odwracałaś tyłem, a ja wyciągałam szyję, by zobaczyć, jak masz upięte włosy, ale jednak nie udało mi się dojrzeć z mojego miejsca. niemniej, bardzo się cieszę, że po raz pierwszy widziałam "na żywo" jedną z włosomaniaczek, które lubię podglądać w sieci ;)

      Usuń
    4. To ja! :) Ale super :) Jeju, rozpoznałaś mnie! Niesamowite! :)
      Miałam włosy upięte w koczka z "domowymi" klamrami, bo oczywiście wybiegłam na dworzec spóźniona. I to był pierwszy raz po zimie kiedy nie miałam czapki! :)

      Usuń
    5. gdybyś miała czapkę, to na pewno bym Cię nie rozpoznała, tym bardziej, że mam pamięć do twarzy, ale na ogół nie wiem, skąd tę twarz znam. no ale takich włosów nie sposób nie rozpoznać :)

      Usuń
    6. Też mam tak, że pamiętam kogoś, ale nie mam pojęcia skąd. Czasem ten ktoś mówi mi "dzień dobry" i okazuje się, że to sąsiad :D Aż mi wstyd.
      Jak dobrze, że akurat wczoraj postanowiłam zaryzykować i nie założyć czapki! ;)

      Usuń
    7. mimo, że chyba nie zostawiłam u Ciebie nawet żadnego komentarza, to często zaglądam. i w sobotę było to dla mnie bardzo miłe zaskoczenie, w końcu nie co dzień widuję kogoś z "internetów" ;)

      Usuń
  15. Myślę, że nie ma potrzeby dużego cięcia, końcówki wyglądają naprawdę, naprawdę dobrze. :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Hej, czy mogłabyś napisać ile masz wzrostu? Chyba jesteś dość wysoka, skoro ten ponad metr włosów sięga ci "tylko" dotąd :). Oj ja to sobie poczekam ze 3 lata,bo włosy ledwo przykryły szję :). Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ponad 180 cm :-) Fakt że mierze włosy od czoła, od czubka głowy -metodą większości włosomaniaczek - byloby jakieś 10 cm mniej. Ale i tak ta sama długość włosów nizszym dziewczynom siega wyraźnie dalej ;-)

      Usuń
    2. Ponad 180 cm :-) Fakt że mierze włosy od czoła, od czubka głowy -metodą większości włosomaniaczek - byloby jakieś 10 cm mniej. Ale i tak ta sama długość włosów nizszym dziewczynom siega wyraźnie dalej ;-)

      Usuń
    3. Właśnie tak myślałam :). Hmm nie bardzo rozumiem mierzenie od czoła i czubka głowy,cięzko mi to wizualnie:) - znaczy że chwytasz pasemko grzywki/pasemko z czubka i mierzysz, czy jakoś przy ścianie? Bo różnie opisują,ale rzadko wyjaśniają obrazkowo

      Usuń
    4. Tu opisałam jak mierzę włosy od czoła:

      http://henri-and-her-hair.blogspot.com/2013/01/mierzenie-dugosci-wosow-measuring-hair.html

      Ale nie wiem jak dziewczyny mierzą od czubka głowy. Pewnie przykładają miarę do czubka i prowadzą ją w tył. ALbo w bok? W sumie to nie ma aż takiego znaczenia, ważne żeby mierzyć co miesiąc tak samo :)

      Usuń
    5. Dziękuję!

      Usuń
  17. Ja bym jednak radziła większe podcięcie, bo końcówki sa strasznie rzadkie i wyglądają na suche.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podcinam koncowki powoli od 5 lat. Przez to też bardzo powoli zapuszczam włosy. Teraz nie zmienię sposobu. Zwłaszcza, że Zostało już tylko 14 cm starych włosów :-)
      Także docierają do mnie komentarze Twoje i podobne. Ale to nie jest tak że ja nie wiem i nir nie widzę tego w jakim stanie są moje koncowki. To nie tak.ze nie.podcinam ich bardziej bo myślę że są ok i jak.ktos mi powie ze nie.to mnie nagle olsni i zetne wiecej. To jest bardzo długoterminowe przedsiewziecie, o ktorym.z resztą piszę tak często jak się da. Wybrałam male podciecia zamiast 1 duzego, świadomie. Nie zmienię tego.

      Usuń
    2. To po co sie pytasz jak madz podciac skoro sama wiesz najlepiej?

      Usuń
    3. Przecież nie pytam ;-)

      Usuń
    4. To że się zastanawiam nie znaczy że przyjmę czyjąś radę, prawda? A już zwłaszcza taką, która przekracza zakres podciecia nad jakim się zastanawiałam.

      Usuń
  18. A ja bym obcięła te włosy powyżej linii łokci. Długość zachwyca, ale jakość nie bardzo. Nie mówię tego złośliwie. Na wyżej pokazanych zdjęciach końce wyglądają na słabe, przerzedzone, a gdy mówię "końce" mam na myśli co najmniej 15cm. Takie zaniedbanie psuje cały efekt...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę podcinała powoli. Zostało tyle:

      http://2.bp.blogspot.com/-grn_Q5pugc8/VRKOCJchm5I/AAAAAAAAFzg/RBWNdnc95ls/s1600/15.03.25%2Bstare%2Bko%C5%84ce%2Bna%2Bjasnym%2Btle%2Bsigned.jpg

      Mniej wiecej, bo to wygląda różnie zależnie od dnia. W liczbach to jest jakieś 8.5 cm chociaż potrafi wyglądać na więcej. Ale że najczęściej tej granicy kompletnie nie widać, zostanę przy swoim powolnym podcinaniu. :)





      Mając znów tak krótkie włosy jakie miałabym po jednorazowym podcięciu całych zniszczeń nie byłabym szczęśliwa. A chyba nie o to chodzi. Jasne, że stare końcówki też mi przeszkzdzają, ale przynajmniej powoli przychodzi ich lepszy stan i długość włosów, obie rzeczy po trochu. Mając 100% jednej i zero drugiej wcale nie byłabym zadowolona. :)

      Usuń

Prześlij komentarz