Fantastyczne fale: niedziela dla włosów 7 ~ Wonderful waves: sunday for hair 7

Muszę zacząć od zdjęcia, bo nie wytrzymam! :)



Wczorajsze mycie, ze względu na późną porę, przesunęłam na dzisiaj. W ten sposób mam więcej czasu i nie muszę iść spać z mokrymi włosami :)

Zaczęłam od nałożenia odżywczego oleju Baikal Herbals na glicerynę z odrobiną wody. Tę mieszankę trzymałam na włosach rzez 24 godziny, ze względu na przesunięcie. Skórę głowy umyłam szamponem Natura Siberica Ochrona i Blask a długość maską Kallos Latte.

Pora na odżywianie! Dzisiaj to odżywka Garnier Ultra Doux Awokado i Karite z dodatkiem witamin all in one oraz sobotnią porcją protein: dziesięcioma kroplami keratyny. Na to czepek i turban, ale ten gotowy, z guzikiem i gumką. Ręczniki nie trzymają ciepła, prawdopodobnie przez rodzaj tkaniny. Po zdjęciu gotowego turbanu czuję, że włosy są wyraźnie ciepłe a po zdjęciu ręcznika nie, chociaż po skręceniu tworzy on na głowie więcej niż jedną warstwę materiału. Wy też tak macie? Po spłukaniu Garniera nałożyłam na włosy jeszcze porcję odżywki Timotei Intensywna Odbudowa z dodatkiem gliceryny. Odżywka ma silikon przed olejami i wyciągami, więc traktuję ją jako produkt typowo wygładzający i dociążający a nie odżywczy. Wisienka na torcie: moje nowe cudo na końcówki, czyli serum Gliss Kur Ultimate Color eliksir.

W trakcie spłukiwania odżywki Garnier a później Timotei czułam, że włosy są bardzo gładkie i miękkie. Na początku wysychania i tuż po wyschnięciu zawsze są lekko matowe i napuszone (dopiero z czasem robią się gładkie, śliskie i błyszczące), jednak tym razem te efekty były bardziej widoczne i odczuwalne. Do tego na spodniej warstwie włosów pojawiły się niewielkie fale. Wszystko to razem oznacza u mnie przeproteinowanie, na szczęście delikatne. Proteiny raz na dwa tygodnie są w porządku, ale skoro w ostatnią niedzielę nadrobiłam porcję z poprzednich sobót, dziś mogłam już nie używać keratyny.

Na poniższych zdjęciach możecie zobaczyć włosy zaraz po wyschnięciu. Widać brak gładkości i blasku. Przy okazji, to jedno z bardzo rzadkich zdjęć moich włosów w naturalnym stanie, czyli przed zrobieniem kucyka na noc a więc i bez odgniecionych śladów po gumkach. Zazwyczaj myję włosy wieczorem, idę spać i dopiero następnego dnia robię zdjęcia aktualizacji długości czy efektów pielęgnacji.




Cieszę się, że udało mi się je zrobić, ponieważ widać jak mało falowane moje włosy są w rzeczywistości. Przekonałyście mnie do zainteresowania się metodą CG i przeczytałam niedawno zasady. Większość z nich, na przykład częste podcinanie i płukanie chłodną wodą, to właściwie zasady wszystkich włosomaniaczek, nie tylko tych kręconowłosych. Co za tym idzie, prawie wszystkie już stosuję. Wydaje mi się, że zasady spowodują rewolucję u dziewczyn o kręconych włosach, które do tej pory nie wiedziały jak się z nimi obchodzić. Oczywiście nie spodziewałam się przepisu na loki, ale myślałam chociaż ze znajdę coś co pomoże mi wydobyć fale. Okazało się, że niewiele więcej mogę zrobić… poza stylizacją. Więc czasem zamiast kucyka robię koczka na czubku głowy, efekty pokazywałam na przykład w zeszłym tygodniu. Ale poza tym moje włosy są naprawdę zbyt mało falowane, żebym mogła wprowadzić zasady CG i stać się nie tyle „curly” co chociażby „wavy”. Znacznie bliżej mi do prostych włosów.

Po tym jak wędrowałam po domu we wspomnianym koczku jakieś 2 godziny włosy wyglądały właśnie tak:



Przez cztery lata włosomaniactwa nigdy nie wyglądały lepiej. Dziewczyny, bardzo, bardzo, bardzo Wam dziękuję za podsuniecie pomysłu koczka. Ja wiem, że czasem marudzę, ale prawda jest taka, że włosy z odgnieceniami od gumek (takie jak w najnowszej aktualizacji) nie wyglądają wcale ciekawie. Trochę za bardzo przyzwyczaiłam się do zdjęć z LHC, które mają głównie ukazywać długość włosów. I dobrze, że ktoś mi to uświadomił. Nie będę oszukiwała stylizując włosy przy użyciu ciepła czy używając lampy błyskowej, ale mogę wykorzystać ich potencjał zamiast wstawiać zdjęcia po nocnym kucyku i dziwić się komentarzom z serii „nic specjalnego”. Jeszcze raz bardzo Wam dziękuję za nakłonienie mnie do stylizacji, choćby takiej prostej.

_________________________

I just can't wait, I need to start with a picture!



Since yesterday it was too late to do it, I decided to move the wash for today. This way I have more time and I didn’t have to go to bed with wet hair :)

I started off with applying the Baikal Herbals nourishing oil on a layer of glycerine with a bit of water. I kept this mix on my hair for 24 hours, due to the fact that I had postponed the wash. Then I washed my scalp with Natura Siberica Protection and Shine shampoo and my length with Kallos Latte DT.

Time for nourishiment! Today it was Garnier Ultra Doux Avocado and Karite/Shea conditioner, with some all in one vitamin powder added in and a Saturday’s protein dose: 10 drops of keratin. I put it all under a shower cap and a turbie twist, but it was the ready turbie, with a loop and a button. Towels do not keep warmth, maybe it’s because of the fabric. When I take down the ready turbie twist I feel my hair is warm and it is not so when I use a regular towel, although when I twist it it forms a few layers of fabric on my head. It is the same for you? When I rinsed the Garnier conditioner I applied some Timotei ntense Repair conditioner with some glycerine added in. This conditioner has a silicone before oils and extracts, so I treat it as a typically smoothing and weighting-down thing, not a nourishing one. Cherry on top: my new awesome Gliss Kur Ultimate Color Elixir serum for the ends.

When I was rinsing the Garnier conditioner and then the Timotei one I felt my hair was very smooth and soft. At the beginning of the drying process and just after it dries it is always a bit matte and frizzy (and it smooths down only later), but this time these effects were much more prominent: more visible and easier to feel. Additionally, little waves appeared on the under layer of my hair. Altogether, it means protein overdose for me. Luckily, it is mild. A protein treatment once every two weeks works fine, but since I made one last Sunday, to make up for those I have skipped on previous Saturdays, I shouldn’t have used keratin today.

On the photos below you can see my hair just after drying. You can see it lacks smoothness and shine. Also, it is one of the few pictures of my hair n its natural shape, that is before making the ponytail in which I sleep. So, it means no tie marks and no “creased” hair. Usually, I wash my hair at night, I go to bed and I take pictures – length updates, effects of treatments – the next day.




I am glad I managed to take this pic, because it shows how little wave I actually have. You convinced me to look into the CG method and I have read the rules. Most of them, to take regular trims and cool water rinses ad examples, are actually good for all people who do intense hair care, not only for those who have curls. Therefore, I have been following almost all of them already. I think these rules may revolutionise hair care for those girls who have had curly hair, but they didn’t know how to manage it. Of course I did not expect a recipe for how to make my hair curly, but I did expect to find something that would help me highlight my waves. It turned out I can’t do much more… apart from styling my hair. So, sometimes I make a cinnamon bun on top of my head, instead of the ponytail. I showed you the effects last week. But apart from that, my hair is really not wavy enough for me to introduce the curly girl method, even in its “wavy girl” form. I am much closer to straight hair.

After I walked in the bun for about 2 hours, here’s how my hair looked like:



In four years of hair care, it has never looked better. Ladies, thank you so, so, so much for giving me the idea of bunning my hair. I know I grumble a bit from time to time, but the truth is that hair with hair ties creases (see my latest length update) does not look good. I got too used to LHC pictures, which are to show length, mainly. I am glad someone pointed this out to me. I will not cheat by using flash in the camera or heat to style my hair, but I can use the hair’s potential instead of posting pictures taken just after I take down the night pony and being surprised by “nothing special” comments. Once again, thank you very, very much for making me style my hair, even in such a simple way.

Komentarze

  1. Wygladaja bardzo łądnie!!!! Efekt jest ogromny:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak ja kocham takie loki! C-u-d-o-w-n-e włosy! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jeju :) Jak one pięknie na tym 1 zdjęciu się ułożyły ! Wyglądają przepięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Pięknie wyglądają. :) Zgadzam się z Tobą-nigdy nie wyglądały lepiej.
    Uzyskałaś takie fale po zawinięciu suchych włosów w koczek? Wybacz to pytanie, po prostu nie dowierzam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak! :) Kiedy już były całkiem suche (a schną szybko) zawinęłam je w koczek na samym czubku głowy. A później go rozpuściłam a później opadła mi szczęka. Nadal leży na podłodze.

      Usuń
    2. Coś podobnego. :O A jaki ten koczek był?

      Usuń
    3. Zwykły ślimak, ale robiony z głową opuszczoną całkiem w dół tak, że był bardzo wysoko. Lekko zwinęłam włosy wokół osi a później w koczka. Przypięłam klamrami, żeby nie gnieść włosów gumką... znów ;)

      Usuń
  5. Nie chcę być wredna, ale nie zauważyłaś wcześniej, że po koku się kręcą? :) Ja zawsze po domu chodzę w koku/kucyku i potem mam falowane włosy, czego nie lubię, ale wyglądają czasami ładnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie robiłam koka, a już w ogóle nie wysokiego, na świeżo wyschniętych włosach :) A jak zrobię na włosach po nocy, nie ma aż takiego efektu. Bardzo szybko się rozprostowują i fale są znacznie większe. Do tego w sumie w ogóle bardzo, bardzo rzadko robię koka - ślimaka a po innych typach nie ma aż takich fal w ogóle :) Dlatego... taka prosta rzecz mnie bardzo zaskoczyła :D

      Usuń
    2. Nadużywam "w ogóle". Z radości, czy coś ;)

      Usuń
  6. Kochana włosy mojej siostry im dłuższe, tym również wyglądają na dużo gładsze. Tutaj po nawilżeniu, maskach, rozczesane-http://2.bp.blogspot.com/-VOedo7Ffajw/UuEmDvhbDwI/AAAAAAAAOIg/Vbk3FUbqX4g/s1600/konkurs15b.jpg. Wyglądają podobnie. Bez pomocy również nic z nich nie będzie. A tutaj po ugniataniu i kręceniu na paluszka itd.-http://2.bp.blogspot.com/-va4TjtQLvGE/UjCHCfxxXeI/AAAAAAAAMkY/E5k87UdYngM/s1600/podsumowanie+i+walka23bl.jpg Musisz odnaleźć swoją idealną metodę :) O czywiście jeśli interesuje Cię wydobywanie fal. Włosy moje siostry, gdy były krótsze to same z siebie się dużo mocniej kręciły. Teraz się prostują. Miała raz w życiu włosy do pasa i wyglądały jak leciutko pofalowane. Co nie zmienia faktu, że jest zakręcona.
    2h to mało, a mimo wszystko Twoje włosy wyglądają cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale loki u Twojej siostry! :)

      Zastanawiałam się czy 2 h wystarczą, ale było popołudnie i za jakiś czas byłoby za ciemno na zdjęcie bez lampy więc uznałam, że spróbuję rozpuścić włosy po tym czasie. Warto było :)

      Usuń
    2. Zazdroszczę :D Marzą mi się grube loki na weselę brata, ale wiem, że nie dotrwają przyjęcia :D(wesele jest bardzo daleko i pół dnia spędzimy w trasie)
      A siostra też loków nie lubi ;), bardzo długo prostowała włosy- dosłownie je paliła, bo śmierdziały spalenizną.

      Usuń
    3. A jakbys pojechala w koczku? :-) i rozpuscila włosy na miejscu?

      Usuń
  7. No O to Chodzi!!!!!Super skręt,nawilżenie!Nie mogę uwierzyć,że to Twoje

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie, spokojnie :)

      Usuń
    2. Po prostu nie mogę wyjść z podziwu!

      Usuń
  8. ALE CUDOWNE :) jak z reklamy :) Przypomniałaś mi o glicerynie,będę musiała ją dzisiaj nałożyć :) U mnie niestety po koczku wyglądają niezbyt ładnie ,są całe ogdniecione ,ale odkąd stosuje zasady CG to odgniecenia są mniejsze,a skręt mocniejszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gliceryna koniecznie. Koniecznie :)

      Usuń
  9. Henri! O mamo! *sama gdzieś już zostawiła własną szczękę na podłodze*
    Ja Ci zawsze mówiłam, że masz cudne włosy, ale to...to...to...kurcze no! Fantastyczne!
    A jednak Twoje włosy chcą się ładnie kręcić! :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z wrażenia najpierw napisałam, dopiero teraz nadrobiłam i przeczytałam dokładnie co i jak robiłaś. U mnie po dobrze założonym ręczniku są cieplutkie. Ręcznik obijam wokół głowy i ściskam wyciskając powietrze z siatki pod spodem - jeśli je wycisnę to wnętrze się ładnie grzeje, gdy tego nie zrobię to nie ma szans by się podgrzało.

      Usuń
    2. Ja to muszę pomarudzić, a potem zrobię to co mi ktoś zasugerował i najczęściej okazuje się, że warto było! :)

      Też staram się wycisnąć powietrze spod folii. I faktycznie to pomaga. Ale i tak jedna warstwa turbanu działa lepiej niż wieża Babel z ręcznika, fascynujące!

      Usuń
    3. A skąd masz turban? Szczerze powiem nigdy nie myślałam o jego zakupie, zawsze wystarczał ręcznik, ale może to tylko dlatego, że nie mam żadnego porównania :)

      Usuń
    4. Ja mam z Anglii, dostalam od przyjaciółki która wspiera moją włosomanie ;-) ale wiem ze w drogeriach mozna dostać tez.

      Usuń
  10. super teraz wyglądają , naprawdę super , i tak je noś , a nie takie siano rozczapierzone jak do tej pory , uf :) pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Postaram się nie nosić na głowie siana! :D

      Usuń
  11. Wow! *.* Powiem Ci szczerze że tego się nie spodziewałam po Twoich włosach =)
    Hm, możesz spróbować zrobić dwa koczki to może wyjdzie więcej fal i nie będzie takiej prostej partii na środku.
    Ostatnio też mam sezon "koczkowy" z tym że u mnie koczek zrobiony na noc źle się kończy, np dziś rano musiałam wyszczotkować włosy bo po rozpuszczeniu nocnego koczka włosy były jak wielki kołtun, strasznie suche, matowe i szorstkie, a skręt też był okropny. A Tobie od razu tak ładnie wychodzi, zazdroszczę i tyle.

    Chcesz trochę żelu do włosów? Kupiłam wielkie opakowanie i mam przeczucia ze tak łatwo go nie zużyję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czyżbym widziała osobę która przy poprzedniej koczkowej próbie stwierdziła, że koczki były złą radą ? :> Hihi ^^

      Usuń
    2. Ja też się nie spodziewałam. Bardzo daleko byłam od oczekiwania takich fal. :)

      Usuń
    3. Czarna Wiedźma - Tak, to ja =D Ale do tych poprzednich fal nie byłam przekonana. Ogólnie moją wadą jest że zamiast pochwalić coś takim, jakie jest, to zawsze wymyślam jak by to jeszcze ulepszyć i szukam słabych punktów do poprawienia. Nigdy coś nie podoba mi się na 100%. Ludzie nie znoszą mnie za to bo czują jakbym ich wiecznie krytykowała ale Henri mnie znosi całkiem nieźle.
      Henri, nikt się tego nie spodziewał =)

      Usuń
    4. Ja sama sie zawsze czegos czepiam, chociaz tylko u siebie, ale przez to "znoszę" Gabrysie ;-)

      Usuń
  12. piękne fale :) Na Twoim miejscu nosiłabym właśnie takie fale o ile jest Ci w nich do twarzy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba jest :D Ale za noszeniem włosów rozpuszczonych i tak nie przepadam.

      Usuń
  13. faktycznie super wyglądają :) spora zmiana!

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie, Henri, przepięknie! :) Dopiero co marudziłaś, że nie masz tego swojego WOW. I proszę, masz. WOW.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze bym chciała takie wow do wygładzania i dociążania. Ale w kwestii wyglądu wow się objawiło. Może zlitowało się nad marudzeniem moim nieszczęsnym...? ;)

      Usuń
  15. Śliczne loczki. Ja niestety koczka nie zrobię bo mam za krótkie włosy więc niestety muszę szukać innego sposobu na ładny skręt.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      U mnie działa też metoda robienia wielu małych koczków, ale daje konkretne loki a nie fale wtedy już :)

      Usuń
  16. Świetnie wyglądają, cudownie:) a może spróbuj jeszcze żel z siemienia lnianego, bardzo dobrze nawilża i pomaga się kręcić:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zrobię do niego kolejne podejście kiedyś. Raz, ale bez zakręcania, nieładnie usztywnił i zmatowił mi włosy.

      Usuń
  17. Oj cudownie, cudownie. I masz te swoje WOW :)

    Ciekawa jestem jak zachowywały się później, w ciągu dnia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam wow, przynajmniej jesli chodzi o wygląd.

      Później musiałam je związać, ech. Ale to nic! Jak wiem, że można, będę powtarzała takie czarowanie :)

      Usuń
  18. ja tam trzymam się warkocza i nie jest źle :D ale takich ładnych włosów to się chyba nigdy nie dorobię..

    OdpowiedzUsuń
  19. Widać, że metoda CG Ci służy, przepiękne fale :)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) To śmieszne, że znakomitej większości tych zasad od dawna przestrzegałam :)

      Usuń
  20. Wow.:) Jakby zupełnie inne włosy. Super! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Jestem oczarowana efektem jaki osiągnęłaś. Już na Facebooku patrzałam i nie mogę się napatrzeć. Wole Ciebie w takie wersji niż prostych włosów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na TAKIE fale to nawet ja nie będę marudziła :)

      Usuń
  22. Piękne masz włosy! Naprawdę super!

    Moje po myciu i "w naturalnym stanie" wyglądają mniej-więcej tak, jak Twoje. I też są wtedy znacznie jaśniejsze niż kiedy je "ogarnę".

    Muszę bardziej wejść w tajniki CG, choć trochę mnie przeraża liczba tych zasad.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)

      To z kolorem śmieszne jest. Nie wiem dlaczego tak się dzieje :)

      Usuń
  23. włosy po koczku wyglądają cudownie! właśnie pisałam ostatnio post o CG i właśnie tak jak piszesz to głównie stylizacja wyróżnia tę metodę od innych. I to raczej aż stylizacja niż tylko stylizacja, bo jak widać bardzo dużo zmienia. Jest ogromna różnica między rozczesaniem loków na sucho a ładnym ugnieceniem ich i pozwoleniu na uformowanie się w grubsze loki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mocno niedoceniałam tego jednego punktu!

      Usuń
  24. Jak od jakiegoś czasu kojarzę Twoje włosy ze względu na kontrowersyjne dla niektórych "ścinanie włosów powoli" czy "niby niezadbane końcówki", a także bardzo ciekawe eksperymenty włosowe... tak jak od sporego czasu Twoje włosy mają dla mnie urok, tak teraz jestem w szoku. Zdziwiłam się nawet, że to Twoje. Kręcone włosy podkreślają ich urok i wydają się tak urocze na tym zdjęciu, że... łał. Brawo efektów i polubienia się z CG. ❤

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czas założyć klub zdziwionych, bo ja sama jestem mocno zaskoczona :)
      Dziękuję! :)

      Usuń
  25. Aaa, nie no, SZAŁ! Kurcze, tak się cieszę, że Ci się udało;) Takie luźne, niesforne fale to najpiękniejsza fryzura. Dobrze, że już masz to zdjęcie po lewej stronie la blogu;)
    Moje włosy tuż po umyciu wyglądają mniej więcej tak samo jak Twoje, ale kok zawsze je ujarzmia. W ostatnim poście u mnie coś tam widać jeśli chodzi o rezultaty maseczek z henny, jeśli chcesz rzucić okiem (tylko nie patrz na napuszenie, nie mogłam wytrzymać i robiłam zdjęcia jak były jeszcze trochę mokre po myciu).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musiałam je tam wstawić. Wyrośnie mi kult tego zdjęcia zaraz :D
      Idę patrzeć na hennę :)

      Usuń
  26. Kochana, wlosy wygladaja przepieknie :)! Faktycznie, to chyba najpiekniejsze ich zdjecie na blogu :) Super, ze wreszcie udalo Ci sie znalezc sposob na efekt WOW :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dalas czadu Dziewczyno :)))! Zycze od teraz jeszcze wiecej takich efektow WOW :)!

      Usuń
    2. Dziękuję!:) Oby tak byłoo,mam nadzieję, że to nie jednorazowy przypadek :D

      Usuń
  27. O wow, wow. Zbieram szczękę razem z Tobą! *.* nieźle z nich wycisnęłaś, brawo, brawo, brawo :-)
    A co do turbanów- też działa u mnie lepiej niż ręcznik ;-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chyba się ukłonię, skoro są oklaski :) Zarzucę włosami przy okazji, o! :)

      A jednak magia turbanów. Myślałam, że to tylko kwestia wygody, guzika i pętelki ale nie! :)

      Usuń
  28. Racja piekne roznica ogromna. Nie spij w mokrych wlosach bo sie przeziebisz a wlosy zniszczysz. Probowalas cassie ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Próbowałam. Moj związek z cassią jest dość zagmatwany ;) Czasem do siebie wracamy, ale trzeba się nawalczyć.

      Usuń
  29. ale wielka zmiana ! myślałam, że to włosy dwóch różnych osób :P

    OdpowiedzUsuń
  30. nie wiem czym sie tak wszystkie zachwycacie? te fale sa rzeczywiscie calkiem ladne, ale poza tym twoje wlosy wygladaja na strasznie przesuszone i bez blasku...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, faktycznie bez blasku na pierwszym zdjęciu ;) Jasne :P
      Co do kolejnych zdjęć, przeczytanie posta wszystko Ci wyjaśni :)

      Usuń
  31. Rany, różnica jest ogromna :) Koniecznie musisz tak robić, bo pokręcone twoje włosy wyglądają świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  32. Bardzo ładnie się prezentują :) Są świetne! :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Świetnie wyglądają! Myślę, że znalazłaś swoją ulubioną metodę stylizacji :)
    U mnie niestety po koczku panuje na głowie jeden wielki, nieokiełznany busz...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja spodziewalam sie tego samego. Zastanawiam sie na ile te fale to koczek a na ile to co zrobilam przedtem z wlosami. Myslalam ze wyjda.poplatane a tu... Niespodzianka roku. Czterech lat :-)

      Usuń
  34. Cudowne fale, znalazłaś chyba idealną metodę na swoje włosy:)
    Moje włosy, żeby się tak pofalować wymagałyby niestety co najmniej całej nocy w koczku, a po takiej fryzurze bolą mnie "cebulki" wiec niestety nie dla mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie niestety tez. 2 godziny sa ok ale noc niekoniecznie...

      Usuń
  35. O jaaa, piękne włosy. <333

    OdpowiedzUsuń
  36. No szok! Pokuszę się o stwierdzenie, że najpiękniejsze zdjęcie spośród wszystkich dziewczyn tej niedzieli :) w związku z czym postanowiłam również wprowadzić takiego koczka zeszłej nocy. Niestety. D jak... :/ Przy moich drutach włosy wyglądały jak połamane a na samej górze odcisk od gumki. Przez pół godziny nie mogłam doprowadzić ich do ładu, a trzeba było wyjść do ludzi i odprowadzić dziecko do przedszkola. Niw wiem laski, jak Wy to robicie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Teraz bede wszystkim mówiła ze jakbja moge to i Wyvmozecie :-) A wiec sprobuj mocniej albo slabiej skrecic wlosy wokol osi a pozniej mocniej albo slabiej zawinac w koczka, w dowolnej kombinacji obu czynności ;-) i moze bez gumki? U mnie w zeszlym tygodniu gumka tez skonczyla sie odgnieceniami.

      Usuń
  37. NARESZCIE! Nareszcie spróbowałaś odkryć inną naturę swojego włosa i jest absolutnie przepięknie :) mówiłam Ci, że naprawdę warto docenić fale, bo ich nieregularność i nieprzewidywalność sprawiają, że są urocze.

    Co do CG to praktycznie większość włosomaniaczek stosuje się do zasad CG, mniej lub bardziej świadomie ;) jedyna różnica to kwestia jakiejś tam stylizacji w przypadku kręconowłosych. Oglądając Twoje zdjęcia pomyślałam: "No moja włosowa Siostra pod względem wyglądu włosów po myciu i po koczkowej stylizacji!" ;) też niby bliżej mi do prostych, ale włos źle się czuje "będąc prostym", a i ja za nimi takimi już nie przepadam. Jestem absolutnie zauroczona tym, co osiągnęłaś i mam nadzieję, że ta wersja Twoich włosów Ci się spodoba na dłużej, bo wydaje mi się, że takie fale są Ci pisane :) gratuluję serdecznie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Tobie wyjątkowo, bo jestes jedna z osob, ktore najbardziej mnie zmotywowaly. Nie tylko slowami ale i wlasnym przykladem! :*

      Usuń
  38. No ja zawsze mówiłam, żeś falowana. I tak kłótliwie napomknę, że skoro Twoje włosy przez lata traktowania ich jak prostych nadal nie chcą wyglądać prosto, to jednak bliżej im do falowanych niż do drutów :P

    Ale już bez dokuczania - włosy wyglądają naprawdę pięknie. Poza tym mam wrażenie, że kiedy żyjesz w zgodzie ze swoimi falami, to kolor włosów wydaje się głębszy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja wiem! Zawsze mówiłaś. Ale musiałam się mentalnie przestawić na fale a to zajęło mi masę czasu :) Marudzenie jest takie zajmujące! ;)

      Usuń
  39. Jak cudnie wyglądają po koczku, świetnie, że znalazłaś swoją metodę :) Super, proszę o więcej takich pięknych zdjęć :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Następnym razem jak mi wyjdzie takie cudo też będą zdjęcia :)

      Usuń
  40. o matko! są przepiękne! Jak z jakieś pinterestowej inspiracji! Ale mają potencjał:D

    OdpowiedzUsuń
  41. po koczku wyglądają rewelacyjnie ;)
    u mnie na okiełznanie puchu najlepiej sprawdza się właśnie koczek - ślimaczek. To jedyna metoda, po której moje włosy są ujarzmione i gładkie :P uwielbiam go :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Ja z radości chyba też zostanę z koczkiem na dłużej :)

      Usuń
  42. a ja nie jestem zaskoczona, jakis czas podglądam Twojego bloga i zastanawialam się czemu ich nie stylizujesz :P
    zdecydowanie blizej Ci do falowanej niz do prostowlosej :) no i zdecydowanie ladniejsze teraz włosy, pozdrawiam i czekam na kolejne posty w tej tematyce :)

    OdpowiedzUsuń
  43. Efekt "wow" osiągnięty :) Ogromny progres. Fale pięknie się prezentują.
    sasa

    OdpowiedzUsuń
  44. Hmm, a nie chciałabyś skrócić włosów tak do łopatek? Myślę, że dużo ładniej by wyglądały :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O nie! :) Chcę mieć długie włosy :)

      Usuń
    2. Oczywiście nie za wszelką cenę. Jeśli zaczną w pewnym momencie wyglądać niekorzystnie, zostanę przy danej długości. Ale na razie uważam, że wyglądają bardzo dobrze (wliczając pracę nad końcówkami) i mogę spokojnie dalej zapuszczać.

      Usuń
    3. Twoje włosy JUż wyglądają bardzo niekorzystnie. Długie puszące sie siano bez blasku. Okropne! Aż żal patrzeć.. szkoda tylko włosów bo taka długość też je męczy ;(

      Usuń
  45. Niesamowite! :) Widać w nich ogromny potencjał i super, że spróbowałaś wydobyć skręt, na prawdę wyglądają dużo lepiej zakręcone. Mam nadzieję, że się z nimi takimi polubisz :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz