Niedziela dla włosów 4 ~ Sunday for hair 4

Dziś opis kolejnego bardzo udanego połączenia produktów, z którego korzystałam kilka razy. Jak wspominałam w zeszłym tygodniu, udało mi się doprowadzić włosy do stanu sprzed chelatowania i oczyszczania. Są śliskie, gładkie wizualnie i błyszczące. W końcu!

Zaczęłam od nałożenia na suche włosy kremu do rąk Anida z olejem makadamia i woskiem pszczelim. Moje włosy go kochają! Olej zmyłam rozcieńczoną maską Kallos Latte (skórę głowy umyłam szamponem Natura Siberica Objętość i Nawilżenie). Drugim O w OMO była odżywka Nivea Straight & Gloss nałożona z wprasowaniem na około 30 minut. Wisienka na torcie: serum Green Pharmacy i kropla oleju Hipp na końcówki.






Bardzo polecam takie połączenia. Testując pojedyncze produkty, żeby poznać ich działanie, nie mogłam się doczekać możliwości łączenia. Kiedy zaczęłam, okazało się, że jest to dla moich włosów strzał w dziesiątkę. Żaden produkt solo nie daje mi takich efektów jak olej, maska/odżywka, płukanka a od niedawna serum w różnych kombinacjach :) 


__________________________________

Today I will show you yet another mix of products, and I have used it more than once. As I mentioned last week, I have managed to restore my hair to its pre-clarifying and chelating state. It's sleek, visually smooth and shiny. Finally!

What I did was applying Anida hand cream with macadamia oil and beeswax on dry hair. My hair just loves this stuff! I washed it off with some diluted Kallos Latte DT and I washed my scalp with Natura Siberica Volume and Moisture shampoo. As the second C in CWC I used some Nivea Straight & Gloss conditioner, applied by pressing it in. The icing on the cake: Green Pharmacy silicone serum and a drop of Hipp baby oil (it has no mineral oil) applied on my ends.







I strongly recommend mixing products in this way. When I was testing all those things separately to see how they work, I couldn't wait to be able to use them together. When I started mixing them, it turned out that this is it for my hair. No product alone gives me results as amazing as those I have after using an oil, a conditioner or deep treatment, a rinse and, a new element in my haircare, a serum in various combinations :)

Komentarze

  1. muszę pomyśleć nad powrotem do Anidy :) dawno nie kremowałam włosów, a i pod ręką nie mam nic sensownego co by się do kremowania włosów nadało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwię się :) W sumie bardzo mało kremów się do tego nadaje, jeśli olej jest na 4. i niższym miejscu, nie wiem czy opłaca się używać takiego produktu na włosy.

      Usuń
  2. A ja ciągle szukam sposoby na ekstremalne nawilżenie włosów. Marzą mi się sprężynki, miałam już przedsmak że to wykonalne.

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładnie się prezentują... Muszę pomyśleć nad kupnem tej Nivei lub Long Repair.
    Gdzie kupujesz ten krem Anida? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bez problemu dostaniesz w DoZ-ie, gdzie indziej nigdy go nie widziałam a szukałam dość długo.

      Usuń
    2. Muszę zamówić, bo czuję, że do moich atopowych dłoni byłby dobry. Do włosów nie-parafiny nie używam w innych miejscach niż stopy i dłonie. :)

      Usuń
    3. Ja parafiny staram się w ogóle nie używać, ani do ciała ani tym bardziej do twarzy ani do włosów, ale tutaj, na dość odległym miejscu w składzie jakoś ją przeżyję ;)

      Usuń
  4. Nie znałam metody wprasowania, ale chętnie potestuję na swoich włosach :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Jeszcze trochę, a włosy będą jak z reklamy;) I Ciekawe, co wtedy powiedzą te osoby, które ciągle doradzały Ci podcinanie;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dalej będą się czepiać.
      Henri, gratulacje =) Jak masz już dopieszczone włosy to myśl nad fryzurami z nowymi Flexi 8.

      Usuń
    2. Będą się czepiać :) Zawsze coś komuś nie będzie pasowało. Nawet ja już będę miała zdrowe końcówki, zacznie się "masz za długie włosy, powinny być do talii bo dalej to już za długie" ;)

      Noszę Flexi prawie codziennie, ale też jestem poza domem od rana do wieczora, więc nie ma jak zrobić zdjęć :( Wykorzystam jakąś sobotę na zrobienie tutoriali, jeden już mam gotowy od dawna, tylko nie mam czasu na opisanie go :) Ale to nic. Od połowy kwietnia będę miała więcej czasu :)

      Usuń
    3. Zawsze coś komuś nie będzie pasowało - naprawdę muszę się z tym z godzić, za długie, za rude(?), za ciemne, źle podcięte, za rzadkie,czyli to co czytam siebie. Wiadomo każdy ma inny gust i wyobrażenie swojego włosowego ideału. Tak więc takie komentarze zawsze się będą pojawiać. Trzeba się jednak słuchać głównie siebie :)

      Usuń
    4. "Za rude"? :D Hit sezonu! :)

      Usuń
  6. Szkoda że nie mogę go dostać stacjonarnie, zachęciłaś mnie do niego :)

    Dobrze, że już włosy wróciły u Ciebie do normy!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też nie mogę go nigdzie wypatrzeć. Zamówiłam jedno opakowanie za punkty na doz.pl, jak tylko skończył się ten program (niestety), ale jest też normalnie dostępny na ich stronie. Będę zamawiała jak skończę to opakowanie, na pewno! :) I spróbuję też czystego oleju. W sumie jestem zdziwiona, ze ten krem tak dobrze działa bo zamówiłam go a dużo później zaczęłam zauważać, że makadamia sprawdza się raczej na włosach o niższej porowatości. Niespodzianka :)

      Usuń
  7. Na wielu blogach czytałam o tym kremie Anida. Ja zamierzam sprawdzić działanie kremu Babydream chroniący przed wiatrem i zimnem. Podziwiam Cię, że co niedzielę chce ci się tak rozpieszczać włosy:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chce mi się tak co mycie, czyli co 2 dni :D I najczęściej to robię! :)

      Usuń
  8. Dobrze, ze wlosy juz odreagowaly, widac, jak pieknie blyszcza :) U mnie rowniez najlepiej sprawdza sie olej, mycie i maska i to dzieki Tobie, skusilam sie na tak "bogata" pielegnacje ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Twoje włosy wyglądają na tych zdjęciach tak delikatnie, tak miękko, aż mam ochotę głaskać je przez monitor :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Niby wszystko ok ale koncowki sa strzepiaste...ja bym obciela zeby wygladaly zdrowo

    OdpowiedzUsuń
  11. ja myślę że systematyczną pielęgnacją poprawisz wygląd końcówek i będą cudne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za wsparcie :) Naprawdę go potrzebuję :)

      Usuń
  12. Uzależniłam się od blogów o włosach, więc staram się je ograniczać. Jednak ten oglądam z czystym sumieniem, bo nie dość, że jest świetny, to na dodatek uczę się języka! Tego właśnie mi trzeba! :D
    Jeżeli masz przesuszone końcówki, to polecam Ci przede wszystkim Scandic Line Coco Mask (litrowy słoik >20zł z przesyłką na allegro, można też znaleźć w sklepach fryzjerkich). Jest to chyba JEDYNA maska, która świetnie nadaje się do nawilżania, mycia skalpu i włosów, a na dodatek pachnie tak ślicznie, że uzależniłam się od jej zapachu. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też ostatnio zrobiłam porządek na liście blogów :)
      Ha, cieszę się, że angielski na blogu Ci się przydaje! Maskę mam na liście zakupów, czytałam sporo pozytyenych recenzji :)

      Usuń
  13. Widzę, że szampon NS z nowym składem przeszedł pozytywnie test ;-)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jeszcze nie ten :) Do nowego składu długo, nie chcę otwierać nowego szamponu przed tymi, które kupiłam wcześniej chociaż chodzi mi po głowie wprowadzenie chociaż minimalnej różnorodności i używanie 2, a nie 1, szamponów na raz.

      Usuń
  14. Cześć, przeczytałam Twój komentarz u Anwen a propos rosyjskich kosmetyków od babuszki. Kurcze właściwie załamałaś mi światopogląd ;p chociaż muszę przyznać ,że całkiem mi służyły ,ale jakos tak przestraszyłam sie i musze wiecej o tym poczytać, dzieki :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też siedzę lekko podłamana. Rosyjskie szampony były dla mnie jedynymi sensownymi... Już nie są. Efekty jak efekty, jak znajdę dobry drogeryjny szampon z silikonami to tez będę miała gładkie, sprężyste włosy, pewnie bardziej niż po Natura Siberica, z resztą ostatnie kilka wersji wcale nie jest super. Może zmienili składy więcej niz raz, do którego się przyznali. W każdym razie chodziło o naturalność i bezpieczeństwo. A okazuje się, że oni tam cuda wkładają. :(

      Usuń
  15. Intryguje mnie ten krem :) Zawsze wydawalo m isię, że wosk czy parafina to za dużo na włosy

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Parafina może tak, ale dla mnie w tej ilości jest ok. A wosk pszczeli to dobra rzecz! :)

      Usuń

Prześlij komentarz