Fryzura: kok z warkocza francuskiego

Czas na fryzurę! Poza typowymi instrukcjami, zaplanowanymi z wyprzedzeniem, chciałabym Wam od czasu do czasu pokazywać spontanicznie moje uczesania z danego dnia. Podczas, gdy prace nad bardziej skomplikowanym warkoczem trwają, towarzystwa dotrzyma nam warkocz francuski :)

W czwartek udało mi się znaleźć moment na uczesanie się; dla odmiany nie spięłam włosów w prosty koczek czarnymi klamrami, które – przyznaję, może to mnie zmotywuje do zmiany – planowałam nosić tylko w domu, a skończyło się na tym, że koczek z nimi to moja codzienna fryzura i rzadko zamieniam je chociażby na moje ukochane Flexi8, nie mówiąc o skomplikowanych splotach. W takim kontekście ucieszył mnie kok z warkocza francuskiego. Zwłaszcza, że wyszedł ciekawiej niż się tego spodziewałam. Mam nadzieję, że powoli uda mi się wrócić do regularnego czesania się :)

Przy okazji zrobiłam zdjęcie samego warkocza. To jedno z rzadkich ujęć, na których widzę swoje włosy jako długie ;) Lata na The Long Hair Community robią swoje, choć z drugiej strony czasem postrzegam włosy innych jako długie już kiedy sięgają bioder. Być może to zależy od wzrostu. Sama jestem wysoka.


Po obu stronach głowy widać baby hairs, które z czasem tworzą małe pasma. Cieszę się, że udało mi się je uchwycić :) Końcówka warkocza nie jest imponująca, ale nie przeszkadza mi to – kiedyś było znacznie gorzej – a z grubości górnej części nieśmiało pozwalam sobie być dumna. Równie cieszy mnie samo to, że włosy dają mi radość. Jest warkocz, który lubię, ostatnio są też owocne zmiany w pielęgnacji, widoczne w styczniowej aktualizacji długości. Jest satysfakcja, radość, tu i ówdzie zaczyna pokazywać się duma i poczucie sukcesu. Radość związana z włosami jest dużo lepsza niż martwienie się brakiem efektów i patrzenie na swoje pasma z poczuciem frustracji i smutku. Podróż jest połową przyjemności i zabawy, nie chodzi tylko o osiągnięcie końcowego celu, ale też nie może być tak, że efekty się nie pojawiają przez długi czas.

A to już bohater czwartku, czyli kok-ślimak z warkocza. Z założenia powinien mieszkać pośrodku głowy, a wyszedł z boku. Na tyle z boku, że wyglądało to jak planowana asymetria. Efekt mi się spodobał :) Na zdjęciu widać jedną wsuwkę, którą później poprawiłam.


Jeśli macie nastrój na coś więcej niż kucyk czy kok-ślimak, polecam kok z warkocza francuskiego. Dzięki bazie z dobieranych pasm trzyma się mocno i choć jest prosty, zdecydowanie jest czymś więcej niż szybkie codzienne uczesanie.

Komentarze

  1. Mi się bardziej podoba sam warkocz, bo takie piękne, długie włosy <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Jaki świetny ! Wyglada naprawde imponujaco. Ja w zyciu sama nie dalabym rady zrobic takiej fryzury :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Wygląda świetnie! jak pocwicze francuskie warkocze to jak najbardziej wypróbuję:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak będziesz miała możliwość obfotografować efekt, podziel się z nami :)

      Usuń
  4. Bardzo ładnie to wygląda. :) Ja właśnie siedzę z wieloma warkoczykami na głowie, ciekawe, jak takie fale będą na moich cieniowanych włosach wyglądać. ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo ładna fryzura :) chętnie zobaczę więcej Twoich propozycji. Co robisz z babyhairami? podpinasz, lakierujesz? Moje są już na tyle długie, że jakoś podpinam je wsuwkami, ale i tak ciężko je okiełznać.

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój warkocz wygląda podobnie, z ta różnicą, że jest trochę krótszy xD Ale jak sobie przypomnę moje dwa warkoczyki (kilka lat temu), każdy węższy od palca to od razu mi lepiej c;
    Pięknie wygląda ten kok.

    OdpowiedzUsuń
  7. Piękne masz włosy!
    KOK z warkocza to świetny pomysł. Ślicznie wygląda. Moje włosy długością już chyba dadzą rade z taka fryzurka, wiec może się skusze ^^
    Pozdrawiam ;*

    ♡MiśkaGrabowska_Official♡

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo podoba mi się ten zwijany. Luźno, a elegancko :)
    Ja najdłuższe włosy miałam do pasa, miesiąc temu. Skróciłam je na długość pach, bo niestety końcówki się rozdwajały, były cieniowane i ciężej było o nie dbać. Plus jak mam zapuszczać, to nie tylko piękne, ale i zdrowe :)
    A włosy masz naprawdę ładne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Kibicuję w zapuszczaniu :)

      Usuń
  9. gdybym miała tak długie włosy to na pewno bym się tak czesała, bo kok wygląda w takiej wersji imponująco :) niestety na moich włosach do łopatek nie będzie się już tak pięknie prezentował, ale mam wieeeeele innych sprawdzonych fryzur, uwielbiam się czesać do pracy :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super, bardzo prosta i elegancka fryzura, świetnie wygląda :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Mój warkocz wygląda podobnie, z ta różnicą, że jest trochę krótszy xD Ale jak sobie przypomnę moje dwa warkoczyki (kilka lat temu), każdy węższy od palca to od razu mi lepiej c;
    Pięknie wygląda ten kok.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyli teraz sa grubsze niz wczesniej. dzieki, jak to cztyam to wiem, ze warto walczyc dalej o wlosy. niby zdrowe, ladne, lsniace ale co, jesli obwod kucyka przez chorobe sie zmniejszyl i to pokaznie.

      ladne wlosy, marzylyby mi sie takie dlugie ale narazie cel to obwod kucyka do poczatku wlosomaniactwa, czyli 7 cm a potem odbudowa i proba dojscia do starych wlosow z dawnych lat.
      fryzura b. ladna, prosta ale elegancka, mozna sie tak uczesac do sukienki jak i koszulki i spodni, na spotkanie czy na zakupy. taka uniwersalna, b. kobieca.

      Usuń
  12. Super dlugasny warkocz:) Mi się bardziej kłosy podobają, kojarzą mi się ze słonecznym latem na wsi :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi też się tak kojarzą :) Przy kłosie to nic tylko wianek na głowę i na spacer na pole.
      Ale niebardzo chce mi się kłosy robić, bo okropnie wolno to idzie,najczęściej w połowie tracę cierpliwość i dobieram tak duże pasma, że warkocz i tak wygląda jak angielski :D

      Usuń
  13. Piekny:) szkoda ze jeszcze nie jestem przekonana do zwiazywania wlosow:(

    OdpowiedzUsuń
  14. Z takich włosów to mozna cuda wyczarować :) Piękne są takie koki, ale moje włosy są zbyt cienkie :(

    OdpowiedzUsuń
  15. Ale masz piękne włosy zazdroszczę ;) ja najczęściej decyduję się a koka na wypełniaczu

    OdpowiedzUsuń
  16. Henri, śniłaś mi się!:) Miałaś takie cudowne, długie włosy. Przepiękne. Spytałam Cię o imię, ale nie chciałaś go zdradzić. Może tutaj odpowiesz?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale byłam we śnie tajemnicza! Albo uparta ;-)
      Miałam być Tomaszem. Zostałam Emilią ;-)

      Usuń
  17. Nie wiem co lepsze Twoje fryzury, czy Twoje włosy ! Ja na razie ćwiczę, Mam problem z warkoczami dobieranymi , bo strasznie plączą mi się włosy. Z resztą w ogóle jestem takim beztalenciem co kok źle wychodzi :D. Ale nauczę się jeszcze w tym roku.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ooo, mi się tez plataly. Musialam przestac plesc wiele razy bo na dole robil sie alternatywny warkocz, ale poplątany strasznie ;-) To się później jakos ogarnia :-)

      Usuń
  18. faktycznie bardzo długie masz te włosy, nie widać tak tego jak są rozpuszczone :o
    warkocz francuski to mój ulubiony do chodzenia po domu, bo tylko on łapie mi wszystkie włosy tak że nie muszę mieć spinek, szkoda tylko że jeszcze jest za krótki żeby go ładnie spiąć ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Po włosach na pierwszym zdjęciu widać, w jak dobrej kondycji są NAPRAWDĘ :) odsyłaj do tego wpisu każdego wędrowca, który zasugeruje się światłem panującym w pomieszczeniu i wyglądem rozpuszczonych.
    Jestem pod wrażeniem! :*

    OdpowiedzUsuń
  20. Według mnie to jest trochę tych włosów do obcięcia, bo taki cieniutki ogonek na końcu psuje efekt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obcinam powoli. Nie zetne kilkunastu centymetrów wlosow na raz po to zeby warkocz, którego nigdy nie nosze, był caly jednej grubosci :-D

      Usuń
  21. Henri, jeśli mogę zapytać - ile masz wzrostu? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest cos co zawsze musze sprawdzac w dowodzie bo nie pamiętam :-) 181 cm.

      Usuń
    2. Dzięki! O matko, to jestem pod jeszcze większym wrażeniem, niż do tej pory!!! To musi być imponujący widok na żywo, taka długość włosów przy tym wzroście <3

      Usuń
    3. I będę miała skalę porównawczą :) Mam 178 i chociaż nigdy nie chciałabym być niższa, to chwilami mnie to denerwuje, bo kolejne centymetry włosów rosną, ale nie widać tego, bo te plecy się ciągną i ciągną bez końca :P

      Usuń
    4. Prawda :-) Na nizszych dziewczynach 70 cm włosów wygląda na "o, długie " a u nas... Haha :-D

      Usuń
    5. No właśnie :P Teraz oglądam Twoje aktualizacje i biegam do lustra oglądać własne plecy, przeliczając nerwowo centymetry :D

      Usuń
  22. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  23. Śliczny. cudny, przepiękny warkocz! Zazdroszczę Ci go bardzo. I za kilka lat pokażę Ci mój, taki sam (tylko ciemniejszy). ;)

    Kok wygląda zjawiskowo, i jak najbardziej czesz się częściej i chwal fryzurami. Jest czym! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Merci! :-) :-)
      I czekam na Twój warkocz. Bedzie mega błyszczący i w super kolorze :-)

      Usuń
  24. Bardzo oryginalna fryzura! A wlosy super blyszczace :)

    OdpowiedzUsuń
  25. Pięknie to wygląda! :) Czekam na dzień, aż sama będę szczęśliwą posiadaczką tak długich włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
  26. Patrząc na twoje włosy nie widać, że jesteś włosomaniaczką... Przepraszam za negatywny komentarz, ale czytając same pozytywy i wychwalanie twoich włosów bardzo się dziwię, musiałam zareagować. Ja bym na twoim miejscu obcieła te włosy ( widziałaś włosy blondhaircare?)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę Cię :-D Oczywiście że widziałam :-D

      Usuń
    2. Dobra. A teraz poważnie. Wlosomaniaczka to nie jest osoba, ktorama piekne wlosy. Przynajmniej niekoniecznie. Spora część blogerek, jeśli nie większość, jest dopiero w drodze do osiągnięcia pełni efektów. Przecież to nie jest tak, że ktoś zaczyna dbać o włosy czyli staje sie wlosomaniaczka i jak tylko to sie dzieje ma piękne włosy. Ja dopiero odkryłam to, co służy moim. Kilka tygodni temu. Trudno oczekiwać żeby od razu zrobiło się cudownie.

      Usuń
  27. Masz śliczny i dość gruby warkocz, jednak końcówka jest naprawdę cieniutka... jakbyś ścięła z 10 cm, byłoby o niebo lepiej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No przecież Henri ma włosy ścięte w U, to wiadomo, że na samym dole włosów jest mniej...

      Usuń
    2. To oczywiste, że na dole jest włosów coraz mniej. Ja też mam ścięte w U, owszem są cienkie, ale gdy są związane w warkocza nie mają takiego smętnego ogonka... Wybacz Henri jeśli Cię czymkolwiek uraziłam. To była tylko rada, której wcale nie musisz słuchać :) Chodziło mi tylko o to, że warto podciąć te kilka cm, bo włosy będą jeszcze piękniejsze i gęściejsze :)

      Usuń
    3. Jestem daleka od czucia się urażoną ;-)
      Podetnę włosy jak zwykle na przełomie por roku o kilka cm ale na pewno nie więcej dla gęstszej koncowki warkocza którego nigdy nie noszę :-)

      Usuń


  28. amazing once the article I was reading this thank you ^ _ ^
    Cara mengobati mata minus secara alami

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz