Recenzja: Cerkogel 30 ~ Review: Cerkogel 30

Miałam co robić czekając ponad 5 miesięcy na wizytę u dermatologa;) Czasem było lepiej, czasem gorzej. Cerkogel znalazłam na jakimś niewielkim forum w momencie, w którym było krytycznie a na dodatek myślałam, że próbowałam już wszystkiego. Pomógł do tego stopnia, że właściwie wizyta była niepotrzebna. (Ale poszłam. Relacja z imprezy znajduje się tutaj.) O tym jak przypadkiem opanowałam ŁZS napiszę osobną notkę. Dziś o samym Cerkogelu 30.

Produkt jest prawdopodobnie niedostępny za granicą ale dla tych z Was, którzy nie mieszkają w Polsce zamieszczam skład na zdjęciu poniżej. Może znajdziecie u siebie coś podobnego?

Cerkogel30 można dostać w internetowej aptece Dbam o Zdrowie za 15.39 zł. (Jest też wersja z 10% mocznika, dla osób dla których 30% to za dużo, ale nie mogę jej nigdzie znaleźć.) Obecnie jestem w trakcie swojego trzeciego opakowania, jedno starcza mi na około 3 miesiące, chociaż na początku był to krótszy czas. Żel jest przezroczysty, bezzapachowy, klei się delikatnie co właściwie ułatwia nałożenie go.

Producent zaleca nakładanie żelu na 30-40 minut i wyczesanie go miękką szczotką lub spłukanie włosów. Sama sprawdzałam różne sposoby aplikacji. Przed myciem, po myciu, oba sposoby na raz. Na początku aplikacja przed myciem nie wystarczała. Skóra głowy ciągle swędziała więc nakładałam też odrobinę żelu na mokrą skórę zaraz po myciu. Niewielka ilość faktycznie nie skleja włosów, choć kiedy nakładam więcej żelu przed myciem – jest widoczny. Teraz, kiedy swędzenie ustało i skóra się unormowała, nakładam Cerkogel raz w tygodniu, przed myciem, w weekend lub tak blisko weekendu jak się da. (Dzięki temu o nim pamiętam;) Myję włosy co dwa dni więc w każdym tygodniu zdarza się mycie w piątek i niedzielę albo w sobotę.) W ten sposób mogę nałożyć tyle żelu ile potrzebuję. Przy sporej ilości wyczesanie by nie wystarczyło ale mycie załatwia sprawę.
Zdarza się, że nałożę odżywkę czy maskę za blisko skóry głowy i miejsce nad karkiem zaczyna swędzieć po spłukaniu. Wtedy też  smaruję to miejsce Cerkogelem i swędzenie ustaje dosłownie od razu. 

Cerkogel zmniejsza ilość białego nalotu na głowie ale nie do końca go usuwa. Chociaż kiedy zdarzy mi się o nim zapomnieć czuję po kilku dniach, że biała warstwa jest grubsza. Także na swędzenie wpływa bardzo mocno a na biały nalot zauważalnie. Czyli spora część zasług w opanowaniu ŁZS "zrób to sam" należy się tej małej tubce. Albo trzem małym tubkom ;)



I had enough to do to keep me busy during almost six months of waiting for my dermatologist appointment ;) Sometimes my scalp was better, sometimes it was worse. I found Cerkogel on some small discussion board in a moment when the condition of my head was critical and I was sure I had tried everything. It helped me enough to make the visit unnecessary. (But I went there anyway. You can read the report here.) I will write a separate entry about how I have managed to calm my seborrhoeic dermatitis at home and today I will present you the Cerkogel story.

I am almost sure it is not available abroad. But in the picture above there is the ingredients list so that you can look for something similar in your area. 

My version has 30% of urea but there is also a 10% version for those who feel that 30 may be too much. I am currently in the middle of my third tube. One lasts me for more or less 3 months, though it was less at the beginning. The gel is transparent and a bit sticky, which actually makes the application easier.

The manufacturer tells you to apply the gel for 30-40 minutes and to brush it away with a soft brush or rinse your hair if you need it. I have tried a few ways of applying it. Before washing, after washing, both at once. At the beginning it was not enough to apply it before washing, so I used to add some gel on my wet scalp after a wash. Slight amount is invisible on hair, indeed, but when I use more before a wash it becomes visible on hair. Now, when itching went away and my scalp is rather calm I use Cerkogel once a week, before a wash, on a weekend or as close to it as possible. (This is how I remember about applying it ;) I wash my hair every second day so each week there are washes on Friday and Sunday or on Saturday.) This way I can apply as much gel as I need. With bigger amount brushing it off would not work, but washing does the job.

Sometimes, when I apply a conditioner too close to the scalp, a place above my neck starts itching. Then I apply Cerkogel there and itching stops immediately.

The gel lowers the amount of white gunk on my scalp but does not remove it. However, when I forget about it, after a few days I feel that I have more of this white thing on my head. To sum up, it influences itching to a great extent and considerably helps with white gunk. Great part of the "DIY: how to control seborrhoeic dermatitis" job was done by this small tube. Or three small tubes ;) 

Komentarze

  1. mam go i jestem z niego bardzo zadowolona, ulga w swędzeniu i podrażnieniu nie była natychmiastowa, jednak po 2 tygodniach już prawie wcale skóra głowy mnie nie swędzi :) podrażniłam skalp henną :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie działa szybciej w kwestii swędzenia takiego po myciu, nad karkiem. Czasem się zdarza. Ale żeby uregulować swędzenie całej skóry głowy też potrzebowałam więcej czasu.

      Usuń
  2. Muszę się zaopatrzyć w Cerkogel-również swędzi mnie skóra głowy.Używam teraz Emolium-dwa razy droższy....

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie nadal czeka w szafce... Póki Cerko działa, nie będę kombinować :)

      Usuń
  3. Ciekawy produkt, zapiszę sobie nazwę i w razie czego będę wiedziała po co sięgnąć.
    Fajnie, że Ci pomógł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też się cieszę bo myślałam, że długo jeszcze będę się drapała :D

      Usuń
  4. Całe szczęście nie mam problemów ze skórą głowy :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uzywam go juz od bardzooo dawna :).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja go dopiero zimą odkryłam... Szkoda, że nie trochę wcześniej.

      Usuń
  6. już szukałam go na dozie, po tym jak zobaczyłam skład to zrezygnowałam... parabeny w takim leku? :(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie ani w teorii ani w praktyce nie przeszkadzają, ale właściwie mogliby to zmienić, bo wiele osób nie zdecyduje się na kupno... Ech.

      Usuń
  7. Dzięki za recenzję, jutro się w niego zaopatrzę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Proszę bardzo :) Mam nadzieję, że się przyda :)

      Usuń
  8. słyszałam o nim już wcześniej ale nigdy na szczescie go nie potrzebowalam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ech, zazdroszczę :) Oczywiście jak go potrzebuję a znalazłam go późno :D

      Usuń

Prześlij komentarz