Recenzja: szczotka jonizująca Braun. Sprzedam. ~ Braun SatinHair brush review.

Recenzja szczotki jonizującej Braun Satin Hair 7

Kupiłam szczotkę latem, pod wpływem recenzji na blogach :) Czas na moją własną.

Oczekiwałam wygładzenia puszących się, falowanych włosów, przede wszystkim wizualnego, bo wiem już jak osiągnąć gładkość w dotyku. I tu się rozczarowałam. Moje włosy muszą być wyjątkowo uparte, bo zdjęcia "przed i po" innych dziewczyn wyraźnie pokazują różnicę. Ich włosy są gładkie jak tafla, nieco wyprostowane, błyszczące. Liczyłam na taki sam cud, ale...



U mnie szczotka daje wyraźny efekt wygładzenia jedynie w dotyku. Faktycznie, włosy są gładkie jak szkło, zupełnie jakby obniżyła się ich porowatość. Jednak wizualnie nie jest dużo lepiej niż zazwyczaj, co widać na zdjęciu. Efekt niskoporowatych w dotyku włosów (silniejszy niż szczotka) daje mi niedawno odkryta płukanka z siemienia lnianego, dodatkowo wygładzając je wizualnie. Do tego mam świetnie działającą odżywkę bez spłukiwania. Nawet gdyby szczotka działała tak, jak tego oczekiwałam nie byłaby mi już potrzebna.



Do tego szczotka niestety szarpie mi włosy. Jestem na tym punkcie wrażliwa, nie znoszę uczucia ciągnięcia skóry głowy przez pojedyncze włosy przy rozczesywaniu. Dlatego przestałam używać grzebienia a szczotkuję włosy tylko szczotką z włosia dzika. Powrót do, jakby nie patrzeć, plastikowej szczotki z kulkami na końcach był dosłownie bolesny. Moje włosy prawie się nie plączą, przed użyciem szczotki rozczesywałam je dodatkowo palcami a i tak pojedyncze włoski zaczepiały się o kulki i urywały się, ciągnąc skórę głowy.



Do reszty nie mam zastrzeżeń. Szczotka jest łatwa i wygodna w obsłudze, dobrze wykonana. Część z igiełkami można odpiąć i wyczyścić czy umyć. Przesunięcie włącznika otwiera z tyłu zapadkę i uwalnia strumień jonów. Możemy w tym czasie usłyszeć cichy szum a z bliska poczuć charakterystyczny, świeży zapach.



Postanowiłam sprzedać swoją szczotkę. Użyłam jej tylko kilka razy, jest umyta, wyczyszczona, zdezynfekowana. Nie nosi żadnych śladów użytkowania. Mam oryginalne opakowanie i baterie do kompletu. Poza własną, trafiłam na same pozytywne recenzje, więc warto wypróbować działanie szczotki jonizującej na własnych włosach.

Oto link do aukcji:
http://allegro.pl/show_item.php?item=3715143544


____________________________________

Braun Satin Hair 7 Brush Review

I bought my brush in summer, because of reviews on blogs :) Time for my own review.

I expected my frizzy, wavy hair to become smooth. Visually smooth, most importantly, because I already know how to make it smooth to touch. And here comes my disappointment. My hair must be stubborn, because I have seen many "before and after" pictures of other people's hair where the difference was great. Other ladies' hair becomes a smooth curtain, it's a bit straighter and shinier. This is what I hoped for, but...



When it comes to my hair, the brush makes it smoother only to touch. Yes, my hair is as smooth as glass, as if the porosity level decreased. But visually it's not much better than usually, you can see that on the picture. A moment ago I discovered flax seed gel rinse, which gives me the same effect (stronger, even) of low-porosity hair, and additionally it smooths it out visually. Plus, I have a leave-in conditioner, which works great. So, even if the brush worked as I had expected, now I would not need it anyway.


What is more, it pulls my hair. I am super-sensitive to that, I hate this pulling of scalp by single hairs during de-tangling. That's why I quit using a comb and I brush my hair with a boar bristle brush only. Coming back to a plastic brush with balls on top of bristles (after all, that's what the Braun brush it) was painful, literally. My hair hardly ever tangles, and I finger-combed it before I used the brush, but the balls catch single hairs, pull them, make them snap and my scalp hurts.


I am fine with the rest. The brush is easy and convenient to use, it's well made. You can disconnect the part with bristles and wash it easily. When you switch it on, a little hole opens at the back and releases stream of ions. You can hear a soft buzz and smell the characteristic fresh smell, if you put the brush close to the hole.


I have decided to sell my brush. I used it only a few times, it's clean, washed and disinfected. It has no signs of use. I have the original box and a set of batteries. Apart from my own opinion, I have read only positive ones, so it's worth to try this brush.
Here's a link to where I am selling it:

Komentarze

  1. W sumie nie potrzebuję takiej szczotki, chociaż nie obraziłabym się, gdyby mi ktoś taką podarował :D
    Mogłabyś mi napisać, jaka jest Twoja ulubiona odżywka b/s? Musiałam gdzieś przeoczyć ten post...

    Muszę również wypróbować płukanki z siemienia, jeśli daje u Ciebie takie dobre efekty!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ziaja wygładzająca :) Dziś skończyłam recenzję ;) Przedtem wiele o niej nie pisałam. Świetna jest.

      Spróbuj płukanki :) Ja się nakombinowałam ze stężeniem... Stanęło na tym, że gotuję 2 łyżki ziarenek w 1.5 szkl wody i do płukanki używam tego żelu w stężeniu 1:9 albo 1:10 z wodą :) Przy 1:8 zostało mi po spłukaniu tyle żelu we włosach że wiedziałam, że wyschną na sztywne strączki. Siemię jest niesamowite. Tak go mało a taki efekt!

      Usuń
  2. I właśnie w tym moje włosy są podobne do Twoich, że nic co działa na włosy większości blogerek, nie działa równie dobrze u mnie:) Jestem pewna że ta szczotka z moimi włosami też by nic nie zrobiła. Czasem nawet wydaje mi się, że inne blogerki specjalnie "podrasowują" swoje zdjęcia, żeby zbierać same ochy i achy, ale mam nadzieję, że tylko mi się wydaje. Ty na szczęście pokazujesz stan faktyczny i cenię to.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za te słowa :) Bardzo.

      Usuń
    2. Też mam takie wrażenie co do części blogerek. Przez internet łatwo się wszystkiemu wierzy patrząc na zdjęcia. Już jakiś czas temu Twój blog został jedynym typowo 'włosowym', który obserwuję. Po pierwsze nie chcę dać się zwariować i wiem już wystarczająco dużo, po drugie za dużo (niby)fenomenanlych kosmetyków w świecie blogowym, które trafiają na moją wishlistę, choć tak na prawdę ich nie potrzebuję. Ty tak nie kusisz każdą rzeczą i to jest cenne.

      Usuń
    3. Dziękuję! :) Staram się nie sprawiać wrażenia, że nie można bez czegoś żyć, chociaż to, co się u mnie sprawdziło, polecam.
      Przejrzałam swoją listę zakupów włosowych ostatnio... i wyrzuciłam z niej ponad połowę.

      Usuń
  3. włosy i tak wyglądają bardzo ładnie:))

    OdpowiedzUsuń
  4. Szkoda, że się jednak nie sprawdziła. Ja mimo wszystko spróbuję uzyskać idealny efekt za pomocą odpowiedniej pielęgnacji a nie jakiejś magicznej szczotki. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magii tu nie ma. Sama fizyka ;) Ale sama też wolę poprawić stan włosów faktycznie, na długo, a nie pozornie, szczotką. Miała być dodatkiem do pielęgnacji ale nie sprawdza się w ogóle. Po odkryciu siemienia już jej wcale nie potrzebuję :)

      Usuń
  5. ja jestem zadowolona z mojego TT ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja swojego przestałam używać, w ramach eksperymentu. Zobaczymy co z tego wyjdzie.

      Usuń
  6. Ja swoja szczotke uwielbiam. Wygladza ale ja jej uzywam tylko zima(już sobie o niej przypominam, a raczej wlosy zaczynaja sie jej domagac :( ). Wtedy mi sie elektryzuja włosy- mam bardzo, bardzo suche powietrze w domu. Szczotka pomaga :). Nie prostuje(np. koncow, czasami lekko reszte wlosow- czyli fal nie wyprostuje ale troche proste już lub bardzo leko falowane wlosy)- to nie prostownica ale wygladza, czasami az powuje przyklap(nie mogę nią czesać włosów u nasady). I szczotka szczotce nie rowna. Mam jedna ktora ma emiter jonow w tym samym miejscu co Twoja i jest gorsza. Ta z emiterem na srodku zdecydowanie szybciej dziala :D. Juz innej nie szukam(no chyba, ze zrobia nowa z innego materialu). Mysle, ze starczy mi na wieki, zwlaszcza, ze uzywam jej tylko zima. I tez szarpie mi wlosy bo nie umiem sie rozczesac plastikiem(nigdy nie umialam, plastkiowe szczotki gina w moich wlosach, nie wiem jak mozna sie tym czesac). Dlatego najpierw uzywam szczotki z dzika a potem jej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nawet liczyłam na ten przyklap. Na włosy tak gładkie, że aż stracą na objętości. A tu nic...

      Usuń
    2. Długo się nią czeszesz?. Na mojej producent poleca by czesać włosy średniej długości aż 7 minut(plus był dopisek, że na wilgotnych włosach sprawdza się lepiej ale nie każdą szczotą jonizującą da się czesać mokre włosy- musi być o tym wzmianka w instrukcji). Czyli ja swoje(no dobra, czasami prosiłam o to męża, uwielbiam jak ktoś mnie czeszę:D- ale tylko wtedy gdy włosy mam bardzo dobrze rozczesane ) musiałam czesać dużo dłużej. I faktycznie efekt był widoczny po dłuższym czesaniu(im dłużej tym większe wygładzenie), jedynie ta z emiterem na środku działa znacznie szybciej. Wystarczy chwila. Dlatego wole ją a tamta leży. Zazdroszczę, że płukanka z siemienia na Twoje włosy działa tak dobrze. Mi siemie(jak i korzeń prawoślazu) puszy włosy.
      Co do przyklapu to wcale to nie jest takie fajne, bo nagle się okazuje, że te włosy(przy przesadzeniu)wyglądają strasznie licho i aż się nie mogę doczekać następnego mycia....

      Usuń
    3. p.s i jeszcze w jednym się z Tobą zgadzam, taki efekt gładkości włosów można uzyskać po innych produktach(ja mam taki po fluidzie syoss, masce miodowe avokado, balsamie prowansalskim). Jednak moje włosy w domu cierpią zimą i ta szczotka mi pomaga. Dlatego stosuję ją tylko zimą i mam 2 szczotki jonizujace w domu. Zapobiega puszeniu od suchego powietrza i niweluje elektryzowanie. Chyba wszystko zalezy od wlosow i oczekiwan. Ja zaluje, ze szczotka nie podwija mi koncow co opisywaly inne blogerki :(. Nie prostuje ich tez. One zyja swoim zyciem. No ale i tak jestem zadowolona bo co roku zima jednak do niej wracam. Latem jej nie potrzebuje bo efekt gladkosci, blasku uzyskuje pielegnacja.

      Usuń
    4. Niedługo. Kilka przeciągnięć po każdej połowie tylko, bo nie mogę znieść tego ciągnięcia pojedynczych włosków. Ach, te kulki :(
      U mnie siemię we wszystkich wydaniach usztywnia i puszy włosy. Tylko płukanka i mgiełka jako odżywka b/s są świetne. Ogromny kontrast :)

      Usuń
    5. Mam odwrotnie. Maska z sieminia ok, plukanka=puch. Rozczeszesz się innym "plastikiem" czy masz tak ja z tymi produktami?. Od dziecka nie moglam sie rozczesac plastikowa szczotka(w dziecinstwie mialam metalowa, jesli mi sie gdzies zawieruszyla to wyrywalam sobie rycząc polowe wlosow takim plastkiem ;)) i tak zostało do teraz. Nawet TT sie nie sprawdza. Najlepsza jest z dzika, potem metalowa. Plastik jedynie po dokladnym rozczesaniu czyms innym.

      Usuń
    6. Używałam metalowej szczotki tylko kilka razy ale było tak samo źle. Chyba nie mogę mieć sztywnych "zębów" bo za bardzo wyrywają włosy. Dlatego sprawdza się dzik i TT, chociaż z tego drugiego zrezygnowałam, nie wiem czy nie na stałe.

      Usuń
  7. WOW, pięknie Twoje włosy wyglądają na tym zdjęciu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nominowałam Cię na swoim blogu do tagu Liebster Blog Award. Jeśli miałabyś czas i ochotę kolejny raz odpowiadać na kogoś pytania, to chętnie poczytam:))

    OdpowiedzUsuń
  9. Mam tą szczotkę ale w sumie rzadko jej uzywam..

    OdpowiedzUsuń
  10. Na początku włosomaniactwa bardzo chciałam taką szczotkę, ale po przeczytaniu opinii, że do włosów cienkich i delikatnych raczej się nie nadaje (niszczy końcówki), zrezygnowałam

    OdpowiedzUsuń
  11. Jedyna szczera opinia w całej sieci. Już prawie kupiłam ten produkt pod wpływem innej recenzji ale mam włosy podobne charakterem do Pani i nie będę ryzykować :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Thanks bài viết của admin
    ……………………........
    Website: tribenhrungtoc.com
    Xem ngay: trị bệnh rụng tóc dứt điểm

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz