Wiosenne nowości ~ Spring shopping


Przypadkiem zebrało mi się kilka włosowych nowości i pomyślałam, że je Wam pokażę :)

O serum Gliss Kur Ultimate Color napisałam osobną notkę jak tylko je kupiłam. Użyłam go już kilka razy.

Od dawna myślałam też o kremie do rąk Isana z mocznikiem i wiedziałam, że są dwie wersje (5% oraz 5.5% mocznika), zakładałam jednak że to jedyna różnica w składzie. Jakoś nie zwróciłam uwagi na różne opakowania na zdjęciach, nigdy nie widziałam obu kremów razem. W Rossmannie okazało się, że różnią się one dość mocno, a że nie wiedziałam, który według recenzji jest najlepszy do włosów, wzięłam oba. Mają masło shea ale mam nadzieję, że jest ono na tyle nisko, że mi nie zaszkodzi. 

Odłożyłam na razie planowane zamówienie z ZSK, więc kupiłam olej stacjonarnie. Alterra Limetka i Oliwa to ostatnia wersja, której nie miałam. Jestem jej ciekawa, bo opiera się na oleju kukurydzianym, a to dla mnie kompletna nowość. Brzoza i Pomarańcza działa na moje włosy cudownie, pomimo oleju sojowego na pierwszym miejscu w składzie (ten solo się nie spisuje, w innych mieszankach również słabo). Olej Migdał i Jojoba przesuszył mi włosy, być może przez olej rycynowy na drugim miejscu, który był też w wersji Granat i Awokado, więc nie żałuję że wycofano ją zanim miałam szansę jej spróbować.

Maska Ziaja Intensywne Wygładzanie to prezent od cudownego Króla Małżonka :) Mówiłam Wam, że blog jest jego pomysłem? Chyba nie. To mówię ;) Do tego Pan Mąż cały czas wspiera mnie w realizowaniu mojej włosowej pasji i traktuje ją poważnie. Żadnego śmiania się z różowego czepeczka z koroną, ciepło jest ważne dla działania masek. Wiadomo ;)

Tanie, plastikowe klamry. Są bardzo, bardzo nie w moim stylu (błyszczący plastik i panterka) i nie wychodzę z nimi z domu ;), ale nie ma nic lepszego do spięcia mokrych włosów po nałożeniu maski czy odżywki. Są lekkie, wytrzymałe a co najważniejsze – gładkie, więc nie niszczą włosów. Zrobiłam mały zapas bo jedna ostatnio pękła, ale całkowicie z mojej winy. Jak już pisałam, klamry są solidne.


To wbrew pozorom również zakupy włosowe :) Zdążyłam je już przetestować i mam nadzieję, że przez święta dam radę napisać post.

Jak tam Wasze nowości? I postanowienia bana zakupowego? :) Mnie udało się kupić tylko to, czego potrzebowałam :)

P.S. Witam nowe obserwatorki. Bardzo się cieszę, że jesteście. Wszystkie. :*

_________________________________

Accidentally, I have collected a few new things so I though I could show them here :)

I wrote a separate entry about the Gliss Kur Ultimate Color serum as soon as I bought it. I have used it a few times since then.

I've been thinking about Isana hand cream with urea for a while, and I knew there are two versions (one has 5% of urea and the other 5.5%) but I assumed it is the only difference in the ingredients. I didn't pay attention to different packages on the pictures, I didn't see those two creams together. In Rossmann I discovered that they do differ, quite significantly, and since I had no idea which version is the one that should work so great for hair, I took both. They have shea butter, but I hope it's low enough not to do me any harm. 

I put off my ZrobSobieKrem order, so I bought an oil in a regular shop. Alterra Lime and Olive oil is the last version that I didn't have. I am really curious how it will work, because it's based on corn oil/maize oil, and this is a complete novelty for me. Birch and Orange oil works perfect for my hair, despite soybean oil on the first place of INCI list (this oil doesn't work for my hair in its pure form, and it doesn't work in other mixes either). Almond and Jojoba oil dried my hair out, maybe because of castor oil on the second place. Castor oil was also present in Pomegranate and Avocado version, so I do not regret it disappeared before I was able to try it.

Ziaja Intensive Smoothing masque is a gift from King Consort. Have I told you that the blog was his idea? I think I haven't. So I am telling you now :) Moreover, Mr Husband supports me in my passion. He treats it as a serious business. No laughing at the pink shower cap with lace, heat is important for how a DT works. Obviously :)

Cheap, plastic clips. They are very, very far from my style (shiny plastic and leopard pattern) and I do not leave home wearing them ;), but there is nothing better when I need to clip my wet hair after applying a DT or a conditioner. These are light, solid and – this is most important – smooth, so they do not damage my hair. I stocked up on them a bit because one broke recently, but it was totally my fault. They are really well-made.


Contrary to what you may think, these face and body products are also parts of my hair shopping. I have already managed to test them and I hope I will be able to write a post during the Easter break.

How are your hauls? And your shopping bans? :) I have managed to buy only those things that I need :)

P.S. New followers, hello! I am really happy you are here. All of you! :*

Komentarze

  1. mam ten olejek alterra i solo sprawdza się tak sobie. Zazwyczaj ląduje u mnie na włosach z maską bioetika :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jestem ciekawa kosmetyków Asip :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Też ostatnio poszalałam na zakupach :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Kusi mnie to serum Gliss Kur, ale mam tyle kosmetyków do zabezpieczania końcówek, że nie powinnam sobie na nie pozwalać :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Krem Apis żurawinowy do twarzy kiedyś nakładałam po myciu jako odżywkę bs, bo nie sposób zużyć go w 6 miesięcy po otwarciu nakładając jedynie na buzię i szyję. Możesz proszę powiedzieć coś więcej o różnicach w składach obu kremów Isany? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne :) Ten 5% ma w składzie wodę, olej sojowy, glicerynę, mocznik, mleczan sodu, itd. a 5.5%, emolient tłusty, glicerynę, kolejny emolient (który często występuje w odżywkach do włosów). Więc początku składów mocno się różńią, a myślałam, że to tylko kwestia zawartości mocznika... ;)

      Usuń
  6. Mam krem z mocznikiem 5%, ale nie lubię go ani do rąk, ani do włosów. ;) Apis znam miodowy, używałam jak Bozia przykazała do twarzy, szyi i dekoltu, i byłam z niego zadowolona. W olejku Alterry nie podoba mi się zapach. Reszta to i dla mnie nowość. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja w pewnej chwili uznałam, że wypadałoby chociaż spróbować kremu do twarzy... do twarzy :) Jest lekko tłusty a jednak się wchłonął, aż za bardzo, nadal miałam suchą skórę. Ale na noc, grubsza warstwa, powinna się sprawdzić. :)
      Alterra faktycznie nie pachnie pięknie jak na olej do włosów...

      Usuń
  7. Z Ziaji mam maskę Intensywna odbudowa i jestem z niej umiarkowanie zadowolona. Co do olejków Alterry to po marnym działaniu Migdałów i Papaji, nie mam ochoty na inne wersje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. *ziai *papai

      Usuń
    2. Spróbuj innych! :) U mnie migdałowa alterra też kiepsko się sprawdziła ale brzoza i pomarańcza już świetnie! :)

      Usuń
  8. no to wielka pociecha z mężulka! brawo!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam ten olejek z Alterry i był jedym z pierwszych, które gościły na moich włosach. Z całą pewnością jest lepszy od wersji z migdałem :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Myślę,że ten olejek sprawdzi się na Twoich włosach.Masz wspaniałego małżonka.Wesołych Świąt!

    OdpowiedzUsuń
  11. Jakie super mężuś! :-)
    Też mi się kończą oleje: migdałowego zostało na raz, heenary na kilka i z orzechów włoskich też na kilka. Muszę jakiś kupić, ale totalnie nie wiem jaki. Eh :-) Ciekawi mnie ten z Alterry :-) :-*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):)
      Ja zdecydowałam się na Alterrę bo jest łatwo dostępna stacjonarnie. Większe internetowe zakupy zrobię późńiej :)

      Usuń
  12. Mam tą maskę ziaji, dostałam w prezencie z Polski i jest całkiem niezła, rzeczywiście wygładza włosy.

    OdpowiedzUsuń
  13. Muszę wypróbować tą maskę z Ziaji. Krem do rąk Isany miałam i bardzo lubiłam. Fajnie, że małżonek wspiera Cię we włosomaniactwie:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie, nie? :)

      A krem u Ciebie działał dobrze na dłoniach czy na włosach? :)

      Usuń
  14. Po oleju z YR odstraszają mnie wszystkie gotowe mieszanki. Kiedyś patrzałam na Alterra, ale nie jestem zwolenniczką mieszanek jednak... mam kilka, ale to do wydedukowania, choć kto wie. :) Maskę z Ziaji muszę kiedyś wypróbować, ostatnio przegrała na zakupach.

    OdpowiedzUsuń
  15. Chciałam sobie kupić olejek brzoza i pomarańcza do ciała i włosów, w domu się zorientowałam że kupiłam migdałowo papajowy. I nawet paragonu nie wzięłam i nie mogę spróbować go wymienić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie :( Opłaca się z kimś wymieniać?

      Usuń
    2. Nie chce mi się nawet nikogo szukać więc pewnie po prostu dokupię sobie drugi. Chociaż takiej promocji to już pewnie nie spotkam - był przeceniony do 13 (!) zł. Z 23.

      Usuń
  16. też kupiłam alterrę, mam nadzieję że się sprawdzi :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Ja lubie jedwab ;)
    Obserwuje :)
    Wesolych swiat!
    izey-izabella.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Z Ziai obecnie w asortymencie mam odbudowę z ceramidami i ją lubię za to, że nie obciąża włosów (co dla moich jest czystym zbawieniem), jest łatwa w nakładaniu przez lekką konsystencję, ma idealną pojemność (miałam kiedyś maskę litrową, z jedwabiem akurat, od Kallosa i ta łatwo mnie znudziła, co przy Ziai szczęśliwie miejsca nie ma) i przyjemny zapach. Włosy nie reagują na nią źle, a przy tym są strasznie mięciutkie i aż chce się dotykać - a daję ją przed myciem, bo mnie wszystko po myciu przy tej długości obciąży. Mimo to, lubię i chętnie chcę sprawdzać resztę asortymentu tej firmy. Mam nadzieję, że wygładzająca jest równie dobra. ❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też podoba mi się zapach granatowej wersji :) Coś mi przypomina, ale nie wiem co. I działa całkiem nieźle, chociaż jest, przynajmniej dla mnie, nieco lżejsza od fioletowej.

      Usuń
  19. Świetne zakupy :) Od dawna mam ochotę na maskę od Ziaji, ale mam tyle zapasów, że chyba na dwa lata wystarczy hihi ;) Olejek z Alterry nie odpowiadał mi zapachowo i był ogólnie dla mnie najgorszy ze wszystkich, mam nadzieję, że u Ciebie się sprawdzi :) Kocham kremy do rąk z mocznikiem z Isany ♥
    Nigdy nie miałam nic z Apisa i bardzo mnie ciekawią te kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przez święta chyba dam radę o nich napisać :)

      Usuń
  20. Ciekawa jestem wygładzającej Ziaji. Miałam ją przedwczoraj w ręku, ale powstrzymałam się :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. On nie ma takiego składu jak odżywka b/s?

      Usuń
    2. Podobny, bardzo. Góra taka sama. Ale inna konsystencja, więc pewnie inne stężenia :)

      Usuń

Prześlij komentarz