Recenzja: oliwka Hipp ~ Review: Hipp baby oil

Najpierw koniecznie o zapachu. Kocham pudrowy zapach produktów dla dzieci. Nie wiem czy to przypadkiem nie mój ulubiony. Ta oliwka pachnie właśnie tak – pudrowo, dziecięco. Po zmyciu zapach nie utrzymuje się na włosach. Dla mnie „niestety”, ale jest to dobra wiadomość dla osób, które nie chcą pachnieć jak niemowlak ;)

Nie do końca udało mi się wyrazić swój zachwyt zapachowy, ale z drugiej strony może to dobrze, że nie widać jak bardzo jestem uzależniona od wąchania tej oliwki. Jako jeden z kilku produktów spędziła jakiś czas na moim biurku po tym jak ją kupiłam. „Otworzyć, powąchać, w razie potrzeby czynność powtórzyć.”
Może przejdę do dalszej części recenzji…

Oliwka jest dość łatwo dostępna (Rossmann) i kosztuje, jeśli dobrze pamiętam, kilkanaście złotych. Poniżej 15 na pewno. Jest wydajna – rzadka, nie jest klejąca, dobrze się rozprowadza na włosach. Dozownik pozwala na odmierzanie nawet pojedynczych kropli.

Skład jest bardzo przyjazny. W końcu to tylko cztery elementy: olej słonecznikowy, olej ze słodkich migdałów, witamina E jako naturalny konserwant i środek zapachowy.

Oliwki używałam głównie do olejowania włosów na mokro – na wodę i na wcierkę Joanna Rzepa, która pomimo wygotowania alkoholu i świetnego działania oleju i tak podsuszyła włosy. Dokładne podsumowanie pojawi się we wpisie o olejowaniu na mokro, kiedy skończę testować tę metodę. Używałam w ten sposób już kilku olejów i mam prawie gotową opinię. W każdym razie w notatkach w punkcie opisującym olejowanie na mokro właśnie oliwką Hipp padają zdania „Zdecydowanie w pierwszej trójce wszystkiego, co do tej pory robiłam z włosami! Chyba nawet pierwsze miejsce.” oraz „Czytałam zachwyty nad produktami i domowymi sposobami u innych, ale mnie samej rzadko coś takiego się zdarza.”  Za to ten olej wyczarował niewiarygodny efekt. Włosy były gładkie, dociążone, błyszczące, włącznie z końcami. Zaznaczę, że nie chodzi o samą metodę, bo już z olejem sezamowym wcale nie było dobrze pomimo, że nakładałam do na mokro (KLIK). To kwestia nie tylko metody, ale i oleju. Oliwkę Hipp kocham. Na pewno do niej wrócę, kiedy przetestuję wszystkie oleje, które mam w domu i na liście.

 

Oto efekt olejowania oliwką Hipp na mokro, po 7 godzinach. Nie udało mi się uchwycić efektu włosów tak gładkich, że wydaje się, że są mokre.
~
That's my result of applying the Hipp oil on wet hair for 7 hours. I haven't managed to catch the smoothness of the hair. It was as smooth as if it was wet. 
 
 
 _____________________________

I have to start with the smell. I love the smell of baby products. I may say that it’s my favourite one. This baby oil smells divinely. The smell doesn’t stay on your hair after washing. Unfortunately for me, but it is a good news for those of you who do not necessarily want to smell like a baby ;)

I feel that I am not able to fully show my love for this smell. On the other hand it’s good, at least you don’t see how addicted I am to smelling this oil. As one of few products, it spent some time on my desk after I had bought it. “Open, sniff, repeat if you need to.”
Let me proceed…

You can get the oil at Rossmann. In Poland it’s for several PLN. Below 15 for sure. It’s efficient. Runny, but not sticky, easy to spread on the hair. It has a dropper, so you can precisely measure the amount.

It has really amazing ingredient list. After all, it’s just four items. Sunflower oil, sweet almond oil, vitamin E as a natural preservative and perfume.


My usual method of applying this oil was putting it on wet hair. It was either on water or on Joanna Rzepa (Turnip) scalp treatment after boiling the alcohol out of it. It still made my hair dry, though, despite the oil and no alcohol. I will post a detailed summary in an entry about oiling wet hair, as soon as I finish testing this particular method. I have used a few oils this way and I have an almost ready opinion. Anyway, in my notes about oiling wet hair with this oil I found such phrases as “It is definitely one of the top three things I have ever done to my hair! I think it’s the best treatment ever.” and “I have seen people amazed with ready and home-made stuff for hair, but it hardly ever happens to me.” This oil gave me that unbelievable effect. My hair was smooth, bouncy, shiny, down to the ends. I have to add that it’s not about the method alone, because sesame oil applied on wet hair was a mistake (CLICK) It’s about both, a method and an oil. I love this Hipp baby oil. I will surely go back to it as soon as I test all the oils I want to buy and use, and those I have at home.

Komentarze

  1. Ja póki co testuję zwykły olej rzepakowy ale ta oliwka kusi mnie niemiłosiernie i niedługo pewnie sie na nią skuszę :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie do Rossmanna zagoniła blogosfera :D Nie od razu, co prawda, ale jednak gdyby nie recenzje w ogóle bym na tę oliwkę nie zwróciła uwagi. Cieszę się, że dzięki niej odkryłam dział produktów dziecięcych w ogóle. Litrowy płyn do kąpieli za 15 zł, ha! :)

      Usuń
  2. widać po Twoich włosach, że kochają ten produkt :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właściwie to faktycznie, nie widać całego efektu ale w porównaniu do zdjęcia aktualizacyjnego z lipca włosy są w wyraźnie lepszym stanie ;) (Nawet biorąc pod uwagę fakt, że zazwyczaj nie ma takiego siana jak na tym lipcowym zdjęciu.)

      Zastanawiałam się czy ludzie mają inne włosy, większe szczęście, czy co, że zachwycają się tak produktami. Ta oliwka dała mi dowód, że efekt "szczęka w dół" istnieje i w moim przypadku :)

      Usuń
    2. Masz na imię Henryka?

      Usuń
    3. Nie. Ale super by było :)

      Usuń
  3. Ostatnio zastanawiałam się, czy nie kupić tej oliwki, ale mam jeszcze mnóstwo olejów. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja nie będę kusiła :) Na szczęście kosmetyki to nie ciuchy i nie zmieniają się co kilka miesięcy :) Przynajmniej większość nie. Chyba Hipp'owi z nudów nie przyjdzie do głowy zmieniać składu (na gorszy).

      Usuń
  4. bardzo ją lubię, ale dotąd stosowałam do ciała - nie pozostawia tłustej warstwy. Na ostatnich zakupach wahałam się między nią a Babydream dla mam i wybrałam tą drugą. Kupię ją jak będzie w promocji, w SP czasem się zdarza :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O. Nawet nie wiedziałam, że w SP jest ta oliwka. Za rzadko tam bywam ;)

      Usuń
  5. O nie, czyżbym nie próbowała jej jeszcze na włosy? Używałam olejku babydream na rozstępy dla mam, ale u niego podstawą jest olej sojowy - bardzo się lubiliśmy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak to możliwe? ;)

      Wydaje mi się, że moje włosy też lubią olej sojowy. Używałam balsamu pod prysznic babydream do mycia przez moment (próbowałam ratować skórę głowy ale efekt był odwrotny) i panowało względne szczęście. Kiedyś też spróbuję albo czystego oleju albo jakiegoś sklepowego opartego na nim :)

      Usuń
  6. Faktycznie efekt rewelacyjny. Zdradź mi co po kolei i w jaki sposób nakładałaś żeby uzyskać efekt jak na zdjęciu?
    Ja zużywam olejek brzoza i pomarańcza z Rossmanna, i widzę że mam już następnego kandydata =) Chociaż pudrowy zapach już mi się przejadł po szamponie babydream ( a dziś pierwszy raz myłam włosy szamponem ns, jak mi dobrze =D tylko pytanie czy olej domyty tak jak trzeba - włosy jeszcze schną, wkrótce wszystko się wyjaśni.)

    Zakład ze oliwka hipp da u mnie bardzo podobny efekt? Coś czuję że to się uda =)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już zdradzam swoje ciemne sekrety :]

      Opcja ambitna zawiera spryskiwanie wodą (źródlaną tudzież miękką kranówką) włosów. Opcja na leniwy dzień to po prostu moczenie włosów od uszu w dół pod kranem czy w misce wypełnionej wodą z butelki i odciskanie nadmiaru. A później nakładałam olej jak zawsze. Podzieliłam włosy na połowy i nałożyłam na każdą olej. Jak zwykle sporo, zwłaszcza, że na mokrych włosach, które i tak są od wody dużo ciemniejsze i już posklejane nie widać gdzie jest olej a gdzie jeszcze nie. Więc zaryzykuję stwierdzenie, że około 2 łyżek na każdą połowę włosów zużyłam.
      Później związałam włosy i chodziłam tak przez kilka godzin.
      Zmyłam oliwkę odżywką, jak zwykle. Raz. I voila. Nie wiem czy to zależy od włosów ale ta mieszanka olejów jest bardzo łatwa do zmycia :)

      Usuń
    2. Jaką odżywką ( dopytam dla pewności)? I co robiłaś z włosami gdy schły, to też ważne. Zostawiłaś rozpuszczone?

      Usuń
    3. Z tego co widzę w notatkach w maju (taa, trochę mi zajęło opublikowanie tych zdjęć ;) ) używałam jako odżywek, którymi mogłam umyć włosy odżywki regeneracyjnej Unique, któa wysusza włosy i balsamu Mrs Potters Ginko Biloba i Keratyna, który jest genialny :) Także była to któraś z tych odżywek.
      Schły jak zawsze rozpuszczone, nadmiar wody wsiąkł w koszulkę :)

      Usuń
  7. kiedyś wypróbuję :) z rossmanowego olejku nie jestem zadowolona ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Którego? Tego dla dzieci czy dla mam?

      Usuń
  8. Używałam wersji dla mam i nie zachwyciła mnie. Na razie męczę olej kukurydziany, ale ta oliwka czeka już na swoją kolej.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U mnie też czekała. Najpierw kupiłam babci, powąchałam, przepadłam, kupiłam sobie, postawiłam na biurku i wąchałam, czekając aż jakiś inny olej który wtedy kończyłam w końcu dobije dna :)

      Usuń
  9. Na pewno ją kiedyś wypróbuję jeśli tak dobrze sprawdziła się na Twoich włosach! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam :) Nie wnikałam (jeszcze) w porowatość i typy olejów, ale wydaje mi się, że u Ciebie też się sprawdzi :) Chyba nie jest to jakiś kontrowersyjny miks, w przeciwieństwie do np. oleju kokosowego :>

      Usuń
  10. ja kocham oliwkę Babydream, ale na Hipp też się kiedyś skuszę ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wydaje mi się, że mamy dość podobne włosy. Powinna się sprawdzić :) Która wersja Babydream działa tak świetnie? :)

      Usuń
  11. The ingredients list is wonderful! I'll keep my eyes open maybe I'll find this oil. Unfortunately I have no access to any Rossmann in my area.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I am sure that this oil is available elsewhere, too. It's not a Rossmann's brand (like Babydream is) so I am sure that Hipp sells their products through other shops :)

      Usuń
  12. Stosowałam tylko wersję Babydream na rozstępy, też świetny olejek :)
    Anomalia

    OdpowiedzUsuń
  13. Za każdym razem jak bywam w Rossmanie zapominam jej kupić, a tak bardzo kusi :<

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Będę Ci wysyłała przypomnienia co pół tygodnia ;)

      Usuń
  14. Jeszcze jej nie miałam :) wszystko przede mną :D

    OdpowiedzUsuń
  15. próbowałam ELD i Khadi i obie znikają ;x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Strasznie to dziwne. Powinny się przyczepić do keratyny i tam tkwić. :(

      Usuń
  16. Jeśli jesteś zainteresowana spotkaniem blogerek w Bydgoszczy-podaję link - http://hushaaabye.blogspot.com/2013/08/spotkanie-bydgoskich-blogerek-oraz.html

    OdpowiedzUsuń
  17. dziś kupiłam i mam nadzieję, że się nie zawiodę, a próbowałaś może olej łopanowy z czerwona papryką z GP? Obserwuję i zapraszam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A nie. Próbowałam ten z arganowym, ale tylko na długość:) Ten z papryką jest chyba typowo na skórę głowy, czyli nie dla mnie. ;)

      Usuń

Prześlij komentarz