Lipcowa pielęgnacja włosów ~ July's hair care

Większość miesiąca znów poświęciłam eksperymentom. Tym razem królowały maski Biovax ;) Skończyłam też wszystkie odlewki, jakie miałam i spróbowałam cassii Khadi co pozwoliło mi skończyć wpis ocassii i senesie. Chociaż z jednej strony cieszę się, że poznałam nowe produkty, wolałabym już nigdy nie przerywać na aż tak długo (prawie dwa pełne miesiące!) swojej stałej pielęgnacji – przede wszystkim olejowania. W czerwcu chciałam wykorzystać balsam cedrowy Planeta Organica do testów dodatków, w lipcu postanowiłam sprawdzić te maski Biovax, których jeszcze nie znałam, żeby je wszystkie opisać. W ramach porządku w koszyku z produktami do włosów wyjęłam do skończenia odlewki… i tak minęły prawie dwa miesiące. Mam nadzieję, że w przyszłości nie zbierze mi się aż tyle nowości na raz. Oby to był ostatni raz, tym razem naprawdę. Następne testy będę przeprowadzała pojedynczo, wrzucając je pomiędzy moje standardowe mycia włosów z olejowaniem i sprawdzonymi maskami czy odżywkami. Z resztą bardzo niedawno pisałam o wielkiej zmianie w podejściu doproduktów i pielęgnacji.

Technika mycia: odżywka-szampon-odżywka (OMO),

Szampon (stężony): Natura Siberica Objętość i Pielęgnacja, Planeta Organica toskańska oliwa,

Odżywka przed myciem i do zmywania oleju: (tylko jako ochrona mechaniczna, nakładana tuż przed myciem na suche lub mokre włosy) maska Kallos Latte (Serical),

Odżywki do spłukiwania/maski: maska jajeczna Babuszki Agafii, Marion zabieg laminowania „Proste i gładkie włosy”, Biovax Latte, Biovax Keratyna + Jedwab (dwóch ostatnich masek użyłam tylko kilka razy, kupiłam saszetki, ale nie dodaję ich do kategorii poniżej, ponieważ obie już znam, to nie były pierwsze testy. Kupiłam je ponownie, na początek tylko saszetki, żeby zobaczyć jak proteiny w nich zawarte wpłyną na skręt. Ostatni raz używałam ich obu kiedy jeszcze byłam po prostej stronie mocy;)).
Testy i odlewki: maski Biovax: do włosów farbowanych, naturalne oleje, do włosów blond, do włosów przetłuszczających się, do włosów ze skłonnością do wypadania; maska CeCe Argan, balsam na kwiatowym propolisie Agafii, Domowe Recepty Maska do włosów tłustych z ryżem i białą glinką

Odżywki bez spłukiwania:

Końcówki: Natura Siberica Professional rokitnikowy koktajl do końcówek, olej: zazwyczaj ten, którego akurat używam na całe włosy, plus olej z nasion brokułu

Półprodukty i inne dodatki: gliceryna, hydrolizowana keratyna
Nowe, testowane: —

Plan pielęgnacji
1. Olejowanie przed każdym myciem: W tym miesiącu oleje nakładałam głównie na suche włosy. Ze względu na testy powyższych odlewek i masek nie mogłam tego robić przed każdym myciem, ale poznałam dwa nowe oleje: z krokosza barwierskiego oraz mieszankę olejową Makadania firmy Loton.

2. Nawilżanie: 

3. Proteiny:  hydrolizowana keratyna lub hydrolizowany jedwab dodane do odżywki/maski, laminowanie Marion, maska jajeczna Babuszki Agafii

Suplementy i przyspieszanie porostu:  napój drożdżowy

Inne: cassia Khadi

Skóra głowy (ŁZS):
W tym miesiącu używałam Cerkogelu i kozieradki.
______________________________

July hair care

This month I devoted most of the time to experiments again. They were mostly about Biovax deep treatments ;) I have also finished all samples I had and I tried Khadi cassia, which allowed me to finish the post about senesand cassia. Even though on one hand I am glad I have found good new products, in the future I would not like to stop my regular hair care for so long (almost two months!). I mean oiling, most importantly. In June I wanted to use off the cedar conditioner by Planeta Organica to try additions, in July I decided to try those Biovax masques I hadn’t known, so that I could describe them all. Sorting my basket with products I took out all samples I had to finish them… and two months passed. I hope that in the future I will never have that many new things at once. I hope it’s the last time, this time for real. I will be throwing all the future tests in between my regular washes, those with oiling and well-known masques or conditioners. And just recently I’ve written about the great changein my attitude to products and hair care.

Washing technique: condition-wash-condition (CWC)

Shampoo (undiluted): Natura Siberica Volume and Care, Planeta Organica Tuscan olive oil

Conditioner used before shampoo and to wash oils off: (for mechanical protection only, applied just before washing, on dry or wet hair) Kallos Latte (Serical) DT

Rinse-out conditioners/masques: Babushka Agafia’s egg masque, Marion laminating treatment “Straight and smooth hair”, Biovax Latte, Biovax Kerain + Silk (I used the  last two masques just a few times, I bought sachets, but I am not adding them to the category below, because I know them both, these were not my first tests. I bought them again, for now just in sachets, so see how the proteins they contain influence my wave pattern. Last time I was using them was back when I was still on the straight side of the power;)).

Tests and samples: Biovax deep treatments: for coloured hair, natural oils, for blonde hair, for oily hair, anti-shedding; CeCe Argan deep treatment, Agafia’s flower propolis conditioner, deep treatment with rice and white clay for oily hair by Home Made

Leave-in conditioners: —

Ends: Natura Siberica Professional Sea Buckthorn cocktail for ends, oil: usually the one I currently use for my length, plus broccoli seed oil

Half-products and other additions: glycerine, hydrolysed keratin
Newly tested ones: —

Hair care plan elements:
1. Oiling before every wash. This month I usually applied the oils on dry hair. Since I was testing the above masques and samples I didn’t manage to do it every wash, but I tried two new oils: safflower oil and a mix of oils – Macadamia by Loton.

 2. Moisturising:

3. Protein: hydrolysed keratin or hydrolysed silk added to a conditioner or a DT, Marion laminating treatment, Babushka Agafia’s egg masque,

Growth supplements:  yeast drink

Other: Khadi cassia

Scalp (seborrhoeic dermatitis):
This month I was using Cerkogel and fenugreek.

Komentarze

  1. Strasznie zaciekawił mnie rokitnikowy koktajl do końcówek :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koncze za miesiąc, bedzie recenzja. Na razie jest dobrze, faktycznie zabezpiecza koncowki. :-)

      Usuń
    2. Wlasnie sie na niego skusilam ostatnio bo juz od dawna wzdychalam do skladu....teraz wzdycham do listonosza lol

      Usuń
    3. Powinien Ci sie spodobac. Czuc ze ma olej na 1 miejscu, nie silikon. Niby dobrze ale ma to tez swoje wady. Na razie, po prawie 2 miesiacach, nie jestem pewna czy do niego wrócę.

      Usuń
  2. Ciekawa pielęgnacja włosów i widać, że poświęcasz im dużo uwagi. ;)

    Pozdrawiam. :*

    OdpowiedzUsuń
  3. A ja ładnie proszę kochaną Henriettę o zbiorczy post - recenzję na temat Biovaxowych masek, jeśli będzie miała czas i ochotę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dołączam. Chętnie poczytam te peany. ;D

      Usuń
    2. Jest! Gotowy i ogromniasty, na pewno najdłuższy jaki napisalam :-) Czeka na opublikowanie :-) Za kilka dni wrzucę spoznione lipcowe podsunowanie eksperymentow, ostatnie na dlugo, a później bede pamiętała zeby wstawić Biovaxy :-)

      Usuń
    3. O, to cudownie! Będę czekać z niecierpliwością! <3

      Usuń
    4. I moje łapki w górę, też chcę i wyczekuję! :)

      Usuń
    5. Okej :-) Po lipcowych eksperymentach opublikuje Biovaxy :-) Jak czytam ten post przy sprawdzaniu chce mi sie kupic te wszystkie maski ZARAZ :-)

      Usuń
    6. Ja też jestem w nich zakochana :D "Opracowywałam" sobie pielęgnację na studia i są w niej tylko Biovaxy jako 2 O w OMO :D
      No i oczywiście szampon, olej, wcierka, serum, Anida, Mrs. Potters jako 1 O w OMO i Ziaja do niesfornych jako b/s :D
      Widzisz, ile Twój blog zrobił dla moich szczęśliwych włosów? :D

      Usuń
  4. Jeszcze nigdy nie słyszałam o oleju z nasion brokułu - brzmi ciekawie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest malo popularny a bardzo ciekawy:-) Naprawdę, zgodnie z opisem, zachowuje sie trochę jak silikon.

      Usuń
    2. a jak pachnie, bo sam brokul i kielki sa dosc specyficzne zapachowo ;)

      Usuń
    3. Pachnie brokulem :-D Ale surowym, nie.gotowanym. Dosc wyraźnie, ale ja czuje ten zapach tylko przy nakładaniu oleju ;-)

      Usuń
  5. Ale te włosy mają z tobą dobrze: ) bardzo bogata pielegnacja: >

    OdpowiedzUsuń
  6. Rzeczywiście na bogato ta Twoja pielęgnacja. Ja olejowanie ograniczyłam, bo wydaje mi się, że nieco nim przeciążyłam włosy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha. Moze i mnie sie to kiedyś uda ;-)

      Usuń
  7. Jak oceniasz balsam na kwiatowym propolisie? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Srednio. Niby w porzadku, jakis efekt jest, balsam wygladza lekko wlosy, ale za slabo zebym do niego wrocila.

      Usuń
    2. och niedobrze, niedobrze. U mnie czeka całą buteleczka tego balsamu na swoją kolej :C

      Usuń
    3. U mnie czeka ten na brzozowym i już się boję ;) No nic, jak coś będzie na 1 O w OMO :D

      Usuń
    4. a ja mam u siebie propolisy jako pewniaki :) Mialam kwiatowy, brzozowy i lopianowy i wszystkie lubilam :)

      Usuń
    5. Ja na balsamie kwiatowym nauczylam sie, ze czytajac recenzje trzeba bardzo brac pod uwage to jaki ktos ma typ wlosow i jakich efektow oczekuje ;-) Ja swoich na przyklad nie lubię miekkich i puszystych co dla wielu osob jest dziwne ;-)

      Usuń
    6. I kiedyś chcialam wszystkie propolisy a teraz podejrzewam ze moga byc dla mnie za lekkie. :-)

      Usuń
  8. Ten olej z nasion brokuł mnie ciekawi ;) Chyba go wypróbuję ;)!

    OdpowiedzUsuń
  9. a jak tam krokosz? ;) mam nadzieję, że chociaż w porządku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam w domu wielka butle krokosza, kupilam bo gdzies przeczytalam ze opoznia odrastanie wlosow po depilacji ;) blokujac mieszki wlosowe czy cos takiego. Oczywiscie, nie dziala ale nadal jakos sie boje go dac na glowe ;)

      Usuń
    2. Krokosz jest super! Po odlewce na.pewno kupie cala butelkę, dziękuję! :-)
      Kasia, z tym odrastaniem wlosow chyba tez cos czytalam. Ale co tam, nie nakladam na skore glowy, postaram sie nie panikowac ;-)

      Usuń
    3. tak jak pisalam, i tak nie dziala ;) i nozki jak u sarenki, bo te wszystkie pokrzywy i inne cudenka dzialaja na niechciane klaczki wrecz wyjatkowo

      Usuń
    4. U mnie na szczęście nie, chociaż na brwi by trochę mogły! :D

      Usuń
  10. Bardzo ciekawa pielęgnacja włosów. Olej z PO posiadam i stosuję. Ten produkt spisuje się świetnie. Olej z nasion brokułu mnie bardzo zainteresował.

    OdpowiedzUsuń
  11. olej z nasion brokułu? wow ciekawe;)) też używam kozieradki i zobaczymy jak się spisze u mnie;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Ciekawi mnie maska cece i olej brokułowy, fajnie będzie też poczytać o biovaxach, używałam tylko trzech miniaturek: wersja naturalne oleje obciążyły mi włosy, blond przeszedł bez większych efektów, za to wersja z kolagenem bardzo mi się spodobała, planuję kupić pełnowymiarowe opakowanie jak skończę swoją proteinową isanę. Jak dowiem się co sądzisz o poszczególnych wersjach to może zdecyduję się na coś jeszcze.
    Jakiś czas temu też wzdychałam do tego serum do końcówek natura siberica, ale kupiłam gliss kur 6 miracles i mi przeszło :)
    A co do eksperymentów, dzisiaj w końcu odważyłam się na maskę z banana, byłam sama w domu, więc nie musiałam się obawiać dziwnych spojrzeń kierowanych w moją stronę :D włosy wyglądają po maseczce tak ładnie, że nie mogłam przestać się nimi zachwycać, w końcu mama nie wytrzymała i zapytała co takiego wyjątkowego z nimi zrobiłam. Jak usłyszała "to po bananie, przecież mówiłam że go zblendowałam" to powiedziała tylko żebym nie próbowała robić czegoś takiego jak wyjadę na studia bo współlokatorzy dostaną zawału :DD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Nie jestem sama! Moja mi też cały czas powtarza, że "cudaśne" maseczki domowej roboty mogę robić w domu (jak przyjadę), a nie na stancji! :D Ale za to dostałam na urodziny dwa Biovaxy (że niby normalniej wyglądają niż żółtko, rycyna i nafta :P) ;)

      Usuń
    2. Lainves, znów idę za Tobą, jak z olejem Loton :D Tym razem samorzutnie ;) Właśnie szukam w Naturach serum 6 Miracles. Wiem, że jest, tylko nie w tych najbliżej mnie na razie.
      Ja na stancji przyzwyczaiłam współlokatorów do wszystkiego, włącznie z pokazaniem się na domowej imprezie w koronie włosomaniaczki, czyli czepeczek (różowy i z koronką) a na to ręcznik. Maska musi mieć ciepło. A że ich znajomi przyszli... Jeju ;) Była cassia i gotowanie siemienia lnianego. W nie-białym garnku pokrzywa i skrzyp dają czarny jak noc wywar. ("I Ty to pijesz?") Wszystko już było, nic nikogo nie rusza. Da się! :D L-cysteiny używałam co prawda mieszkając już tylko z Panem Mężem, bo nie wiem jak taki wyskok by się skończył na stancji.

      Usuń
    3. Warto polować na promocje w rosmanie, ja za swoje serum zapłaciłam 25zł zamiast 35.
      Lainves

      Usuń
    4. Ooo, informacja, że serum jest w Rossmannie mnie ratuje. Dzięki wielkie! :) Większa szansa, że je dostanę bez wyjazdu do innego miasta pociągiem z przesiadką :D Widziałam je na wakacjach ale nie kupiłam, a w Toruniu póki co nie znalazłam. Ale będę szukała w Rossmanach też. Za to w Naturze było po 28.99. Nie jest źle :)

      Usuń

Prześlij komentarz