Recenzja: Szampon Olsson do włosów suchych ~ Review: Olsson shampoo for dry hair


Na początek obietnice producenta:

„Szampon do włosów suchych i normalnych, jest łagodny i delikatny, do wszystkich rodzajów włosów. Zmiękczająca formuła zawierająca aloe vera odżywia i nawilża włosy oraz skórę głowy. Dodatki gliceryny zapewniają nawilżenie. Witamina B5 odbudowuje i wzmacnia włosy. Bez silikonu. Pozostawia włosy miękkie i łatwe do stylizacji oraz czystą skórę głowy.”

Pierwsze użycie: szampon nierozcieńczony. Tworzy się bardzo dużo gęstej piany, którą łatwo rozprowadzić. Pomimo siarczanu, włosy przy spłukiwaniu nie były skrzypiąco czyste, co mnie ucieszyło, bardzo. Po wyschnięciu były bardzo miękkie i gładkie w dotyku. Po drugim użyciu było tak samo z tym, że zauważyłam odstające pojedyncze włosy wokół głowy. Nierozcieńczony szampon (zwłaszcza ze SLES) jest dla moich podatnych na przesuszenie włosów zdecydowanie za mocny.

Po dłuższym czasie używania rozcieńczonych szamponów bez siarczanów chciałam zobaczyć, co powie moja skóra głowy, (która od dłuższego czasu nie swędziała dzięki Cerkogelowi i szamponom Natura Siberica a dzięki kozieradce znikł biały osad), na stężony produkt ze SLES.

Dla włosów nierozcieńczony szampon to za dużo, więc po kilku myciach powróciłam do rozcieńczania go w taki sam sposób, jakiego używałam w przypadku produktów bez siarczanów, czyli 4:10. Pomimo SLES w składzie, (który nie jest zły i nie ma sensu z niego rezygnować bez wyraźnego powodu, za to moje włosy go po prostu nie lubią), po tym szamponie, rozcieńczonym, miałam zaskakująco gładkie włosy.

Po kilkunastu dniach używania szamponu biały osad na skórze głowy powrócił. Niestety. Zbiegło się to z wyjazdem w Tatry, na który nie zabrałam ze sobą kozieradki. Jednak przed wyjazdem używałam szamponu przez dłuższy czas jednocześnie aplikując kozieradkę i stan bez osadu się utrzymywał. Po powrocie z gór zaczynało powracać nawet swędzenie, którego przy szamponach Natura Siberica nie było od dawna. Więc chociaż szampon nie jest odpowiedzialny za powrót osadu na skórze głowy (to po prostu brak kozieradki. To samo dzieje się przy innych szamponach), nie jest w stanie opanować swędzenia tak jak szampony Natura Siberica.

Osobom, które nie mają łojotokowego zapalenia skóry głowy ani nie cierpią na podobne nie do końca zdiagnozowane dolegliwości takie jak biały nalot na skórze głowy czy swędzenie, a także tym, którzy mają suche włosy, mogę ten szampon spokojnie polecić. Nadal jestem zdziwiona efektem gładkich i błyszczących włosów, pomimo SLES. To podtrzymuje moją teorię, że nie warto oceniać produktów kierując się składami.

U mnie szampon nie do końca się sprawdził. Odkryłam, że to nie on jest winien nawrotowi białego osadu (to brak kozieradki przez kilka dni), ale już swędzenia nie był w stanie opanować, więc musiałam wrócić do swoich sprawdzonych produktów.

Bardzo dziękuję firmie Olsson za współpracę. Na stronie internetowej możecie znaleźć informacje o samej firmie oraz o produktach. „Produkty Olsson Cosmetics Skandinavia jako pierwsze w Polsce otrzymały certyfikat Asthma-Allergy Danmark.” http://www.olssoncosmetic.pl/produkty.html


___________________

Let’s start with manufacturer’s description:

„A shampoo for normal and dry hair, which is mild and gentle, good for all hair types. Its softening formula contains aloe vera juice and it also moisturises hair and scalp. Glycerine provides moisture. Vitamin B5 repairs and strengthens hair. Silicone free. The shampoo leaves hair soft and easy to style, and the scalp remains clean.”

First use: non-diluted shampoo. It gives lots of dense lather, which is easy to distribute all over the scalp. Although there is a sulphate, my hair was not squeaky-clean when I was rinsing it, so I was really glad. After it dried, my hair was really soft and smooth to touch. The second time I used it, it was all the same but I noticed that baby hairs were frizzy. Non-diluted shampoo (especially with SLES) is too harsh for my hair, since it’s dry.

After a longer while of using diluted, sulphate free shampoos, I wanted to see how my scalp would react to a diluted SLES product. (For some time I’ve had no itching, thanks to Cerkogel and the white gunk went away thanks to fenugreek and Natura Siberica shampoos.)

Since undiluted shampoo is too much for my hair, I started diluting it with water, 4:10 in a foam-making bottle. It’s the same method I use for sulphate-free shampoos. Despite SLES here (sulphates are not universally bad and you don’t have to drop them, really. My hair doesn’t like them, that’s all.), my hair was really smooth after I had used this shampoo.

After several days of using the Olsson shampoo the white gunk on my scalp came back. Unfortunately. I also went for holidays, and I didn’t take fenugreek with me there. However, before I left, I had used the shampoo along with fenugreek for a while, and there was no gunk. When I came back from my holidays in the mountains, itching was appearing again, though with Natura Siberica shampoos it was absent. So, although the Olsson shampoo is not responsible for the gunk (that’s just lack of fenugreek, same happens with other shampoos), it is not able to control the itching as well as NS shampoos can.

I can recommend this shampoo if you don’t have scalp problems like me: seborrhoeic dermatitis or other non-diagnosed itching and so on. I am still surprised with the smooth hair it gave me, despite SLES, which supports my theory: don’t judge products basing on ingredients.

For me, the shampoo didn’t work perfectly. I know it’s not responsible for the fact that the white gunk had come back (that’s lack of fenugreek) but it is unable to control itching, so I had to go back to my trusted products.

I’d like to thank the Olsson company for cooperation. On their website, you can find information about the company and their products. „Olsson Cosmetics Skandinavia products have received the Asthma-Allergy Danmark certificate as the first ones in Poland.” http://www.olssoncosmetic.pl/produkty.html

Komentarze

  1. Czytałam kiedyś o tym szamponie w samych superlatywach, ale jak widać, nie jest wcale taki idealny.

    OdpowiedzUsuń
  2. Na szczęście nie mam problemów skórnych, więc mógłby się u mnie sprawdzić. Lubię, gdy szampon zostawia włosy w takim stanie jak to opisałaś (nieskrzypiące) :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja również nie mam problemów ze skórą głowy :)
    Wygląda ciekawie. Czasami również mam wrażenie, że skład w ogóle inaczej odzwierciedla działanie danego kosmetyku!

    OdpowiedzUsuń
  4. Raczej się na niego nie skuszę :(

    OdpowiedzUsuń
  5. ja już mam swojego ulubieńca z sls ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz