Fryzura: eleganckie przeplatane upięcie Loepsie

Wreszcie obiecana fryzura! I oby to był początek regularnego cyklu. Zaczynamy dość elegancko, akurat na święta.




Muszę koniecznie zacząć od tego, że nie przyjmę tłumaczenia „nie umiem” ;) Każda z nas na początku nie umie, ja nie mam specjalnego talentu do fryzur, to tylko ćwiczenia, nic więcej. Naprawdę. Być może jeśli generalnie się nie czeszecie coś Wam od razu nie wyjdzie. Ale to całkowicie normalne. Na filmach na YouTube wszystko wygląda tak prosto bo dziewczyny czeszą się od lat. Ale to nie działa na zasadzie „nie wyszło mi pięć razy więc nie umiem”. Za dziesiątym razem, wyjdzie, a kolejna fryzura za ósmym, a za kilka tygodni wszystko będzie świetnie. Pamiętam pierwsze tutoriale moich ulubionych vlogerek. Walczyły z oddzielaniem pasemek, włosy uciekały im spomiędzy palców, warkocze były krzywe a wsuwki widoczne ;) Robiło się lepiej i lepiej, teraz tworzą własne piękne uczesania i idealnie odwzorowują te z filmów.

Potrzebne akcesoria: szczotka lub grzebień, sporo wsuwek, mała gumeczka, najlepiej silikonowa (do kupienia w pasmanteriach).

1. Zaczynamy! :) Na początek tradycyjnie rozczesujemy włosy i robimy przedziałek na środku głowy. Nawet jeśli Wasz na co dzień znajduje się z boku, koniecznie przenieście go na środek. Ja tego kiedyś nie robiłam i fryzury wychodziły po prostu krzywe. Szczegóły są ważne.

2. Zbieramy pasmo włosów znad czoła, równą ilość z obu stron przedziałka. Niech ma około centymetra grubości. Zaczesujemy je trochę do tyłu żeby przedziałek nie był widoczny. Skręcamy je nieco wokół własnej osi u nasady i popychamy lekko do przodu tak, żeby nad czołem, na czubku głowy, stworzyła się „poduszeczka” z włosów. Przypinamy. Dwie skrzyżowane wsuwki trzymają jak beton. To będzie baza fryzury.

3. Zaczynamy dobierać pasma z boków. Technika będzie podobna do warkocza francuskiego, ale łatwiejsza, bo będziemy przypinać co chwila włosy. Strona od której zaczniemy jest obojętna, niech będzie prawa. Dobieramy pasmo grubości około centymetra (może być mniej lub więcej zależnie od grubości i gęstości włosów i tego, ile „kolejek” chcemy zrobić) z przodu, jak najbliżej linii włosów. Wiem, że łatwiej byłoby dobierać włosy tuż obok małego kucyka, ale wtedy nie byłoby widać struktury uczesania ;) Prowadzimy złapane pasmo w stronę kucyka, nad nim na lewo, zawracamy pod spodem – czyli owijamy je prawie całkowicie wokół – i przypinamy starając się schować wsuwkę.
To samo robimy z pasmem z lewej strony. Później znów z prawej. Kontynuujemy dobieranie aż do poziomu nad karkiem, niekoniecznie musimy użyć całości włosów.



4. Jeśli chcemy, możemy zostawić fryzurę na tym etapie i na przykład wystylizować fale na luźnych włosach. Mnie podoba się pełna wersja: zaplatamy włosy w warkocz. Może być zwykły angielski, może być lina. (Dziesięć podstawowych warkoczy) Robimy z warkocza koczek i upinamy go na tyle nisko, żeby nie zasłaniał górnej części fryzury. Nie musi być na środku ;) Ja swój warkocz lubię upinać po każdym okrążeniu podczas robienia koczka. Tu sprawdzają się większe wsuwki, szpilki do koka, albo spinki wkrętki.



Przy okazji, tricki które sprawiają, że wsuwki się trzymają: po pierwsze, te które na końcu są otwarte (małe poziome „v”) wpinamy tą odstającą częścią w stronę głowy. Mój światopogląd legł w gruzach kiedy się o tym dowiedziałam, całe życie wpinałam wsuwki płaską częścią w stronę głowy, ale to działa.
Po drugie, ważniejsze: małą ilość włosów można upiąć po prostu wsuwając równolegle do głowy, płasko, jedną nóżkę wsuwki we włosy na których upięcie ma się trzymać a drugą w upięcie i ją wepchnąć (numer 1 na moim prześlicznym schemacie). Tylko że wsuwki włożone w taki sposób mają tendencję do wypadania, włosy je wypychają, przynajmniej ja tak mam. Jest dużo lepiej kiedy wsuwkę otworzymy i prostopadle do głowy (2), jak, jakbyśmy ją chciały wbić ;), włożymy jedną nóżkę w brzeg koczka a drugą we włosy koło niego na których ma się trzymać. Później płynnym ruchem kładziemy wsuwkę płasko na głowie i wsuwamy ją w koczek. Możliwe, że od razu wyskoczy, bo będzie w niej za dużo włosów. A możliwe, że od razu poczujemy, że jest solidnie wpięta. Używając wsuwek w ten sposób jestem w stanie upiąć koczka czterema. Trzyma cały dzień. Można nawet wbić nóżki przechylając wsuwkę w przeciwną stronę (3) i zawracając po łuku żeby wsunąć ją w koczek zebrać mocno tyle włosów, że będzie się trzymała do końca świata :)



Fryzura nie jest moja. Oryginalny tutorial cudownej Loepsie znajdziecie tutaj. Stworzyłam własną, słowną instrukcję bo nie chciałabym żeby wpis stal się niekompletny gdyby Loepsie za jakiś czas usunęła film czy zmieniła link.

Jeśli spróbujecie je zrobić, koniecznie dajcie mi znać jak wyszło Wam uczesanie :)

Komentarze

  1. Jaka śliczna fryzura! Wygląda na Twoich włosach cudownie. <3

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładne upięcie, ale nie wypróbuję go na sobie, wyglądam źle we wszystkich fryzurach, w których trzeba zaczesac grzywkę do góry :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A może da się jakoś inaczej? Możesz spróbować wybrać z czubka/tyłu głowy pasmo bazowe zamiast tworzyć je z włosów znad czoła. :)

      Usuń
  3. Śliczne upięcie. :) Niestety, mi na moich włosach nie wychodzi nawet zwykły warkocz hahaha :D Jestem taką ćtapą pod względem fryzur. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też byłam! Wydawało mi się, że od zawsze umiałam warkocze, że nauczyłam się ich jako podstawowej życiowej czynności tak jak wiązanie butów bo jako dziecko miałam prawie tak długie włosy jak teraz, ale przypomniało mi się kiedyś, jak ciocia uczyła mnie podstawowego warkocza. Wtedy miałam już dość krótkie włosy. :)

      Usuń
    2. Najdłuższe włosy w życiu miałam do pasa, ale byłam wtedy 6-cio letnią dziewczynką i miały wtedy taką długość, jaka obecnie sięga mi pewnie do zapięcia od stanika. Kiedyś wszystko było łatwiejsze =D

      Usuń
  4. Chętnie wypróbuję, choć nie mam talentu raczej do układania moich włosów, ale fryzura wygląda bardzo elegancko :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ależ ja też nie mam. To tylko praca ;)

      Usuń
  5. Pięknie! Jak mi włosy urosną jakieś pół metra, chętnie wypróbuję ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :D To czekam!
      Myślę, że 2-3 kolejki owijania spokojnie dasz radę zrobić. Albo nawet całość, do karku, tylko będzie bez koczka dużego.

      Usuń
  6. Zaczynam ćwiczyć! Jak nie wyjdzie mi na Święta, to wyjdzie mi na Studniówkę! :D A jak nie na Studniówkę, to na Maturę... może :)

    Wesołych Świąt przy okazji! :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze... dwa dni? To spokojnie wyjdzie na święta :) Mnie to wyszło za pierwszym razem po długiej, dłuuugiej przerwie od czesania się. :)

      Usuń
  7. Wygląda to pięknie, ale ja jestem takim antytalenciem do robienia czegokolwiek ze swoimi włosami...

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja tak po cichutku przyznam się tylko, że nie zrozumiałam do końca opisu... Ale fryzura ładna! Świetnie to u Ciebie wygląda,szczególnie na takich "ascetycznych" zdjęciach (nie to,co mój chaos w tle :D). Cieszę się z nowej serii i kibicuję! Ja się chyba wolałam nauczyć warkoczy dla tego, że mi się tych wszystkich wsuwek nie chciało mocować ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. ale slicznie! bardzo elegancka fryzurka. masz bardzo geste wlosy. ja walcze o zageszczenie na wszelkie sposoby juz poltorej roku i efekt mam zerowy..

    OdpowiedzUsuń
  10. Wygląda efektownie a brzmi bardzo prosto, czyli jakby coś dla mnie :D Aż chyba spróbuje ją wykonać ^^

    OdpowiedzUsuń
  11. Bardzo elegancka fryzura. Tylko ta "poduszeczka" mnie denerwuje. Zastanawiam się, czy ten element można pominąć bo wydłuża twarz i trochę dodaje lat. Z mojej strony jest to pytanie czysto teoretyczne, bo obecnie mam za krótkie włosy do tego rodzaju upięć. Ale kiedyś miałam dłuższe i bardzo lubiłam warkocze, zwłaszcza kłosa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, że można :) Wystarczy spiąć z tyłu bazowe pasmo, bez wypychania go w górę. "Poduszeczka" tylko wydłuża kształt całości, ale to detal. Plus mojej okrągłej buzi akurat przyda się optyczne wydłużenie :)

      Usuń
  12. Henri twoje wlosy w takim upieciu powalaja:) Cudne sa :)
    Ja bym chetnie taka fryzure wyprobowala ale na swojej corce ale ona to by 5 min nie wysiedziala

    OdpowiedzUsuń
  13. Jak ja sie ciesze, że znalazłam twój blog! Akurat sie zbiegło jego znalezienie z moim wpisem z moim warkoczem.... oczywiście mój jest żenująco cienki, krótki i bylejaki w porownaniu z twoimi innymi tu zamieszczonymi, ale co tam! Przynajniej mam na kogo patrzeć i do czego dążyć :) ps. Patrząc na twoje zdjęcia twarzy nie moge pozbyć się wrażenia, że skądś cie znam... może za jakiś czas mnie oświeci albo wrażenie minie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma się co porównywać :) Ja też wysiadam przy włosach kittybird na przykład (http://kittybirdsjourney.blogspot.com/p/blog-page_27.html) a dziś, dosłownie przed chwilą, widziałam w autobusie dziewczynę z tak cudnym grubym blond warkoczem, że ach :) Dwa moje :D I cieszę się z tego, co mam. Włosów jest sporo, i jest super.
      Mieszkasz w Toruniu? Jeśli tak, możliwe, że wśród dwustu tysięcy mieszkańców i tysięcy studentów widziałyśmy się nie raz :) Bo poza tym nie bywam prawie nigdzie, chyba, że odwiedzam rodzinę w kilku miastach w województwie :)

      Usuń
    2. Nie, absolutnie nie moje rejony. Jeszcze sie zastanawiałam, czy może w młodości miałaś coś wspólnego z ruchem światło życie? Bo tam miałam do czynienia z ludźmi z wielu regionów Polski. A jeżeli nie, to znaczy, że w okolicach małopolski masz sobowtóra ^^

      Usuń
    3. Nie. Czyli mam sobowtóra :) Super! :)

      Usuń
  14. Piękna fryzura, taka elegancka. Ja w kwestiach fryzur to tak nie za bardzo... ;D Nawet zwykły warkocz nie wychodzi mi zbyt dobrze ;D

    OdpowiedzUsuń
  15. Boskie *.* W końcu się doczekałam! :D Tylko gdzie zdjęcie fryzury z przodu? ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie... opcja "frontem do klienta" (z jakiego to kabaretu...?) została tymczasowo wyłączona bo mam problem z okiem i nie jestem reprezentacyjna od tej strony :D

      Usuń
    2. oj to trzeba bylo zrobic przespake pirata, ja jestem bardzo ciekawa jak ta poduszeczka z przodu wyglada

      Usuń
    3. Następnym razem zrobię :D

      Usuń
  16. Świetne upięcie!
    Będę się uczyć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pokaż na blogu! :) Jeeeeeeju, na Twoim kolorze będzie wyglądało powalająco!

      Usuń
  17. Bardzo efektowna fryzura :) w takiej formie w ogóle nie widać jak długie są już Twoje włosy. Mój świat też legł w gruzach, gdy zobaczyłam, że całe życie wpinam wsuwki złą stroną :) Dodatkowo najlepszym sposobem wg mnie jest wpięcie wsuwek na krzyż. Skrzyżowane przetrwają wszystko i utrzymają się na miejscu długo długo. Polecam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma to jak upchnąć metr włosów w uczesanie :>
      Kiedy mogę, krzyżuję. Bo to faktycznie trzyma jak nic innego, zwłaszcza przy karbowanych wsuwkach :)

      Usuń
  18. hej Henri,

    kiedyś mi dałaś zagwozdkę ze spinaniem włosów jak najczęściej, a teraz te wsuwki... -_- jak żyć, ja się pytam? człowiek tyle lat w nieświadomości tkwi...

    przy okazji mam pytanie-prywatę, bo pamiętam twoje zdjęcie robione pod Rochem. Wpadasz może kiedy do Białego? :>

    j.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Póki co perspektyw nie ma. Ale w wakacje, kto wie! :)

      Usuń
  19. Ok Henri, muszę się przyczepić opisu =) Trzeci punkt, zaczynając od piątego zdania, jest dla mnie niezrozumiały. Piszesz nagle o jakimś małym kucyku, o którym wcześniej nie było ani słowa (chyba) - i od tego momentu nie ogarniam opisu, nie jestem sobie w stanie wyobrazić tego co opisujesz. Nie wiem czy inni też mają taki problem, w każdym razie ja tak a nigdy nie miałam problemów z rozumieniem instrukcji.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po obejrzeniu filmiku już wiem o jaki kucyk chodzi, U Ciebie w instrukcji wystarczy dodać jedno zdanie w drugim punkcie i też wszystko będzie jasne ;)

      Usuń
  20. Pięknie wyszło,ja póki co mam za krótkie włosy ale kiedyś na pewno wypróbuje :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Pięknie wygląda! Na pewno kiedyś wypróbuję i to obie wersje, z całkowitym upięciem i z zostawieniem dolnych pasm rozpuszczonych.

    OdpowiedzUsuń
  22. Super post! Mam bardzo długie włosy i kocham testować nowe fryzurki! Na pewno skorzystam ;)

    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie: http://snowarskakarolina.blogspot.com/
    PS: Obserwuję i liczę na rewanż

    OdpowiedzUsuń
  23. Ostatnio testuję nowe fryzury, więc dzięki za inspiracje ;) Na pewno spróbuję coś podobnego zrobić ;)
    Pozdrawiam
    Zapraszam do mnie : http://snowarskakarolina.blogspot.com/
    PS: Obserwuję i liczę na rewanż

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz