Moja kolekcja kosmetyków do włosów ~ My hair products collection

W kwestii makijażu i pielęgnacji ciała jestem minimalistką. Nadmiar mnie wręcz denerwuje. Podobnie z pielęgnacją twarzy.
Tylko jeśli chodzi o odżywki i maski do włosów, a teraz także półprodukty, mam sporą kolejkę produktów czekających na podróż do szafki łazienkowej :) Jeszcze dwa lata temu miałam maksymalnie 2-3 odżywki do używania po myciu + jedną przed. Dopiero kiedy się kończyły, szłam na zakupy. Później zrobiło się ich więcej. W urodziny (listopad) zaszalałam, zrobiłam większe zakupy a część masek (np. L'Bioticę) udało mi się dostać w promocji i za punkty w SuperPharm. Później wpadłam w blogosferę i recenzje. Tak skończyłam z pełną półką. Zimą obiecałam sobie, że dopóki nie skończę tego co mam, nie robię zakupów. Kika razy się wyłamałam, ale generalnie jest ok.

Jakiś czas temu miałam kilka produktów więcej. Była na przykład maska Biovax Latte, Stapiz Sleek Line czy odżywka Nivea Long Repair, odżywki i maski Ziaji. Wtedy nie zrobiłam zdjęcia. Ale nie było tego wiele więcej niż jest w tej chwili, w sumie maksymalnie 10 butelek/słoiczków.
Podkreślone produkty to te, których mam już kolejne opakowanie. 

~

In terms of make-up and body care I am a minimalist. Same with face care.
When it comes to hair conditioners and deep treatments, I have a nice collection of jars and bottles that are waiting to go to the bathroom closet :) Two years ago I had 2-3 conditioners to be used after washing and one before. When they were gone, I would go shopping. Then came more. For birthday (November) I went crazy, went for bigger shopping and got a few products on sale and for parnter programme points in SuperPharm. Then I found Polish blogs and all those amazing reviews. That's how I ended up with a full shelf. In winter I promised myself that I won't buy anything new before I finish the current stock. I broke the promise a few times, but generally I've been fine. 

A moment ago I had a few more products. For instance Biovax Latte deep treatment, Stapiz Sleek Line one or Nivea Long Repair conditioner, conditioners and DTs by Ziaja. I didn't take a picture then. But the collection was only minimally bigger than it is now. There were maybe 10 jars/bottles more.
If a product's name is underlined, it means that I have already had it and the bottle or jar here is not the first one I have bought.

Obecny zestaw łazienkowy 
Balsam Mrs Potters Gibko Biloba i Keretyna (rozcieńczony) jako pierwsza odżywka w OMO. Genialny również jako druga odżywka.
Szampon Natura Siberica Ochrona i Odżywienie (rozcieńczony)
Maska L'Biotica Biovax do włosów ciemnych
Maska Kallos Latte

Dzięki temu, że mam otwarte tylko 2 maski/odżywki do spłukiwania (używam ich tak samo), jeden szampon (poza tymi do zadań specjalnych) i jedną odżywkę ochronną przed myciem, całkiem nieźle udaje mi się nad wszystkim zapanować. Projektu denko nie będzie. Co nie znaczy, że kiedy kupię coś nowego z żelazną wolą odkładam to do szafki. I w ogóle nie czuję pokusy sprawdzenia tego na włosach. Dziś wieczorem. Albo zaraz! Nowa butelka czy słoiczek najczęściej spędza pół tygodnia na biurku i towarzyszy mi w czytaniu, pisaniu i ratowaniu świata. Czytam opis co chwila, cieszę się na efekty i wącham właściwie bez przerwy.
~
What I currently use
Mrs Potters Gibko Biloba and Keratin balsam (as the first C in CWC. Diluted.) Awesome also as the second conditioner.
Natura Siberice Protection and Nourishment shampoo (Diluted.)
L'Biotica Biovax deep treatment for dark hair
Kallos Latte hair treatment

Since I have only 2 deep treatments/rinse-out conditioners (I used them in the same way), one shampoo (apart from the special ones below) and one conditioner to protect my hair before washing opened at a time, I manage to control it all quite decently. There will be no 10 pan project. Which obviously does not mean that whenever I buy something new I put it right into the closet and I am not tempted to use it at once. A new jar or a bottle usually spends half a week on my desk, as my little helper when I read, write and try to save the world. I read the label every 10 seconds, I can't wait for the effects and I smell a product all the time.


Reszta szamponów
Szampon Natura Siberica Objętość i Pielęgnacja (czeka w kolejce)
Zapas szamponu chelatującego Johnson's Baby z lawendą
Alexandra Pix Shampoo, szampon dziegciowy. Jeszcze nieużywany, bo skóra głowy ma się lepiej.

The remaining shampoos
Natura Siberica Volume and Care shampoo (waiting to be used)
Chelating shampoo — Johnson's baby with lavender
Alexandra Pix shampoo, with tar. Unused yet, since my scalp is better.


Oleje. Kilka dni po tym jak zrobiłam zdjęcie przyszła paczka z ZSK, więc obecnie mam ich trochę więcej :)
Olejowe serum w sprayu II (Garnier Awokado i Karite + olej winogronowy z odrobiną rycyny + woda źródlana)
Olej kokosowy Parachute. Staram się go skończyć i więcej do niego nie wrócę.
Oliwka Johhson's Baby (tak, świadomie nakładam olej mineralny na włosy. Czasami.)
Oliwka Hipp 
Moja mieszanka oliwy z oliwek i oleju rycynowego

Oils. A few days after I took the pictures my order from ZSK came. So now I have a few more. 
Oil serum spray II (Garnier Avocado and Shea conditioner + grape-seed oil with a bit of castor oil + spring water)
Parachute coconut oil. When I finish it, I won't go back to it.
Johnson's baby oil. Yes, I do apply mineral oil on my hair. Sometimes.
Hipp Baby Oil 
My mix of olive oil and castor oil




Maski
L'Biotica Biovax do włosów suchych
L'Biotica Biovax Jedwab i Keratyna
L'Oreal Elseve Cement Ceramidy
Gliss Kur Oil Nutritive
Beauty Formulas Honey Treatment Wax
Ziaja Naturalna Oliwkowa Maska do włosów
Ziaja Intensywne Wygładzanie

Deep treatments
L'Biotica Biovax for dry hair
L'Biotica Biovax Silk and Keratin
L'Oreal Elseve Cement Ceramid
Gliss Kur Oil Nutritive
Beauty Formulas Honey Treatment Wax
Ziaja Natural Olive Oil deep treatment
Ziaja Intensive Smoothing deep treatment



Odżywki
Nightblooming Panacea Summer Blend
Nightblooming Panacea Original Blend
Mrs Potters balsam Aloes i Jedwab
Head & Shoulders odżywka jabłkowa Apple Fresh (kupiona dla zapachu)
Timotei Jericho Rose Moc i Blask
Timotei Intensywna Odbudowa
Timotei Jericho Rose Intensywna Odbudowa
Garnier Ultra Doux Morela i Olejek Migdałowy
Garnier Ultra Doux Awokado i Karite
Aussie 3 Minute Miracle Luscious Long 
Aussie 3 Minute Miracle Reconstructor
Aussie Miracle Moist
Fitomed Odżywka do włosów ciemnych
Nivea Hydro Care
Nivea Straight & Gloss

Conditioners
Nightblooming Panacea Summer Blend
Nightblooming Panacea Original Blend
Mrs Potters balsam Aloe vera and silk
Head & Shoulders Apple Fresh conditioner (I bought it for the smell)
Timotei Jericho Rose Strength and Shine
Timotei Intense Repair
Timotei Jericho Rose Intense Repair
Garnier Ultra Doux Apricot and Almond Oil
Garnier Ultra Doux Avocado and Shea
Aussie 3 Minute Miracle Luscious Long 
Aussie 3 Minute Miracle Reconstructor
Aussie Miracle Moist
Fitomed Dark hair conditioner
Nivea Hydro Care
Nivea Straight & Gloss


Przez to, że w praktyce zapas zajmuje całą półkę w szafce w pokoju, myślę, że mam tego sporo. Ale odkryta w styczniu polska blogosfera sprawiła, że zaliczam swoją kolekcję do średnich, blisko niewielkich :) I zużywam maski i odżywki szybko. 200 ml starcza mi na 4-5 użyć, więc nie jest to niewyobrażalny zapas.

~

Since it all takes one full shelf in a closet in my room, it seems a lot for me. But Polish beauty blogs, which I discovered in January, made me think I have a medium, close to small, collection :) And I use it all up rather quickly. A 200 ml bottle lasts me for 4-5 uses, so it's not like I have a stock that will last me for years.


Komentarze

  1. nie jest źle ;D ja mam 47 produktów do włosów ;x

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To o 11 więcej niż ja. A po zrobieniu tych zdjęć dostałam karton półproduktów :) Doszło około 30 rzeczy. Pocieszające, prawda?:)

      Usuń
  2. omg :) ja mam 3 maski , 2 odżywki, 5 szamponów :) chciałabym mieć taka kolekcje oczywiście stosować je i podziwiać efekty na włosach lecz finanse ograniczają:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mnie też, wbrew pozorom. Wszystkie zakupy planuję długo przed czasem... A większość z odżywek i masek to wielki łup urodzinowy :)

      Usuń
  3. Całkiem spora kolekcja :)
    Muszę w końcu kupić sobie balsam z Pottersa.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam! Bardzo, bardzo, bardzo. Sam działa tak świetnie, że aż... :) a jako pierwszy, polepsza działanie wszystkich odżywek użytych po nim.

      Usuń
  4. ładna kolekcja i niektóre kosmetyki bym przygarnęła do siebie :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Odpowiedzi
    1. "Spora" to chyba najlepsze określenie :)

      Usuń
  6. Odpowiedzi
    1. Ja też. Gdyby mieli je wycofywać, poleciałabym do każdego sklepu w mieście i kupiłabym największy możliwy zapas :)

      Usuń
  7. odżywki to mocne uderzenie na koniec posta :) a jak produkty aussie? przystaję obok nich w rossmanie, ale jakoś nie mogę się na nic zdecydować. a ciekawią ; )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze nie używałam :) Jak skończę Biovaxa (bo Kallos trochę postoi :D ) to chyba wezmę właśnie Aussie jako kolejną odżywkę. I dam znać :)
      Też byłam strasznie ciekawa, bo tyle dziewczyn ze Stanów je poleca... Ale jakoś boję się, że się rozczaruję. Nic racjonalnego. Tak tylko... Może za dużo się spodziewam.

      Usuń
  8. Chciałabym mieć tyle odżywek :D Ja już sporo wykończyłam i teraz mam tylko 5 :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to Ci w pewien sposób zazdroszczę. Bo sama bym czasem już chciała przetestować wszystko, co mam w domu i na liście i kupować tylko ulubione odżywki. Każdej po kilka opakowań. Raz w roku zakupy i spokój :) Ale to tylko czasem. Generalnie się cieszę na te wszystkie nieużywane nowości :)

      Usuń
  9. Nieźle;o ja na początku powiedziałam sobie, żeby ograniczać się do 3 odżywek/masek, w tym jakiejś jednej bazowej, żeby dodawać półprodukty. Tego dobrodziejstwa mam już więcej, jednak też staram się nie zwariować. Zawsze byłam (powiedzmy) rozważna i aż się we mnie gotuje, jak czytam, ze ktoś coś wyrzuca, bo zapomniał i się skończyła ważność;p

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja mam taką manię organizacji, że nie przeżyłabym spokojnie posiadania masy otwartych produktów :) A już w ogóle wściekam się jak cokolwiek mi się zmarnuje, chociaż kosmetykom się to nigdy nie zdarzyło.

      Usuń
  10. Przyjazna dla oczu kolekcja. Uwielbiam patrzeć na kosmetyki do włosów. To takie jakieś zboczenie, ale myślę, że nieskzodliwe, ale... te wszystkie opakowania są urocze <3
    Poza tym- mam kilka z używanych przez Ciebie kosmetyków :) Za to od dawna czaję się na kupno Biowaxa do ciemnych, ale... boję się przyciemnienia :D Z kolei słoiczek wax treatment z miodem mam, ale jeszcze nie używałam. Skusiłąm się na niego, bo różowy mi bardzo przypadł do gusu, a u mnie w mieście nie było.. to wzięłam wersję z miodem. Ciekawa jestem, czy się sprawdzi...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też lubię patrzeć :) Nawet u koleżanek zawsze rzucam okiem co mają ;)
      Biovax włosów nie przyciemni. Mi za to tak ładnie wydobywa rude tony. Udało mi się to złapać na zdjęciu, dodam jak będę pisała recenzję.

      Różowy i miodowy wax mi pasują (miałam tubki) ale awokado nie robił z włosami nic. A męczyłam słoik pół roku :D

      Usuń
  11. Aż miło patrzeć:) Być może niedługo wypróbuję oliwkę Johnson's Baby na swoich włosach, raz się żyje:)
    Ostatnio miałam Kallosa w rękach... ostatecznie wybrałam maskę tego samego producenta o znacznie bogatszym składzie, zdecydowanie emolientową.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Się pospieszyłam, jeszcze pytanie : Jak reagują Twoje włosy na oliwkę? Czym zmywasz, czym po niej odżywiasz?

      Usuń
    2. A ja co do Kallosa co chwila zmieniam zdanie :)
      Za to oliwka wpadła mi w ręce jako kolejny sposób na przeczekanie pomiędzy podcięciami końcówek. Nałożyłam kroplę na każdą połowę końcówek włosów po myciu i były tak miękkie i gładkie, że wtedy jeszcze żaden naturalny olej nie był w stanie tego dokonać (znałam za mało olejów i za mało metod olejowania). Nigdy później nie udało mi się tak dobrego efektu osiągnąć.
      Na całe włosy oliwki nie nakładam, w końcu to tylko parafina... Chociaż wiem, że nafta kosmetyczna niektórym daje fajne efekty.
      Chyba w końcu zużyję ją do ciała, bo używając kropli na końcówki, będę ją miała do emerytury :D

      Usuń
    3. Chyba nie będę próbowała nawet nakładać jej na całe włosy. Chociaż może... Na mokro... Zobaczę :)

      Usuń
  12. podbudowałaś mnie-mam mało tego wszystkiego :D 9 masek, 2 odżywki, 2 balsamy, 3 szampony... No mało mam tego! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajne uczucie, no nie? Mnie inni podbudowują swoją masą wszystkiego :D

      Usuń
  13. Trochę tego jest :D
    Ja za nim moje zapasy zużyję to trochę potrwa :P

    OdpowiedzUsuń
  14. Odpowiedzi
    1. "Spora" to jest naprawdę ładne słowo :)

      Usuń
  15. Gdybym miała tyle mazideł to nawet nie wchodziłabym do drogerii, dla mnie tego jest stanowczo za dużo.. Mam dwa szampony - jeden na wyczerpaniu, 2 maski - jedna na wyczerpaniu, 2 odżywki - jedna na wyczerpaniu a druga to ta mała aussie. 1 żel, 1 jedwab, i wielka butla wody brzozowej. Oleje mam dwa, z czego kokosowy raczej nie jest moim ulubieńcem. I chyba tylko tyle.

    Ale jeszcze jakiś czas temu było u mnie tego sporo więcej, chociaż nie tyle co Ty masz =) I już większość zużyłam, a zużywam zazwyczaj powoli - więc jest szansa dla Ciebie, tym bardziej jeśli masz takie szybkie tempo jak piszesz (mi byłoby szkoda aż tak szybko zużywać mazidła).

    Hm, może powinnaś zacząć kupować droższe kosmetyki? Wtedy na pewno robiłabyś mniejsze zapasy =P

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przy droższych nie miałabym za co kupić jedzenia chyba :) Maska 200 ml za 30 zł to już trochę za dużo, biorąc pod uwagę fakt, że na miesiąc potrzebuję takich 4-5 :) 120 zł na miesiąc to dużo za dużo.
      Nie mówiąc o prawdziwych profesjonalnych maskach np. L'Oreal, za 100 zł tylko 200 ml.

      Z resztą mnie ta ilość bardzo nie przeszkadza. Więcej bym na raz mieć nie chciała, bo to już jest nie do opanowania. Ale mniej... z dwoma odżywkami musiałabym co 2 tygodnie iść do drogerii :D

      Usuń
  16. ale dużo tego wszystkiego masz ;)
    kiedy już zużyłam większość produktów do pielęgnacji włosów znów zrobiłam kolejny ich zapas... błędne koło

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dużo :) Ale wszystko pod kontrolą.
      Jak to skończę, planuję robić tylko miesięczne zapasy odżywek/masek. Szamponu większe, bo muszę zamawiać przez Internet. Mam nadzieję, że znów nie wpakuję się w pełną szafkę... wszystkiego.

      Usuń

Prześlij komentarz