Niedziela dla włosów 6 ~ Sunday for hair 6

Spędzana w domu niedziela to jak zwykle rozpieszczanie włosów :)

Zaczęłam od nałożenia na nie gliceryny z odrobiną wody, co posłużyło jako baza do oleju odżywczego Baikal Herbals. Po kilku godzinach zmyłam olej maską Kallos Latte, a skórę, na którą w międzyczasie nałożyłam Cerkogel30, umyłam szamponem Natura Siberica Ochrona i Blask. Następnie do porcji balsamu prowansalskiego Planeta Organica dodałam trochę witamin all-in-one i 7 kropel hydrolizowanej keratyny. Co prawda protein używam co 2 tygodnie, kiedy mycie przypada w sobotę, ale przez ostatnie sobotnie mycia robiłam coś innego, więc tym razem nadrobiłam dawkę protein. Balsam nałożyłam na włosy na kilkadziesiąt minut. Po spłukaniu nałożyłam jeszcze na krótko maskę Elseve Cement-Ceramid, już tylko dla dociążenia i poprawienia wyglądu włosów. Serum na końcówki: Gliss Kur Ultimate Color eliksir.

Rano włosy były błyszczące, śliskie i sprężyste. Znalazłam kolejne udane połączenie! Jedyne, co zepsuło mi efekt to koczek-ślimak zrobiony na noc zamiast tradycyjnego kucyka z kilkoma gumkami. Robię podchody do fal i chcę uniknąć włosów pogniecionych tak jak na ostatnim zdjęciu aktualizacji długości, ale nie jest dobrze. W sumie to, co osiągnęłam to nadal pogniecione włosy ;) Długość wygląda bardzo dobrze ale końcówki już nie.






 A Sunday spent at home is, as always, a chance to nourish my hair :)

I started by applying some glycerine with a bit of water, which was a base for Baikal Herbals Nourishing oil. In the meantime I put Cerkogel30 on my scalp. I washed it off after a few hours by using Kallos Latte DT. I washed my scalp with Natura Siberica Protection and Shine shampoo. Then, to a portion of Planeta Organica Provence conditioner, I added all-in-one vitamin powder and 7 drops of hydrolysed keratin. I usually use protein every two weeks, when a wash day falls on Saturday, but since recently I’ve been doing other things with my hair on Saturdays, I decided to make up for it this time. I applied it all on my hair for about an hour. When I rinsed it off I applied Elseve Cement Ceramid DT for a moment, just to make my hair heavier and better-looking. Serum for my ends: Gliss Kur Ultimate Color elixir.

In the morning my hair was shiny, sleek and bouncy. I have found another amazing mix! The only thing that has spoiled the effects was a cinnamon bun I made for the night instead of my usual ponytail with a few elastics. I am trying to start enhancing my waves and I want to avoid creased hair (you can see what I mean on the recent length updatepicture), but it’s not good. In fact, what I ended up with is still creased hair ;) The lenght looks great but the ends do not.


Komentarze

  1. podobają mi się po tym ślimaku bardzo, bardzo, bardzo. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mi mniej. Połowa długości wręcz jak z pinteresta, super, ale końcówki są bardzo szorstkie i pogniecione. Jak zwykle od ślimaka po prostu się łamią.

      Usuń
    2. Mi też się podobają :D

      Usuń
    3. A dla mnie również po ślimaczku się bardzo podobają!
      Takie ładne loczki!

      Usuń
    4. Czas wyłączyć skrajny samokrytycyzm. Włosy wyszły ładnie (poza końcami) a ja ich nie doceniam. Tak nie może być ;)
      Dziękuję dziewczyny :)

      Usuń
    5. A próbowałaś obchodzić się z włosami w taki sposób? : http://3.bp.blogspot.com/-MIXVjNC7UEg/UUBQ2aX2l-I/AAAAAAAACuw/wp0KzejPKOc/s1600/jak-podkreslic-skret-lokow-i-fal10.jpg

      Wydaje mi się, że mamy podobne włosy i podobne podejście do naszych kręciołków. U mnie też ślimaczek się nie sprawdza, ale w tym wydaniu co podałam wyżej jest dużo lepiej. :)

      Usuń
    6. Wow :) Nie mam suszarki ale i tak spróbuję na zimno :) Dzięki! Prosty sposób, może zadziała :)

      Usuń
    7. to jest bardzo fajny sposob. mi tez slimaczek pozostawia brzydkie konce.
      Warto wyprobowac z suszarka z zimnym nawiewem :)

      Usuń
  2. Ja tam uwielbiam swoje włosy po koku:D Po dwóch latach praktyki już mniej więcej wiem, jak mocno trzeba skręcać i zaciskać, żeby uzyskać odpowiedni efekt. Właśnie końcówki mogą dużo zepsuć, dlatego je wkładam pod spód, a żabkami przypinam włosy przy początku kucyka, przy nasadzie.
    PS: bardzo ładną masz kokardę z przodu bluzki!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) To jedna z moich ulubionych bluzek :)
      U mnie końcówki też są pod spodem, całkiem schowane, i w sumie nie jakoś ciasno zwinięte a i tak kończą... no właśnie. Wściekłe :)

      Usuń
    2. Chyba też muszę się nauczyć tajnej sztuki zwijania włosów w koczka-ślimaka na noc tak żeby rano wyglądały znośnie, bo póki co to za każdym razem po takim koczku na mojej głowie mam jedną wielką żałość.

      Henri, mi jakoś nie trafiły do serca te Twoje koczkowe fale, źle Ci doradzałam.

      Usuń
    3. A ja je doceniam jednak. Nie są idealne, końcowki kiepskie, ale i tak jest lepiej niż trzy wielkie równoległe odgniecenia po gumkach ;) Krzywe w dodatku.

      Usuń
  3. Ile zajmuje Ci mycie włosów przy takim SPA dla nich? Przyznam, ze dość odległe dla mnie tyle zabiegów w jeden dzień wykonać. Z drugiej strony nie mogę, moje włosy bardzo łatwo obciążyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mycie... ;) Mycie tyle co zawsze, czyli z 10 minut. Ale włączając chodzenie z olejem na głowie to z 6 godzin :D

      Usuń
  4. Znowu gładsze... :) Metamorfozę przechodzisz Kochana! A to dzięki silikonom... :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma jak nawrócić sie na silikony :>

      Usuń
  5. cudnie wyglądają. Moje ostatnio nieźle wariują:C

    OdpowiedzUsuń
  6. Według mnie wyglądają bardzo fajnie, skręt jest subtelny i wygląda naturalnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję! :)

      Henri

      Usuń
  7. Jej jakie cudne! Po tym koczku wyglądają fantastycznie :)
    A to prawda, że z końcówkami jest najwięcej problemów jeśli chodzi o koki-ślimaki. Moje również wyginają się jak szalone, pomimo iż wcale ich nie zawijam a chowam pod spód...jak one to robią, nie mam pojęcia :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O. Czyli to nie tylko ja i moje stare końce mamy taki problem. troche sie o nie boję, że jak będe je tak często zwaijać to się naprawdę połamią. Ale może coś na to wymyślę:)

      Henri

      Usuń
    2. Dlatego właśnie tak nie lubię wszelakich koków, nie tylko ślimaka. Po wszystkich tak mam i faktycznie troche to łamie włosy :(

      Usuń
    3. Ja tylko po ślimaku i po koczku na skarpetce. Po reszcie na szczęście nie.

      Usuń
  8. Według mnie wyglądają bardzo ładnie. Nie obraź się, ale... nigdynoe wyglądały tak dobrze!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obawiam się, że możesz mieć rację :D
      Ja wiem, że moje często odgniecione włosy nie są fajne. A te tak. Przecież się nie obrażę ;)

      Usuń
  9. Moje włosy bardzo dziwnie reagują na koczka-ślimaczka. Czasami są piękne fale, a czasami połamańce.

    OdpowiedzUsuń
  10. Włosy wyglądają świetnie - niedzielna pielęgnacja wyraźnie im się posłużyła. W kwestii koczka - nie wiem co ja robię źle, ale za każdym razem po rozpuszczeniu włosów po koku końcówki wyglądają źle. Stają się szorstkie.
    Też mam Elseve ceramid-cement i po pierwszym użyciu jestem bardzo zadowolona z efektu :)
    Bluzka jest przepiękna. Gdzie kupiłaś? :)
    sasa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kurczę, a myślałam, że tylko ja mam ten problem. Okazuje się, że wcale nie.
      Bluzka z second handu, ale mam dwie podobne i widziałam jeszcze więcej. :)

      Usuń
  11. Też nie lubię odgniotków ;/ Ale polecam za to ugniatanie ;D Zawsze można połączyć z jakąś odżywką b/s. Oczywiście włosy krótsze od razu o 5 cm, ale za to jakie piękne naturalne fale ;P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę próbowała co jakiś czas :)

      Usuń
  12. Piękne włoski :) Koczek ślimaczek też różnie wpływa na moje włosy ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Henri, wypróbuj twister do koka, albo dwa. Albo nawet cztery. ;) U mnie (w antycznych czasach, kiedy włosy były sporo za łopatki) gotowe twistery dawały właśnie ładne fale i brak pogniecionych końcówek. Jak próbuję zrobić samego ślimaka to włosy wręcz się łamią! Twoje końcówki wyglądają wspaniale w porównaniu z tym co sama osiągam przy pomocy ślimaka.

    W ogóle Twoje włosy wyglądają coraz piękniej: dociążenie, blask, falują też bardzo ładnie. Jesteś moją zapuszczaniową motywacją, wiesz? Dla mnie zawsze ważniejsze było, żeby były zdrowe, a długość nie grała roli. Ala jak patrzę na Ciebie i Twoje ładniejące z tygodnia na tydzień hairy, to tez chcę mieć zjawiskowo długie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To zapuszczaj! :)
      Mam twister i w sumie faktycznie może być lepiej niż po ślimaku albo koku na skarpetce. Zapiszę, spróbuję. Dziękuję!:)

      Usuń
  14. ale rozpieszczałaś swoje włoski, aż im zazdroszczę :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Henri, Twoje włosy nigdy nie wyglądały tak ładnie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie? Trochę to... ironiczne. A może to po prostu moje czepianie się i dążenie do tego czego nie można mieć + niedocenianie takich ładnych fal.

      Usuń
  16. wow! Twoje wlosy nie chca byc prostowane, te fale wygladaja pieknie !

    OdpowiedzUsuń
  17. Świetny efekt, i bluzka też mi się rzuciła w oczy, jednak nie takie silikony i elsevy straszne ;)

    OdpowiedzUsuń
  18. Nie lubie koczka.. psuje mi caly efekt. Wolę spać w kitce na czubku głowy :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz