Recenzja: Oliwkowa maska regenerująca Ziaja ~ Review: Ziaja regenerating olive deep treatment

Recenzja z krótką historią: zeszłam całe miasto w poszukiwaniu produktów Ziaji. Całe. Nudno nie było, z jednej apteki wyprosiła mnie pani sprzątaczka mówiąc "To nie drogeria!" Wracając do domu weszłam do osiedlowej drogerii (która teraz dołączyła do sieci Jaśmin) po pastę do zębów a tam Ziaja. Wszystko i dużo. Do twarzy, do ciała, do włosów. Pięć minut spacerem od miejsca, gdzie mieszkam. O ironio!

Znacznie później odkryłam sklep firmowy, w galerii Bielawy. Poszukajcie dobrze, wiele razy na facebooku ktoś pyta kiedy Ziaja otworzy sklep w danym mieście a obsługa opowiada, że taki sklep od dawna istnieje ;) W Toruniu są już dwa, drugi w Copernicusie :)

Najpierw pokażę Wam skład i to, co obiecuje producent  :)





A teraz porcja autorskich zachwytów.

Ta maska jest genialna. Genialna. Ma na mojej liście trzy serduszka. To tak jak sześć gwiazdek dla hotelu, biorąc pod uwagę moje włosy i wymagania. (Będę używała tego porównania, bo pasuje idealnie.) Nakładałam ją zawsze metodą wprasowywania (KLIK) i trzymałam na włosach około 30 minut. Czasem używałam balsamu Mrs Potters z melisą i witaminami jako pierwszej odżywki (kolejny niesamowity produkt. Czeka na recenzję :) ) i to dawało efekt idealny do kwadratu. (Za to kiedy użyłam przed Ziają balsamu Mrs Potters z Aloesem i Jedwabiem, nawilżającego, włosy zostały suche. Balsam jest kiepski i użyty jako pierwsze O w OMO psuje efekt nawet najlepszej drugiej odżywki czy maski.)

Maska świetnie dociąża włosy, w ten naturalny sposób, który lubię. Pomimo, że zawiera silikony nie daje sztucznego, plastikowego efektu. Sprawia, że włosy wyglądają na zdrowe, po prostu. "Właśnie wstałam z łóżka i taka jestem piękna,o." ;) Są bardzo gładkie, sprężyste i błyszczące. Włącznie z moimi końcówkami. To jedna z bardzo niewielu odżywek, które dają tak niesamowity efekt i to od razu po wyschnięciu włosów. Nie muszę czekać do rana.

A to wszystko za cenę 6 złotych :) 

_________________________

A review with a short story: I went through the whole city looking for products by Ziaja. The whole city. It was not boring though. I was kicked out from one pharmacy by a cleaner who said "It's not a beauty supply shop!" On my way home I entered a small beauty supply store (which later joined the Jaśmin chain of drug-stores) to buy toothpaste, and the shop was full of Ziaja products. A lot of... everything. Face stuff, body care, hair care. Five minutes away from where I live. Oh, irony!

Much later I discovered Ziaja's store in Bielawy Mall. Now there are two in Toruń, the other one in Copernicus.
Ziaja's products are available in many countries and their website is in several languages, if you are interested. http://ziaja.com/

First, I will show you the ingredients list and manufacturer's description, which I borrowed from http://www.zjashop.com.

Deeply regenerates hair without weighing it down. Strengthens and improves its natural resilience. Restores flexibility, softness and shine. Makes your hair look well-managed and healthy. Ensures long-lasting olive conditioning.
Key Ingredients:Provitamin B5 (d-panthenol), Olive Oil, Vitamin E
Features:Recommended for Dry & Normal HairDermatollogy and allergy testedNot tested on animalsHigh quality raw materials including ECO-certified materials
Rich in vitamin E and Essential Unsaturated Fatty AcidsGained by cold pressing of seeds from Olea europaea plantSlowly absorbs into the skin, which prolongs the time of product application.
And here's the ingredients list:

Aqua (Water), Cetearyl Alcohol, Cetrimonium Chloride, Dimethicone, Behentrimonium Chloride, Isopropyl Myristate, Polyquaternium-10, Olea Europaea (Olive) Fruit Oil, Panthenol, Sodium Benzoate, Parfum (Fragrance), Citric Acid, CI 42090 (FD&C Blue No. 1), CI 19140 (FD&C Yellow No. 5), CI 47005 (D&C Yellow No. 10), CI 16035 (FD&C Red No. 40). 

And now a portion of joy :)

This deep treatment is a genius. Genius. It has three hearts on my list. This is like six stars for a hotel, if you take my hair and expectations into consideration. (I will keep using this comparison, because it's perfect for the context.) I applied this DT using my method of pressing conditioners and masks in (CLICK for more information) and I kept it on for about 30 minutes. A few times I used Mrs Potters conditioner as the first one in the CWC (condition-wash-condition) washing method. It is another wonderful product (review under construction) and combined with the Ziaja DT it gave me perfect effect. Double perfection. (But when I used Mrs Potters Aloe vera and Silk conditioner, the moisturising one, as the first C in CWC, the hair was dry. That version of Mrs Potters conditioner is bad and it ruins the effect of every conditioner that I use as the second C.)

The DT adds weight and bounciness to the hair (which does not mean it weights hair down) in the natural way, which I like. Although it has silicones it does not give the artificial plastic effect. It makes my hair look healthy, just like that. "I have just gotten up, see how beautiful I am." ;) It's very smooth, bouncy and shiny, down to my ends. And I don't have to wait until morning, the effect comes as soon as the hair dries.

The price in Poland is amazingly low. 6 PLN is less than $2. But in the international Ziaja online store the price is higher.

Komentarze

  1. ja osobiście nie lubię odżywek Ziaji, ale ze względu na cenę lądują one na moich psach przed wystawą i działa na nich świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahahaha :D Niezły patent. Mój pies nienawidzi chemicznych zapachów, po wypraniu legowiska zazwyczaj je gryzie i rozszarpuje na strzępki w ciągu doby (poddaliśmy się i już tylko je wytrzepujemy), a ja sama lubię tylko niektóre produkty Ziaji do włosów. Na przykład nie przepadam za większością odżywek b/s bo są naładowane parafiną. Wolę naturalne oleje w kosmetykach jednak.

      Usuń
  2. zawsze odstrasza mnie coś w stylu 'do każdego rodzaju włosów', bo uważam, że co jest do wszystkiego to jest do niczego. ^^'
    Ale skoro tak zachwalasz... ;>>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też to nie przekonało na początku. Mam tak ze wszystkim, dokładnie :) Ale za tą cenę, krajowa firma... Zaszalałam :) I baaardzo się cieszę.

      Usuń
  3. Nie miałam jeszcze do tej pory żadnej ziajowej maski. To tym dziwniejsze, że prawei codziennie w drodze do domu mijam ich sklep firmowy :). Może pora to zmienić i zaryzykować?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może...? Jest dość tanio, opakowania w większości małe, nietrafioną maskę zawsze można zużyć do golenia nóg czy nawilżania skóry ;)

      Usuń
  4. Zainteresowałaś mnie! Nie myślałam, że któraś maseczka z ziai do włosów jest dobra, bo po tym jak rozczarowałam sie jedną z nich zraziłam się chyba do wszystkich, a tu dociążenie! Moje marzenie włosowe :) Chociaż po przejrzeniu skłądu to ja nie wiem, co w niej dociąża. Ale i tak wypróbuję, bo za tą cenę to nie szkoda!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sama jestem zaskoczona :)
      Ha, dlatego poza podstawami (wysuszające alkohole) nie analizuję składów. Gdybym to robiła, tej maski bym w życiu nie kupiła. Taka strata! :D

      Usuń
  5. Mam dostęp do tych masek więc pewnie się skuszę. Nie myślałam, że ta maski mogą być takie dobre.

    OdpowiedzUsuń
  6. też ją bardzo lubię, ale ostatnio pokochałam też kallos latte ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie z kolei Kallos Latte jest średni :( Ale tego się spodziewałam akurat.

      Usuń
  7. Muszę spróbować tej maseczki,nie miałam również balsamu Mrs Potters z melisą,a jestem jego ciekawa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Balsam jest zabawny :) Ma zupełnie inny skład od tego z jedwabiem (zielony) czy keratyną (różowy), jest do włosów suchych na końcach a tłustych u nasady. Brzmi to kiepsko, ale działanie ma ekstra :) Dobrze, że wzięłam butelkę na spróbowanie.

      Usuń
  8. No patrz, a ja je zawsze szerokim łukiem mijam... Może warto byłoby się skusić jednak.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo nie zapowiadają się szałowo. A jednak! :)

      Usuń
  9. Szczerze to nigdy nie myślałam o masce Ziaji, może ją zakupię na zimę bo planowałam sobie coś z silikonami dopakować do zbioru :)
    Ciągle nie mogę wyjść z podziwu jak Mr. Potters na Ciebie działa. Zwłaszcza że mówisz, że druga odżywka tej firmy działa cuda ! Może tu chodzi o sam aloes?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dramat. W każdej konfiguracji jest źle. A skład taki podobny do wersji z keratyną! Coś tu jest nie tak :( Sam aloes dodany do odżywek czy jako płukanka jest w porządku. Przerasta to moje zdolności analityczne.

      Usuń
  10. Ja bardzo lubię maseczkę ziajową w biało-fioletowym opakowaniu do włosów niesfornych :)
    Miałam oliwkową odżywkę i nie spisała się niestety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tę fioletową maskę też lubię. Ale jednak bardziej odżywkę!:)

      Usuń
  11. No to mnie nią zachęciłaś :D.
    Jak tylko wykorzystam swoje na pewno polecą po nią do sklepu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jestem ciekawa, jak zadziała :) Będę czekała na recenzję ;)

      Usuń
  12. A mnie jakoś one nie kuszą, nie wiem czemu :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Może dlatego, że polskie, tanie podejrzanie... Taki np. Kallos Latte niby jest 5x tańszy od tej maski ale jednak sporo osób go sprawdziło :D A o Ziaji mało kto pisze i nie wiadomo czego się spodziewać.

      Usuń
  13. A ja jakieś pół roku temu odkryłam u siebie firmowy sklep Ziaji, ale jakoś nigdy tam nie byłam. Teraz będę mieć idealną okazję. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ziaja powinna się lepiej reklamować... Kurczę, ja długo nie wiedziałam, że mam w mieście sklep firmowy. Teraz już dwa nawet. Rzadko widzę tam klientów, a szkoda.

      Usuń
  14. Nie miałam nigdy maski tej marki, ale w sumie poza sklepem firmowym nigdzie ich nie widziałam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małe osiedlowe drogerie to jest to! :)

      Usuń
  15. ja mam z ziaji odżywkę z masłem kakaowym o też jest fajna :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam maskę kakaową. Dość dobrze wygładzała a zapach się utrzymywał :)

      Usuń
  16. Ciekawa maska :0 Ale ja oliwy na włosach nie lubie :(

    Nominowałam cie do Libster Blog Award :) Zapraszam do zabawy :) WIęcej info tu http://totaletonmess.blogspot.com/2013/09/nominacja-do-libster-blog-award.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Już zabieram się za odpowiedź :)

      Usuń
  17. świetny blog ♥
    obserwujemy? ;)

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz