Zakupy i plany ~ Haul and plans

Te zakupy planowałam od kilku miesięcy, powoli kompletując listę i czekając aż opakowanie kremu do twarzy zrobi się podejrzanie lekkie ;) Oto co przybyło w paczce z Kaliny:



1. Krem Natura Siberica na dzień, cera sucha, nawilżająco-odżywczy. Od kiedy spróbowałam fioletowej wersji, do cery wrażliwej, postanowiłam zostać z NS. Cena jest jak dla mnie dość wysoka, ale poprzednie opakowanie starczyło mi na jakieś 10 miesięcy.

2. Szampon dla wszystkich rodzajów włosów Objętość i Pielęgnacja. Mój hit. Recenzję znajdziecie tutaj. Kupiłam kolejną butelkę już teraz, żeby sprawdzić jak działają szampony NS z nowymi składami. Oby nie były mniej łagodne, bo jeśli będą, zostanę tylko z jednym produktem do mycia włosów (kakaowy żel pod prysznic PO). I ani w drogeriach ani wśród rosyjskich kosmetyków nie zostało już wiele szamponów, które mogłyby się u mnie sprawdzić.

3. Szampon dla włosów osłabionych Ochrona i Energia. Ostatni jaki chciałam przetestować z NS, a przy moich poprzednich zakupach w Kalinie nigdy go nie było. Za jakiś czas napiszę o swoich ulubionych szamponach ;) Większość z nich to właśnie Natura Siberica :) (Oby nowy skład nie zmienił mocno działania.)

 4. Baikal Herbals, Olejek do włosów suchych i farbowanych, odżywczy. Oleje przydadzą mi się bardziej niż wcześniej, skoro zaczynam olejowanie przed każdym myciem. (Podkreślam, że za tę decyzje "winię" Czarną Wiedźmę, która co jakiś czas ot tak wspomina, że nakłada olej przed każdym myciem po czym bezczelnie wstawia zdjęcie gładkich, błyszczących włosów :) Ja też chcę! Nie ma to jak motywacja.) Ten wybrałam na podstawie kilku recenzji i składu. Pierwszy olej to olej z nasion maliny moroszki.

5. Receptury Babuszki Agafii, Naturalny olejek do włosów, regenerujący. Pierwszy olej w jego składzie to olej łopianowy.

6. Mirra, Olej łopianowy z propolisem. Mirra ma sporo wersji oleju łopianowego, mnie akurat spodobała się ta. Mam zamiar nakładać go tylko na włosy.

7. Apteka Agafii, Aktywne serum na porost włosów. W marcu skończę Jantar, później zacznę stosować serum Agafii. Kupiłam jedno opakowanie na sprawdzenie już teraz, żeby za dwa miesiące nie płacić za przesyłkę jednej rzeczy. Dopiero kiedy serum po kilku zastosowaniach nie wywoła podrażnienie skóry, dokupię odpowiednią ilość na trzymiesięczną terapię.

Jak widzicie, nie kupiłam żadnej odżywki, maski ani balsamu. Chociaż "przy okazji" mogłabym. Ale nie ma to sensu. Mam zapas na minimalnie pół roku, więc postanowiłam nie kupować odzywek już teraz tylko po to, żeby odhaczyć jedną czy dwie na liście, cieszyć się nimi kilka dni po czym włożyć do szafy na pół roku. To raz. Dwa, mam pewien nowy plan dotyczący produktów do pielęgnacji włosów. Szamponów znajdę 4-5 (większość już mam) i zostanę przy nich, ale moja lista odżywek i masek do przetestowania jest długa. W miesiącach – na kilkanaście, może więcej. To oznacza ryzyko niezadbanych włosów przez tak długi czas. Czytam recenzje i nie mogę się doczekać użycia niektórych masek czy balsamów na swoich włosach, ale to, że kupię coś teraz i tak nie oznacza, że teraz tego użyję, bo decyduje data ważności. Nie dodaję do listy dużo, teraz może jeden produkt na kilka miesięcy, a zużywam je szybciej, ale już jest ich wystarczająco dużo, żeby testowanie ich po kolei nie miało sensu. W końcu nie chodzi o sprawdzenie jak największej ilości masek, tylko o efekt na włosach. Jakaś fajna, chwalona, obiecująca odżywka znajdzie się zawsze. Firmy wprowadzą coś nowego, sklepy sprowadzą produkty zza granicy. I moja pielęgnacja będzie polegała na sprawdzaniu nowych odżywek bez czasu na powrót do sprawdzonych, a przecież szukam nowych po to, żeby znaleźć swoje sprawdzone produkty, dające świetne efekty.
Więc kiedy skończę to, co czeka w szafie, nie zacznę realizować listy tak jak planowałam.Nie mogę czekać kilkanaście miesięcy na szansę sprawdzonej pielęgnacji włosów. Zamiast tego będę na każdy miesiąc kupowała połowę sprawdzonych masek, odżywek i olejów a połowę nowych. W ten sposób wolniej poznam nowości, ale... tak naprawdę w tej chwili mam już tyle zaufanych produktów w każdej kategorii, że gdyby nie włosomaniacko-blogerska ciekawość i pasja, nie musiałabym szukać niczego lepszego. Przecież nie testuję nowości dla samego testowania, a dla efektu. Coś, co daje mi efekt już mam i częściowo mogę przy tym zostać. Z zasadą pół na pół jestem bezpieczna mając zawsze sprawdzone maski w domu, gdyby nowe się nie sprawdziły, a jednocześnie mam możliwość szukania nowości bez stresu.

P.S. Czy Wy też macie radochę ze śledzenia paczek i listów poleconych, zwłaszcza kiedy idzie w nich coś oczekiwanego? Ja co kilka godzin zerkam na stronę Poczty Polskiej i mapę. Ta przesyłka na przykład była w Toruniu, później pojechała z nieznanych nikomu powodów do Bydgoszczy i znów wróciła do Torunia ;)

__________________________________

I've been planning to shop at Kalina for a few months. I was preparing a shopping list and waiting for the previous bottle of my face cream to become suspiciously light ;) Here's what has arrived:



1. Natura Siberica Day Face Cream for dry skin, moisture and nourishment. Since I tried the violet version for sensitive skin, I have decided to stay with NS. The price is quite high for me, but I can use a bottle for 10 months.

2. Natura Siberica, Volume and Care, shampoo for all hair types. I love it. You can find a review here. I bought a new bottle now, to see how NS shampoos work with the new ingredients. I hope they are gentle, still, because if they are not I am left with only one hair wash product (cocoa shower gel by Planeta Organica) and there are not many products left in drugstores or among Russian products that could work for my hair.

3. Natura Siberica, Protection and Energy shampoo for fragile hair. The last one I have wanted to try, when it comes to NS shampoos. It was always out of stock during my previous Kalina shopping sessions. Soon I will write about my favourite shampoos, and most of the will be Natura Siberica. (I hope the new ingredients did not change them much...)

4. Baikal Herbals, Nourishing oil for dry and dyed hair. I will need more oils now, that I have started oiling my hair before every wash. Just as a reminder, I "blame" Czarna Wiedźma for it. From time to time she writes that she oils her hair with every wash, and then she throws in a picture of beautifully smooth and shiny hair. I want it too! Motivation is the key.
I chose this oil basing on reviews and ingredients. The first oil is Knotberry oil.

5. Babushka Agafia, Natural regenerating hair oil. The first oil here is burdock oil.

6. Mirra, Burdock oil with propolis. Mirra has lots of versions of burdock oil. The one with propolis looks good to me, and I intend to apply it on my hair only.

7. Babushka Agafia, Active hair growth serum. I will finish my Jantar treatment in March, and then I will start using the serum. I bough one bottle now, so that I don't have to pay for shipping of one product at the end of March. If it doesn't irritate my scalp, I will buy more bottles later.

As you can see, I did not buy any conditioner or deep treatment, although I could have. But it wouldn't make sense. I have enough of these for six months, so I decided not to buy conditioners now. It would mean crossing one or two items out of my shopping list, enjoying a new thing for a few days, but then I'd have to put it into a closet for half a year anyway. That's one thing. The second issue is that I have a new plan concerning hair care products. I will find 4-5 shampoos (I'm almost there) and I will stay with them, but my to-try list of DTs and conditioners is long. In months: several, or more. It involves the risk of having unnourished hair for precisely that long. I read reviews and I can't wait to use some conditioners on my hair, but the fact that I buy them now still means I will use them in half a year, because the expiration date decides. I do not add much to the list, now it is one product for a few months, and I use them faster. But still there is enough to make it pointless to test them all in a row. After all, hair care is not about testing as many products as you can, it is about the effect. A cool, widely recommended product will always emerge, companies will introduce new series and there is always the option of buying stuff from abroad. And my hair care will turn into testing new stuff, without time to go back to the old, trusted ones. And the truth is I look for new products in order to find great ones and get good effects.
So, when I finish all the stuff I have in my wardrobe, I will not start going through my shopping list as I had planned. I cannot wait several months to go back to my trusted routine. Instead, each month, half of conditioners/DTs and oils I buy will be new ones, half – old ones. This way I will need more time to get to know all the new things I have listed, but really... I already have so many great products in all categories, that if it wasn't for my hair maniac's/blogger's curiosity, I wouldn't have to look for anything new. I do not test stuff just to test it, I do it for effect. I already have things that do give me effects, so I can partially stick to them. I am save with this half to half rule. I have trusted conditioners at home if the new ones don't work, and I can test new products, still. All stress-free.

P.S. Do you enjoy package tracking? Especially if one contains something you've been waiting for. I check Postal Service's website every few hours, consulting the map at the same time, to follow my new goodies. The package was in Toruń, then it went to Bydgoszcz for whatever reason and it came back to Toruń again :)

Komentarze

  1. oj mój budżet na ostatnich zakupach niestety za bardzo ucierpiał ;x

    OdpowiedzUsuń
  2. Oo będę musiała zaopatrzyć się w te szampony, mam nadzieję że u mnie się sprawdzi bo jest wiele pozytywnych opinii na jego temat xD tak samo ciekawi mnie serum agafii, może w marcu uda mi się zrobić tam jakieś zakupy ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Podziwiam Twój plan względem przyspieszenia porostu włosów. Ja już odpuściłam zewnętrzne wcierki sklepowe, może coś domowego spróbuję. Mam nadzieje jednak, że dasz tego serum na porost opinie, strasznie tego jestem ciekawa i mnie kusi, ale boje się kupić.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne, napiszę recenzję :) Zanim skończę Jantar i serum to trochę potrwa, ale na pewno w podsumowaniach pielęgnacji napiszę kiedy zaczęłam serum. Jak mi przypomnisz, napiszę Ci chociaż pierwsze wrażenia po miesiącu, a po trzech będzie pełna recenzja na blogu :) Chyba, że przez pierwsze 2 nie stanie się nic, wtedy trzeci odpuszczę.

      Usuń
    2. Musze wtedy monitorować sprawę. :) Może jeszcze na jedną wcierkę się skuszę, nabawiłam się do nich awersji wiec wole czegoś się dowiedzieć zanim zakupię.

      Usuń
    3. I słusznie. Mnie też mocno rozczarowały sposoby przyspieszania porostu, nie tylko wcierki... :(

      Usuń
  4. Ja też staram się przyspieszyć porost, więc walczymy razem. :)
    Poszukuję maski i odżywki, NS kusi mnie od dawna... Eh.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie, ja zupełnie nie śledzę moich zamówień :) A twoja paczka jest mega. Szczególnie na krem do suchej cery, olejki i serum Babuszki Agafii mam ochotę :)

    OdpowiedzUsuń
  6. właśnie wczoraj zebrałam wszystkie rzeczy do włosów które chcę i wyszło tego strasznie dużo. postanowiłam, ze też nie będę dokupować żadnych szamponów dopóki nie skończę tego co mam. bez sensu trzymać to tylko w szafie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie? Jasne, że to super że za każdym razem jak wyciagam miotłę albo deskę do prasowania mogę sobie zerknąć na swoje zapasy, ale bez przesady :D

      Usuń
  7. No proszę, widzę, że olejek łopianowy na topie ;). Powodzenia w przyspieszeniu porostu
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  8. olejek łopianowy <3

    http://xiness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Obym ja też przypisała mu serduszko bo mam go tyle, że jak się nie sprawdzi to nie wiem co z nim zrobię :)

      Usuń
  9. Trzy oleje, zaszalałaś;) Jakbyś zrobiła tą akcję, o której myślałaś, to może bym nawet zaczęła regularnie olejować;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaa, to zapraszamy do nieformalnej grupy olejowej :) Lista powstała w komentarzach kilka dni temu, w poprzednim poście :)

      Usuń
  10. Mam radochę nie tylko ze śledzenia paczek, ale też dwa razy z każdego kosmetyku: raz, jak kupię, i raz, jak otworzę (między jednym i drugim może jak u Ciebie minąć kilka miesięcy). Jesli zamawiam przez internet, to cieszę sie trzeci raz - jak przyjdzie :D

    Pomysł z pół na pół jest bardzo dobry! U mnie tak chyba będzie z olejami, a jeśli chodzi o odżywki to tak naprawdę mam niewymagające włosy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To dokładnie tak jak ja :) Znajdę, kupię, przyjdzie, otworzę, użyję... Ile razy można się cieszyć z jednej rzeczy? :)

      Usuń
  11. Jakież cuda do Ciebie przyjechały! :) Zazdroszczę Ci. Ja też lubię śledzić drogę moich przesyłek :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Olejek regenerujący Agafii coraz bardziej do mnie przemawia.
    Czekam na Twoją recenzję :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj zazdroszczę tych olejków <3
    I ciesze się niezmiernie, że jestem powodem takich zmian, obwiniaj ile wlezie :D
    Też tak mam, że śledzę lot paczek do których dostaje numer. Dziś myślałam, że wyjdę z siebie, paczka wczoraj przybyła do mojego miasta, a dziś nie chcieli mi jej dostarczyć. Dostałam ją po 18! Ale ile szczęścia przy samym rozpakowywaniu! ^.^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To jest prawie jak przekaz podprogowy. Tyle razy czytałam, no od kiedy czytam Twojego bloga? I nic. Aż nagle niedawno zaskoczyło. I to Twoja wina (!!) bo na przykład akcja u Anwen mnie nie wciągnęła.

      Dziękuję! :):) Oby był efekty :)

      Usuń
  14. Kupię ten szampon i balsam, na bank.

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja wybrałam Mirrę z nagietkiem i uchhh, jak ja nie cierpię tego olejku! Oby Twój okazał się lepszy:P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mu radzę, żeby zadziałał... :> Nie cierpię rozczarowań. I chodzenia z kiepskimi włosami do kolejnego mycia.

      Usuń
  16. Zazdroszczę Ci że masz już swoje sprawdzone kosmetyki do włosów, przede mną jeszcze długa droga. A też chciałabym móc kupować połowę mazideł sprawdzonych a połowę do przetestowania.
    Też postanowiłam nic nie kupować ale namawiam mojego chłopaka na tą maskę arganową bo szkoda mi jej nie kupić. Ale to dla niego bo sama mam spory zapas innych rzeczy. A już na pewno nie kupię nic na przyrost bo moje zapasy wcierek przekraczają sumę wszystkich innych mazideł razem wziętych. Albo jest ich co najmniej tyle samo.
    Co do śledzenia paczek - niby lubię ale raczej mnie to denerwuje. Jeśli paczka dłużej niż dobę siedzi w miejscu to zaczynam się niepokoić, kiedy mija drugi dzień i nic się nie dzieje mój chłopak sam sobie gotuje i snuje się po kątach żeby tylko nie wejść mi w drogę. Nie znoszę kiedy moja paczka jest pakowana przez 2 dni, przez następne 2 siedzi w miejscu nadania a potem jedzie do mnie przez kolejne 2 okrężną drogą. Chyba muszę się troszkę mniej denerwować =)
    Który olejek testujesz najpierw?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No i obie skończyłyśmy z maską Eveline w domach :)
      Jak masz według obliczeń trochę za dużo wcierek, to zorganizuj wymianę może. Przesyłka zawsze tańsza od nowego produktu, więc parę osób się znajdzie :)

      Nie wiem który ;) Na razie mam mini opakowanie Babydream dla dzieci (ten dla mam to moje kolejne rozczarowanie) i kiełki pszenicy do skończenia. Później się zastanowię, ale czeka w kolejce jeszcze zdobyty jakiś czas temu za punkty na doz.pl krem do rąk Anida z olejem makadamia. Jest starszy, więc pewnie użyję go przed kalinowymi cudami :)

      Usuń
    2. Z moich obliczeń wynika że zdążę je zużyć chociaż czasu mam "na styk". Zresztą nie chcę się wymieniać, chcę je wszystkie przetestować.
      To stało się tak nagle. Najpierw miałam 3 wcierki, potem nagle przybyły 4, a teraz na dobitkę te 2 olejki.

      Usuń
  17. Ja i moje ŁZS kochamy ten szampon :)
    http://www.fitomed.pl/szampon-ziolowy-do-wlosow-tlustych-mydlnica-lekarska-250-ml/sklep_p/?idp=2
    Możesz zawsze spróbować, w razie, gdyby NS z nowym składem okazał się be :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Siarczany niestety mocno pogarszają sprawę w moim przypadku :(

      Usuń
  18. Ile włosowych pyszności *_*

    OdpowiedzUsuń
  19. jak zwykle bardzo skusiły mnie te kosmetyki, niedługo sobie coś zamówię :)

    OdpowiedzUsuń
  20. uwielbiam naturalne kosmetyki! :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz