Listopadowa pielęgnacja włosów ~ November hair care



W połowie listopada udało mi się zrealizować do końca listę rzeczy do przetestowania, która zawierała kilka metod olejowania i użycia siemienia lnianego. Byłam już mocno zmęczona testowaniem, chciałam mieć wszystko skończone, wybrać najlepsze sposoby i zacząć używać ich ze sprawdzonymi maskami i odżywkami. Doczekałam się. Za jakiś czas pojawią się wpisy o siemieniu (na milion sposobów;) ) i metodach olejowania na przykładzie organicznego oleju słonecznikowego. Mam swoje ulubione sposoby, do których będę wracała z innymi olejami. W końcu stworzyłam sobie wielką bazę zabiegów nawilżających i metod olejowania, która bardzo przyda się w realizacji nowego planu pielęgnacji.  Teraz tylko co jakiś czas będę musiała używać jednego produktu podczas mycia, sprawdzając nowy olej czy nową odżywkę. Później znów będę mogła wrócić do łączenia i bogatszej pielęgnacji. Z trzecim elementem planu, z proteinami, nie będę tak eksperymentowała. Powoli sprawdzę proteinowe półprodukty, które mam.

Technika mycia: odżywka-szampon-odżywka (OMO),

Szampon: Planeta Organica kakaowy żel pod prysznic,

Odżywka przed myciem i do zmywania oleju: (tylko jako ochrona mechaniczna, nakładana tuż przed myciem na suche lub mokre włosy) Mrs Potters Ginko Biloba i Keratyna (do włosów farbowanych), Kallos Latte

Odżywka do spłukiwania/maska:  BingoSpa Shea i 5 alg, odżywka Ziaja Intensywne Wygładzanie, maska Gliss Kur Satin Relax (odlewka), Gliss Kur Oil Nutritive maska-masło, Head&Shoulders Apple Fresh

Odżywka bez spłukiwania: Ziaja intensywne wygładzanie, mgiełka z siemienia lnianego

Półprodukty: 10x zatężony sok aloesowy,

Plan pielęgnacji
1. Olejowanie: organiczny olej słonecznikowy (na mgiełkę aloesową i na mgiełkę z siemienia lnianego), NightBlooming Panacea Original Blend oraz Summer Blend, olej lniany, olej sojowy
2. Nawilżanie: żel z siemienia lnianego dodany do maski BingoSpa Shea i 5 alg, płukanka z siemienia lnianego, mgiełka caravely
3. Proteiny: rozpuszczalny kolagen i elastyna, Tahe Infussion Gold ampułka B (keratyna),

Suplementy: skrzypokrzywa

Inne: cały czas mam naolejowane końcówki, w tym miesiącu używam organicznego oleju słonecznikowego, a kiedy się skończył – sojowego.

Dodałam kartoflankę do sklepowej maski.

Skóra głowy (ŁZS):
Używam Cerkogelu raz w tygodniu przed myciem włosów. Tak samo często nakładam na skórę głowy kozieradkę, która na początku służyła jako przyspieszanie porostu teraz jest środkiem na ŁZS (przypadkowe odkrycie). Czasem zamieniam Cerkogel na emulsję do suchej skóry głowy Emolium.

______________________________

November hair care

In the middle of November I managed to finish the list of things to test. There were a couple of oiling methods and a few ways of using flax seed gel. I was really tired of testing it all, I wanted to have it finished and be able to choose the best methods and use them with conditioners and deep treatments. Here I am. In time, I will publish entries about flax seed (something like “A million ways of using flax seed gel”) and oiling methods (I tested them with organic sunflower seed oil). Now I have my favourite methods, to which I will come back. I finally have a huge base of oiling methods and moisturisers, and it will be really useful with my new hair care plan. From now on I will be using one product only during a wash much less often, only when I have to check how something new (masque, oil) works. Then I will be able to go back to mixes and “richer” hair care. I won’t experiment that much with the third element of the plan, which is protein. I will slowly check the half-products that I have. 


Washing technique: condition-wash-condition (CWC)

Shampoo:  Planeta Organica Cocoa shower gel,

Conditioner used before shampoo and to wash oils off: (for mechanical protection only, applied just before washing, on dry or wet hair) Mrs Potters Ginko Biloba and Keratin (for coloured hair), Kallos Latte

Rinse-out conditioner/mask:  BingoSpa Shea and five algae, Ziaja Intensive Smoothing conditioner, Gliss Kur Satin Relax deep treatment (sample), Gliss Kur Oil Nutritive butter-deep treatment, Head&Shoulders Apple Fresh

Leave-in conditioner: Ziaja intensive smoothing, flax seed mist,

Half-products: 10x concentrated aloe vera juice,

Hair care plan elements:
1. Oiling: organic sunflower oil (applied on aloe vera hair mist and on flax seed gel), NightBlooming Panacea Original Blend and Summer Blend, flax seed oil, soybean oil,
2. Moisturising: flax seed gel added to a drugstore masque (BingoSpa Shea and 5 algae), flax seed gel rinse, caravely's mist
3. Protein: soluble collagen and elastin, Tahe Infussion Gold bottle B (keratin),

Supplements: field horsetail and nettle tea

Other: I keep my ends oiled. In November I was using organic sunflower oil and when it was gone I replaced it with soybean (glycine soya) oil.

I added potato starch to a drugstore masque.

Scalp (seborrhoeic dermatitis):
I use Cerkogel once a week, before I wash my hair. Fenugreek is applied once a week too. At the beginning it was a growth enhancer and now it’s a SD treatment (which is my accidental discovery). Sometimes I use Emolium balm for dry scalp instead of Cerkogel.



Komentarze

  1. Czekam na recenzję odżywki jabłkowej, ciekawe czy tym razem alkohol stearylowy też tak dobrze zadziała?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zadziałał dobrze, ale bez szału :)

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Tu! :)

      http://henri-and-her-hair.blogspot.com/2013/11/listopadowa-aktualizacja-dugosci.html

      Usuń
  3. Używasz tej samej Ziaji do spłukiwanie i bez, tak?:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie!
    Musze wypróbować płukanki z żelu lnianego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, jestem jak żółta karteczka samoprzylepna. Przypominam :)

      Usuń
  5. Muszę się z żelem lnianym pobawić, moje włosy aż krzyczą o nawilżenie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To spróbuj :) Ja przetestowałam siemię na kilka sposobów i wybrałam swoje najlepsze. Żałuję, że nie mam czasu teraz przetłumaczyć wpisu, może by Ci trochę pomógł, ale pewnie zabiorę się do tego dopiero w świeta.

      Usuń
  6. Też piję skrzypokrzywę, widzę efekty - w końcu! ;-)

    OdpowiedzUsuń
  7. nie mogę trafić na mrs potters do farbowanych ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swoje kupuję w drogerii Jasmin. Mają jeszcze aloesową wersję. W Realu jest aloesowa i melisa+witaminy... a żadnej innej w życiu nie widziałam. Tylko szampony :( Nie wiem dlaczego sklepy mają tylko 2-3 rodzaje tej odżywki, a szampony wszystkie :(

      Usuń
  8. Też używałam Ziai Intensywne wygładzanie - byłam zadowolona. Teraz mam: Nivea LR, L' Oreal Elseve Fibralogy, DeBa Bio Vital i bardzo żałuję, ze nie kupiłam więcej DeBy. Po wielu próbach i błędach doszłam do wniosku, że balsamy na moich włosach sprawdzają się dużo lepiej niż odżywki.
    W październiku bardzo często nakładałam olej, w listopadzie bardzo rzadko. Plan na grudzień: popracuję nad systematycznością, bo moje włosy po oleju wyglądają naprawdę nieźle.
    sasa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znając Biedronę, jeszcze wrócą z DeBą. Oby :) Wiele osób zakochało się w tej odżywce :)
      Gdzieś czytałam, że faktycznie jest różnica między balsamem a odżywką. Balsam chyba był cięższy, bardziej odżwyczy. Na przykłąd Gliss Kur wszystkie swoje produkty w butelkach do góry nogami nazywa właśnie balsamami...

      No to nakładamy olej! :)

      Usuń

Prześlij komentarz