TAG od Leny ~ Lena's TAG

Jak zwykle z opóźnieniem, odpowiadam na pytania Leny ;) Dziękuję za otagowanie :):)

1. Wybierasz się w podróż dookoła świata i cały swój dobytek musisz zmieścić w plecaku. Jakie trzy kosmetyki weźmiesz?
Odżywkę do włosów (taką i do odżywiania i do mycia, np. genialną Mrs Potters), mleczko do twarzy i żel pod prysznic.

2. Gdybyś mogła zobaczyć jedno miejsce, niezależnie od kosztów i trudności, co by to było? Dlaczego?
Trudno mi odpowiedzieć na to pytanie. Nie mam marzeń związanych z podróżami w przestrzeni. W czasie to co innego ;) Jeśli za trudność uznamy zbudowanie maszyny czasu ;) (o kosztach nie wspominając) chciałabym zobaczyć dwór angielski w czasach elżbietańskich.

3. Co najbardziej chciałabyś zmienić w swoim zachowaniu?
Gdybym nie była skończoną pesymistką i nie przeżywała końca świata co kwadrans, żyłoby mi się lepiej. 

4. Gdybyś miała wpływ na światową modę, to co chciałabyś wprowadzić?
Styl romantyczny. Byłoby zwiewnie i koronkowo.

5. Ulubiony kosmetyk z "tych tanich" (wszelkie marki made by Kaufland, Rossmann, Lidl etc.)?
Nudna będę. Dobrze? Płyn micelarny z Biedronki.

6. Jedno zachowanie, którym Twój facet lub ktokolwiek bliski potrafi doprowadzić Cię do furii, choć obiektywnie nie jest to nic strasznego?
Patrzenie mi na ręce kiedy coś robię. Nieważne czy to siedzenie przy komputerze czy krojenie marchewki na zupę. Od razu się denerwuję, chociaż u narzeczonego akurat mi to nie przeszkadza.

7. Maniera blogowa, która Cię denerwuje, to?
Pisanie o włosach "włoski". Chociaż nie mogę znaleźć powodu, dla którego mnie to irytuje.

8. Gra o tron - oglądasz/ czytasz? Ulubiona postać?
Oglądam tylko fragmenty, narzeczonemu przez ramię, chociaż mam w planach najpierw książkę później serial. (Kolejka jest długa, niestety.) Lubię Sansę, bo nie widziałam, żeby robiła komuś coś złego. A mam wrażenie, że niewielu jest tam takich bohaterów.

9. Ulubione kwiaty? Jest jakiś powód?
Lubię róże. Wiem, że dla niektórych to już nuda i pospolitość, ale jeśli przejdzie się przez ten sposób patrzenia na nie, jednak znów wraca się do klasyki.

10. Znienawidzony przedmiot na studiach?
Na pierwszym roku przez łacinę byłam gotowa iść do dziekanatu i rzucić studia. Na drugim i trzecim roku  na szczycie czarnej listy był francuski. Nienawidzę, po prostu nie znoszę języków fleksyjnych. (I mówi to Polka ;) ) Co tydzień żałowałam wyboru lektoratu. Trzeba było iść na rosyjski.

11. Zniszczyłaś włosy DOSZCZĘTNIE i musisz obciąć je dość krótko (powiedzmy, że do połowy szyi). Histeryzujesz, czy jesteś zła, ale przechodzisz nad tym, do porządku dziennego?
O nie! Pomocy!
Pewnie dla wielu włosomaniaczek włosy są tylko pasją poboczną, obok na przykład fotografii, gotowania czy sportu. Ja zaraz wyjdę na smutną samotną dziewczynkę, która całe dnie spędza na patrzeniu na swoje włosy ale poza czytaniem są one moim głównym hobby. (Nie liczymy jedzenia Nutelli i spania...? Pewnie nie.) Gdybym musiała obciąć je na krótko byłoby mi... "smutno" to za mało powiedziane. Włosy przez większość ludzi nie są uważane za coś, co może stanowić ważną część czyjegoś życia. Weźmy więc podróżowanie. To byłoby tak, jakby osoba, która spędza całe życie na podróżowaniu i przygodach miała nagle zacząć mieszkać w mieście i pracować. Koniec wyjeżdżania. Zniknęłaby spora część mojego życia i nie ma mowy, żebym przeszła nad tym do porządku dziennego.

A teraz pytania ode mnie:)

1. Która z popularnych książek okazała się dla Ciebie po przeczytaniu kiepska? (Muszę się poskarżyć, że właśnie czytam "Wielkiego Gatsby'ego" i jestem bardzo, bardzo głęboko rozczarowana.)
2. Co jest Twoją ulubioną rzeczą na świecie? Może to być cokolwiek. Smak, pora dnia, czynność...
3. Jaka jest maksymalna długość włosów czy Twoich czy ogólnie, po której uważasz, że są one za długie?
4. Twoja ukochana książka, do której możesz wracać co miesiąc.
5. Kim chciałaś zostać, kiedy byłaś dzieckiem?
6. Utwór muzyczny, który chodzi Ci po głowie to...?
7. Ulubiona herbata albo kawa.
8. Czego nie umiesz robić? (Ostatnio uczę się zauważać takie rzeczy u siebie i przyznawać się do nich. Robienie zdjęć jest na pierwszym miejscu. Dalej opowiadanie dowcipów. I gotowanie. Właściwie gotowanie powinno być nawet przed fotografią.)
9. Czytasz regularnie jakieś czasopismo. Jeśli tak, to jakie?
10. Twoje ulubione uczesanie to...?
11. Na co teraz czekasz? Wakacyjny wyjazd, paczka od listonosza, wyjście do kina...?

Blogerki, których odpowiedzi na pytania chciałabym poznać to: Iris, Eter, Eve, Angel-a, WeronikaKamila ZielMichasia S., Makapaka, Gapa, Gabrysia i Mariolka
____________________

Late as always, I'm answering Lena's questions. Thank you for tagging me :):)

1. You go for a trip around the world. What are the three beauty products you take with you?
A hair conditioner (one that could wash and nourish my hair, for instance an awesome Mrs Potters conditioner), face cleansing milk and shower gel.

2. If you could see one place, no matter what are the difficulties and the cost, what would it be?
It's hard for me to answer this question. I don't have dreams related to travelling in space. If we take building a time machine as a difficulty ;) (not to mention the cost) I would like to see the English court in Elizabethan times.

3. What is the thing  in your behaviour you would like to change most?
If I weren't such a pessimist and I didn't go through the end of the world every fifteen minutes, my life would be much better, I suppose.

4. If you had the influence over the world fashion, what would you like to introduce?
The romantic style. I would make the world full of light fabric and lace.

5. What's your favourite cheap beauty product?
I will be boring. Ok? The micellar water from Biedronka.

6. What is the behaviour of your boyfriend or anyone that makes you furious, although objectively it's nothing bad?
Looking at my hands when I am doing something. No matter if it's using the computer or cutting carrots in the kitchen. I get irritated at once, unless it's my fiancé who stares.

7. The blog manner that irritates you is...?
Writing "hairies" about one's hair. But I haven't managed to find out why it irritates me.

8. Game of Thrones. Do you watch it or read it? Your favourite character is...?
I watch only fragments, over my fiancé's shoulder. I plan to read the books first and then watch the TV series, but the queue is long. I like Sansa, because I haven't seen her doing any harm to anyone. And I have the impression that there are only few such characters.

9. Your favourite flowers. Is there any reason why this particular kind?
I like roses. I know that for some people they are dull, but when you go over this point of view, you go back to seeing them as the classic flowers.

10. The class on your university you hate the most.
On my first year I was ready to go to the dean's office and drop the university because of Latin. On my second and third years, French was on top of the black list. I hate, I simply cannot stand inflective languages. (To think I am a Pole..;) ) I regretted choosing French every week. I should have chosen Russian.

11. You have ruined your hair, TOTALLY, and you have to cut it short. Let's say to neck length. You go crazy or, even though you are mad, you just get over it?
Oh no! Help!
I bet that for many hair lovers hair is just one hobby out of a few, like photography, cooking or sports. I will look like a sad, lonely girl who spends all days staring at her hair, but my hair, apart from reading, is my biggest hobby. (Sleeping and eating Nutella don't count, right?) If I had to cut it short it would be... "sad" is not enough. By the majority of the people hair is not considered as something that can be a great part of somebody's life. So let's take travelling as an example. It would be like forcing a person who spends all his or her live travelling to suddenly go back to a big city and start working. No travelling. A large part of my life would disappear and I certainly would not be able to just get over it.

Now it's time for my questions;)

1. Which of the popular books turned out to be poor after you read it? (I have to complain: I am reading The Great Gatsby and I am very, very disappointed.)
2. What is your most favourite thing? It can be a taste, time of the day, an activity... 
3. What is the maximum hair length after which you consider your own hair or hair in general to be too long?
4. Your beloved book that you can read every month.
5. Who did you want to be when you were a child?
6. The musical piece that sits in your head now is...?
7. Your favourite tea or coffee.
8. What is a thing that you cannot do? (Recently, I've been learning to notice such things and admit that I can't do them. Taking pictures is the first one. Then telling jokes. Then cooking. Or maybe cooking should actually be before photography...?)
9. Do you read a magazine regularly? If yes, which one?
10. Your favourite updo is...?
11. What are you waiting for now? A holiday trip, a mail-man, a night at cinema...?

The ladies I would like to tag are: IrisEterEveAngel-aWeronikaKamila ZielMichasia S.MakapakaGapaGabrysia i Mariolka.

Komentarze

  1. ciekawy blog, będę wpadać częściej :))
    mam konkurs więc zapraszam do wzięcia udziału :))
    +obserwuje; *

    maymiodek.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Hahaha, jedzenie nutelli powinno być za hobby uznane! Napiszmy o to petycję ;)
    Co do braku umiejętności to ja również nie potrafię ani robić zdjęć, ani opowiadać dowcipów. W sumie ludzie śmieją się z tego, jak bardzo ja je potrafię zepsuć...
    Aaa, można zapytać co studiujesz/studiowałaś, że tylu języków się uczyłaś? Ja lubię łacinę, francuski też nawet(ale przyznaję, gramatyka i wyjątki mogą zabić i wyniszczyć psychicznie).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Studiuję filologię angielską. Właściwie właśnie skończyłam I stopień ale w październiku zaczynam magisterkę, więc nie czuję, że skończyłam studia :) Po wakacjach zacznie się to samo... :D Łacinę mieliśmy obowiązkowo na I roku a do tego na II i III obowiązkowo lektorat. U mnie to nieszczęsny francuski :x

      Napiszmy petycję. Za jakiś napiszemy drugą o włączenie jedzenia Nutelli do dyscyplin olimpijskich :>

      Usuń
    2. Oh, angielski <3 Aczkolwiek czy Ty znajdziesz pracę? Zawsze wydawało mi się że po tym WIELKIM BUMIE na ludzi znających ten język limit się wyczerpał, a mimo to dużo moich znajomych w tym roku właśnie również wybiera takie studia.
      Mam nadzieję, że na moich też będzie obowiązkowo jakis lektorat i łacina.. swoją drogą ja się wybieram na romanistykę ;)

      Co do nutelli to wiesz, nie przesadzajmy. Myślę po prostu że w Konstytucji RP powinien się znaleźć zapis o obowiązkowym posiadaniu słoika w domu.

      Usuń
    3. Czuję, że limit się wyczerpał. Teraz już firmy nie potrzebują na przykład tłumaczy, bo większość pracowników ma obowiązek znać angielski i sami sobie radzą na wyjazdach czy konferencjach. Planuję zostać na uczelni ;)
      Na romanistyce, przynajmniej na UMK, łacina jest :] Obowiązkowo przez semestr. Ja po pierwszych kilku zajęciach byłam tak zakochana, że chciałam zacząć filologię klasyczną jako drugi kierunek. A później zaczęła się wojna z łaciną... :(

      Myślałam, że taka regulacja prawna już jest. Nie ma?!
      I gdzie my żyjemy...?
      Ale to nic. Ja wyrabiam normę za te gospodarstwa domowe, które nie mają swojego słoika zawsze na pokładzie.

      Usuń
  3. No to gratuluję;* Nie tylko dla mnie 7 września będzie szczęśliwy:))
    Też tak mówiłam, jeszcze tyle czasu:) a czas leci jak woda:) heh

    I pesymizm nas łączy i ulubiony kwiat:) Ciekawie:)

    Pozdrawiam serdecznie i gratuluję:):*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję :) I również gratuluję :)
      Ale z czasem co się stało to nie wiem. Nie wiem co się stało z miesiącami pomiędzy "a, jeszcze rok" a "o rany! tylko dwa miesiące?!" ;)

      Usuń
  4. Dzięki za otagowanie :)
    Punkt 6- mam tak samo :D

    OdpowiedzUsuń
  5. O tak! Też chciałabym stylu romantycznego :)
    Dziękuję za otagowanie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jak już zdobędziemy władzę nad światem będziemy współpracować w kwestii mody ;) :P

      Usuń
    2. Hu hu, a potem wybudujemy maszynę czasu, a co ;)

      Usuń
    3. :> Dziś wieczorem obejrzę Powrót do Przyszłości i zrobię notatki ;)

      Usuń
  6. Ja też najbardziej poparłabym Twój romantyczny styl :) Marzyć by było łatwiej :)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie,

    Malko

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Kupiłaś mnie punktem 7. - irytuje mnie dokładnie to samo i "Lubię Sansę, bo nie widziałam, żeby robiła komuś coś złego." - niewiele spotkałam osób, które właśnie za dobroć lubią bohaterów :) Za to nie znoszę Nutelli, a w punkcie 10. różnimy się zupełnie, bo studiuję filologię klasyczną, więc z łaciną mam do czynienia codziennie przez cały rok akademicki i trochę poza nim ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Muszę znaleźć przyczynę :) Ale za każdym razem jak widzę słowo "włoski" muszę sobie zgrzytnąć zębami :]

      Może żyję w idealnym świecie, ale chociaż w serialach i filmach chciałabym, żeby ktoś był dobry :) Teraz np. oglądam House of Cards i główny bohater bywa paskudny. Więc nie jestem fanką numer jeden ;)

      Ja serio po pierwszych kilku zajęciach chciałam zaczynać filologię klasyczną jako drugi kierunek. A później coś mi się w związku z łaciną zepsuło. I nastała wojna.

      Usuń

Prześlij komentarz