Tutorial: Nautilus bun, 3 wersje ~ Tutorial: Nautilus bun, 3 versions

Zajęło mi to sporo czasu, ale w końcu jest, tak jak obiecałam. Wytłumaczenie słowami jak wykonać fryzurę nie jest wcale takie łatwe ;) W razie niejasności śmiało pytajcie. 

Nie wiem jak to się stało, że Nautilus bun ma trzy wersje ;) Efekt końcowy każdej z nich nie jest może bardzo różny, ale są różnice w trwałości i wygodzie wykonania. Moją ulubioną wersją, która na moich włosach trzyma się cały dzień jest ta trzecia, choć drugiej też często używam.

Na razie tutorial. Pamiętam też o zapowiedzianej serii "Updo of the day" ale zanim zacznę pokazywać Wam moje codzienne uczesania chcę mieć do nich instrukcje, żeby oddzielić serię tutoriali od serii UOTD i żeby móc osoby zainteresowane daną fryzurą dnia odesłać do instrukcji. (Mania konstruowania nieco za długich zdań daje o sobie znać ;) ).

Zaczynamy!

Do wykonania tej fryzury potrzebujemy wsuwki i klamry albo szpilki. Ołówek może być ;) Jeśli chcemy wykonać nautilus bun z warkocza (super efekt) będziemy potrzebować jeszcze cienkiej gumki.

Jestem praworęczna, a osoby leworęczne mogą śmiało odwrócić symetrię. Tam, gdzie ja zaczynam lewą ręką, zacznijcie prawą, jeśli jest Wam wygodniej.

____________________________________

It took me a while, but finally the post is up, as I have promised. Explaining the process of making an updo in words is harder than you may think ;) If anything is unclear, feel free to ask me about it.

I don't know how it happened that the Nautilus bun has three versions ;) The final effect of each of them is similar, but the differences are in the method and in stability of the bun. My favourite version is the third one, but I also use the second one quite often.

For now I will show you the tutorial. I remember about the "Updo of the day" series that I have announced. However, before I start showing you my everyday updos I would like to have some instructions published, to be able to separate the "UOTD" series and the tutorials. If someone is interested in the updo I will show in the UOTD series I want to be able to send him or her to the "Tutorials" section.

Let's go!

To make this updo you will need one bobby pin and a bigger hair clip or hairstick. A pencil will do, too! ;) If you want to make a braided bun (nice effect) you will also need a small hair tie.

I am a righty, but if you're a left-handed person, feel free to switch the symmetry and use your left hand whenever I use my right, and the other way around.

Wersja 1 ~ Version 1

Po dokładnym rozczesaniu włosów zbieramy je w kucyk prawą ręką.
~
Start with de-tangling your hair, then gather it up in a ponytail with your right hand.  

 Następnie lewą ręką podnosimy końcówkę w górę i owijamy ją wokół dłoni w górę i w lewo, raz.
~
Take the tail up with your left hand, bring it around the right palm and to the left.


Zakręcamy raz prawą dłonią tak, aby zawinąć również włosy. Na razie może brzmi to niejasno ale kiedy będziecie robić tę fryzurę zobaczycie, że jest tylko jeden ruch, jaki możecie wykonać aby otrzymać taki efekt ;)
~
Twist your right hand, once, in such a way that the hair also gets twisted. For now it may sound unclear, but when you are at this stage you will see that there is just one move you can make to get this effect ;)


Owijamy końcówkę wokół podstawy koka. Ja w tym momencie przypinam końcówkę wsuwką. Pętelkę która powstała wokół prawej dłoni zdejmujemy z dłoni i nakładamy na podstawę koka.
~
Wrap the ends around the base of the bun. Now, I add a bobby pin to secure the ends. You still have the loop around your right palm, right? Take the palm out of it and place the loop on the vase of the bun.


Wpinamy klamrę (u mnie to Flexi8 w rozmiarze XL) albo ołówek. Gotowe!
~
Secure the bun with a clip (here I use Flexi8 in XL) or a pencil. Done! :)

Wersja 2 ~ Version 2


Zaczynamy podobnie. Zbieramy włosy w kucyk, tym razem lewą ręką. Podnosimy kucyk i przekładamy go górą wokół lewej dłoni na prawo.
~
The beginning is similar. Gather your hair into a ponytail, this time with your left hand. Bring the tail up around your palm, around and to the right.


W tej wersji nie ma skręcania włosów, więc będzie dobra dla osób, które nie mają ich dość długich do wykonania pierwszej wersji. Po prostu owijamy końcówki wokół podstawy koka.
~
In this version there is no twisting required  so it will be better for those of you who have shorter hair. Just wrap the ends around the base.


Wyjmujemy dłoń z pętelki i nakładamy pętelkę na podstawę koka.
~
Take your palm put of the loop and put the loop on the base of the bun.


Upinamy i gotowe!
~
Secure the bun and you're done!

Wersja 3 ~ Version 3


Tu zaczynamy trochę inaczej. Prawą rękę umieszczamy pod włosami zebranymi w kucyk.
~
Here, the beginning is a bit different. Start by placing your right palm under hair gathered in a ponytail.


Zbieramy włosy prawą ręką i odciągamy nieco w prawo i w górę...
~
Gather your hair with your right hand, pull it slightly to the right...


... i zakręcamy. Tak jak to było w pierwszej wersji, na zdjęciach być może nie widać o co chodzi ale kiedy będziecie się czesać wyjdzie to naturalnie. Ja zakręcam włosy raz (a później owijam sporo długości końcówek wokół podstawy), ale przy długich włosach można w tym momencie skręcić je dwa albo trzy razy.
~
...and twist. Just as it was in the first version, it may be unclear in the picture, but it will be obvious when you are in this stage of making the bun. I twist my hair once (and then I wrap longer ends around the base), but with longer hair you can twist it two or three times.


Owijamy końcówki wokół podstawy koka. Na zdjęciu pomagam sobie palcami prawej ręki ale nie zdjęłam jeszcze pętelki.
~
Wrap the ends around the base. In the picture I am using my right hand but I haven't taken the loop down from the palm yet.


Nakładamy pętelkę na podstawę.
~
Put the loop on the base.


Upinamy i gotowe!
~
Secure the bun and you can go!

Z włosami można sporo zrobić :) Tak, to wszystko ma swoje nazwy, czasem nawet wiadomo kto wymyślił daną fryzurę. Dajcie mi proszę znać, czy chcecie więcej instrukcji. Te opublikowane dotychczas znajdują się w zakładce na górze.

Tylko nie piszcie "chciałabym, ale mam dwie lewe ręce" ;) Ja nie mam specjalnego talentu. Naprawdę nie mam. Co innego niektóre dziewczyny na YouTube, które potrafią wymyślić i pięknie wykonać własne fryzury a także odtworzyć te z seriali, gier czy filmów. Równe, gładkie pasemka, wszystko ładnie udekorowane. Ja po prostu dużo się czeszę, od ponad trzech lat. Wydawało mi się, że jest tak od zawsze ale ostatnio przypomniałam sobie moment w którym ciocia uczyła mnie jak zapleść warkocz. Właściwie jeszcze kilka lat temu znałam niewiele fryzur. Nie należę do osób, którym uczesania wychodzą za pierwszym razem. Ale z czasem nabywa się ogólnych umiejętności, jak na przykład zaplatanie poziomo z tyłu głowy czy zmienianie rąk przy zaplataniu warkoczy wokół głowy i robi się łatwiej.
Grzebienie w dłoń!

P.S. z czerwca 2016: W międzyczasie udało mi się zrobić porządek w kwestii wersji i nazw tego koczka. Otóż prawdziwy Nautilus bun to wersja 3. Wersja 2 z mojego posta to Maria's wrapped bun a wersja 1 to Everyday Bun Hypnotici. Do pewnego czasu widywałam instrukcje w tych trzech wersjach i wszystkie pod nazwą "Nautilus bun" ale wreszcie sprawa się wyjaśniła :) Koczki są podobne, ale jednak technika wykonania się nieco różni, a co za tym idzie również ich solidność i wygląd.
~

Yes, you can do a lot with hair and it all has names ;) Sometimes we even know who has invented a particular updo. Please, let me know if you want to see more tutorials. The ones I have published so far can be found in the tab above.

Just don't tell me you can't arrange your hair in any way. I do not have any special gift. I really don't. I am not like some YouTube girls who can invent and beautifully construct their own updos as well as recreate those from films, TV series and games. Even, smooth strands, nice ornaments. I just put my hair up a lot, practising for over three years. I used to think it has always been so but recently I have recalled a moment in which my aunt taught me how to make a basic braid. Actually, a few years ago I knew only basic updos. I am not one of those people who can make an updo at once, at the first try. But with time you will acquire some basic skills such as braiding horizontally on the back of our head or switching hands when you braid your hair around your head. And it all becomes easier.
So, get your combs!

P.S. added in June 2016: In the meantime, I've managed to figure out the names and versions of this bun. The proper Nautilus bun is what I show here as Version 3. Version 2 is in fact Maria's wrapped bun, and Version 1 is Hypnotica's Everyday Bun. The confusion was caused by the fact that for some time I had been seeing different instructions, all named "Nautilus Bun." But now it's all clear. The three buns are similar, but the technique differs a bit, and so the stability and the look differ too.

Komentarze

  1. Fajnie wygląda:) Robię trochę podobną wersję z ołówkiem:)

    OdpowiedzUsuń
  2. jestem antytalenciem do fryzur :) może uda mi się zrobić, bo dobrze wszystko wyjaśniłaś :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie wierzę w antytalent. Nie i koniec :)

      Usuń
  3. Widziałam tego koczka u Anwen, świetny jest! Powiedz mi gdzie nauczyłaś się tak dobrze angielskiego? :) Imponuje mi to bardzo :)

    Znasz jakieś ciekawe, włosomaniackie, anglojęzyczne blogi?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. też bardzo chętnie poznałabym Twoje ulubione zagraniczne blogi o włosach :)

      Usuń
    2. Angielskiego nauczyłam się w domu :) To znaczy miałam w szkole, w liceum 5 godzin w tygodniu, ale to niewiele. Sztuczna gramatyka pod maturę i czytanie bzdurnych dialogów w podręczniku. Angielskiego nauczył mnie Internet, właśnie czytanie o włosach. Najpierw zaczęłam swobodnie czytać, później pisać. Studiuję filologię angielską ale po zastanowieniu doszłam do wniosku, że uniwersytet nie uczy mnie języka, a tylko zmusza, żebym sama się uczyła i tylko sprawdza wiedzę. Od jakiegoś czasu czytam powieści po angielsku (tańsze są, więc to też plus), piszę sama dla siebie po angielsku, oglądam seriale bez napisów. Pomaga :)

      Jeśli chodzi o blogi... Nie mam ich wiele. "Ogarnąć angielskie blogi" to ciągle jeden z punktów na mojej liście rzeczy do zrobienia. Za to 80% mojej wiedzy włosowej pochodzi z forum The Long Hair Community. I angielski też własnie stamtąd :D

      Usuń
    3. Dziękuję za odpowiedź :*

      Usuń
    4. Proszę :)
      Pewnie dużo nie pomogłam... :)
      Ale zaplanowałam sobie, że do końca wakacji ogarnę listę rzeczy do zrobienia. Wtedy kilka nowych blogów zagranicznych pojawi się w pasku bocznym :)

      Usuń
  4. bardzo ładnie ta fryzura wygląda, elegancko a zarazem dziewczęco ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :)
      Nie wyszła idealnie, ale potencjał ma :)

      Usuń
  5. Fryzura szybka i łatwa. Muszę ją wypróbować. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koniecznie. To taki dobry patent na dni "o matko, zaspałam" ;)

      Usuń
  6. Yay! Pierwszy raz umiem zrobić jakiegokolwiek koka ! jesteś cudowna ! *.*
    Ale nie mam spinki która potrafiłaby mi to przytrzymać:< I nie umiem wsunąć wsuwki w taki sposób by końcówki mi po chwili spod niej nie uciekły. What's wrong with me? :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem z siebie dumna. Dziękuję! :):):)

      Wsuwki są wredniejsze niż wyglądają. Ja kiedyś wychodziłam z domu z pięcioma, wracałam z jedną. Teraz będzie językowy bałagan, ale spróbuję opisać cudowny sposób na wsuwki:D
      Kiedy chcesz przypiąć powiedzmy bok koczka nie wkładaj wsuwki prosto we włosy. Otwórz ją sobie palcem, wbij jedną nóżkę w koka a drugą we włosy obok tak, że wsuwka będzie prostopadle do głowy. Dopiero później ją jakby połóż na głowie i wsuń we włosy. Czasem nie wychodzi, ale to od razu czuć bo wsuwka odskakuje. Dobrze jest jak się ją wsunie i nic się nie rusza nawet o pół centymetra. Wtedy nie jest w niej za dużo włosów i nie wypchną jej kiedy będziesz szła czy biegła.
      Mam rysuneczki zrobione w paincie. Może czas je wstawić właściwie :D

      A ludzie się śmieją z włosomaniaczek. Kiedy to sama fizyka i chemia. Ha.

      Usuń
    2. kompletnie nie nadążam za tym opisem, nie wiem jak zrobić by było prostopadle do głowy o.O Daj rysunki, dddaaaaaj! :D

      Usuń
    3. Zgubiłam! Nie wierzę! Kurka szmatka, ja nigdy nie usuwam takich rzeczy i nie gubię...
      Porozpaczam sobie późńiej.

      Ten gościu jest niezły. Pokazuje dokładnie to, co ja próbowałam napisać :D
      http://www.hairromance.com/2012/05/how-to-insert-a-bobby-pin.html

      Usuń
    4. GENIALNE!
      Teraz rozumiem co napisałaś :D Jej, dziękuuuuję! Nawet nie wiesz jak jestem wdzięczna! I mówię to po 40 minutach siedzenia w łazience próbując usadowić wsuwkę. Mogłam tu zajrzeć przed tym jak zaczęłam się czesać :D
      Uwielbiam Cię :D

      Usuń
    5. Zawsze do usług :)

      Pewnie nie wiesz jak bardzo się cieszę, że mogę aż tak pomóc :) Definitywnie nie założyłam bloga żeby zbierać komentarze "weź zetnij te włosy". Chciałam właśnie takich świetnych kontaktów z ludźmi :):):) Takie sytuacje sto razy wynagradzają mi te momenty kiedy jest mi przykro przez któryś z kolei komentarz.
      :*

      Usuń
  7. Świetnie to wygląda.
    Ja próbowałam czegoś podobnego bez spinek, ale niestety na moich włosach nie zdaje egzaminu... od razu się rozplata.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ha, na moich też :) Nie ma szans, że się utrzyma. Lata wprawy i wysokoporowate włosy może by pomogły.
      Moje niby są wysokoporowate ale nie aż tak, żeby były szorstkie i trzymały same fryzurę.

      Usuń
  8. aaa! wyszło mi! trzecią metodą i przy pomocy ołówka :) ja jestem bardzo chętna na takie tutoriale :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie będą :) Pewnie bardzo powoli, ale będą się pojawiały :)

      Usuń
  9. Pięknie to wygląda.
    Ja najczęściej noszę rozpuszczone włosy, jak mam jakoś spięte to zawsze czuje jak coś mnie ciągnie itp., zbyt odzwyczaiłam się od spinania, jedynie bardzo luźny warkocz czasem noszę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też czasem coś ciągnie. Ale w rozpuszczonych włosach nie jestem w stanie funkcjonować poprawnie ;)

      Usuń
  10. Piękne te koczki, muszę spróbować u siebie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A spróbuj :) Nautilus bun potrafi naprawdę fajnie wyglądać. Niekoniecznie u mnie w dzień robienia tych zdjęć :D

      Usuń
  11. Super są te koczki, niestety moje włosy są jeszcze dużo za krótkie na takie kombinacje ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mały z górnej połowy włosów powinien wyjść :)

      Usuń
  12. Tak, proszę o więcej instrukcji! *-*
    Mam włosy trochę za ramiona, ale nie dochodzą do zapięcia od stanika
    i są za krótkie na tą fryzurę :C

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W takim razie będą :)
      A z górnej połowy włosów?:)

      Usuń
  13. A ten nautilus bun to nie miał niby polegać na tym, że niczym się go nie spina?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie :) W tym koku chodzi tylko o pętlę robioną wokół dłoni i zakładaną na podstawę. Brak spięcia już nie jest konieczny żeby kok był nautilusem :)

      Usuń
  14. Fajna taka spinka :D. Ozdabia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem lekko uzależniona od tych spinek. Ale minimalnie. Mam tylko 6 :D

      Usuń
  15. Super, ja chcę więcej takich wpisów! Gratuluję zamążpójścia, bo już chyba po ślubie, prawda?;) Posyłam serdeczne życzenia z pochmurnego Wrocławia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będą :)
      Dziekuję! :):) Już po ślubie. Czekam na zdjęcia i na pewno jakieś wrzucę :)

      Usuń
  16. Cześć:) Jak wrażenia po 7 wrześniu?:))Pozdrawiam serdecznie:):*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas wszystko idealnie. Tak jak chcieliśmy :) A u Was? :)

      Usuń
    2. U nas też, pogoda super, wszyscy zadowoleni, idealnie:)
      To fajnie, że się Wam udało:)

      Usuń
    3. U nas tylko mogło być dłużej. Zaczęliśmy o 16, o 2 pojechali ostatni goście, a ja się nie wytańczyłam :) :D

      Usuń
  17. Jezu, żeby moje włosy tak chciały ze mną współpracować, świetne te koczki są!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trzeba do nich dobrze zagadać. Ja mam wyraźnie napisane w umowie, nie ma współpracy we fryzurach to nie ma i odżywek. Umowa małżeńska to priorytet. Działa!

      Usuń
  18. Czy Twoje wlosy sa szkiste? Sa podobne do moich, od prawie roku zmagam sie z tym problemem i jest co raz lepiej. bylo o tym u Mysi ostatnio. poczytaj i wybacz moja sugestie. pozdrawiam !

    OdpowiedzUsuń
  19. *wlosy szkliste mialo byc, sorry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przeczytałam :)

      Nie jestem urażona ani nic, w żadnym wypadku. Świetnie zdaję sobie sprawę z tego, że moje włosy na dużej ilości zdjęć... dobra, na większości, wyglądają źle i gorzej niż źle :D Tutaj z resztą też, te na głowie są napuszone i dalekie od bycia gładkimi. To dlatego, że zazwyczaj czeszę się tylko palcami. A powinnam je wyszczotkować, chociaż do zdjęć ;):D

      W każdym razie przeczytałam, i to nie mój typ, definitywnie. Na ogół włosy w dotyku są gładkie i elastyczne, nigdy nie są gumowe jak przy przenawilżeniu. Dobrze reagują na proteiny (minimalna ilość), humentanty i emolienty. Bardzo szybko stają się mokre i bardzo szybko schną.
      U mnie to typowy przesusz plus naturalnie wysokoporowate włosy. I wygląda to jak wygląda :D

      Nie ma nic do wybaczania, bardzo dziękuję za podpowiedź! Cały czas wiem, że mogę się mylić, że jest 10% szansy, że to coś innego niż suche wysokoporowate włosy. Może jest jedna rzecz, którą robię źle?:) Cały czas szukam.

      Usuń
  20. *wlosy szkliste mialo byc, sorry :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Mam za krótkie włosy na takie fryzury .. .:(

    OdpowiedzUsuń
  22. Bardzo ciekawie to wygląda :)
    Muszę zainwestować w taką szpilkę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To akurat nie typowa szpila, tylko spinka :) Ale zainwestować warto. Flexi8 są świetne :)

      Usuń

Prześlij komentarz