Love2Mix szampon Ekstrakt z Jagód Acai i Proteiny Pereł ~ Love2Mix shampoo with Acai Berries and Peral Protein

To mój pierwszy szampon firmy Love2Mix, jeden z tych, które kupiłam latem 2013 w ramach poszukiwania czterech czy pięciu szamponów idealnych.





Rozcieńczony w proporcjach 4:10 z wodą (w butelce pianotwórczej) opada na dno, podobnie jak szampon Objętość i Pielęgnacja Natura Siberica, trzeba więc porządnie wstrząsnąć butelką przed użyciem. Szampon tworzy gęstą, bardzo wydajną pianę. Pachnie świeżo, trochę owocowo. Ma ładny, perłowo-różowy kolor, który po rozcieńczeniu z wodą robi się niestety szaro-różowy. Butelka jest zamykana na mój ulubiony klips. Nic się nie wylewa, nic nie pęka. Trochę przeszkadza mi kompletnie nieprzezroczysta butelka, nawet pod światło nie widać ile zostało w niej szamponu, ale nie ma to większego znaczenia.

Działanie

Rozcieńczony 4:10 z wodą w butelce pianotwórczej: nie jest tak źle jak w przypadku szamponu rokitnikowego Planeta Organica, ale nie jest też dobrze. Szampon nie matowi dodatkowo włosów, są takie jak po większości innych produktów myjących, ale skoro już wiem, że moje włosy potrafią być bardzo błyszczące po umyciu (tu ukłon w stronę kakaowego żelu pod prysznic Planeta Organica czy szamponu NS Objętość i Pielęgnacja), ten oceniam średnio.

W kwestii delikatności: nawet, kiedy używam minimalnej ilości piany z i tak rozcieńczonego szamponu, baby hairs odstają i włosy wyglądają przez to na suche i zniszczone. Nie są gładkie ani wizualnie ani w dotyku, dopiero przygładzenie szczotką pomaga, ale na krótko.

W związku z tym, że szampon ma tak silne działanie myjące nie sprawdzałam jego działania bez rozcieńczania, bo z góry wiem, że chodziłabym dwa dni z sianem na głowie ;)

Raczej do niego nie wrócę, chyba, że szampony Natura Siberica z nowymi składami okażą się kiepskie i trzeba będzie wybrać mniejsze zło. (Sprawdźcie wpisy Ciasteczka i Ewy Bl.) Dla mnie szampon jest za mocny, ale pewnie niewiele z Was ma aż tak wrażliwe na przesuszenie włosy. Albo może szukacie trochę silniejszego oczyszczania? Jeśli tak, nie zniechęcajcie się do szamponu Love2Mix z perłami i jagodami acai ;)

P.S. W tym tygodniu zaczęłam używać regenerującego oleju Babuszki Agafii. Nie jest źle, ale olej daje inne efekty niż te, które lubię najbardziej. Miałyście tę wersję oleju Pervoe Reshenie, albo pozostałe? Jak się u Was sprawdzały? :)
_______________________________________

It is my first Love2Mix shampoo, one of those I bought in summer 2013 to find my four or five perfect shampoos.





When I dilute it in a foam making bottle with water (4:10), it falls to the bottom of the bottle, just as Natura Siberica Volume & Care shampoo did, so you need to shake the bottle well before using the shampoo. It gives thick efficient lather. The smell is fresh, a bit fruity. The colour of the shampoo is pearl pink, though when I dilute it, it turns grey-pink. The bottle is closed with my favourite “click” cap. Nothing leaks, nothing breaks. The only technical disadvantage is the black bottle which is completely non-transparent and I can’t see how much shampoo I have I it even when I put it against the light. But it doesn’t matter that much.

Effects

Diluted with water, 4:10, in a foam-making bottle: It’s not as bad as it was with Planeta Organica Hippophaë rhamnoides shampoo, but it’s not good either. The shampoo does not make my hair more matte than usually, the shine is normal, just like when I use the majority of hair wash products. But now, when I know my hair can be really shiny after I use a shampoo (thank you, Natura Siberica Volume and Care shampoo and Planeta Organica Cocoa shower gel!), this one looks so-so in comparison.

When it comes to mildness, even when I use just a minimal amount of foam, made of diluted shampoo, my baby hairs are frizzy and they stick out to all directions, which makes my hair look dry and damaged. It is not smooth, neither visually nor to touch. Only when I brush it a bit it becomes smooth, but for a while only.
Since the shampoo is so strong, I decided not to test how it works undiluted. I know I would walk around with a haystack on my head, so… no ;)


I don’t think I will buy it again. I will only if new Natura Siberica shampoos (check Ciasteczko’s and EwaBl’s entries for information on new ingredients) turn out to be bad. For me the shampoo is too strong, but I bet few of you have hair so prone to be dried out. And maybe you look for something a bit more cleansing? If yes, give the Love2Mix Acai and Pearl shampoo a go ;)

P.S. This week I started using Babushka Agafia's regenerative oil. It's not bad, but the effects it gives me are not the ones I like most. Have you used this oil, or any other Pervoe Reshenie one? How did you like it? :)

Komentarze

  1. jakie piękne słoneczne zdjęcie :) nie miałam go, pozostaję wierna dziecięcym szamponom.

    OdpowiedzUsuń
  2. Niestety szampony i balsamy Natura Siberica po zmianach w składzie to jedna wielka tragedia :/ Osobiście odradzam ich zakup :/ Szkoda, bo przez ponad rok ich stosowania moje włosy były w świetnej kondycji.

    Ciekawa jestem czy skład produktów Love2Mix też uległ zmianom (niestety nigdzie nie mogę znaleźć informacji o ew zmianach) bo jednak chciałabym je wypróbować.

    Pozdrawiam
    K.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgadzam się co NS.... ostatnio kupiłam balsam to miałam strasznie "oblepione" włosy..

      Usuń
    2. Ja po kilkukrotnym użyciu nowej serii "objętość i nawilżenie" miałam siano na głowie o_O ...

      Pozdrawiam
      K.

      Usuń
    3. Składy produktów Love2Mix nie uległy zmianom :)

      Usuń
  3. Kusił mnie bardzo ten szampon, ale po Twoim wpisie powoli zaczynam tracić na niego chęć...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie trać chęci:P U mnie sprawdza się super, ale raz na jakiś czas bo jak dla mnie za mocno nawilża włosy i mogą być oklapnięte. Moja mama za to często farbuje, rozjaśnia więc używa tylko tego szamponu i jest bardzo zadowolona.

      Usuń
    2. noir x, jak myjesz włosy tym szamponem to stosujesz też potem jakąś odżywkę?

      Pozdrawiam
      K.

      Usuń
    3. U mnie też się sprawdzał :)

      Usuń
  4. Kusi mnie jakiś rosyjski szampon, ale chyba wybiorę coś z serii planeta organica albo baikal herbals :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja mam ten szampon właśnie ale jakos nie ma zdania o nim taki zwyczajny jak i byle jaki inny , nie zauważyłam by nawilżał raczej jak nie użyje maski po myciu to samo siano , nie zamierzam kopowac go wiecej

    OdpowiedzUsuń
  6. Love2mix, jeszcze nic nie miałam i jakoś czytając kolejne recenzje przestaje mnie kusić. Niby wybór duży, fajne składy, ale już na tyle znam swoje włosy, ze widzę kiedy kasa może iść w błoto.

    OdpowiedzUsuń
  7. Przeczytałam u WIedźmy skład tego kakaowego żelu pod prysznic i zachorowałam na niego! Mi tez prawie każdy szampon tragicznie wysusza włosy i skórę głowy, z kolei odżywka za słabo na dłuższą metę. A żel nie zawiera CB, przez którą musiałam zrezygnować z szamponów love2mix.

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie używałam go :-) ale kiedyś podarował go cioci i była zachwycona!

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie miałam, ale zastanawiałam się nad którymś z produktów Love2Mix.

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja bardzo polubiłam szampon z efektem laminowania z tej marki. Ciekawe jakby było z tym, który recenzujesz. Ja nie mam suchych włosów, więc możliwe, że byłabym z niego zadowolona. Kiedyś go wypróbuję, a tymczasem przymierzam się do używana szamponu z papryczką chili też z Love2Mix Organic. :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Też mam ten szampon i jestem tak samo zawiedziona jak Ty :( mamy całkiem podobne włosy bo służą nam takie same kosmetyki :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Jeśli chodzi o Love2Mix, to jeszcze nie miałam, ale myślę, że co do NS nie musisz się obawiać, mam jeden ich szampon z nowym składem i jestem baaardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten olej Agafji-niestety,również nie przyniósł mi oczekiwanych efektów,lepszy(ale bez WOW)jest Baikał.Teraz marzę o olejku bawełnianym.

    OdpowiedzUsuń
  14. A wyobraż sobie, że potrafię myć włosy 2 razy takim zzdzierakiem :D Ale tylko wtedy, kiedy mam już sporą warstwę filmu z żelu na włosach.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz