Październikowa aktualizacja długości ~ October length update

Październik minął mi zaskakująco szybko. Nie ma to jak powrót na studia. Nawet tę notkę piszę siedząc na wydziale :)
Aktualizacja w tym miesiącu będzie bez zdjęć z poprzednich październików, ale za to zrobiłam porównanie zdjęć z lampą i bez. Staram się zawsze fotografować włosy bez użycia lampy błyskowej, ale chciałam zobaczyć jak wyglądają z fleszem.

Jeśli chodzi o długość, włosy mają 95.5 cm, a więc urosły od września o 2 cm. Piję skrzypokrzywę i sądzę, że to jej zasługa. Cały centymetr powyżej normy!

~

October  quickly. There's nothing better than going back to studying :) As I write this entry, I am sitting in my faculty's building. 

This month, I won't give you pictures from the previous Octobers. Instead, I made a comparison of flash and no flash pictures. I always try to photograph my hair without flash, but I wanted to see the difference.

When it comes to length, my hair is 95.5 cm long (38.2") and it grew 2 cm (0.8") since the end of September. I am drinking nettle + field horsetail tea, and I think that's why I have 200% of growth :)


Zdjęcie z lampą. Zapomniałam o tym, że chcę przygotować aktualizację i nałożyłam na końcówki kilka kropli oleju, więc są nieco sklejone. Wstążka to mój kolejny przystanek - kość ogonowa.
~
Picture with flash. I had forgotten that I wanted to take pictures that day and I applied a few drops of oil on my ends, so they are clumped together. The ribbon marks my next mini-goal, which is TBL (tail bone length).


Zdjęcie bez lampy
~

No flash


Końcówki w warkoczu. Poza tym, że są rzadkie i łatwo je przesuszyć, nie jest źle.
~
My ends in a braid. They are thin and prone to dryness, but not bad in general.

A teraz coś, o co prosiły Gabrysia i Lena (mówiłam, że pamiętam:) ). Moje włosy zaplecione w warkocz, proste zdjęcie z tyłu. Z grubości na górze jestem dumna. Ostatnio mierzyłam objętość kucyka, wyszło 10 cm. Hurra! 
~
And now something Gabrysia and Lena asked for. (See, I remember!:) ) My hair braided in a simple braid, photographed from the back. I am proud of my braid's thickness at the top. I measured the circumference of my ponytail a few days ago. It's 10 cm (4")! Yay!


Bez lampy
~
No flash


Z lampą
~
With flash

Komentarze

  1. Coraz dłuższe i wyglądają też coraz lepiej!:) Obyś szybko osiągnęła kolejny przystanek:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie? :) Cieszę się :) A wystarczyło trochę zorganizować pielęgnację :)

      Usuń
  2. Bardzo podobają mi się takie lekko pofalowane włosy (po warkoczu?). Są bardzo naturalne i ładnie się układają. Jeżeli chodzi o sposób robienia zdjęcia - to mamy teraz dowód na to jak bardzo włosy "zmieniają się" pod wpływem flesza. Na niektórych blogach jest to niestety nagminna praktyka.
    Wielkie brawa dla Ciebie Henri za to, że jesteś taką naturalną i normalną dziewczyną! Oby tak dalej!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fale są po moim kucyku do spania :) Kilka gumek (tak z 5-6) jedna pod drugą. Moje naturalne fale są wyraźniejsze i drobniejsze :)

      Dziękuję! Bardzo :) Jak mi kiedyś odbije mam nadzieję, że mnie delikatnie nawrócicie. Bywa trudno, w blogosferze, ale nie odpuszczę :)

      Usuń
  3. Napiszę tak-jestem zaskoczona.Twoje włosy były śliczne,teraz są piękne!!!W ogóle nie widzę zniszczonych końcówek-co więcej wyglądają super!!!Gratuluję przyrostu!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak :) Długo wyglądały kiepsko albo średnio na zdjęciach. W końcu udało mi się udowodnić, że jest dobrze. I nie chodzi o zdjęcie z lampą:)
      Dziękuję :)

      Usuń
  4. Teraz już nikt nie powinien się czepiać Twoich włosów. Postarałaś się chyba o trochę lepsze zdjęcia, w warkoczu włosy już w ogóle wyglądają na super gładkie i nawilżone. No i wersja z fleszem, czyli taka jaką robi większość dziewczyn na swoje blogi;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Robię się mainstreamowa :D
      Żartuję.

      Zawsze staram się o jak najlepsze zdjęcia ale jak mam kiepski dzień bo coś w poprzednim myciu nie wyszło a chcę akurat zrobić zdjęcie bo przez następny tydzień nie będzie okazji (bo np. będę wracała wieczorem i zdjęcia musiałyby być z lampą), wychodzi to co wychodzi. Oby z nowym planem pielęgnacji było więcej dobrych dni :)

      Usuń
  5. Piękne włosy i bardzo długie, chała bym aby moje już takie były

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajnie mieć już długie włosy. Ale, zacytuję znajomą, droga do nich to połowa zabawy! :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie czuję, że są długie, na przykład kiedy je zaplatam albo czeszę (czułam przed podcięciem, tym ostatnim) ale z wyglądu- faktycznie już długie :)

      Usuń
  7. Liczę na to, że i u mnie skrzypokrzywa przyśpieszy porost :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Moje to juz siegaja kilka cm za kosc ogonowa ale nie wiem jaki mam cel. Spokojnie sobie rosna :D. Ładnie wygladaja w warkoczu :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Aaaach, zazdroszczę :) Myślałam tak przy każdym mini-celu, ale przy kości ogonowej już jestem prawie pewna, że na tej długości zacznę czuć, że mam długie włosy :D
      Dziękuję :)

      Usuń
    2. Z pewnoscia. Dopiero teraz czuje ich dlugosc. Wczesniej nie odczuwalam zmian w dlugosci jak teraz. 5cm mniej wiecej lub wiecej nie robilo mi roznicy. Teraz jest inaczej. Moge juz powiedziec, ze sa dlugie :D
      Fajnie, ze zrobilas zdjecia z lampa. Zawsze mnie ciekawilo jak kolor Twoich wlosow bedzie wygladal wlasnie na zdjeciu z lampa. Moze dlatego, ze moje zawsze byly wielotonowe i w kazdym oswietleniu wygladaja inaczej. Naturalki niby ciemne ale w sloncu, przy mocnej zarowce lub pod wplywem lampy blyszcza sie na zloto i brazowo, natomiast te farbowane indygo mimo, ze na zywo nie sa tak czarne to tez slonce, lampa podbija ten odcien :D. W kazdym pomieszczeniu w domu mam troszke inny kolor wlosow. W sypialni bardziej brazowy a w pokoju dziennym bardziej czarny :D.

      Usuń
    3. Mi kiedyś udało się zrobić warkocz, przypadkiem, tak, że było widać kilka kolorów włosów. Wierzchnia warstwa jest sporo jaśniejsza od reszty :)

      Usuń
    4. Na zdjęciu wyglądają jednolicie i w sumie zazdroszę. Wiadomo jakies tam różnice będą ale moje były aż za bardzo wielotonowe :p. Zresztą gdy robiłam wam czasami zdjęcie z bliska to raz były niebiekie lub czarne a innym razem wychodził ciemny blond.

      Usuń
    5. Ooo! Od niebieskiego do ciemnego blondu! Super :D

      Usuń
    6. Mam dwa zdjęcia z Włoszech zrobione w tym samym miesiącu ale w innych miejscu(to samo pomieszenie). Na jednym są bardzo ciemne a na drugim takie jasne :D. Może właśnie kiedyś pokaże je na blogu? bo wyglądają jak zupełnie nie moje :D. Z ciekawości robiłam sobie zdjęcia wokół ścian co 1 metr i na każdym zdjęciu kolor był zupełnie inny :D.

      Usuń
    7. Ale super! Jak będziesz miała chwilę to może naprawdę przygotuj wpis ze zdjęciami? :)

      Usuń
  9. Wyglądają cudnie i mają taki ciepły kolor:D Warkocz śliczny, gratuluje i zazdroszczę przyrostu:) Oby dalej tak szalały:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Sama bardzo się cieszę z przyrostu. Chociaż zauważyłam, że na początku każdej terapii przyspieszania porostu włosy rosną szybciej a w drugim i trzecim miesiącu mniej. Może powinnam skrócić czas do dwóch miesięcy bo w trzecim niewiele się dzieje...?

      Usuń
  10. Powiem Ci że bez lampy twoje włosy znacznie bardziej mi się podobają niż z lampą :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też! :) Z lampą są tak błyszczące jakby były sztuczne :D

      Usuń
  11. Mają taki zdrowy blask, rewelacja! :) Bardzo grube są w tym warkoczu w górnej części :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdziwiłam się tymi 10 centymetrami. Trochę baby hairs, zwłaszcza te z tyłu głowy, urosło bo momentu załapywania się w warkocz, przyspieszam porost od stycznia :) Dobrze wiedzieć, że robię coś dobrze.

      Usuń
  12. Prezentują się wyjątkowo ładnie w tej aktualizacji! Pozazdrościć - i oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zazdroszczę Ci tego warkocza. Mój jest raczej taki, jak Twoje końcówki... Ha, trudno.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale! Źle ułożona fryzura nie próbuje Ci urwać głowy pod koniec dnia :)

      Usuń
  14. To chyba jedna z nielicznych aktualizacji na której nie musisz się tłumaczyć, że włosy normalnie wyglądają ok a tylko w dniu zdjęcia było coś nie tak. Teraz wyglądają fenomenalnie, bosko! Ahhh wspaniałe :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Troszkę... olej... końcówki... bo zapomniałam... :D Ale poza tym jest w porządku. Cieszę się, w końcu mam to na zdjęciu. Dziękuję :):):)

      Usuń
  15. Aleeeeeeeee długaśne! Zazdroszczę takiej długości :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Może niektóre włosomaniaczki powinny urządzić akcję "zdjęcie z fleszem i bez flesza"? Wtedy zapewne trochę czytelniczek byłoby zdziwionych jak "zwyczajnie" wyglądają włosy niektórych z nich. Nie jest niczym nadzwyczajnym uzyskać efekt lśniących włosów w świetle błyskającej lampy, a mieć je tak zadbane jak Henri i nie używać jej to jest dopiero coś!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komplement :)

      Nie wiem, czy taka akcja by przeszła. Jak dla mnie każdy może robić co uważa, tylko byłoby miło, gdyby czytelnicy zauważali, że blask to lampa. Bawią mnie komentarze z serii "co robisz że masz tak lśniące włosy" a zdjęcie jest z lampą :)

      Usuń
  17. 1. Zdjęcie z lampą a bez lampy - nie widać większej różnicy. Widać że masz bardzo dobrze nawilżone i wygładzone włosy ( co kładłaś, co robiłaś?). Końcówek tym razem chyba nikt się nie przyczepi. Oleju za bardzo nie widać.
    2. Gratuluję przyrostu.
    3. Jak Ci nie wstyd mieć 10 cm grubości w kucyku kiedy ja mam 6,5-7? 10 cm to naprawdę dużo i za niedługo nikt się nie przyczepi do gęstości Twoich końcówek, no bo jak?
    Btw to jest pewne wyjaśnienie dla Twojego powolnego przyrostu włosów - rosną powoli bo jest ich dużo =D.
    4. Fajna gra wstępna - najpierw sam koniec warkocza, a potem cały =) Warkocz masz b. ładny, większość warkoczy które widuję na ulicach ( tych długich, ale tych krótkich też) też jest taka cienka na końcu i nikt o to nie wrzeszczy. Niepotrzebnie się przejmowałaś.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1. Dziękuję :) Tu są akurat po olejowaniu na odżywkę (olej słonecznikowy + Garnier Awokado i Karite). Zdjęcie mnie pozytywnie zaskoczyło, nie wiedziałam,że aż tak dobrze to wygląda.
      2. Tu też dziękuję
      3. Idę się wstydzić do kąta.
      Ciekawe, kiedy te włosy podrosną tak, że zagęszczą mi się końce...
      4. Niech mi ktoś wyłączy przejmowanie się czymś bez powodu.

      Usuń
  18. W warkoczu wyglądają na prawdę cudnie.
    Uwielbiam takie grube zaplatańce! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Nie pomyślałabym, że jest aż tak dobrze. Czas wyłaczyć samokrytykę.

      Usuń
  19. Piękne długie włosy :) Moje to takie krótkie i kaprysne ostatnio. Chciałabym mieć tak długie włosy jak Twoje :) i objętosćć kucyka to marzenie - 10 cm to jakiś obłęd pozytywny :)

    Teraz offtop - co studiujesz?:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Urosną :) Często patrzę na swoje zdjęcia sprzed prawie 4 lat jak miałam włosy do łopatek. I tak mało urosły, pewnie z połowę tego co urosło ścięłam :)

      Filologię angielską :) Teraz już głównie literaturoznawstwo :)

      Usuń

Prześlij komentarz