Trzy miesiące ze skrzypem i pokrzywą ~ Three months with horsetail and nettle tea

Czas trwania: 1.10.13 – 27.12.13, czyli standardowe trzy miesiące.

Sposób przygotowania skrzypokrzywy pożyczyłam od Gabrysi, która zalewa łyżeczkę skrzypu 1.5 szklanki wody, gotuje 5-10 minut, później dorzuca łyżeczkę pokrzywy (jej już nie trzeba gotować), zaparza herbatkę, przecedza i gotowe.

Ja robię to samo, tyle, że podwójną porcję. Do gotującej się wody (600 ml – taką pojemność ma mój kubek), dodaję łyżkę skrzypu, gotuję 10 minut, przestaję gotować herbatkę, dorzucam pokrzywę – również łyżkę – zaparzam, przecedzam i piję. To są właściwie dwie porcje, tylko że wypite na raz :) Czasem piłam takie dwie (czyli w sumie cztery), na przykład rano i wieczorem. To za te dni kiedy ze względu na wyjazd nie mogłam sobie wypić ziółek. Biorę SuperOptic (chociaż niestety nieregularnie) w celu uzupełniania witaminy B1. To, że skrzyp może powodować jej niedobory jest nawet wspomniane na opakowaniu, więc powinno się robić przerwy (na przykład 3 tygodnie picia herbatki, tydzień przerwy), których ja nie robiłam. (SuperOptic pomimo wysokiej zawartości wielu mikroelementów nie wpływa na moje włosy w żaden sposób. Biorę go ze względu na oczy i przy okazji jako uzupełnienie terapii skrzypokrzywą jeśli chodzi o witaminę B1.)



Przyrost: 3 cm, 0 cm, 0.5 cm odpowiednio w październiku, listopadzie i grudniu. Znów słabo. Te 3 cm mogły być przypadkiem, miewałam spory przyrost bez żadnych terapii wspomagających. A dwa pozostałe miesiące to nawet nie standardowy jeden centymetr. To moja czwarta trzymiesięczna kuracja na porost (podsumowania: pokrzywa, siemię lniane, kozieradka) i zaczynam nabierać przekonania, że przyspieszanie porostu u mnie nie działa. Ewentualnie pojawiają się baby hairs. Skończyłam już Jantar (styczeń, luty i marzec), zostały mi drożdże i serum Babuszki Agafii. Planowałam jeszcze tabletki calcium panthotenicum ale uznałam, że nie warto dla przyrostu włosów (i to wątpliwego) brać po 4 czy więcej tabletek na dzień przez trzy miesiące. Nawet gdyby CP się sprawdziło i tak nie chciałabym go stosować stale. Wolę znaleźć coś bardziej neutralnego dla organizmu, takiego jak właśnie herbata czy wcierka.

Pomimo braku przyrostu jestem zadowolona. Pojawiła się masa baby hairs. Ledwie te po kozieradce trochę podrosły, znów mam na twarzy masę łaskoczących, małych włosków. Cieszę się :) Minie trochę czasu, ale kiedyś będą one długie. Nie jest to tak spektakularny efekt jak dwa razy szybszy przyrost, ale w końcu baby hairs to też powód do radości. Przez mniej więcej rok udało mi się zagęścić włosy o 1 cm.

Na koniec coś, czego nie mogę ze stuprocentową pewnością zrzucić na zioła, ale warto o tym wspomnieć. Pod koniec grudnia zaczął mnie bardzo boleć brzuch. Szukałam powodu, odstawiłam na próbę herbatę kilka dni przed planowanym końcem terapii i dolegliwości zniknęły. Być może trzy miesiące z dość jednak mocną ziołową herbatą to zbyt wiele? 

________________________________

Duration: 1 October 13 – 27 December 13; three months, as usually.

I borrowed the recipe from Gabrysia, who adds a teaspoon of horsetail tea to 1.5 glass of water and boils it for 5-10 minutes, then she adds a teaspoon of nettle tea (you don’t need to boil it), leaves it to become stronger, separates the herbs from the tea and drinks it.

I do the same, doubling the proportions. I add a tablespoon of horsetail tea to 600 ml (that’s how big my mug is), I boil it for 10 minutes, then I switch it off and add a tablespoon of nettle tea. These are two typical portions, the only difference is I drink them at once ;) Sometimes I drank two such mugs – four portions – one in the morning, one at night, to make up for the days when I couldn’t drink any, because of travelling. I also take SuperOptic pills (not too regularly, though) to keep the B1 vitamin at a healthy level. Even the package mentions that horsetail tea can cause B1 deficiency, and you should make breaks (eg. 3 weeks of tea, one week of beak), which I didn’t do. Although SuperOptic has lots of microelements and vitamins, it does not influence my hair growth. I take it because of my eyes, and it acts as B1 supplement for my nettle and horsetail tea treatment.)



Hair growth: 3 cm, 0 cm, 0.5 cm (1.2”, 0”, 0.2”) in October, November and December respectively. Nothing extraordinary, again. The October growth may as well be an accident. I have had such results in the past with no growth enhancing treatments whatsoever. And the two remaining months… not even the standard 1 cm (0.4”). This is my fourth three months long treatment (summaries: nettle tea, flax seed, fenugreek) and I am starting to believe that growth support just doesn’t work for me at all. I may have baby hairs, but that’s it. I have already done Jantar, too (January, February and March), what’s left is yeast treatment and Babushka Agafia’s growth serum. I also planned to take calcium panthotenicum pills, but then I decided that it’s not a good idea for me to take 4 or more pills every day for three months just for faster hair growth (no guarantee here, also). Even if CP worked well, I wouldn’t use it all the time. I’d rather find something more neutral for the organism, like one of the scalp treatments or teas.

Despite the lack of growth I am glad. A mass of baby hairs appeared. Those that grew thanks to fenugreek barely had time to grow longer, and now I have dozens of short hairs that tickle me on the face. They make me happy :) In time, they will grow longer. Baby hairs are not as spectacular as twice more growth, but after all they too are a reason to be happy. In a year or so I have managed to increase the thickness of my hair of 1 cm (0.4”).

As a final note I'd like to mention something I cannot blame on the herbs for sure, but I still feel I have to write about it. At the end of December I started feeling pain in my stomach. I was looking for a possible reason, I stopped drinking the tea a few days before the planned date of the end of the treatment. The pain disappeared. Maybe three months of drinking quite strong herbal tea is too much.

Komentarze

  1. Też piłam skrzyp i pokrzywę przez trzy miesiące. U mnie też nie przyspieszyła porostu. Spowodowała wysyp baby hair i znacznie zmniejszyła wypadanie włosów ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobre i to! :) Nawet bardzo dobre :)

      Usuń
  2. Tez zrobiłam sobie tą "kurację" z piciem tych ziółek 2 razy już , najpierw 3 miesiące potem trochę przerwy i potem zaś 3 miesiące , ale też nic mi to nie dało , chyba najlepiej co działało faktycznie to Calcium Pantothenicum :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego mnie kusi :) Ale jednak szukam czegoś, do czego mogłabym na stałe i na długo wracać, a tabletek brać nie chcę, zwłaszcza, że i bez CP jakieś tam brać muszę. Chociaż kusi mnie i szybszy porost włosów i wzmocnienie paznokci nawet :) O zagęszczeniu brwi nie wspominając.

      Usuń
  3. Mnie nic nie bolało ani żadnych skutków ubocznych nie zaobserwowałam przy tych kuracjach skrzypem i pokrzywą , a serum babuszki Agafii też nic nie zdziałało oprócz wcześniejszego swędzenia scalpu , a droższe tylko masa przyszczy po których zostały blizny :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie, żeby nie zapeszać, póki co serum działa dobrze. Jestem w połowie drugiego miesiąca. Zaraz po Agafii chcę właśnie zacząć drożdże ale boję się wysypu na twarzy. Postanowiłam, że jeśli się pojawi, od razu odstawiam drożdże i nie będę ryzykowała. Spróbuję ewentualnie z tabletkami, chociaż nie wiem czy nie wyjdzie na to samo. Muszę poszperać i dowiedzieć się czy tabletki też mogą powodować wysyp na buzi.

      Usuń
    2. To ja mogę tylko napisać z własnego doświadczenia, że po drożdżach miałam okropny wysyp (a i tak głupia brnęłam w t odalej i piłam je 1,5 miesiąca) a po tabletkach (Humavit ze skrzypem i pokrzywą) już nie.
      Co do postu-mi ta skrzypowo-pokrzywowa herbatka bardzo smakowała, też ją robiłam w tak dużych ilościach jak Ty i w ten sam sposób przygotowywałam. Niestety nie doczytałam o tym wypłukiwaniu witaminy B...i oczywiście miałam wysyp (ciagle sobie to robię :/) przez co zrezygnowałam :/ Tak naprawdę wewnętrznie krzywdy nie zrobiło mi na razie jedynie siemię lniane (kocham ten kisielek!) i CP.

      Usuń
    3. Bardzo dziękuję! Wczoraj nigdzie nie znalazłam informacji na temat wysypu tudzież braku takowego po tabletkach. Jak tylko cokolwiek podejrzanego się pojawi, przestanę pić drożdże.
      Kurczę, a ja z siemieniem miałam paskudne trzy miesiące :( I to bez efektu na koniec.

      Usuń
  4. Ja właśnie piję skrzyp i pokrzywę, ale na razie nie widzę efektów :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam czasem tak, że baby hairs zwracają moją uwagę trochę po zakończeniu terapii. Przyrost chociaż widać od razu :)

      Usuń
  5. nie chce nic mówic, ale te dolegliwości w postaci bólu brzucha pojawiały sie u mnie również, podczas picia pokrzywy i skrzypu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mi nic takiego się nie działo, ale ja w sumie piłam krótko. Za to moja koleżanka też na to narzekała, więc coś w tym musi być

      Usuń
    2. Ha! Dobrze, że o tym wspomniałam. Może jednak to nie był przypadek.

      Usuń
  6. Ja po 2 miesiącach picia skrzypokrzywy też zrezygnowałam ze względu na sensacje żołądkowe :( Jak tylko odstawiłam - przeszło mi, więc niestety herbata była na 100% przyczyną boleści..

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coraz bardziej się cieszę, że o tym jednak wspomniałam.

      Usuń
  7. Gratuluje zagęszczenia włosów :) Ja dalej o to walczę, na razie bez skutku :(
    Sama nie dałam rady pić drożdży, ciekawe czy Tobie się uda. I to wcale nie problem z łykaniem tego paskudztwa, bo to żołądek nie tolerował drożdży. Potrafił mnie brzuch boleć przez parę godzin, albo potrafiłam wymiotować po 2 godzinach od spożycia. Także ten...powodzenia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zagęściłam. Ha. I ledwo o tym napisałam, musiałam sobie wyciąć trochę włosów, bo skleiłam je Kropelką. Nie pytaj. Po prostu nie pytaj. Mistrzostwo świata.

      Jestem bardzo ciekawa smaku drożdży. Surowe ciasto jak byłam mała podjadałam, ale to podobno nie to samo. Bardzo nie to samo :D Jeśli zacznie się dziać coś złego, od razu zrezygnuję. Zastanowię się nad tabletkami, bo w końcu nie trzeba brać ich aż tylu co CP.

      Usuń
  8. U mnie to połączenie niestety nie dawało nic.
    Nie zauważyłam żadnych pozytywnych efektów, a szkoda.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Szkoda, bo terapia dość przyjemna :)

      Usuń
  9. Z ziołami nie warto przesadzać. Pokrzywa obniża znacznie ciśnienie krwi, a skrzyp wytrąca witaminę B1, której bark może być przyczyną problemów z żołądka i jelit. Lepiej uważać, bo zioła też mogą zaszkodzić :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O obniżaniu ciśnienia nie wiedziałam... Nie mam z tym problemów na ogół, ale przy takiej dawce...
      Wiedziałam, że zioła mogą zaszkodzić, ale nie spodziewałam się chyba, że aż tak nagle i mocno.

      Usuń
  10. Lubię skrzypokrzywę ;-) głównie ze względu na smak ;-) i świetnie u mnie działa na paznokcie i radzi sobie z wypadaniem włosów

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No właśnie. Smak jest fajny. Skrzyp trochę gorzki, ale zmieszany z pokrzywą - pycha :)

      Usuń
  11. Nic tak nie wzmacnia moich włosów jak srzypokrzywa. Po 2 tygodniach picia kubeczka dziennie, włosy przestają wypadać, ale raczej nie przyspiesza wzrostu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może ja dokonałam błędnych założeń, z tym przyspieszaniem porostu...?

      Usuń
  12. Mam zamiar wypróbować kurację skrzypokrzywą. Jestem bardzo ciekawa czy pojawią się jakieś efekty.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę czekała na wpis o efektach :)

      Usuń
  13. Super, że babyhair się pojawiły:)) Ja zawsze znajduję jakiś powód by nie pić skrzypokrzywy... Teraz mam wymówkę, bo bedą wakacje, więc nie będę w domu. Zawsze cos..:D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja przez te 3 miesiące zabierałam na dłuższe wyjazdy zioła ze sobą i z kamienną twarzą przygotowywałam "co to znów za dziwne mikstury" w kuchniach różnych członków rodziny :D

      Usuń
  14. 3 miesiące codziennie z ziołami od wewnątrz to jednak bardzo duże ryzyko. Z tego co mnie uczyli to maksymalnie miesiąc i odstawanie na taki sam długi czas.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak na coś, co ma wpłynąć na porost włosów, dla mnie miesiąc to stanowczo zbyt mało. Dwa są już ok, ale po jednym nie wierzyłabym wynikowi, zwłaszcza, że moje włosy potrafią urosnąć 3 cm bez niczego.

      Usuń
  15. Ja tam nie dałabym rady codziennie pić takich świństw :D
    Z ziółek lubię tylko miętę ♥

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mięta jest fajna. Ale te zioła też są smaczne. Plus, mają świetny, ciemnozielony kolor.
      Nie bez powodu mój mąż ochrzcił miksturę mianem bagna :D

      Usuń
  16. ja niestety też przyrost mam znikomy ;/ ale nie pamiętam o tym żeby pic ziółka :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kartkę a przypomnieniem na czoło! :)

      Usuń
  17. Wlewam tej wody trochę więcej bo część mi zawsze odparuje. Ostatnio piłam tą herbatkę chyba w listopadzie... Od lipca wrócę do niej i do drożdży, chociaż ma ona jedną dość poważną wadę - wzmacnia i zagęszcza wszystkie włosy. Nawet te których nigdy wcześniej nie miałam. I pomimo długiej przerwy nowe włoski nie znikły! Mam nadzieję, że kolejna kuracja ich nie wzmocni...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja brwi jak miałam średnie tak mam :D

      Usuń
    2. Mi rzęsy trochę urosły a potem i tak wypadły, brwi bez zmian, za to na całym ciele mam teraz dość długi bezbarwny meszek. Normalnie go nie widać, ale jak słońce przyświeci to wygląda to ciekawie.

      Usuń
    3. Wilkołactwo? :D:D
      Żartuję. Ale co do meszku, pośmiejmy się więcej, ja mam cały czas na twarzy taki cudowny, dziecinny:) Zapomniał zniknąć chyba, ale to nic ;)

      Usuń
  18. A jak tam tabletki SuperOptic? :) Bo także noszę okulary.
    Hm ja dla wygody wolę bardziej herbatę w torebkach albo bynajmniej tylko skrzyp, bo sypany jest ble :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na oczy SuperOptic na szczęście działa :) Nie męczą mi się oczy kiedy muszę (albo chcę;) ) posiedzieć do wieczora przy monitorze czy książkach. I różnicę czuć dość mocno, kiedy biorę tabletki z oczyma rano na ogół nie mam problemów.

      Usuń
  19. Ja dostawałam bardzo silnych bóli brzucha od herbatki pokrzywowej. Ból nie przechodził tak szybko i był dość silny, tak, że musiałam odpoczywać na kanapie. Teraz z myślą o moich kochanych włosach piję tylko skrzyp i jest ok.
    Pozdrawiam, iLLusory

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też było tak źle, że rozpłakałam się siedząc przy świątecznym stole. :(

      Usuń
  20. yes, yes, yes falowane włosy lubimy <3 :) nie przejmuj się wyciętymi pasmami, bywa różnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Racja. Już jakoś przestałam o tym myśleć. Nikt nie mowił, że od początku do końca będzie łatwo i przyjemnie. I bez niespodzianek ;)

      Usuń
  21. Ja pije pokrzywę ze skrzypem, ale nie biorę witaminy B1 -.- gdzie ją znajdę ?
    Biorę tylko teraz cynk i witaminę A.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz