Zgodnie z obietnicą – zdjęcia ze ślubu! ~ Wedding pictures, as promised! :)

Dziewczyny, zobaczcie! Pan Narzeczony nie uciekł w ostatniej chwili :) To chyba oznacza, że nie gotuję aż tak źle jak mi się wydawało i da się ze mną przeżyć te 60 lat. Przepraszam, z nami. Ze mną i włosami.

W czerwcu wspominałam Wam o mojej sukni i pytałam o fryzurę. Dziękuję za wszystkie sugestie! Bardzo mi pomogłyście. Sama byłam kompletnie zagubiona. Z podesłanych zdjęć wybrałam dwa warkocze zrobione z części włosów, połączone z tyłu, oraz loki z reszty włosów.
Suknia wyszła pięknie. Dzięki szyciu z indywidualnego projektu (KLIK) miałam dokładnie to, czego szukałam. Trójkątne ramiączka zostały po drodze zmienione na koronkę, żeby zasłonić ewentualnie niespodzianki na dekolcie;)

Jeśli chodzi o same przygotowania, odbyło się bez większej paniki. Głównie dzięki temu, że postawiliśmy na minimalizm (co w naszym przypadku było dość oczywiste i naturalne), nie wnikaliśmy w szczegóły takie jak zawieszki na butelki z winem czy moje paznokcie (paznokci właściwie nawet nie pomalowałam, o czym za chwilę). Obrączki były gotowe rok wcześniej. Formalności załatwiliśmy grzecznie pół roku przed planowaną datą ślubu. Został garnitur i suknia z dodatkami, oraz sala. Dzięki ogromnej pomocy rodziców wszystko poszło sprawnie. Dużo udało nam się załatwić dzięki przyjaciołom i znajomym. Na skrzypcach grała nam koleżanka narzeczonego. Zdjęcia robił mąż mojej najlepszej przyjaciółki, Oggi Tomic (jesteśmy niewiarygodnymi szczęściarzami.) 

Uparłam się. Jak to ja. Postanowiłam nie dać się wciągnąć w śmieszne i nienaturalne dla mnie rzeczy takie jak pielęgnacja skórek przy paznokciach, trzymiesięczna seria zabiegów na twarz czy wybielanie zębów. Zrobiłam coś więcej niż to, co w większość zwykłych dni – profesjonalny makijaż i fryzura – ale nie dałam sobie wmówić, że słowa "to Twój dzień" oznaczają, że mam skupić się na swoim wyglądzie i to na poziomie, na którym czułabym się nieswojo i który przewyższyłby radość z zostania żoną ukochanego pana W. Na co dzień jeśli w ogóle się maluję to minimalnie, a w dzień ślubu chciałam czuć się naturalnie. Już wystarczy, że miałam szkła kontaktowe bo czerwone okulary nie pasowały do ciemnoniebieskich dodatków. Pierwszy raz od 14 lat (!) widziałam siebie bez okularów. Wcześniej tylko na zdjęciach, a to nie to samo. Bardzo dziwne uczucie.

W piątek wieczorem byłam spokojna, w sobotę mniej ;) Nigdy nie wiedziałam czym pary młode denerwują się przed ślubem i nadal nie wiem. U nas to nie kwestia wątpliwości ani zastanawiania się nad tym, czy wszystko będzie idealnie na weselu. Nie musi być. To chyba świadomość powagi wydarzenia.

Szczęście jest nie do opisania. Spróbowałam, ale usunęłam te kilka zdań.

Zarzucam Was zdjęciami i oficjalnie oświadczam, że od teraz formuła "Zdjęcia dzięki uprzejmości Narzeczonego" zostanie zastąpiona przez "Zdjęcia dzięki uprzejmości Króla Małżonka, miłościwie nam panującego etc."

Zdjęcia są nieco pomieszane: sprzed  ślubu, z samej soboty i z naszej sesji dzień po ślubie :) W niedzielę założylismy niebieskie trampki. Tak już mamy:)
__________________________

Ladies, look! Mr Fiancé didn't run away! Which means I am not as terrible a cook as I thought. And it's possible to live with me for about 60 years. With us. There's me and there's hair.

In June I mentioned my dress and asked you for advice regarding my wedding updo. Thank you so much for all suggestions! You really helped me, because I was quite lost. From pictures you sent me I chose two braids made from the upper half of hair, connected at the back of the head. The rest of my hair was curled.
The dress turned out beautifully. Thanks to individual design (CLICK) I had precisely what I was looking for. Triangle-shaped straps were changed, I had a lace instead, to cover all possible flaws on my chest ;)

When it comes to preparations, there was no panic. Mainly because we chose to go for minimalism (the choice was quite natural in our case), we didn't go into such details as cards that should hand on wine bottles or my nails (I didn't even use nail polish, which will be explained later). We had wedding rings ready more than a year before. We managed all bureaucracy 6 months before the wedding day. All that was left were the suit and the dress, and a room for the wedding reception. Since parents helped us a lot, it all went smoothly. Friends also helped. My fiancé's friend played the violin. We're extremely lucky, since my best friend's husband, Oggi Tomic, was our photographer.

I was stubborn. Well, obviously. I decided not to get engaged into silly and unnatural (for me) things such as focusing on nails cuticles, or a three-month-long series of complexion treatments or teeth whitening. I did do more than on a usual day - professional updo and make-up - but I didn't allow others to convince me that the words "it's your day" mean that I am to focus on the way I look on a level, which would make me feel unnatural and which would overshadow the joy of becoming the wife of my lovely Mr W. On everyday basis, if I use make-up at all, it's in minimal amount, and I wanted to feel natural on that day. It was enough that I had to wear contact lenses since red glasses didn't match blue accents such as shoes. I didn't see myself without frames for 14 years, apart from pictures, but that's different, so the feeling was really strange.

On Friday night I was calm. Less so on Saturday. I have never known why young couples are nervous, and I still don't know. For us, it was not the matter of doubt, or being afraid if everything would be perfect at the reception. It didn't have to be perfect. I think it was the awareness of how serious it all was.


It's impossible to describe the happiness. I tried but I deleted the few sentences.


I am flooding you with photos and I am officially confirming that the phrase "Pictures by courtesy of Mr Fiancé" will be changed for "Pictures by courtesy of King Consort".

There are pictures from a few days before the wedding, from the wedding day itself, and then from our next-day photoshoot... all quite mixed :) On Sunday we wore blue trainers, because this is how we roll! :)



Włosy nie wyglądały super, ale w tak dzikich temperaturach trudno uniknąć puchu. Być może na tle białej sukni jeszcze bardziej widać rzadkie końcówki (od września już dwa razy je podcięłam) ale na tego typu zdjęciach jak ostatnie w tym poście o wiele, wiele bardziej podobają mi się włosy długie, nawet jeśli nie są idealne.
~
My hair did not look great, but it was hard to avoid frizz in the early September heat. And myabe the white dress background makes my thin ends look worse (well, I have trimmed them twice since then) but on pictures like the last one in this post I prefer long hair, even if it's not perfect.








Jak zwykle cieszę się z jedzenia ;)
~
I am always happy when I see food :)














Dwa kolejne zdjęcia są moimi ulubionymi :)
~
The two following pictures are my most favourite ones :)








Komentarze

  1. pięknie wyglądaliście, świetne zdjęcia i oczywiście włosy przegenialnie wyglądałyy!!:)))

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękna para, cudowne zdjęcia <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Wyglądałaś bardzo naturalnie i pięknie :) Dobrze, że nie dałaś się zwariować i pozostałaś w zgodzie ze sobą i swoimi przekonaniami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Starałam się nie zwariować i na szczęście mi wyszło :)

      Usuń
  4. Świetne zdjęcia, aż nie mogłam się napatrzeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Wow, super zdjęcia, mocno mi przypominasz Galadrielę z Władcy Pierścieni :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie dostałam komplement roku. A jest dopiero luty! :)
      Dziękuję! :)

      Usuń
  6. Przepiekne:))
    Zarówno włosy, suknie jak i Wy razem:) wyglądacie na takich szczęśliwych:) gratuluję szczęścia:)

    Osobiście wolałabym dla siebie księżniczkową suknie ale minimalizm u Was zachwycił mnie niezwykle:)
    Też marzą się mi takie zdjęcia w scenerii lasu, łąk i pól:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ślicznie wyglądałaś, zdjęcia również ekstra :)!

    OdpowiedzUsuń
  8. Piękna z was para, zdjęcia jak z bajki. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. piękne :) a sukienka bardzo ładna :3

    OdpowiedzUsuń
  10. Bajecznie wyglądacie, cudownie, a włosy prezentują się bardzo dobrze :*

    OdpowiedzUsuń
  11. Przepiękna koronka. Kocham koronki, zakochałam się w Twojej sukni!
    Wyglądałaś zjawiskowo, dobrze Ci bez okularów :)
    I te zdjęcia, ta łąka <3 ah ah

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łąka fajna, nie? :) Tak dokładnie to to jest lotnisko sportowe. Co chwila ktoś startował i lądował, a w tym my, suknia i garnitur :D I po co latać do Paryża na sesję...? :)

      Usuń
  12. Piekne zdjecia, kazde bez wyjatku :)! Oboje wygladaliscie fantastycznie i naturalnie, a trampki mnie rozbroily ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha! :) W trampkach siła! :)

      Usuń
    2. Dokladnie :) Sama w takich smigam, tylko kolor inny ;)

      Usuń
  13. wspaniałe zdjęcia, super wyglądaliście i piękna sukienka :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Wyglądałaś przecudnie. Ile masz lat ? wyglądasz bardzo naturalnie i młodo :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :) Ślub braliśmy jeszcze przed moimi urodzinami, więc miałam 22 lata ;)

      Usuń
    2. Młoda jesteś(aj poczułam się staro :D ). . Jesteś piękna, szczera, taka naturalna i włosy wyglądały bardzo ładnie, wcale nie widać rzadkich końcówek itd. Sukienka nie w moim stylu, ale Tobie pasowała. Zdjęcia cudne. Naprawdę mnie urzekły. Mam w domu komputer firmowy (na weekend )ale nie mogę się z niego logować :((jest zalogowany ktoś inny). Także musisz mi wybaczyć. Eve ;).

      Usuń
  15. - włosy wyglądały bardzo dobrze, może to nie była idealnie lśniąca tafla jak z reklamy ale mi się bardziej podobają takie jak Twoje. Są gęste, zadbane i wyglądają bardzo naturalnie.
    - muszę szczerze przyznać że patrząc na te zdjęcia doszłam do wniosku że jesteś bardzo ładna.
    - trampki to świetny pomysł =D mojemu chłopakowi marzy się pójście do ślubu w glanach ale jako że chciałabym mieć krótką sukienkę to raczej ich nie założę.
    - guziczki! Jedna z moich bratowych miała bardzo prostą ale piękną suknię do ślubu której główną ozdobą był rząd takich właśnie guziczków z tyłu, z góry na sam dół. Od wtedy jestem wielką fanką guziczków w sukniach ślubnych. Tamtej sukni nie pozwolono mi przymierzyć bo to podobno przynosi pecha.
    - te polne zdjęcia z końcówki notki podobają mi się najbardziej.
    Widziałam kiedyś w empiku książkę - terminarz dla par przygotowujących się do ślubu. Był tam przygotowane miejsca do opisywania kwestii które by mi w życiu do głowy nie przyszły. Jak będzie ubrany fotograf, jakie kolory serwetek będą na stołach państwa młodych a jakie na pozostałych, ile rodzajów wina kupić i jak przyozdobić butelki, czy nie kupić konfetti i kto będzie je sypał... Nie pamiętam już większości z tych bredni ale nawet mnie to nie bawi, to mnie już przeraża jak ludzie potrafią odwrócić swoją uwagę od tego ze biorą ślub z ukochaną osobą na pierdoły. I jak takie pierdoły potrafią wszystko przesłonić. Dobrze, że Wy umieliście ocenić co jest ważne a co mniej.
    Gorsze jest tylko to co się dzieje kiedy ludzie dorobią się dziecka ( nie wolno wydmuchać nosa bo dziecko śpi i się obudzi, a kobitka od pierwszego tygodnia ciąży się nie schyla i nic nie dźwiga bo jej się jakaś tragedia stanie).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Definitywnie jestem za ślubem w glanach. Mam czarno-czerwone, więc niespecjalnie, ale w kremowych bym poszła ;)
      Guziczki ekstra są, nie? Pod warunkiem, że nie jest się świadkową takie panny młodej i nie trzeba ich zapinać :>

      Sama nie wiem czy mnie pierdoły bawią czy przerażają. A jak fotograf przyjdzie źle ubrany (krawat niebieski nie będzie pasował do bordowych serwetek na stole) to go nie wpuszczą? :D

      Usuń
    2. ej, dziewczyny, ale mi teraz przykro - ja jestem pedantyczną perfekcjonistką uwielbiającą organizować i wydawać imprezy i kocham właśnie to zadbanie o każdy szczegół - to jedna z tych rzeczy, które sprawiają mi niesamowitą radość i dają spokój ducha:D

      za to dołączam się do zachwytów nad guziczkami i ogólnie nad suknią - świetna, klasyczna i z koronką, którą kocham:) szczerze mówiąc, kiedy czytałam opisy, jakoś nie potrafiłam sobie wyobrazić tak pięknego efektu końcowego - duży szacun i chyba, kiedy sama stwierdzę, że swoją suknię będę szyła, to zgłoszę się do Ciebie po pomoc w projektowaniu;)

      i jeszcze jedno słówko na koniec - wyglądałaś przecudownie! na tych zdjęciach przypominasz mi moją koleżankę rosjankę, którą uważam za bezapelacyjnie najśliczniejszą kobietą na ziemi - wow. przepraszam, że tak słodzę, ale tak właśnie myślę:)

      gratulacje:)

      Usuń
    3. Ej nie, tak nie może być :) Ja tu nie gardzę perfekcyjnie zorganizowanymi imprezami, tylko sugeruję, że ślub i wesele nie muszą takie być :) W dużej mierze w kontekście gości. Bo często sami młodzi lubią luz, ale dla gości się spinają i godzinami układają pęsetą perełki na torcie.

      Jeej, dziękuję! :)

      Usuń
  16. Skasowałam już 10 zdań, bo nie mam pojęcia jak zacząć ten komentarz. Wyglądaliście tak pięknie! Czuć od Was taką "błogość" ( nie wiem, jak inaczej to określić!). Lecieliście może tą awionetką? :-D To jest jedno z moich małych marzeń... ewentualnie lot szybowcem ^^"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Gdybyśmy lecieli, mój mąż szybko miałby ode mnie spokój, o zmarłabym na atak serca spowodowany mieszanką zachwytu nad widokami i strachem ;) Chociaż podróż poślubna z serii godzina w samolocie... super! :)

      Usuń
  17. Jeju... Przepięknie wyglądałaś :) Wszystkiego najlpszego, szczęścia i miłości ! I Twoje włosy wyglądały tak cudownie naturanie ;] Ostatnie zdjęcia podobają mi się jedanak najbardziej, a trampki Twojego męża to wspaniały pomysł !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy za życzenia! :):)
      Trampeczki, ha! :)

      Usuń
  18. Śliczne zdjęcia, mam kilka, które szczególnie wpadły mi w oko :)

    OdpowiedzUsuń
  19. ślicznie wyglądałaś, a zdjęcia..cudowna pamiątka. Trampki wymiatają, mega sukienka ;d

    OdpowiedzUsuń
  20. Wyglądaliście oboje wspaniale! Szczególnie podoba mi się Twoja suknia, taka smukła, piękna po prostu. Bardzo lubię takie zdjęcia, gdy panna młoda wygląda naturalnie, swobodnie, gdzie widać, że czuje się dobrze w sukni. A nie jest przebrana, wymalowana jak porcelanowa laleczka. I zgadzam się, że długie włosy u panny młodej są jak najbardziej kobiece, nawet jeśli nie są idealne.
    Obyście zawsze byli tak szczęśliwi i zakochani jak wtedy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      W moim przypadku nie było w ogóle opcji sztuczności. Po prostu nie, nawet na jeden dzień. Właściwie szczególnie na jeden dzień. I dlatego jest jak jest. A wiec trampeczki :)

      Usuń
  21. Bardzo lubię Twojego bloga, bije z niego taką szczerością. Rzadko piszę tu komentarze, ale czytam zawsze! :)

    genialne zdjęcia ze ślubu i bardzo zdolny Pan Fotograf :) tam gdzie siedzisz a wokół "rozłożona" suknia... boskie <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ojeju. Dziękuję!
      Czasem wydaje mi się, że to źle, bo na blogach nie ma miejsca na przyznawanie się do tego, że jest się zwyczajnym. No i jak można iść do ślubu w niepomalowanych paznokciach? :D Ludzie na pewno wolą patrzeć na "piękne życia" dziewczyn, które nawet szczoteczki do zębów mają inspirujące. Ale z drugiej strony pamiętam, że to nieprawda. I piszę swoje. Takie komentarze jak Twój tylko mnie w tym utwierdzają, więc jeszcze raz dziękuję.

      Usuń
    2. dodam jeszcze, że sesja w trampkach mnie urzekła :) ja sama jestem trochę sprzecznością, bo wielbię i trampki i szpilki (jestem skomplikowana :D), ale nie wyobrażam sobie innej sesji ślubnej niż w trampkach :) gratuluję i dużo szczęścia życzę! I nigdy się nie zmieniaj :*

      Usuń
  22. Do twarzy Ci było w tej romantycznej sukni ślubnej a'la greczynka :) I też miałam koronkowe plecy na swoim ślubie, przepięknie to wygląda! <3
    Nie wiem, kiedy dokładnie ślub był, ale spóźnione wszystkiego dobrego Wam życzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ślub był "dawno dawno temu, za górami, za lasami" czyli we wrześniu, ale życzenia zawsze przyjmiemy. Dziękujemy! :)

      Usuń
  23. Cudnie razem wyglądacie,mam nadzieję,ze tak samo cudnie w swoim towarzystwie się czujecie :) Włosy,suknia,twarz wszystko piękne i perfekcyjnie pasujące do Ciebie,nie wiem czy wcześniej wstawiałaś jakieś zdjecia ukazujące twarz,bo bywam tu od niedawna,ale właśnie podobnie sobie Ciebie wyobrażałam ze stylu pisania-drobna i delikatna ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czujemy się nawet lepiej :);)
      Naprawdę wyglądam na drobną?:) Mam ponad 180 cm wzrostu! Nie mówiąc o szpilkach w dniu ślubu. Ale suknia sprawia, że być może tego nie widać.

      Usuń
    2. Drobną w sensie budowy nie wzrostu,nie masz szerokich ramion jak niektóre osoby i ogólnie jesteś zgrabna i proporcjonalna :) Cieszę się,że czujecie sie świetnie i mam nadzieję,że będzie tylko lepiej :)

      Usuń
  24. Okej... ale Ty jesteś piękną kobietą. Przytkało mnie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A mnie jak przytkało na to, że Ciebie przytkało...
      Dziękuję!

      Usuń
  25. Jesteśmy z Wojtkiem w szoku!PIĘKNI I TACY ZAKOCHANI!

    OdpowiedzUsuń
  26. ślicznie- obyście byli tacy szczęśliwi jak najdłużej, wyglądałaś anielsko pięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  27. Ale pięknie! I bardzo dobrze że nie skupiałaś się tak bardzo na wyglądzie - bo widać że byłaś przeszczęśliwa (no i nadal jesteś mam nadzieję :D ) i Twój "Król Małżonek, miłościwie wam panujący" też i to mi się na tych zdjęciach najbardziej podoba - dlatego uważam że byliście najpiękniejszą młodą parą :)

    OdpowiedzUsuń
  28. Pięknie się prezentowaliscie we trójkę-Ty, włosy i Wybranek (w tej kolejności;D). Życzę Wam wielu lat w cieple, miłości i z uśmiechami na twarzy. :)

    OdpowiedzUsuń
  29. Nareszcie! Widzę że padła tu już masa komplementów i chyba nie będę oryginalna. Fryzurę dobrałaś super do swoich włosów, sukienka jak marzenie (też nie mogę patrzeć na te cekiniaste, świecące suknie z gigantyczną spódnicą), guziczki zachwycają. No i oczywiście Wy, młodzi i piękni:D Dobrze że nie popadłaś w szał robienia wszystkich tych niepotrzebnych rzeczy, w końcu nie o to tu chodzi. Pozdrów męża!:D

    OdpowiedzUsuń
  30. Nie wiem jak opisac to co czuję po obejrzeniu zdjęc... są świetne, takie nar=turalne i niewymuszone, jakby nie robił ich profesjonalista ale po prostu ot poszliście sobie na łączkę i bach! zdjęcia tak przy okazji. I z mojej strony to jest ogromny komplement, ponieważ na co dzień spotykam się z paskudną wręcz sztucznością... te wszystkie parczki, romantyczne strumyczki gdzie widac, że żeby zrobic zdjęcie cała ekipa jedzie nie wiadomo gdzie, planuje nie wiadomo co... Nie wiem czy wiesz co miałam na myśli, troche trudno mi sie wysłowic :) A Waasza sesja jest taka niewymuszona i przez to autentyczna :) Włosy piękne i Ty piękna. I suknia - piękna, elegancka, nieprzeładowana i dzięki temu wyglądasz smukle, delikatnie i dziewczęco tak jak panny młode powinny wyglądac (popularne białe bezy są moim zdaniem koszmarne, prawie każdą pannę młodą pogrubiają i brzydzą).
    Takie pytanko mało dyskretne :) Pisałaś, że jesteś bardzo wysoka, to ile wzrostu ma Twój Małżonek? Bo na zdjęciach wyglądasz przy nim na taką kruszynkę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No cześć, mam 203 centymetry, wina pitego codziennie 1l mleka odkąd pamiętam ;)

      Usuń
    2. O proszę, Król Małżonek przemówił! :) :)

      Bardzo dziękuję za komentarz. Trochę spodziewałam się, że nasza zwyczajność będzie nudna a okazało się, że jednak jest na nią miejsce :)

      Usuń
  31. Ale się cieszę ze zdjęć! :) Są super, oglądaliśmy z Narzeczonym (przypadkowo znalazł sie ze mną przed komputerem) i uśmiechaliśmy się do siebie. Fajny pomysł z fryzurą, włosy wyglądały super.

    OdpowiedzUsuń
  32. Jesteś piękną kobietą, z pięknym mężem i piękną sukienką! :D A tak na poważnie, to zrobiło mi się niezwykle miło, że mogłam Cię zobaczyć w takiej odsłonie, bo choć niby odświętna to tak naprawdę ukazuje Twoje życie codzienne w pewnym sensie :) I teraz kojarzę Cię z konkretną (śliczną) buzią, a nie tylko z long włosami :D Bardzo wzruszyły mnie zdjęcia, widać na nich miłość i przyjaźń :) Życzę Wam szczęścia! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy! :)

      Ja też się zawsze cieszę, kiedy widzę czyjąś twarz na blogu :)

      Usuń
  33. Piękne zdjęcia:) i śliczna sukienka:)

    OdpowiedzUsuń
  34. Pięknie, naturalnie, dziewczęco! Włosy dodały dużo uroku :) Sama sukienka też baaardzo ładna - prosta, ale wygląda ślicznie :)

    OdpowiedzUsuń
  35. Pięknie wyglądaliście :) Jesteś taka drobniutka przy swoim mężu :) zauroczyły mnie te guziczki z tyłu sukni :)

    OdpowiedzUsuń
  36. Urocze zdjęcia (te na tle drzew po prostu mnie zachwyciły :) ), dużo bardziej mi się spodobały, niż typowe sesje ślubne :) Jesteś piękną kobietą i byłaś bezpretensjonalną panną młodą. Fajnie, że wstawiłaś tu zdjęcia ze ślubu :)

    OdpowiedzUsuń
  37. Pięknie ze sobą współgracie, aż miło popatrzeć :)

    OdpowiedzUsuń
  38. Śliczne zdjęcia, piękne włosy!

    OdpowiedzUsuń
  39. Naprawdę idealnie do siebie pasujecie.
    To samo mogę powiedzieć o każdym szczególe. Prostota tutaj jest doskonałym elementem, tak samo jak naturalne tło I Ty jakboginka :)
    Nie widać tutaj jakiejś sztuczności, tylko prawdziwą I piękną miłość.
    Z mojej strony prawdziwy szacunek za pomysł I wykonanie!

    OdpowiedzUsuń
  40. Jestem po ogromnym wrażeniem, piękna suknia i cudowne zdjęcia! :) Wszystkiego dobrego na nowej drodze życia! ;*

    OdpowiedzUsuń
  41. pięknie wyglądałaś! świeżo, promiennie i naturalnie!

    OdpowiedzUsuń
  42. brak mi słów ;)
    śliczna z Was para ;D ;)))
    zdjęcia piękne ;) nie takie sztuczne jak to często bywa ;) super

    Szczęścia Wam życzę *.*

    OdpowiedzUsuń
  43. Bardzo to wszystko ładne i bezpretensjonalne :) Aż miło spojrzeć.
    W ogóle Twój mąż musi być gigantem, skoro wydajesz się przy nim taka maleńka :)
    A tak z ciekawości zapytam - czemu dwie obrączki? Czy może jedna to pierścionek?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 203 centymetry to nie aż tak dużo ;) Zaręczynowy i obrączka na jednym palcu jak coś :)

      Usuń
    2. Z tym pierścionkiem jest zabawnie, bo od zaręczyn do ślub u musiałam co jakiś czas odpowiadać na pytania "a czemu już nosisz obrączkę?" ;) Dopiero z bliska widać, że jest oczko :)

      Usuń
  44. świetny blog :D! obserwuję i zapraszam do mnie http://pielegnacja001.blogspot.com :D

    OdpowiedzUsuń
  45. Bardzo fajne zdjęcia:) Ślicznie wyglądałaś i miałaś przecudowną suknię <3

    OdpowiedzUsuń
  46. Pięknie wyglądałaś Emilko! :-) włosy super sie prezentowały,bardzo podoba mi sie fryzura, chyba sama sobie taką zażyczę na swój ślub ;D No i te zdjecia- piękne! Ach :D

    OdpowiedzUsuń
  47. Co za suknia, marzę o takiej... To jest dopiero piękno, a nie jakaś beza :p

    OdpowiedzUsuń
  48. suknia idealnie do Ciebie pasuje;p dziewczęco i naturalnie ;) ja przed swoim ślubem też się nie bałam... chociaż kilkukrotnie budziłam się w nocy ;)

    OdpowiedzUsuń
  49. Nie mogę się napatrzeć <3

    OdpowiedzUsuń
  50. Ale śliczna z Ciebie dziewczyna! Piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  51. Piękna sukienka;) Ekstra wyglądałaś:))

    OdpowiedzUsuń
  52. Powodzenia tam! Pięknie zdjęcia i Jaka młoda Panna, zazdroszczę trochę ;)

    OdpowiedzUsuń
  53. Dól sukni jest boski :) i te trampeczki :D

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz