Fitomed, odżywka do włosów ciemnych ~ Fitomed conditioner for dark hair


Kupiłam ziołową odżywkę ryzykując przesuszenie włosów (co oczywiście nastąpiło a efekt był widoczny tutaj) bo liczyłam na obiecane kasztanowe refleksy. Niby odżywka Fitomed jest do włosów koloryzowanych, ale nie widziałam powodu, dla którego wyciąg z henny nie miałby zadziałać na naturalnych.

Używałam jej solo, bez żadnej pierwszej odżywki w OMO albo jako pierwszej i drugiej w OMO. Wprasowaną trzymałam na włosach około 30 minut. Włosy zostały przesuszone i lekko szorstkie, zwłaszcza końcówki. Nic poza tym, niestety. Nie pojawiła się nawet minimalna różnica koloru. Być może używałam odżywki za krótko (starczyła tylko na kilka myć, jak większość opakowań o pojemności 200 ml), być może z jakiegoś tajemniczego powodu działa wyłącznie na włosach farbowanych… chociaż po wyciągu z henny i herbaty na drugim miejscu w składzie spodziewałam się (przesuszenia włosów ale także) delikatnej zmiany koloru.

Efekt suchości był minimalnie mniejszy kiedy 3 godziny przed myciem użyłam oliwki Johnson’s baby na suche włosy. To były początki używania jej na długość a nie tylko na końcówki i dały mi nadzieję na to, że sztuczny olej będzie w porządku.

Przy okazji – jedno ze zdjęć pokazuje zużycie odżywki po pierwszym zastosowaniu. Nakładałam ją wtedy oszczędnie, bo liczyłam na obiecany efekt kolorystyczny więc chciałam ją mieć jak najdłużej. 

P.S. Przypominam o potrójnym rosyjskim rozdaniu ;)

 
I bought a herbal conditioner, which involved high risk of dry hair (the dryness appeared, obviously, and it was visible here) because I hoped to get some chestnut hues, as the label promises. Theoretically, the conditioner is made for coloured hair but I saw no reason why it should not work for virgin hair.

I used it alone, as the second one in CWC but also as both, first and second. I pressed it in and kept it for 30 minutes. My hair was dry and rough, especially the ends. And nothing more, unfortunately. No colour change. Maybe I should use it longer, but a 200 ml bottle lasts me just for a few washes. Maybe, for some mysterious reason, it works for dyed hair only… but from henna and tea extract that is just behind water on the ingredients list I expected (dried out hair but also) some colour change.

My hair was a bit less dry when I applied Johnson’s baby oil on my hair hair three hours before washing. It was the beginning of my adventure with mineral oil applied all over the length, not just on the ends, and it have me hope that a synthetic oil can actually be fine.

By the way, one of the pictures shows how much conditioner I use per wash. It was the first time I applied it and I tried to use as little as I could. I hoped that it will give me some nice colour effects and I wanted to have it as long as possible.

P.S. Just a reminder - here's my triple Russian giveaway :)

Komentarze

  1. Przeraża mnie to, że gdy będę miała takie długie włosy jak Ty, będę zużywała odżywki w parę tygodni. Zbankrutuję. :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niekoniecznie będziesz tyle zużywała :) U mnie jakoś wyjatkowo dużo odżywek schodzi ale większości blogerek z włosami o długości tylko nieznacznie mniejszej 200 ml odżywki wystarcza na dużo dłużej :)

      Usuń
    2. Dokładnie. Ja je zużywam w żółwim tempie i nie zależy to od stopnia ich nawilżenia(Było tak nawet po zabawie z rozjaśniającymi farbami). Jak widać wszystko zależy od włosów.
      Miałam szampon fitomed herbata i henna ale słabo się pienił(no dobra z szamponami mam inaczej, najlepiej dużo i bez rozcieńczania bo włosów nie domyje) i podrażniał mi skalp ale używałam go wtedy gdy głowa mnie swędziała codziennie ;). Nie wiem jak teraz by zareagowała.

      Usuń
    3. Eve, a mnie zawsze zdumiewa jak Ty zużywasz te ogromne ilości kosmetyków które pokazujesz u siebie na blogu.

      Usuń
    4. Odzywki przeważnie starczają mi na 1-2 miesiące. Przecież np. teraz zużywałam tak maskę biovax(starczyła na 2 miesiące i zostało jej na 1 kąpiel). Za jakiś czas do nich wracam. Jeśli są słabe zużywam je inaczej(kąpiel-nigdy nie zmuszam się do wykończenia średniej odzywki na włosach) lub oddaje komuś(siostrze, odlewki na rozdanie itd.). U mnie to max 2 odzywki i 2 maski w miesiącu.

      Usuń
    5. I dlaczego nie zmuszam się do wykańczania średnich produktów. Listopadowa pielęgnacja była lekka i moje włosy nie były aż tak nawilżone jak po tej październikowej. Mimo, że są zdrowe to potrzebują sporego nawilżania i dociążania. Wtedy wyglądają tak jak lubię- gładko, lejąca i bardzo zdrowo(na lekkiej mogą się trochę puszyć lub wyglądać jak zmięta kartka papieru). Nie lubię tuningowania a jeśli zostało mi np. trochę jakiegoś produktu to szukam dla niego innego zastosowania( lub innych włosów). Odżywka mariza na włosach była bardzo średnia, natomiast sprawdzała się idealnie jako dodatek do kąpieli(skóra była bardzo zadowolona), więc po co miałabym się męczyć z nakładaniem jej na włosy?.

      Usuń
  2. Przesuszenie?
    O nie, to zdecydowanie nic dla mnie :(

    OdpowiedzUsuń
  3. eh, szkoda, że przesuszyła, bo efekt przyciemnienia u mnie też byłby mile widzianyy

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeszcze nie znalazłam gotowej mieszanki typu maska czy odzywka, która spełniała by obietnice jakiegoś koloru na włosach. Ekstremalne rzeczy to może, ale te co mają lekko działać to mit. Mam czasem manię na szukanie czegoś do rozjaśnienia i jeszcze mi się nie udało znaleźć produktu "wow". ewentualnie podkreślający już posiadany kolor.

    OdpowiedzUsuń
  5. Fajnie by było, gdyby te odżywki fitomedowe były dobre, bo są całkiem tanie, nasze polskie i nie testowane na zwierzętach. przynajmniej krem był super;)

    OdpowiedzUsuń
  6. też mnie bardoz nie zachwyciła ta odzywka,zbieram sie z jej recenzją;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja nie wiem... niby dobra firma, a te ich produkty do mnie nie przemawiają....

    OdpowiedzUsuń
  8. I'm sorry it didn't work for you! I tried a similar one, a henna-based conditioner. I never use conditioner, but back when I had henna'ed my hair for the second time (with a cheap bad quality herbal-shop henna that faded a lot...), I gave it a try to see if I could maintain the henna red for a longer time. It didn't dry out my hair or anything, but it didn't work much, either..And conditioner doesn't work on my hairk, so I stopped using it. Also, many of these conditioners and shampoos that claim to have henna/herbs that colour end up being pretty bad for your hair (added chemicals and all) too often, don't they? It's a pity!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I remember it when you wrote about this henna-based consitioner conditioner. That's why I wanted to try a smiliar one! :) It took me a while but finally I managed to get it.

      Usuń
  9. Szkoda, że się nie sprawdziła. No i to zużycie po pierwszym razie, masakra o.O

    OdpowiedzUsuń
  10. Włosy masz imponujące. Zaglądając tu liczyłam na to, że ta odżywka będzie fajna. Szkoda.

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Zastanawiam sięnad odzywką do włosów ciemnych z Fitomedu no ale zobaczymy :)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz