Zdjęcia: cassia i szczotka jonizująca ~ Pictures: cassia and ion hair brush

Efekty cassii (nałożonej na 4 godziny tylko na długość. Różnicy w kolorze nie ma.), posiadania nowej szczotki jonizującej i aparatu fotograficznego, dobrej pogody i cierpliwego Pana Narzeczonego są następujące...
~
The effects of a cassia treatment (it lasted for four hours and I applied the mud on my length only. There is no difference in colour.), a new ionising hairbrush and a new camera, good weather and the patient Mr Fiancé are as follows...

1. Przed szczotkowaniem. Jest przesusz po cassii, bo nie miałam wody źródlanej żeby użyć jej do ostatniego płukania (KLIK). Dobra odżywka (Timotei Intensywna Odbudwa, stara wersja) dużo pomogła.
~
1. Before brushing. My hair was dry after the cassia treatment since I didn't have enough spring water to use it for the last rinse. (CLICK). A good conditioner (Timotei Intense Repair, the old version) helped a lot.



 
Na zdjęciu poniżej trzymam głowę prosto, bez odchylania do tyłu.
~

On the picture below, I hold my head straight, without leaning it backwards.




 W trakcie szczotkowania. ~ In the middle of brushing.



I po :) Zaczęło wiać i większego wygładzenia jakoś nie widać ;) A chciałam specjalnie wypróbować szczotkę na napuszonych i przesuszonych  cassią włosach. Wygładzenie jest zauważalne, ale czuć je znacznie wyraźniej. Włosy są gładkie jak szkło.
~
And after. The wind started blowing so you can't see the smoothness well. And I wanted to test the brush on hair that was dry and frizzy after cassia. The smoothing is noticeable, but the effect is better in terms of the touch. The hair feels as smooth as glass.





Komentarze

  1. napatrzeć się nie mogę, wiatr dodaje uroku, piękne zdjęcia *.*

    pewnie jestem ostatnia, ale gratuluję koleżanko filolożko! :D a co prawda jestem rocznik niżej i na innej filologii, ale miło w blogosferze spotkać kogoś "po fachu" :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję i dziękuję :)
      Też się cieszę kiedy natykam się na filologów w blogosferze. Ostatnio odnoszę wrażenie, że 3/4 blogerek studiuje kosmetologię, a filologów rzadko kiedy widać :)

      Usuń
  2. Cudowna długość :) I piękne tuje w ogrodzie :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) Komplement przekażę tujom i kuzynce, bo to jej ogród ;)

      Usuń
  3. Faktycznie dobry efekt :D
    Uwielbiam długość i blask Twoich włosów!

    OdpowiedzUsuń
  4. Jestem ciekawa szczotki! Po cichu liczę, że kiedyś taką dostanę w prezencie.. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak zapoznamy się lepiej, stworzę recenzję.
      Też jakiś czas myślałam, że dostanę ją w prezencie. W końcu kupiłam sama, a co :]

      Usuń
  5. Piękne!!!!Na ostatnim zdjęciu widać jak są zadbane i zdrowe:))

    OdpowiedzUsuń
  6. Odpowiedzi
    1. Dziękuję! :):) Tego się nie spodziewałam przeczytać :)

      Usuń
  7. Ale zdrowe, jak błyszczą!
    No i właśnie widać co Cassia potrafi zrobić z włoskami, za to ją właśnie kocham!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja już też ją kocham. Dojście do miłości zajęło nam jakieś 3 lata, ale w końcu związek się dotarł :D

      Usuń
  8. Uhuhuhuhuuu... Błyszczy *.*

    Dwa spostrzeżenia: nr 1. Kiedy masz kieckę wydaje mi się, że masz mega długie włosy, a kiedy masz spodnie... To nie to, że krótkie, ale tak normalnie :P nr 2. Chudzielec :P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo ta spódnica, którą noszę najczęściej ma podwyższony stan. Pewnie dlatego wygląda na to, że mam dłuższe włosy ;)

      Serio chudo jest? Zawsze myślałam, że wyglądam tak pośrodku :)

      Usuń
  9. na tych zdjęciach wyglądają jakby spokojnie były do kości ogonowej :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :):):) Niestety w rzeczywistości jeszcze jakieś 8 cm, czyli z rok poczekam.

      Usuń
  10. Fajnie, z taką długością masz wielkie pole do popisu z upięciami.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam, chociaż niestety wszystkiego też nie mogę zrobić, bo włosy są rzadkie. Wszystko, co składa się z więcej niż 2-3 warkoczy już nie wygląda dobrze, bo warkocze mam cieniutkie :( Ale jest masa innych fryzur :)

      Usuń
  11. Piękne masz włosy :) A jakie nogi ^^
    Podobaja mi się takie puszyste włosy. A fale masz po warkoczu czy naturalne? :) Jak na warkocz są zbyt miękkie a jak na naturalne bardzo regularne :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :):) O mamo, ależ mi samoocena skoczy. Zawsze miałam coś do swoich nóg. A tu komplement :)

      Fale są po nocnym kucyku. Nakładam kilka gumek jedna pod drugą :) Naturalne mam chyba drobniejsze :)

      Usuń
  12. Pieknie wygladaja, zwlaszcza na ostatnim zdjeciu :)

    OdpowiedzUsuń
  13. wooooow, co za długość <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Kobieto, jakie Ty masz długie włosy! (thank you, cpt. Obvious!)Ja co chwilę zmieniam zdanie: a to długie, a to krótkie a to średnie. Tylko koloru się trzymam.

    Korzystając z okazji, zwrócę się do eksperta: możesz polecić coś na plączące się włosy. Często robią mi się takie supełki :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za to u mnie chęć posiadania długich włosów to jedna z bardzo, bardzo niewielu niezmiennych rzeczy. A ruda bym chciała być, o rany...! Ale mi nie pasuje. *sigh*

      Na plączące się włosy, poza choćby centymetrowym podcięciem, dobre są silikony :) Szukaj w składach cudu o nazwie dimethicone. Nie tyle w szamponie ile w odżywce. Albo kup sobie jakieś fajne serum czy jedwab, byle bez alkoholu denaturowanego (czyli nie Avon i nie Biosilk). L'Biotica robi dobre serum. Jest w SuperPharm'ie. I Joanna Natura Silk też jest ok.

      Jak pozwolisz mi gadać o włosach, to to się może skończyć nie tyle źle ile wcale :D Już siedzę cicho, już :D

      Usuń

Prześlij komentarz